Dodaj do ulubionych

MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 203...

21.08.09, 16:07
"Dokument zakłada również, że najpóźniej pod koniec 2013 roku
zostanie zawarty kontrakt na budowę pierwszej elektrowni jądrowej"

czyli za kolejnej kadencji, kto inny bedzie rządził i co innego
postanowi. Polskie rządy uwielbiają produkować "dokumenty"
świetlanego rozwoju, potem jest odtrąbienie sukcesu, a po prau
latach nikt już o nich nie pamieta.
Obserwuj wątek
      • tarura Departament energii atomowej do likwidacji 21.08.09, 16:41
        Energetyka jądrowa w Polsce nie istnieje

        Będzie elektronia, może być departament
        tymczasem darmozjadów na bruk lub pod most

        Jedyne co robią, to biorą grubą kasę i
        prognozują świetlaną przyszłość
        (skąd my to znamy? z czasów słusznie minionych!)
        • absurdello Powiedziałbym nawet atomistycznie ... 21.08.09, 18:15
          promieniują optymizmem

          A docelowo, będzie 100 elektrowni a nawet 1000, przecież tyle mamy
          miejsc gdzie promieniowanie jądr.. słoneczne nie dochodzi,
          nieprzebrane zasoby uranu i jeszcze więcej pustotanów do
          przechowywania produktów poelektrownianych, bogaci jesteśmy tak, że
          nawet na 2453 elektrownie nas stać

          A poza tym to konieczność, bo przecież jeszcze tyle tablic
          reklamowych jest nieoświetlonych i tyle telewizorów plazmowych do
          zailenia (w końcu g...ny program na plaźmie wygląda soczyściej,
          skórkę na gie widać lepiej, więc i energii więcej trzeba) !!
            • bonobo44 bombowo • • • 28.08.09, 16:10
              "Koszt samego paliwa w warunkach amerykańskich stanowi dla
              elektrowni jądrowych 27%"
              http://www.gigawat.net.pl/article/articleview/269/3/32/


              27% ze 130 mld zł (a tyle ma kosztować polska el.at. o mocy 6 GW)
              forum.gazeta.pl/forum/w,30,99271937,99342390,Droga_energia_z_atomu.html

              to 35 mld zł (!!!)

              tyle jest warta cała nasza roczna produkcja węgla!
              • bonobo44 Rosnący deficyt paliwa jądrowego ! 01.09.09, 17:39
                oto dowód:

                "Indyjski sektor energetyki nuklearnej cierpi od dawna na brak
                wystarczających dostaw paliwa jądrowego. Z tego powodu elektrownie
                atomowe pracują wykorzystując jedynie kilkadziesiąt procent swych
                możliwości."
                [str 135 dzisiejszej Telegazety TVP1]

                jak to się ma do buńczucznych zapewnień niektórych domorosłych
                ekspertów, że paliwa jądrowego starczy dla wszystkich chętnych do
                końca świata lub jeszcze dłużej (a w każdym razie na dużo dłużej niż
                np. węgla)???
        • w_u_j_e_k W Polsce nie powstaną elektrownie atomowe 21.08.09, 19:37
          Oczywiście najlepszym rozwiązaniem dla energetyki była by budowa elektrowni
          atomowych.
          W Polsce elektrownie atomowe jednak nie powstaną.
          Nie jestem bynajmniej przeciwnikiem energetyki jądrowej, czy
          jakiejkolwiek innej chce tylko popatrzeć na problem rozsądnie.
          Dlaczego w naszym kraju nie powstanie elektrownia jądrowa. Powodów
          jest wiele, wskażę kilka.

          1. Sprzeciw społeczny.
          W Polsce najbardziej akceptowanym a wręcz oczekiwanymi są inwestycje
          drogowe. W Augustowie ludność domaga się od lat obwodnicy, oczekuje
          tej inwestycji jak manny z nieba a mimo tego garstka ekologów-
          rozrabiaczy była w stanie zablokować tę inwestycję. Powstaje więc
          pytanie, jak obroni się inwestycja która będzie mieć przeciwko sobie
          nie tylko ekologów ale i znaczną część społeczeństwa? Odpowiedz jest
          prosta, nie obroni się. Nawet zwolennicy elektrowni atomowych nie chcą by w
          pobliżu ich miejsca
          zamieszkania taka elektrownia powstała. Chociażby ze względu na spadek wartości
          nieruchomości wynikający z
          sąsiedztwa elektrowni atomowej.

          2. Konieczność redukcji emisji CO2.
          Pozornie konieczność ograniczenia emisji CO2 jest czynnikiem
          sprzyjającym budowie elektrowni jądrowej. Jednak ograniczenie emisji
          wymagane jest już teraz a elektrownia jądrowa może powstać nie
          wcześniej niż za 15 lat - zakładając sprzyjający scenariusz i
          dostosowanie ustawodawstwa jeszcze w tym roku. Tym samym pilne jest
          inwestowanie w technologie dające szybki efekt. Przy skąpych
          środkach jak wiadomo nie na wszystko starczy.

          3. Czas inwestycji a możliwości finansowania
          Na świecie buduje się coraz więcej nowych reaktorów. Producentów
          jest niewielu i ich portfele zamówień są na wiele lat wypełnione.
          Nikt nie zrobi dla nas wyjątku i nie sprzeda nam reaktora "spod
          lady". Długi czas inwestycji to kłopoty z finansowaniem, co jest
          oczywiste i nie wymaga tu rozwinięcia.

          4. Fizycy jądrowi
          Specjaliści z dziedziny fizyki jądrowej okażą się kulą u nogi
          energetyki jądrowej. Oczywiście emanując entuzjazmem do pomysłu
          budowy reaktora doprowadzą do upadku projektu poprzez zakulisowe gry
          o to kto wyrwie z tego tortu najwięcej dla siebie. Rychło okaże się, że
          potrzebne są pieniądze na badania,
          granty i opracowania o które środowisko będzie toczyć boje. A tym samym
          zasadnicza rola tego środowiska,
          tj. edukacja przyszłych kadr oraz
          społeczeństwa będzie leżeć odłogiem. Zresztą już leży.

          Jak napisałem problemów i przeciwieństw na drodze do budowy elektrowni jądrowych
          jest znacznie więcej, stad też wyrażam swoją daleko idącą wątpliwość w realność
          planów budowy elektrowni jądrowych.
          • abccbaabccba Re: W Polsce nie powstaną elektrownie atomowe 21.08.09, 21:30
            Po pierwsze - nie elektrownie atomowe - ale elektrownie
            jądrowe. Mała różnica, ale taka jak między koksem a plutonem.

            Po drugie - elektrownie jądrowe z paliwem rozszczepialnym to
            paranoja. Konieczne jeżeli nie ma innych źródeł energii, ale to chore
            w samych założeniach i generujące zagrożenia na następne pół miliona
            lat.
            Po trzecie - do budowy elektrowni "uranowych" nie potrzeba fizyków.
            Potrzebna jest - i to od zaraz (tego od Polski domaga się Europejska
            Komisja) - lokalizacja składowisk odpadów radioaktywnych. Bez tego
            nawet nie ma co marzyć o "atomie".

