Gość: rozam A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach cały rok? IP: *.elpos.net 26.08.09, 07:47 Idiotyzm. A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach? Mój pracodawca u którego pracuję na pełnym etacie przez cały rok, wcale nie musi wiedzieć o moim drugim etacie. Mało tego kto ma dopilnować obowiązku zawiadomienia pracodawcy o tym, że nie chce aby rozliczał go pracodawca? Pracodawca? I znowu koszty u pracodawcy. Czy pracownik? Niestety w dzisiejszych czasach wielu pracowników nadal pochodzi z epoki ciemnogrodu i niekoniecznie rozumieją co mówi do nich ustawodawca. Dlaczego też miałabym wyrażać swoją opinię pracodawcy dotyczącą mojego prywatnego rozliczenia z fiskusem. Ponadto co z odpowiedzialnością podatnika, o której tak wiele mówi się w ordynacji i ustawie o pdof. Należałoby też, zastanowić się nad aspektem rozliczeń pod kątem ustawy o doradztwie podatkowym! Czy ktoś wie dlaczego tak się bulwersuję? Bzdura wielka, pomysł niestety słów brak!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach cały 26.08.09, 09:26 > A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach? Czytałeś wogóle ten artykuł? To podpowiem, że sprawa dotyczy tylko osób uzyskujących dochody z jednego źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz Re: A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach cały 26.08.09, 09:50 Jeśli ktoś ma dwa etaty i z jakichś przyczyn nie powiadomi ich (chyba jakiś formularz rząd na to stworzy?) to każdy z pracodawców wyśle "swój" PIT do US. To będzie fajny bałagan. To samo będzie w przypadku gdy ktoś chce się rozliczać sam i nie dopełni formalności złożenia odpowiedniego podania. Prościej byłoby zachować dotychczasową formułę - podania składają ci którzy chcą by za nich PIT rozliczył zakład. Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz Re: A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach cały 26.08.09, 10:14 Korekta: ... z jakichś przyczyn nie powiadomi pracodawców (chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozam Re: A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach cały IP: *.elpos.net 26.08.09, 10:33 Oczywiście, że czytałam artykuł i dokładnie wiem o czym mówię. Będąc zatrudniona na jednym etacie nie widzę zadnego problemu, natomiast pracując w innym zakładzie pracy na drugim etacie, wcale nie muszę powiadamiać pierwszego o takiej sytuacji. Poza tym odpowiedzialność w rozliczeniu rocznym za wykazane dochody i wszelkie odliczenia dotyczy z ustawy podatnika, a nie "pośrednika" za którego miałabym świecić oczami. Pracodawca zatrudniający pracownika na pełnym etacie, tak jak twierdzisz pracownika uzyskującego dochody z jednego źródła, nie jest tak naprawdę poinformowany i doinformowany jakie źródła dochodów ma jego pracownik, a w projekcie ustawy "pomysłodawca" zakłada że jeśli ktoś przepracował pełny rok podatkowy to pewnie nie ma innych źródeł. Czy to nie ciemnogród? Dlaczego to podatnik według pomysłodawców, który tak jak do tej pory, zgodnie z ustawą odpowiadał za swoje rozliczenia z fiskusem po zakończeniu roku podatkowego, będzie musiał w chwili obecnej zastanawiać się, czy może zdąży z zawiadomieniem swoich pracodawców?, Że działa w swoim najlepszym interesie i z łaski ustawodawcy nie skorzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: A co jeśli ktoś pracuje na dwóch etatach cały 27.08.09, 02:51 terion napisał: > Czytałeś wogóle ten artykuł? To podpowiem, że sprawa dotyczy tylko > osób uzyskujących dochody z jednego źródła. A czytałeś w ogóle post na który odpowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Biurokracja rządzi, wraca socjalizm 26.08.09, 08:04 We urzędach centralnych toczy się subtelna gra salonowa, urzędnicy przed emeryturą, którzy nie jednego ministra przeżyli, maja szafy pełne projektów ustaw, które uszczęśliwią obywateli. Po zdobyciu władzy ekipa wtapia się w tło i znowu rządzi pani Krysia z sekretariatu i wiekowy pan Heniek, który doskonale włada ministerialnym językiem i w odpowiednim momencie wyciąga z szafy gotowca i podkłada do podpisania. Taki jest mechanizm. Idealnym obywatelem dla Urzędów jest niepełnosprawna kobieta w ciąży, z drugim dzieckiem na ręku, która pracuje w fabryce - której wspomniany pan Heniek postanawia ulżyć, niech więc ten wredny kapitalista wypełni formularz PIT! Oczywiście, kilka milionów roboczo-godzin kosztów, które dobrotliwi i uszczęśliwiający ludzi urzędnicy dorzucili tworzącym dochody jest tylko jeszcze jednym potwierdzeniem tezy, że Państwo Polskie jest organizacją przestępczą o charakterze zbrojnym. apf . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioter Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:25 Jako pracodawca głosowałem na PO - głupi byłem !!! Ostatni raz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mko Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu 26.08.09, 08:44 głupi pomysł. firmy mają zarabiać pieniądze na podatki, a nie zajmowac się papierkami. Niech Tusk i PO zabiorą się za realne zmiany, a nie za mieszanie w przepisach, żeby je jeszcze zagmatwać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd No w końcu idzie cywilizacja w tej Polsce.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:54 Dość tej papierologii!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janciovodnik Re: No w końcu idzie cywilizacja w tej Polsce.... IP: *.chello.pl 30.08.09, 20:01 Papierologia zostanie... Tylko nie będziesz robił to Ty tylko pracodawca. A co za tym idzie wzrosną jego koszty czyli nie dostaniesz podwyżki i premii. Pieniązki, które miałeś dostać pracodawca wyda komus innemu np. ksiegowemu. Lepiej?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fin Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.utp.edu.pl 26.08.09, 08:55 Co za bzdety. To utrudnianie ludziom życia. Czy rząd nie mógłby zabrać się za coś pożytecznego??? Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze.gjanka Mała rewolucja w PIT-owaniu 26.08.09, 08:55 To zadna rewolucja, a pomysł niedopracowany. Najpierw trzeba uprościć pity, a rozliczaniem obarczyć Urzędy Skarbowe. No ale pewnie chodzi o kasę dla budzetu. W tym roku zanim się ludzie połapią nie zdążą odliczyć ulg, jaka oszczędność dla budzetu? Część biur podatkowych padnie, dodatkowo zapłacą pracodawcy. Nie rozumiem dlaczego rozliczaniem pitów nie miałyby się zająć urzędy skarbowe, ich pracownicy znają się najlepiej na pomysłach rządu, poza tym nie byłoby wówczas nieterminowych rozliczen, nie byłoby wzywania do poprawek. A miało być tanie, przyjazne państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jiwr Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.4web.pl 26.08.09, 17:44 Jak moze byc tanie panstwo, jak urzedy skarbowe beda rozliczac podatnikow, samo sie to nie zrobi, trzeba komus za to zaplacic, trzeba miec programy komputerowe bo inaczej trzeba zatrudnic dodatkowych urzednikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janciovodnk Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.chello.pl 30.08.09, 20:04 Hehe... pracownicy US. Większośc to udających, że pracują... a niekiedy to po znajmości pracują. Jest taki bajzel w US-ach, że szkoda mówić. O wiedzy i kompetencjach nie wspomnę. Ludzie ocknijcię się... budżet to komuna a prywatny sektor to kapitalzm. To wspólnie nie może działać :/ Odpowiedz Link Zgłoś
owrank kluczem jest zmniejszenie ulg np. na męża/żonę 26.08.09, 09:13 czy ktos mi może wyjaśnic jaki powód społeczny kryje się za istnieniem ulgi z tytułu posiadania żony lub męża, co oficjalnie nazywa sie wspólnym opodatkowaniem ??? sam z tego korzystam natomiast natomiast sens istenienia tej ulgi jest tylko dla ludzi bardzo dobrze zarabiających, których stać na to żeby współmałzonek/ka nie pracował/a... jeżeli przyjmiemy że ma to dotyczyc sytuacji gdy żona nie pracuje bo wychowuje dziecko tto lepsza byłaby ulga z tytułu dziecka (słuszna społecznie bo dzieci to przyszłość narodu). Jeżeli małzónkowie zarabiaja podobnie to ulga ta nie ma sensu - czyli ulga ta jest korzystna TYLKO w sytuacju np. zona zarbia kupe kasy a mąż nie robi nic