            Po czwarte - jest szansa na tanią i czystą energię. Wic w tym, że
            potrzeba jeszcze około 50 lat na badania nad tokamakami, a ropa
            skończy się za jakieś 40 lat.
            • absurdello My, nie mając pieniędzy, pchamy się w atom, a Niem 22.08.09, 05:45
              cy mając pieniądze od atomu uciekają (ciekawe dlaczego ;). Planują
              do 2020 odejść od energetyki jądrowej. A dodatkowo umyślili sobie
              Słońce nasze doić:

              www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1399317&sid=636255f11c3a4d42f5b9943e1f14b1f9

              www.youtube.com/user/SolarparkLieberose
              www.youtube.com/watch?v=qfFrI7OLxjM


              A i tu warto poczytać o realiach atomowych a raczej nierealiach


              www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/atomowe;plany;rzadu;sa;nierealne,98,0,453218.html
                • bonobo44 Księzycowa ekonomia atomowa 22.08.09, 10:59
                  dyrektor departamentu energii jądrowej w MG Zbigniew <<Kamieński
                  zauważył jednak, że docelowo "tylko trzy elektrownie się nie
                  opłacają">>

                  oczywisty sposób nakłady 120 miliardów na te 3 elektrownie
                  doprowadzą do zrujnowania z braku środków
                  istniejących elektrowni - w efekcie - przy czarnym scenariuszu -
                  łączna moc Polskich elektrowni może spaść nawet 10-krotnie!
                  prosta modernizacja istniejących za te same środki moze spowodować
                  spadek emiosji CO2 o połowę lub wzrost mocy o połowę,
                  co zapewni zaspokojenie zapotrzebowania nawet przy najbardziej
                  optymistycznym rozwoju:

                  <<zapotrzebowanie na prąd wzrośnie do 2030 roku o 55 proc, jednak
                  przy założeniu, że PKB wzrośnie do tego czasu trzykrotnie (średnio 5
                  proc. rocznie).>>


                  z artykułu
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,6781711,_Polska___Elektrownia_atomowa_w_Zarnowcu__To_pewne.html

                  wynika, że z powodu z polskiej atomówki za prąd będziemy
                  płacić realnie ponad dwukrotnie więcej, niż gdybyśmy jej nie
                  wybudowali...
                  i nic w tym dziwnego przy tak astronomicznych kosztach jej budowy:
                  130 mld zł. to 44 mld USD !
                  to 10 razy więcej, niż koszt nowoczesnych elektrowni węglowych o tej
                  samej mocy...

                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/w,30,97379802,99220598,W_Polsce_powstanie_nowoczesna_elektrownia_weglowa.html
                  • 0.tech Re: Księzycowa ekonomia atomowa 22.08.09, 13:15
                    No nie tylko nie bonobo44...

                    Btw w twoim linku NIC nie ma... Nie wiem skad masz swoje wyliczenia, bo ja moge
                    przedstawic ci swoje. Baa jakbys nie pamietal to pisalem, ze budowa elektrowni
                    atomowych nie bedzie finansowana przez panstwo tylko przez prywatnych inwestorow.
                    • bonobo44 Droga energia z atomu 23.08.09, 21:24
                      0.tech napisał:

                      > Nie wiem skad masz swoje wyliczenia


                      Przytaczam pełną informację wraz z linkiem:

                      <<Droga energia z atomu
                      PAP, ab2009-07-06, ostatnia aktualizacja 2009-07-06 07:11
                      Prąd z elektrowni atomowych może kosztować prawie dwa razy więcej
                      niż z węgla czy gazu, ostrzega "Rzeczpospolita", która dotarła do
                      analizy wykonanej na zlecenie Polskiej Grupy Energetycznej.

                      Wynika z niej, że megawatogodzina energii uzyskiwanej z węgla lub
                      gazu będzie (w porównywalnym okresie) kosztowała ok. 370 zł. Podobna
                      ilość energii otrzymywanej z atomu może kosztować 690 zł. Taki może
                      być efekt zaciągnięcia kredytu na budowę "jądrówki", oprocentowanego
                      w wysokości 7 proc., z okresem spłaty rozłożonym na 15 lat po
                      zakończeniu prac.

                      Energetyka jądrowa mogłaby być tańsza tylko wtedy, gdyby budowa
                      elektrowni nie była finansowana kredytem, podkreślają eksperci. To
                      jednak wydaje się nieprawdopodobne, zważywszy fakt, że budowa
                      elektrowni jądrowej o mocy 6 tys. megawatów może kosztować od 105 do
                      130 mld zł.>>
                      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,6791141,_Rz___Droga_energia_z_atomu.html
      • Gość: noe88e Re: Najwyższa pora! Precz z górniczym lobby IP: 131.152.84.* 21.08.09, 16:22
        To górnicze lobby jest wrogiem kraju. Gdyby nie oni to nawet energia ze spalania
        węgla byłaby tańsza, bo węgiel sprowadzany statkami z Australii, gdzie jedna
        osoba kopie go wielką koparą jest sporo tańszy niż nieefektywnie wydobywany w kraju.
        Na pensje górników, tzw. "działaczy związkowych", urzędników, na naprawy szkód
        górniczych, leczenie górników po wypadkach pieniądze idą z naszych kieszeni.
        Czysta strata.
        • noducks Re: Najwyższa pora! Precz z górniczym lobby 21.08.09, 19:51
          wegiel z importu z takich krajow jak ukraina, rpa czy australia jest
          TROCHE tanszy niz krajowy, dlatego, ze mamy wlasne wydobycie. jesli je
          zlikwidujemy, importowany wegiel bedzie nas kosztowal DROZEJ i nic nie
          zrobimy, bo nie bedziemy miec wyboru. zapewniam cie, ze gdybysmy mieli
          dosc duze zloza gazu, to rosjanie tez by go nam chcieli sprzedawac
          taniej. nie mamy
          • jacggg Re: Najwyższa pora! Precz z górniczym lobby 21.08.09, 20:47
            Oczywiście, że rezygnując z własnych zasobów obetniemy gałąź, na której
            siedzimy. Tylko idiota może pisać o polskim górnictwie jako największym wrogu,
            niestety ale musiałem tak napisać.

            Nie tylko Gazprom potrafi wykańczać konkurentów i monopolizować rynki.
        • mamagra Re: Najwyższa pora! Precz z górniczym lobby 21.08.09, 23:24
          Racja, święta racja. Święte krowy rodem z PRLu. Wtedy, gdy węgiel był na świecie
          praktycznie podstawowym źródłem energii, stworzono mit górnictwa, jako maszyny
          napędowej gospodarki. Zamiast pracować nad rozwojem technologii
          energooszczędnych, wydobywano coraz więcej węgla i wciskano narodowi kit, że tak
          musi być. I takie przekonanie tkwi dotąd w myśleniu przeciętnego Polaka. Co się
          stało z kopalniami angielskimi? Zwyczajnie zamknięto a gospodarka rozwija się
          nadal. Długo jeszcze będziemy gonić świat, jeśli nie zmieni się sposobu myślenia
          o roli i znaczeniu nauki i rozwoju technologii w Polsce. Ręce opadają, gdy się
          słyszy i widzi naszych decydentów różnej maści politycznej. Kołtuństwo, tępota i
          interesowność, od lewa do prawa, bez względu na poziom wykształcenia, tytuły,
          stopnie naukowe i publikacje naukowe.
          • jacgg Re: Najwyższa pora! Precz z górniczym lobby 22.08.09, 00:24
            Przeczytaj coś poza bryk.pl, zanim zaczniesz o mitologii rozprawiać i łapkami
            wymachiwać.

            W UK "zwyczajnie zamknięto" kopalnie - i tylko te NIERENTOWNE, bo odkryli
            ogromne złoża ropy na swoim szelfie Morza Północnego.
            Słyszałeś kiedyś chociażby o UK Coal - wciąż wydobywającym 10 mln ton węgla
            rocznie i dostarczającym 7% energii elektrycznej w samej Wielkiej Brytanii?
            Dlaczego jedne z największych brytyjskich firm to Rio Tinto i BHP Billiton -
            zajmujące się... No, zgadnij czym? Rio Tinto jest największym na świecie
            koncernem wydobywającym ...węgiel. BHP Billiton jest w ogóle największym na
            świecie koncernem wydobywczym (różnych surowców, oprócz węgla).

            Ponieważ Brytyjczycy odkryli w ww. szelfie bogate złoża także węgla więc sami
            obecnie prowadzą intensywne prace nad rozwojem metod podziemnego zgazowania węgla.

            USA wydobywa miliard ton węgla rocznie, Chiny jeszcze więcej. Australia - 260
            milionów ton. Zagadka dla Ciebie, mądralo: ile wynosi wydobycie w Polsce i na
            Ukrainie?

            Lejesz wodę o "świętych krowach", i nic więcej. Nie masz pojęcia bladego, o czym
            usiłujesz pisać.
      • Gość: z A jakie to ma znaczenie? IP: 217.98.20.* 21.08.09, 16:57
        Jeśli URE zrobi co do niego należy, a nasza sieć energetyczna
        zostanie zintegrowana z EU, to jakie ma znaczenie, kto będzie
        właścicielem? Już i tak sporo energetyki jest sprywatyzowanej.
        Bardziej istotne jest to, kto będzie miał pod ręką wyłącznik, żeby
        nie było jak teraz z gazem, który dostawca może sobie zamykać według
        swojego politycznego widzimisię. Albo "renegocjować" wieloletnie
        kontrakty (to po kiego grzyba je zawierał?!). I dlatego ruscy swoje
        propozycje z elektrownią atomową w Kaliningradzie mogą sobie w buty
        wsadzić, przynajmniej będą wyżsi ;P
      • Gość: gugcia0 czego to juz przez te swoje 50 lat nie slyszalem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.09, 17:42
        w PRL plany byly gotowe na 25 lat do przodu,komisja planowania wiedziala juz w
        1979 roku co bedzie w roku 2000, tylko papieru toaletowego nadal nie bylo, a
        potem,po 1980 jeszcze paru innych rzeczy,potem w III RP mialo byc 3 mln
        mieszkan, po 100 milionow dla kazdego,3 tys km autostrad,euro w 2011
        roku,laptopy dla biednych,doplaty do nowych aut,rozne cuda.Teraz do tej listy
        dopisuje od razu 3 elektrownie atomowe - typowe dla nas, nawet na jedna nas nie
        stac ale od razu trzy,moze piec albo dla rownego rachunku 10, why not?
      • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 17:47
        Francuzi na dobrego konia postawili, ale mają wszystko rozegrane kompleksowo:
        własny uran za półdarmo ze swojej kolonii afrykańskiej - Nigru (ogromne zasoby),
        zazdrośnie strzegą tam swojej wyłączności (niedawna awantura z Chińczykami, gdy
        Ci zapuścili tam sondę). Konsekwentnie jadą - wywalczyli sobie w niemal
        ogólnoludzkim konsorcjum (skupiającym USA, UE, Rosję, Japonię, Chiny!) budowę
        reaktora SYNTEZY wodorowej (projekt ITER) - u siebie.

        Naszym surowcem jest węgiel ciągle w bardzo dużych ilościach, podobnie na
        Ukrainie
        . Prawdopodobnie od atomu nie uciekniemy (choć powodzenie samego
        projektu ITER - co byłoby bodaj rozwiązaniem niemal idealnym i wystarczającym
        całej ludzkości aż po jej kres - nie jest przesądzone) - jednak pamiętajmy o
        problemie krótkiej kołdry.

        Oby nie skończyło się tak, że znowu damy Francuzom zarobić (już kapitał
        francuski, nota bene w niemałym stopniu państwowy - ma bardzo wiele do
        powiedzenia w polskiej energetyce, dojdzie zapewne kolejny francuski potentat -
        tym razem atomowy, czyli AREVA) - a kolejną gałąź rodzimego przemysłu
        obetniemy (wraz z szansą na własne czyste technologie węglowe
        oparte na
        naszych własnych zasobach
        - technologie, którymi żywotnie byłyby
        zainteresowane oprócz Ukrainy - np. Chiny czy Indie, nawet USA i nie tylko -
        może nas w tym wesprzeć Bruksela!).

        Elektrownie jądrowe są bardzo drogie - będą budowane prawdopodobnie przez
        koncern francuski (i on będzie później zarabiał na produkcji energii, kapitał
        francuski w istotnym stopniu będzie praktycznie decydował o cenach energii w
        Polsce), do reaktorów jest ogromna kolejka - i praktycznie cały uran będziemy
        musieli importować (ceny raczej nie będą spadały...)


        Będziemy kupować licencje, importować surowce (czyżby też z Francji - nigeryjski
        uran wzbogacony we francuskich wirówkach?) i transferować zyski do central
        zagranicznych (głównie francuskich)...
        Taka "przyjaźń" jest BARDZO KOSZTOWNA, Francja słono każe nam za nią zapłacić
        ("przyjaźń" francuska bywa droższa nawet od amerykańskiej, jak się zdaje).

        Nie lekceważyłbym też geotermii na naszym terenie - Polska ma tu
        znakomite warunki podobno, wyjątkowe. To są nasze zasoby!
        • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 18:02
          Ja w żadnym wypadku nie aspiruję tutaj do wydawania jakichś opinii (to jest
          tylko forum internetowe), nie mam wiedzy, trochę mieszam różne kwestie w
          szczegółach, budując być może nieco bełkotliwe uogólnienia - ale zdrowy rozsądek
          podpowiada, że własne zasoby i rodzimy wyspecjalizowany przemysł są lepsze od
          importowania wszystkiego jak leci. Źródła energii mają znaczenie strategiczne
          dla państwa, to jest podstawa naszej egzystencji.

          Na miarę naszych skromnych możliwości powinniśmy tego bronić (mamy rodzime
          przedsiębiorstwa z branży górniczej, które stać na wiele - np. giełdowy Kopex,
          jedna z trzech największych na świecie firm budujących całe kopalnie - czy tego
          rodzaju polskie firmy nie mogą uczestniczyć w rozwoju czystych technologii
          węglowych, ze wsparciem państwa polskiego i Brukseli?).
          • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 18:09
            Czyste technologie węglowe to jest coś, o czym Europa słucha z dużym
            zainteresowaniem - kolejna możliwość dywersyfikacji źródeł energii, w oparciu o
            ciągle spore, istniejące zasoby na jej terenie. Szansa na polskie specialite de
            la maison nie tylko w Europie. My się na górnictwie znamy, wbrew pozorom. Z
            węgla można robić gaz jeszcze przez jakieś sto lat na naszym terenie, w
            ilościach hurtowych w skali międzynarodowej. A problemy z gazrurkami narastają.
            • absurdello Ja tam nie chcę żadnej francuskiej technologii 21.08.09, 18:36
              z racji wykonywanego zawodu byłem przy uruchamianiu ich niektórych
              wyrobów z dziedziny elektroniki. Za koszmarne pieniądze dostaliśmy
              bubel do uruchamiania przez długie miesiące, nad którym sam
              producent nie panował za to te same części zamienne pochodzące od
              tego samego producenta elementów były u producenta sprzętu od 4 do
              10 razy droższe (na szczęście dało się znaleźć dostawców właśnie od
              4 do 10 razy tańszych na te części, których w tym urządzeniu jest
              dużo i są podatne na uszkodzenie. Już nie wspomnę o tym jak się do
              nas odnoszono (kolonialne odruchy to Francuzi mają w genach chyba).