lub zarabia bardzo mało... można ten problem potraktować nieco żartobliwie ale pytanie ma głębszy sens... prosze o konstruktywne komentarze, wychodzące nieco poza ramy a bluyzgów i tak czytał nie będe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keith nie wiem czy to będzie konstruktywne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:43 ale sens istnienia tej ulgi jest żaden. W praktyce działa dobrze dla mojej sąsiadki. Dostaje drugą kwotę wolną na meża który leży pod sklepem. Plus odliczenia na czwórkę dzieci to ona pewnie nie płaci podatku w ogóle. Praktycznie jest też pewna korzyść dla faceta mojej koleżanki. On jest menedżerem a ona robi mu..sorry (nie miało być wulgaryzmów)zajmuje się domem. Jest tak jak mówisz jedyny sens ma ulga na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz Re: kluczem jest zmniejszenie ulg np. na męża/żon 26.08.09, 10:08 A kto te ulgi wymyśla i zatwierdza? Ludzie którzy sami dobrze zarabiają (ministry, posły itp.) których stać na utrzymywanie niepracujących współmałżonków. Odpowiedz Link Zgłoś
spitzenreiter Re: kluczem jest zmniejszenie ulg np. na męża/żon 26.08.09, 12:41 bardzo słuszne spostrzeżenie. Korzystają z niej tylko osoby, gdy mąż lub żona jest w drugim przedziale podatkowym. Jeżeli ktoś jest w pierwszym przedziale, a jego żona lub mąż nie pracuje to i tak nic nie zyskuje. De facto jest to ulga dla najbogatszych. Społecznie absolutnie nieuzasadniona. Ale posłowie są przecież w drugiej stawce podatkowej i krzywdy sobie nie zrobią. Znacznie bardziej uzasadnione społecznie i ekonomicznie byłoby zwiększenie ulgi na dzieci i ponowne wprowadzenie ulgi na dokształcanie, bo inwestycja w ludzi to najlepsza lokata kapitału z perspektywy państwa i społeczeństwa. Zlikwidowałbym ulgę na internet, niech operatorzy obniżą ceny, państwo nie musi ich dofinansowywać. Próba wprowadzenia rozliczenia przez pracodawców, to niepotrzebne utrudnienie im życia, a głównym celem MF obok taniej propagandy jest zniechęcenie ludzi do oddawania 1% na cele społeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żonaty Re: kluczem jest zmniejszenie ulg np. na męża/żon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 23:54 A ja się nie zgadzam - w mojej opinii wspólne opodatkowanie jest to jedyna chyba w naszym systemie podatkowym / finansowym zachęta do tego by jedno z małżonków ograniczało swoje zaangażowanie w pracę zawodową na rzecz prowadzenia domu i wychowania dzieci - a więc praktyczna realizacja "polityki prorodzinnej", na którą tak się chętnie wszyscy politycy powołują. Wszystkie inne istniejące w naszym kraju mechanizmy jednoznacznie wskazują, że małżeństwo posiadające dziecko (a zwłaszcza dwoje) powinno się natychmiast rozwieść! (i zgarniać profity przysługujące osobom samotnie wychowującym dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janciovodnik Re: kluczem jest zmniejszenie ulg np. na męża/żon IP: *.chello.pl 30.08.09, 20:08 Ojej chłopie... Liczysz, liczysz i nie policzyłeś?? Prawo ustalaja bogaci... Podatki na takim poziomie jakim są także oni. A przeważnie jest tak... Pan dobrze zarabiający (w polityce jest większośc facetów) utrzymuje rodzinę (czyli niepracującą żone i dzieci) i stąd wspólne opodatkowanie. Jakbyś wiedział jakie myki robi się ażeby nie płacic podatków (przez ludzi, którzy maja kasę) tobys zbladł. I to zgodnie z prawem. Np. Jak myślisz dlaczego jest nieopodatkowana darownizna (bez limitu) na osoby z pierszej grupy podatkowej ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyceron Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:13 Prowadzę z żoną mikro działalność - zatrudniamy 3 osoby. za przygotowanie pit-ów biuro rachunkowe bierze 30 zł od głowy, czyli 90 zł za komplet. teraz będziemy musieli jeszcze raz tyle zapłacić, bo ktoś chce ulżyć podatnikom? a my niby kim jesteśmy? poza tym już widzę jak US / pracownik przychodzi z pretensjami, bo coś w rozliczeniu mu się nie zgadza...telefony, maile, wycieczki do urzędu i biura rachunkowego...aby ulżyć podatnikowi... niech każdy zadba o swój tyłek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp czyżby skok na kasę? IP: 195.242.183.