              Z innych przykładów "technologii" francuskiej na eksport to np.
              system naprowadzania w Mirosławcu (i sparawa CASY), której producent
              nie był w stanie 6 lat zestroić. Rurki Pitota do samolotów
              pasażerskich, itd.
              • jacggg Re: Ja tam nie chcę żadnej francuskiej technologi 21.08.09, 20:04
                Francuskie technologie atomowe są niezmiernie zaawansowane zdaje się, ale myślę,
                że jeżeli damy za bardzo pohulać ich mamutom na naszym rynku - to postarają się
                wykasować zarówno nasze rodzime przedsiębiorstwa z branży węglowo-energetycznej,
                jak i wszelką konkurencję. A mają potężne siły.

                Francja na własnym rynku zapewniła im monopol, na dodatek w znacznym stopniu
                jakoś ciągle pozostają państwowe... To daje do myślenia.

                Dlaczego tak obawiamy się Gazpromu, zaś np. gigantyczną Arevę, Electricite de
                France, czy Electrabel z ogromnej grupy Suez mamy traktować jak owocożerne misie
                (przy tym na ścisłej oraz wieczystej diecie), które nie myślą o niczym innym,
                jak tylko by nam zrobić dobrze?...
                • jacggg Re: Ja tam nie chcę żadnej francuskiej technologi 21.08.09, 20:43
                  "EDF - to francuskie przedsiębiorstwo, zajmujące się dostarczaniem energii
                  elektrycznej. W 2004 roku część akcji zostało wypuszczone na giełdę przez
                  prawicowy rząd francuski, co wzbudziło burzliwą debatę we Francji.
                  Według odpowiedniej ustawy państwo ma zachować przynajmniej 70% akcji, a
                  prezes przedsiębiorstwa ma być powoływany przez radę ministrów. We Francji jest
                  właściwie monopolistą.
                  Swoje oddziały ma w wielu krajach Europy i Ameryki.
                  Działa także w Polsce. Zapewnia swoim pracownikom pełne świadczenia socjalne
                  tylko we Francji.
                  " - wiki

                  Atomowa Areva - jest kontrolowana przez państwo francuskie.

                  Więc jak? Prywatyzować w Polsce wszystko, jak leci? Energetykę, górnictwo?
                  Sprzedać państwu francuskiemu? Rosyjskiemu? Zadaję pytania tylko.

                  Już przed wejściem Polski do UE publikowano np. takie pozycje (program dla
                  elektroenergetyki):

                  http://209.85.135.132/search?q=cache:5fc6N1_fBaMJ:www.igeos.pl/doc/ueenergetyka/referent%2520Krystek-Program%2520dla%2520elektroenergetyki.doc+struktura+w%C5%82asno%C5%9Bciowa+E.+ON&cd=10&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
                  Warto się z tym zapoznać.

                  Obecnie pisze się np. o zwałach miału energetycznego w kopalniach, ciskając
                  gromy na nasze górnictwo, tymczasem spowodował je kilkudziesięciokrotny spadek
                  zamówień na energię elektryczną chociażby produkowaną przez ciągle polski PGE
                  (Południowy Koncern Energetyczny) - który ten problem po części zapewne
                  przerzucił m.in. na ciągle polską Kompanię Węglową - spadek związany m.in. z
                  upychaniem w Polsce ogromnych nadwyżek mocy bodajże po cenach DUMPINGOWYCH z
                  ogarniętych kryzysem Niemiec (zapewne przez ogromny E.ON czy RWE bądź
                  Vattenfalla - kogoś z mich bodajże, zresztą m.in. Vattenfall już ma kawał
                  polskich sieci przesyłowych, tutaj już nie mam czasu tego dokładniej ustalać...)...
        • abccbaabccba Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 21:47
          Oj, nie jest tak jak piszesz. ITER jest we Francji - ale to nie jest
          francuski projekt, tylko europejski. Do tego mały drobiazg - jeżeli
          ITER kiedykolwiek będzie działał - to dzięki wielu ludziom z takich
          państw jak USA, Rosja, Anglia, Francja, Szwecja, Niemcy, Ukraina czy
          nawet Polska - i to nie jest kompletna lista.
          • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 23:08
            Chyba nie przeczytałeś zbyt uważnie mojego postu:

            "...wywalczyli sobie w niemal ogólnoludzkim konsorcjum (skupiającym USA, UE,
            Rosję, Japonię, Chiny!)
            budowę reaktora SYNTEZY wodorowej (projekt ITER) - u
            siebie."

            Być może nieprecyzyjnie się wyraziłem.

            Skądinąd w wikipedii znalazłem informację, że podobno USA w zeszłym roku
            wycofały się z projektu ITER na rzecz własnego reaktora - NIF, także
            wykorzystującego energię fuzji, ale nieco inaczej.
        • abccbaabccba Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 21:55
          Krótko: reaktory podobne do ITER (czyli np. JET) działają tak jak
          powinny - czyli pełen sukces. To tak jakby udało zapalić się zapałkę
          - teraz chodzi o to, aby rozpalić ognisko. A potem jeszcze trzeba
          będzie na tym ognisku zagotować żarełko w kociołku.

          Czy z faktu że udało się zapalić zapałkę można wnioskować o
          możliwości ugotowania smacznej kolacji?

          Jestem optymistą i uważam że tak - udało nam się wykraść kolejną
          tajemnicę bogów - mamy kamień filozoficzny pozwalający przemieniać
          jedne pierwiastki w drugie i jeszcze do tego produkować energię. I to
          czystą energię, bez odpadów radioaktywnych.
          • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 21.08.09, 23:38
            Pełen sukces??? Działają, jak powinny??? To znaczy - jak?

            Z tego, co mi wiadomo - JET-y pochłaniają więcej energii, niż oddają - nie
            osiągają dodatniego bilansu energetycznego
            . Fuzja wymaga bowiem ogromnych
            temperatur. O braku stabilności pracy tych reaktorów nie wspominając...
            Wszystkie te problemy dotyczą także ITER-a, który w sumie ma być wielkim
            JET-em/tokamakiem. Może zakończyć się wielką klapą - mimo, że jest najbardziej
            kosztownym projektem badawczym świata po Międzynarodowej Stacji Kosmicznej:

            wyborcza.pl/1,75476,6674832,Laserem_rozpala_mini_Slonce_na_Ziemi.html
            wyborcza.pl/1,75476,6449540,Czy_ta_fuzja_wypali_.html
        • speedy13 Re: Energia atomowa we Francji 22.08.09, 10:25
          Hej

          jacggg napisał:

          > Francuzi na dobrego konia postawili, ale mają wszystko rozegrane
          kompleksowo:
          > własny uran za półdarmo ze swojej kolonii afrykańskiej - Nigru
          (ogromne zasoby)[/quote]

          To akurat nie ma większego znaczenia. W kosztach elektryczności
          uzyskiwanej z elektrowni jądrowej udział kosztów paliwa jest
          znikomy, kilka %. A w kosztach paliwa udział kosztów uranu
          naturalnego jest jeszcze mniejszy - cenę nabija jedynie drogi i
          skomplikowany proces wzbogacania czyli separacji izotopów (jak
          wiadomo, naturalny uran zawiera zaledwie 0,7% izotopu U235
          przydatnego dla energetyki jądrowej, resztę stanowi izotop U238,
          bezużyteczny z tego punktu widzenia; paliwo do elektrowni musi
          zawierać co najmniej kilka % U235).

          > ,
          >
          > Polsce), do reaktorów jest ogromna kolejka - i praktycznie cały
          uran będziem
          > y
          > musieli importować (ceny raczej nie będą spadały...)


          Z pewnością będziemy importować paliwo jądrowe - wolałbym, żeby
          raczej nie produkowano go na miejscu. Od wzbogacania uranu niewielki
          jest krok do broni jądrowej, a nie wydaje mi się żeby którykolwiek z
          polskich polityków zasługiwał na takie zaufanie by dać mu do ręki
          bombę A.

          >
          > Będziemy kupować licencje, importować surowce (czyżby też z
          Francji

          Będziemy kupować skąd będziemy chcieli. W tym jest cały urok
          energetyki jądrowej. Duża elektrownia klasyczna na paliwa kopalne
          spala na dobę tysiące ton węgla, ropy czy gazu i paliwo to trzeba
          dostarczać nieustannie, inaczej elektrownia stanie. Takich ilości
          paliwa nie bierze się znikąd, trzeba mieć "ustawioną" pod dostawcę
          infrastrukturę transportową (linie kolejowe do kopalń, rurociągi
          itd.). I jak dostawca zakręci przysłowiowy kurek no to jest problem.
          Bo nie wybuduje się momentalnie nowego rurociągu, trwa to kilka lat
          co najmniej, ani nie załatwi się od ręki na jutro dostawy węgla w
          ilości kilku tysięcy ton dziennie (kilku pociągów - a co robić jak
          np. kolej solidarnie z górnikami zastrajkuje?).
          A duża elektrownia jądrowa potrzebuje kilku ton paliwa rocznie. Taką
          ilość (jeden wagon raz na rok) można sprowadzić choćby i z drugiego
          końca świata, koszty i tak będą niewielkie. Producentów paliwa jest
          poza tym wielu, jest z czego wybierać; jeśli np. Rosja się na nas
          obrazi to kupimy paliwo z Francji albo na odwrót.
          • Gość: sebaa Re: Energia atomowa we Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 13:17
            Widzę, że pośród tych wszystkich krzykaczy póki co tylko jedna osoba ma pojęcie
            o czym mówi. Tak trzymać.
            Reszta ciemnoty niech dalej kupuje coraz droższą energie elektryczną z tych
            swoich elektrowni węglowych, bądź siedzi w ciemnocie. Teraz porównajcie sobie
            cenę energii np. we Francji i w Polsce. Hmmmm.. Coś tu się nie zgadza. W końcu z
            tych cholernie drogich EJ z tym cholernie drogim paliwem w którym pracują
            cholernie dobrze wynagradzani pracownicy i specjaliści jest porównywalny z
            cenami z naszych węglówek. Co jest grane ? Do tego odnieśmy się do siły
            nabywczej pieniądza we Franci i w Polsce, to już w ogóle zaczyna się kosmos..
            Jak ja się nie mogę doczekać kiedy wymrze to pokolenie PRL-owskie, które zna się
            totalnie na wszystkim od medycyny po piłkę nożną. Może wtedy przestaniemy stać w
            miejscu i zaczniemy iść z duchem postępu, baa śmiem marzyc, że zaczniemy innych
            gonić. ;)
            • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 22.08.09, 23:01
              Jak to skomentujesz, by oświecić "siedzących w ciemnocie"?:

              serwisy.forsal.pl/artykuly/118535,komisja_europejska_walczy_z_zawyzaniem_cen_pradu_we_francji.html
              Zastanów się, dlaczego to właśnie Francja jest głównym promotorem pakietu
              klimatycznego. Kto, Twoim zdaniem podbija ceny prądu w Polsce? Kto sprzedaje
              energię, ile jest jeszcze państwowych sieci przesyłowych? W kogo biją
              70-procentowe podwyżki cen energii, jakie planowano już np. na 2009 r.:

              energetyka.wnp.pl/przemysl-bedzie-interweniowal-w-sprawie-cen-pradu-u-premiera,64881_1_0_0.html
              Korwin-Mikke pisze takie rzeczy (artykuł tegoroczny), nie jakiś lewicujący
              socjopopulista! Ten! Ten sam!:

              "Parlament dużą większością głosów przyjął projekt, zgodnie z którym kraje UE,
              mogą wymusić na przedsiębiorstwach energetycznych sprzedaż ich sieci lub
              zażądać prawnego i organizacyjnego rozdzielenia produkcji od dystrybucji
              energii.


              Ponadto klienci będą mogli lepiej porównywać stawki i będą mogli zmienić
              dostawcę energii w ciągu 3 tygodni. Reforma ma zmniejszyć dominację koncernów
              energetycznych.


              Niemcy i Francja były przeciwko ustawie. Kraje koncernów RWE i Electricité de
              France wywalczyły prawną separację
              przy spełnieniu ściśle określonych warunków."

              http://korwin-mikke.pl/europa/zobacz/parlament_ue_reforma_powinna_obnizyc_ceny_pradu_i_gazu_/6484

              O pozycji m.in. EdF, czy Electrabela w Polsce już pisałem - z autopsji znam ich
              praktyki! RWE pewnie działa identycznie.
          • jacggg Re: Energia atomowa we Francji 22.08.09, 23:18
            Speedy - gwarantowane przez dekady dostawy z własnego terenu nie mają większego
            znaczenia, na dodatek po zaniżonych cenach? To dlaczego taką wściekłość Francuzi
            okazują, gdy Chińczycy pojawiają się w "ich" Afryce? Grożą nigeryjskiemu
            kacykowi rebelią i zaczynają ją organizować? Lekceważenie czynników ryzyka i
            nieprzewidywalności wynika zazwyczaj z braku chociażby życiowego doświadczenia,
            chyba nie masz go zbyt wiele.

            Twój stosunek do naszych polityków oraz własnego państwa mówi bardzo wiele. I
            nie jest to pozytywny przekaz, kompletnie już podważa twoją wiarygodność, speedy.

            Będziemy kupować np. uran skąd będziemy chcieli. Ha! Rozbawiłeś mnie. Świat to
            nie supermarket, gdzie się przechadzasz wśród kolorowych półeczek i wybierasz
            sobie frykasy do koszyka - a każdy producent surowców ENERGETYCZNYCH Ci nadskakuje.

            Mamy swoje pokłady węgla do zgazowania obok elektrowni, które można przebudować
            - więc o co Ci chodzi z tą infrastrukturą? Nie ma jej? O bantustanie dyskutujemy?
    • ben-oni MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 203... 21.08.09, 17:18
      3 elektrownie atomowe?? A dlaczego nie 13?? Przecież gadanie nic nie kosztuje.
      Za 3 lata kolejny rząd powie, że zbuduje 4 elektrownie ale do 2040 roku, a po
      kolejnych 4 latach następna ekipa podbije stawkę na 6 elektrowni, ale do 2050
      roku i tak można się bujać do XXII wieku.
      • Gość: Misiak Re: MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 21:23
        O Matko, jak zwykle Polacy okazali się również i ekspertami od elektrowni
        atomowych...

        Tak, 3 elektrownie na raz.

        Odpowiedzi uzyskane od szefa katedry atomistyki chyba na PW uzyskane podczas
        Pikniku Naukowego a.d. 2009.

        Czemu nie jedna tylko kilka na raz?: Ponieważ do każdej budowanej e. atomowej
        musi być powołany specjalny dozór budowlany. Jak się będzie budowało kilka na
        raz, dozór będzie jeden.