* 26.08.09, 09:19 może liczą na to że część obywateli zapomni powiadomić zakłąd pracy o tym że wolą się sami rozliczyć i np. małżonkowie będa stratni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psychoanalityk fiu fiu, kolejne obietnice IP: *.centertel.pl 26.08.09, 09:22 Jeszcze starych nie zrealizowali, a tu prosze, nowe pomysła:) Podsumujmy, mamy już: podatek liniowy zreformowany KRUS zreformowane emerytury euro przyjazne państwo 3, słownie - trzy el. atomowe od 2030 ... Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz Przypadkowe społeczeństwo? 26.08.09, 09:26 Rząd po raz kolejny uważa obywateli RP za niedorozwiniętych idiotów (tak samo jak w przypadku pieniędzy z OFE), których trzeba prowadzić za rączkę i uwalniać od wszelkiej odpowiedzialności. Po co obywatele maja wiedzieć jakie kwoty ściąga z ich pensji państwo i interesować się co z tymi pieniędzmi rząd robi (jeszcze niektórzy zaczną myśleć i będzie problem). Tak, wiem że każdy dostanie kopię do ręki, ale założę się, że 3/4 obywateli nawet jej nie przejrzy tylko od razu wrzuci do szuflady. Rozumiem, że słupki popularności PO spadają, ale to nie jest dobry sposób na odzyskanie poparcia. Chcecie mieć poparcie (przynajmniej tych myślących) - zacznijcie w końcu jakieś reformy! PiS zmarnował lata koniunktury, PO ma zamiar zmarnować okazję do reform jaką daje kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz Re: Przypadkowe społeczeństwo? 26.08.09, 09:28 Och, zapomniałem - oczywiście można by po prostu uprościć formularz PIT i sam system podatkowy, ale do tego trzeba by pomyśleć - a komu by się chciało. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 A może II Irladnia? 26.08.09, 10:30 Tam podatnik nie składa rozliczenia w ichniejszym US-e, chyba że chce. Ma na to 3 lata. Pracodawca w żadnym przypadku nie dokonuje takiego rozliczenia za podatnika. Miała być Irlandia a czerpiemy wzory z jakiegoś Burkina Faso ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janciovodnik Re: Przypadkowe społeczeństwo? IP: *.chello.pl 30.08.09, 20:12 Nie licz na to. Banda oszołomów z Waki, którzy biorą kase za doradzanie nie odpuści... a raczej nie dopuści do uproszczenia systemu fiskalnego w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
robert666666_6 Re: Przypadkowe społeczeństwo? 26.08.09, 10:20 skoro jak sam napisales 3/4 obywateli nie przejrzy nawet kopii swojego zeznania podatkowego jak dostanie je gotowe do raczki to znaczy ze najwyrazniej slusznie rzad traktuje ich jak idiotow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamrw Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.comarch.com 26.08.09, 10:16 Ja tu czegoś nie rozumiem. Dziwne kombinacje, zamiast zwykłego uproszczenia procedury. Zawsze zastanawiałem się po co ja wypełniam PIT, skoro i tak US ma wszystkie te dane, bo dostaje je od moich pracodawców. Co za różnica czy pracuję u jednego czy u dwóch. Jeśli rozliczam się z żoną to też powinno być albo jednorazową deklaracją, albo brane z automatu. Według mnie jedyne co się powinno zmienić, to to że zamiast dotychczasowego PITa, powinny być tylko zgłaszane informacje o ulgach i to niekoniecznie przez pracodawcę. Co pracodawcę obchodzą moje ulgi. Jeśli mam prawo, chcę z nich korzystać to sam powinienem zadbać o złożenie wniosku na początku roku. I koniec, bo informacje o moich dochodach, od zawsze moi pracodawcy składają do US. A system w US powinien być tak zautomatyzowany, żeby nie trzeba było zatrudniać tylu ludzi. Kończą się terminy zgłaszania i powinno być wysyłane albo powiadomienie o niedopłacie, albo pieniążki na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnitz Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 10:38 Urząd Skarbowy dostaje od pracodawców dane, ale są one bardzo poszatkowane. Miesięczne zaliczki odprowadza pracodawca do SWOJEGO US, a deklaracje roczne na poszczególnych pracowników wysyła do ICH urzędów skarbowych. Dopóki US nie będzie miał systemu, który będzie to mógł skorelować, to cienko to widzę. Nie wiem w jaki sposób US może sprawdzić, czy podatek jest dobrze odprowadzony... Odpowiedz Link Zgłoś