        Czemu tak długo? : Sama budowa powstanie krótko, najwięcej czasu zajmie zdobycie
        wszelkiej dokumentacji i aktów prawnych niezbędnych do budowy.

        Skąd paliwo jądrowe? Aktualnie na rynku jest tyle paliwa jądrowego i tak
        taniego, że nie opłaca się produkowanie go w Polsce. Zadziała tutaj zasada
        rynkowa: kto da nam najtaniej, od tego kupujemy.
        Nawet jeżeli jakimś cudownym sposobem nie będzie tego na rynku Polska posiada
        bardzo dużo własnych zasobów Uranu oraz innych zastępników. Sudety (Rosjanie
        trochę wykopali, ale tam tego paliwa jest że ho ho), Mazury, Wielkopolska,
        Pomorze. Paliwa własnego starczy nam na dużo dłużej niż posiadane zasoby węgla.

        Co z odpadami? Aktualnie przerabia się 96% paliwa na zasadzie recyklingu w
        produkty obojętne lub wykorzystane ponownie. 4% zakopuje się lub zatapia na dnie
        morza. Jednak to nie jest Nasz problem, tylko firmy, która sprzedała nam paliwo.
        Ma ona obowiązek to od nas zabrać. Technologia jednak idzie do przodu, w ciągu
        kilku następnych lat będzie możliwe przerobienie na produkty obojętne całego
        zużytego paliwa.

        Poparcie społeczne to aktualnie 60% in plus na budowę elektrowni.

        Kto popiera/ł elektrownie atomowe? Lem oraz były założyciem Greenpeacu.

        Pozdrawiam
        Misiak
        • abccbaabccba Re: MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 2 21.08.09, 22:11
          Oj Misiak, ty przestań entuzjazmować się "szefem katedry atomistyki",
          bo ja się ze śmiechu uduszę!

          Pomijając fakt że katedra to znacznie mniej niż instytut, to jeszcze
          ci się pomyliła "atomistyka" (fizyka atomowa) z fizyką jądrową. Przy
          tym mylisz fizykę jądrową z technologią energetyki jądrowej. Miło że
          byłeś na pikniku. Problem jedynie w tym, że odpady radioaktywne
          zostają zawsze w kraju, w którym jest reaktor - czyli tam, gdzie
          powstały. Przy okazji - one są radioaktywne do 500 tysięcy lat i
          jeszcze trochę dłużej - mi to wisi, bo nie pożyję dłużej niż 100.
            • jacgg Re: MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 2 22.08.09, 00:41
              Bosh, co za by-zy-dury. Pewnie piwo za darmo rozdawali na tym pikniku i w dużych
              ilościach. Ograniczę się do stwierdzenia, że eksploatację niezbyt wydajnych złóż
              uranu zakończono w Polsce z przyczyn ekonomicznych już 50 lat temu... Nieco
              wydajniejsze odkryto niedawno w okolicach Mierzei Wiślanej, którą trzeba by
              rozkopać. Kopalnię uranu zrobić na Helu. :)

              Ciekawe, czy słyszał na tym pikniku, że np. wydobytą rudę uranową trzeba
              wzbogacić w specjalnych wirnikach - i to nie są pralki... :)))

              Zaś poza Francuzami praktycznie nikt nie potrafi robić recyklingu zużytych
              prętów, a oni tego za darmo nie robią. I tak dalej, etc.
          • speedy13 Re: MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 2 22.08.09, 09:41
            Hej

            Tzn. wyraziłeś się trochę nieściśle:

            abccbaabccba napisał:

            >Problem jedynie w tym, że odpady radioaktywne
            > zostają zawsze w kraju, w którym jest reaktor - czyli tam, gdzie
            > powstały.

            Niezupełnie. Naprawdę groźne odpady z elektrowni, tzw.
            wysokoaktywne, to zużyte paliwo jądrowe (kilka ton rocznie). Nie
            wiem jak jest teraz, ale "zawsze" kontrakty na paliwo zawierały
            klauzulę, że dostawca zabiera sobie zużyte paliwo. Zawiera ono
            bowiem różne ciekawe rzeczy, np. pluton, który można oddzielić i
            wykorzystać do budowy bomb.
            Odpady niskoaktywne - odzież ochronna, materiały budowlane po
            remontach itp. faktycznie zostają na miejscu. Ale tego jest mało,
            zapewne mniej nawet niż kilka ton.
            Jako ciekawostkę można dodać, że duża elektrownia opalana węglem
            generuje kilkaset ton popiołów dziennie.
        • ben-oni Re: MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 2 22.08.09, 09:20
          Misiak, teoretycznie być może masz rację, nie bierzesz jednak pod uwagę
          specyfiki kraju. Żyjemy w wolnej, demokratycznej i pogrążonej w degrengoladzie
          Polsce. Gdyby o budowie 3 elektrowni mówili Francuzi, Niemcy, Rosjanie czy
          choćby Algierczycy to ja bym w to uwierzył,ale te plany snuja Polacy! Rura z
          Odessy do Gdańska od kilkunastu lat kończy się w Brodach i jakoś rosnąć nie
          chce. Ale gada się o niej stale i namiętnie. Autostrad mieliśmy mieć tysiące
          kilometrów... jak jest każdy widzi. Bud8ujemy ponoć cały system
          przeciwpowodziowy a zbiornik retencyjny pod Raciborzem (po Ząbkowicami również)
          obrasta legendą...
          O elektrowniach napomknął Tusk. Powiedział o jednej. Po pół roku podbił stawkę
          na dwie, teraz słyszymy o trzech a w międzyczasie nikt nic w tej sprawie nie
          zrobił. Tylko gadają. Rosjanie zapowiadają, że za 4 lata będą mieli elektrownie
          pod Kaliningradem a my nadal będziemy gadać. Bo gadanie jest łatwe, nie trzeba
          nic robić i można w nieskończoność.
          Inna kwestia to kadra inżynierska. Planując Żarnowiec "komuniści" zaczęli od...
          otwarcia wydziałów inżynierskich na politechnikach, ale dzisiaj ta kadra albo
          sprzedaje pietruszkę na bazarze albo pracuje w elektrowniach na Zachodzie. Jeśli
          chcemy budować elektrownie to chyba należy najpierw zadbać o inżynierów, chyba
          że nasze elektrownie będą obsługiwane przez Francuzów, Finów albo Rosjan.
      • chris30 Re: MG: Kiedy skończyma gadać a zaczniemy budować 21.08.09, 18:16
        Każdy rok stracony na gadanie to nieszczęście. Nikt tu nie pisze, że węgiel
        dzięki elektrowniom jądrowym można tanio gazyfikować i pozbyć się za jednym
        zamachem zatrucia środowiska przez elektrownie węglowe, oporu górniczego lobby i
        zależności od ruskiego gazu. Tylko robić, nie gadać!
        • abccbaabccba Re: MG: Kiedy skończyma gadać a zaczniemy budować 21.08.09, 22:21
          A można? Bo z tego co wiem to HTR jest zbyt ryzykownym eksperymentem
          dla Niemców - zaprzestali prób, bo zwyczajnie się bali. A tak
          otrzymane paliwo wkręca dalej w problemy z emisją CO2. Cóż, HTR
          pewnie i tak powstanie - wszak gdzieś to trzeba wypróbować - więc
          Polska jako poligon się świetnie nada. Przy tym będzie frajda -
          Polacy będą za uran musieli spłacać paliwem konwencjonalnym
          wyprodukowanym w HTR - istne perpetuum mobile finansowe. Proponowane
          paliwo TRISO jest niestabilne - ot, taki Czernobyl do kwadratu, bo
          przynajmniej w ZSRR reaktory RBMK były teoretycznie bezpieczne.
          • jacgg Re: MG: Kiedy skończyma gadać a zaczniemy budować 22.08.09, 01:06
            Mam nadzieję, że ktoś nie pomyli opisywanej tu syntezy węglowo-jądrowej
            prowadzącej do produkcji benzyny syntetycznej (technologia kompletnie w
            powijakach, choć przecież też godna dużej uwagi) z czystymi technologiami
            węglowymi polegającymi na zgazowaniu węgla głęboko pod ziemią (dla energetyki)
            czy produkcji benzyny syntetycznej (metodą Fischera-Tropscha, już powstają na
            całym świecie kolejne fabryki nie tylko w RPA czy USA - np. w Norwegii, Malezji,
            Katarze; u nas Kompania Węglowa robi badania opłacalności tego w naszych
            warunkach) - nie mającymi żadnego związku z energetyką jądrową.
      • stolat3 Re: MG: Kiedy skończyma gadać a zaczniemy budować 21.08.09, 18:42
        Gość portalu: Rober napisał(a):