robert666666_6 Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu 26.08.09, 10:18 a za co glupku? przeczytales chociaz artykul? Odpowiedz Link Zgłoś
zegmarek Mała rewolucja w PIT-owaniu 26.08.09, 10:36 Tuskowi już chyb całkiem odbierdoliło od sondaży. Mam małą firmę zatrudniam dwie osoby , ginę już w papierach a ON wpada na taki kretyński pomysł. Zejdź człowieku na ziemię . Nie wszyscy mają własną kancelarię i nic nie nie muszą robić tylko się uśmiechać do kamery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.tktelekom.pl 26.08.09, 10:54 BZDURA! co mojego pracodawcę obchodzi, co ja robię po pracy i co sobie odliczam od podatku. Mój podatek, moja sprawa. I po co mam oświadczać pracodawcy, że rozliczać chce się sam?! może jeszcze powinienem podać uzasadnienie?! Dla mnie system, jaki jest w tej chwili, że pracodawca rozlicza pracownika na wniosek pracownika, jest ok. Przydałyby się inne usprawnienia w prawie podatkowym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozam Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.elpos.net 26.08.09, 11:08 Nareszcie ktoś, kto podziela moje wcześniej wyrażone zdanie. MD Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Mała rewolucja w PIT-owaniu 27.08.09, 03:07 Gość portalu: pablo napisał(a): > BZDURA! > ... Bzdura, masz rację, ale Tusk i tak to wprowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orda Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: 83.238.175.* 26.08.09, 11:04 komunizm wraca wielkimi krokami, tylko dlaczego za rządów PO????????????????? Czy pracodawca nie ma nic innego do roboty? Czy pracownik to jakiś niedorozwój umysłowy, żeby za niego myśleć? Już jest tak, że pracodawca ma wobec pracownika więcej obowiązków niż własna rodzina pracownika. Przeciez to jest chore!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.aster.pl 26.08.09, 11:17 Proponuje, żeby PITy wypełniał Urząd Skarbowy. Za darmo oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shaqu PIT należy zlikwidować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 11:25 Donek jeżeli byłby liberałem to zlikwidowałby podatek od pracy! Bo praca to nie jest luksus, tak jak wódka. Pracować musi każdy kto chce przeżyć! A dzisiaj dochodzi do tego, że nasz pracodawca zapłaci nam mniej ponieważ musi mieć na zatrudnienie księgowej która te wszystkie pity wypełni. Absurd! Podziwiam debili którzy głosowali na popsisldpsl. Przecież te partie nie mają nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ri-pi Mała rewolucja w PIT-owaniu- wybaczcie Premierowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 11:35 Wybaczcie Premierowi. Dla niego jest to pierwsza praca w życiu więc ma prawo mówić nie wiedząc co z tym się wiąże. Biedne chłopisko- On po prostu nie rozumie co mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.08.09, 12:02 Podatek placi firma - nie widzisz ile... ZUS placi firma - nie widzisz ile... PIT - rozliczy firma, zebys nie widzial ile... ....RZAD CIE OKRADA I NIE CHCE CI POKAZAC NA ILE!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek PO spada na mordę..niestety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 12:23 Jak byłem za PO tak teraz zaczynam się wiercić..W kryzysie utrudniać przedsiębiorcom robotę !?..coś mi tu nie gra.Wygląda to na tani populizm Tuska.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomysłowy premier Mała rewolucja w PIT-owaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 13:47 Nie ma jak niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu, Tusk króluje w zaskakiwaniu coraz to nowymi idiotyzmami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ali Populizm PO IP: *.chello.pl 26.08.09, 21:28 Porąbało tych Platfusów. Robią ludziom dobrze za cudze pieniądze. Jeśli ktoś nie potrafi wypełnić PIT-a to się powinien leczyć albo przepisy są do bani. Odpowiedz Link Zgłoś