        > Chorwacja nie gada - tylko wybudowała i buduje autostrady - Czesi
        > nie gadaja tylko buduja elektrownie , Węgrzy nie gadaja tylko
        > rozwijają swój przemysł naftowy np.MOL - a u nas latami bla bla
        bla
        > nic więcej zero perspektywicznego myślenia , zero ciągłości tylko
        > kazdy chce się nachapań oto według mnie dzisiejsza Polska -
        > tumiwiskism , olewatyzm i kolesiostwo !
        y wywodzacy się ze znanego ruchu , który był zawsze na nie. Bo u nas
        nie liczy się kraj i naród tylko głównie politykierstwo. To przez to
        politykierstwo nie mamy elektrowni w Żarnowcu, to przez
        politykierstwo nie mamy dróg(Pola który chcial wprowadzić winiety
        politykierzy wysmiali) , to przez politykierstwo właściciele
        budynków się nie ubezpieczają tylko drą ryja przed kamerami że rząd
        nie dał zapomóg. Są sprawy o których politykom i pismakom powinno
        się zabronić mówić.Ale gdzie tam , unas na każdym kroku trzeba komuś
        dowalić i najlepiej być zawsze na nie. To ci co rzucali w suki
        milicyjne kamieniami wykreowali taki styl rządzenia i uprawiania
        polityki.
        • Gość: swoboda_t Re: MG: Kiedy skończyma gadać a zaczniemy budować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 09:55
          stolat3 napisał:
          . to przez
          > politykierstwo nie mamy dróg(Pola który chcial wprowadzić winiety
          > politykierzy wysmiali)

          Pol chciał wprowadzenia winiet za używanie dróg krajowych, tych
          już istniejących, a autostrady, które kiedyś tam w przyszłosci by
          zbudowano miały być dodatkowo płatne na bramkach!!!
          . Wyciąganie
          idioty Pola w kontekście dobrych pomysłów świadczy albo o złej woli,
          albo o bardzo krótkiej pamięci.
          • stolat3 Re: MG: Kiedy skończyma gadać a zaczniemy budować 22.08.09, 11:18
            Gość portalu: swoboda_t napisał(a):

            > stolat3 napisał:
            > . to przez
            > > politykierstwo nie mamy dróg(Pola który chcial wprowadzić
            winiety
            > > politykierzy wysmiali)
            >
            > Pol chciał wprowadzenia winiet za używanie dróg krajowych, tych
            > już istniejących, a autostrady, które kiedyś tam w przyszłosci by
            > zbudowano miały być dodatkowo płatne na bramkach!!!
            .
            Wyciąganie
            > idioty Pola w kontekście dobrych pomysłów świadczy albo o złej
            woli,
            > albo o bardzo krótkiej pamięci.

            Właśnie mam do czynienia z takim na nie . Jakie to ma znaczenie za
            co miały być te winiety? Chodziło o zdobycie kasy na budowę dróg i
            autostrad.Wcześniej czy później te autostrady musimy wybudować i tak
            czy siak musimy za nie zapłacić. Gdyby pomysł Pola został
            zrealizowany autostrady mielibyśmy na ukończeniu i to znacznie
            taniej niż obecnie.
            • faolitarna Mam rozwiązanie! 22.08.09, 12:08
              Nie budujmy elektrowni i nie budujmy autostrad.

              Z braku paliwa nie będzie samochodów, które miałyby tymi drogami jeździć!

              Jeśli za jednym zamachem uniezależnimy się od dostaw ropy i gazu to będziemy
              mogli od razu zrezygnować z wydatków na utrzymanie obecnych dróg!

              Rozwiążemy nie tylko Pocztę Polską, czy PKP, ale też PKN Orlen, PGNiG i KGHM
              dzięki czemu nie będziemy musieli się martwić wykupywaniem majątku narodowego i
              zależnością od partnerów gospodarczych!

              Kiedy już będziemy tak niezależni od zagranicy, że Korea Północna nam
              pozazdrości wtedy dopiero wszystkim pokażemy!

              Nie wspominając już o całkowitym zniwelowaniu zagrożenia terroryzmem, o którym
              nikt w Korei Północnej nie słyszał.
    • dantes.e Re: MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 2 21.08.09, 18:38
      A ja Wam mówię ze nie będzie nawet jednej elektrowni!
      Ten dyrektor z ministerstwa jeszcze niedawno zakładał:
      -zeroenergetyczny wzrost gospodarczy (czyli wzrost PKB bez konsumpcji dodatkowej
      energii),
      -energetyka konwencjonalna miała być zastępowana wiatrakami,
      -wzrost konsumpcji energii miał nie następować bo oszczędzalibyśmy ogromne
      ilości energii,
      -i to on pisał politykę energetyczną, a właściwie ja pisze od kilku lat i
      skończyć nie może :))
    • Gość: anonymous Polska musi papugowac Francje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 21:26
      Polska musi papugowac Francje w dziedzinie energetyki i transportu:

      Francuskie pociagi TGV maja moc (srednia okolo 10.000 kw)
      piec razy wieksza od Polskiej statystycznej lokomotywy elektrycznej
      (np. EP05 2000 kw).

      en.wikipedia.org/wiki/TGV (parowa elektryczna trakcja atomowa z siecia
      2009)

      Lokomotywy elektryczne PKP:

      pl.wikipedia.org/wiki/Lista_lokomotyw_elektrycznych_PKP
      (parowa elektryczna trakcja weglowa z siecia zamrozona 1939)
    • Gość: Anty Nareszcie!!! IP: *.zone8.bethere.co.uk 21.08.09, 21:57
      Mieszkam obok elektrowni węglowej. Kiedyś z kominów wydobywały się gigantyczne
      chmury pyłów, założona rano biała koszula wieczorem była żółto-szara. Teraz
      jest lepiej, bo zainstalowane zostały elektrofiltry, ale mimo wszystko
      gigantyczna ilość zanieczyszczeń idzie do atmosfery. Nawet nie wiecie jak
      bardzo bym chciał widzieć zamiast tych smrodzących kominów niepozorną betonową
      kopułę reaktora atomowego. Cicho, czysto, spokojnie, jedynie czysta para wodna
      jest uwalniana do atmosfery.

      Ludzie, którzy histerycznie boją się elektrowni atomowych zapominają, że od
      kilkudziesięciu lat pracują reaktory atomowe w Świerku pod Warszawą i są to
      reaktory grafitowe (podobne do tego z Czernobyla). Nie ma protestów, wszystko
      jest w porządku. Dopiero postawienie nowoczesnego reaktora wodnego jest dla
      nich zagładą świata.
      • ulk22 Re: Nareszcie!!! 21.08.09, 22:05
        Górników na forum nie brakuje, przez tyle lat te czarnuchy blokują budowę
        elektrowni atomowych, zobaczymy czy teraz też im się uda, oby nie!
      • abccbaabccba Re: Nareszcie!!! 21.08.09, 22:37
        Cóż, patrzeć trzeba nie na białą schludną kopułę - ale na licznik
        Gaigera-Mullera. Jeżeli wszystko jest ok - to jest fajnie. Jeżeli nie -
        to różnie może być - może uda ci się uciec a może po prostu jest to
        czas na otwarcie browara i przytulenie pluszowego misia.
          • jacgg Re: Nareszcie!!! 22.08.09, 01:28
            Idzie o to, by robić zgazowanie węgla pod ziemią.

            Skądinąd to jakaś bzdura, że komuś mieszkającemu obok elektrowni opadają czy
            opadały pyły na głowę. Te kominy są tak wysokie, że pyły zaczynają opadać wiele,
            wiele kilometrów dalej - w promieniu co najmniej kilku kilometrów jest jak w oku
            cyklonu - spokój. Takie są prawa mechaniki. Poza tym w tej chwili są wszędzie
            filtry, instalacje odsiarczania spalin, itd.

            Sam mieszkam kilka kilometrów od wielkiej elektrowni. Powietrze jest przez 7-8
            miesięcy kompletnie zatrute i zapylone - ale przez tzw. niską emisję - kominy
            zwykłych obywateli, którzy gremialnie ogrzewają swoje domy węglem i tzw. mułem.
            Bo chyba tylko w Polsce jest możliwe, że ogromna elektrownia produkuje prąd, ale
            ciepło, które przy okazji wytwarza oddaje do pobliskiego zalewu, zamiast
            ogrzewać całe miasto, w którym stoi... A miasto zdycha w smrodzie TYSIĘCY
            własnych niziutkich kominków (pozbawionych filtrów, czegokolwiek)... Miasto nie
            chce budować sieci ciepłowniczej, bo mieszkańcy mają deputaty węglowe (pracowali
            w górnictwie) i nie będą się chcieli do niej przyłączyć - myślą, że mają ciepło
            za półdarmo (o kosztach zdrowotnych, o skutkach zatrucia powietrza dla całej
            gospodarki lokalnej - także ich własnych stratach z powodu zapylenia, ile czasu
            marnują, ile ich to naprawdę kosztuje - nie myśląc). Nikomu nie zaświta, że ta
            elektrownia mogłaby odbierać owe deputaty w zamian za rabaty na ciepło... Zaś
            elektrowni to w sumie zwisa, bo musiałaby przerabiać teraz wszystkie bloki -
            przystosowane wyłącznie do produkcji energii elektrycznej, a nie cieplnej
            (chociaż zawsze, gdy stawia nowy blok - pyta miasto, czy chce ciepło - a miasto
            nie raczy nawet na to odpowiadać...).
            • speedy13 Re: Nareszcie!!! 22.08.09, 09:54
              Hej

              jacgg napisał:

              > Idzie o to, by robić zgazowanie węgla pod ziemią.

              Z tego co wiem jedną doświadczalną kopalnię podpalili jak dotąd
              tylko Rosjanie. I doświadczenia ich są jak najgorsze. Otrzymany gaz
              jest nad podziw brudny, zawodniony i zasiarczony wręcz w kosmicznym
              stopniu. Proces przebiega bardzo niestabilnie a przy tym prowadzi do
              szkód górniczych o znacznych rozmiarach. Doszło także do skażenia
              wód gruntowych w znacznym promieniu od kopalni. To ostatecznie nie
              takie ważne, niemniej gazu też nie ma tyle ile planowano uzyskiwać.
              Może dlatego że to był pierwszy taki eksperyment, gdyby robić go
              teraz może poszłoby lepiej.

              >
              > Skądinąd to jakaś bzdura, że komuś mieszkającemu obok elektrowni
              opadają czy
              > opadały pyły na głowę. Te kominy są tak wysokie, że pyły zaczynają
              opadać wiele
              > ,
              > wiele kilometrów dalej -

              Nie wiem jak wiele - ja mieszkam na Targówku (Warszawa) około 4 km
              od elektrowni na Żeraniu (i ok. 6 km od Kawęczyna ale wtedy jeszcze
              nie istniał). W latach 70. czasem chyba dla oszczędności wyłączano
              te filtry albo co - bo zdarzało się że rano po wyjściu z domu widać
              było na ziemi i na samochodach drobiutki popiół. Fakt że było to
              wiele lat temu, od lat 80-90-tych chyba już takie zjawisko nie
              występuje, nie przypominam sobie w każdym razie.
              • jacggg Re: Nareszcie!!! 22.08.09, 23:33
                Poczytaj o polskich pracach trochę:

                www.ekologia.pl/artykuly/14_Artykuly/1318_Energia/9153_Eksperymentalne_zgazowanie_wegla.html
                Zapomniałem jeszcze tu dodać o dużo lepiej JUŻ rozpracowanym zgazowaniu węgla w
                samych elektrowniach - także tego o zupełnie marnych parametrach (np.
                zasiarczonego), poczytaj choćby popularnonaukowe podstawy:

                pl.wikipedia.org/wiki/IGCC
                Pozdrawiam również i życzę miłej oraz owocnej lektury. Iż Polacy nie gęsi, iż
                swój rozum mają (nie tylko język, mają także swoje ZASOBY)...
    • Gość: Gość MG: Co najmniej trzy elektrownie atomowe do 203... IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 01:11
      Nasz rząd to banda idiotów. Zamiast inwestować w energie odnawialne
      będziemy spalać węgiel a potem będzie era reakcji łańcuchowej, w
      sumie też całkowicie nieefektywna maszyna parowa jak elektrownie
      węglowe. Bardziej durnego pomysłu nikt inny oprócz naszych
      skorumpowanych polityków nie może wymyślić. Wszyscy sąsiedzi będą
      likwidować elektrownie atomowe a my wywalimy kolejne miliardy euro w
      błoto. Cały świat wprowadził taryfę stałą promującą energie
      odnawialne, a my nadal będziemy mieli korupcjogenny system zielonych
      certyfikatów na których zarabiają tylko złodzieje. Do końca nas chcą
      uzależnić od dostaw paliw, np. od Rosji, bo to od Rosji będziemy
      musieli kupować paliwo do elektrowni atomowych. Niech tym co robią
      tak naszemu krajowi stanie się też tak jak oni robią swojemu
      krajowi, ciągle wierzę, że spełni się przysłowie: "Poniósł wilk razy
      kilka ponieśli i wilka!!!
    • Gość: Pietja niemcy do 2030 zamkna wszystkie IP: 213.17.225.* 22.08.09, 09:10
      a my chcemy budowac. To nasi politycy nie wiedza od niemców, ze za
      20 lat Uran będzie coraz trudniej zdobywac i tym samym będzie zbyt
      drogi, by inwestycja w EJ sie opłacała?
      Niemcy ida w geotermie, ale u nas jest ona beee bo promuje ja
      rydzyk, który dowiedział sie o niej od...Niemców. Cóż, dziadek z
      Wehrmachtu juz nie zyje wiec wnuczkowi nie podpowie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka