Nieodwzajemniona miłość...

13.05.10, 20:15
Wiem, że jets duża możliwość, że taki wątek już wystąpił, ale osobiście nie natknęłam się
na niego...

Podejrzewam, że każdy ma problem (lub miał) związany z płcią przeciwną.

Ja np. od ok. półtora roku jest zakochana w takim jednym (wolałabym się nie rozpisywać
na jego temat, bo to mogłby potrawać dość długo), a wspomninam o tym, bo jest to
miłość nieodwzajemniona, o ile w ogóle taka istnieje. Najgorsze jest to, że mam z nim
stały "kontakt". Dlaczego napisałam w cudzysłowiu? Już tłumaczę. Mamy razem w-f.
Chodzimy do równoległej klasy. Mieszkamy w tym samym mieście. Mamy wspólnych
znajomych. Ogólnie to nie gadamy ze sobą. Bo to jest niezręczna sytuacja. On chciał ze
mną chodzić, jakieś trzy lata temu. A ja go wtedy w ogóle nie znałam, można się domyślić
co odpowiedziałam- nie. Potem po długim czasie dotarło do mnie, że on mi się nawet
podoba. Znalazł sobie akurat w tym czasie dziewczyne (już z nią nie jest), więc tak jakby
odpuściłam sobie go. Z każdym kolejnym dniem okazywało się, że stał się "częścią mojego
życia". Jest bratem chłopaka siotrzenicy mojej ciotki. Niby nie jesteśmy rodziną, ale to
zawsze coś. Mieszka na przeciwko mojej ciotki. I jeszcze to, że mamy razem w-f. To
wszystko sprawiło, że teraz jestem zakochana. Na początku nawet się cieszyłam, ale teraz
to dla mnie za trudne. Jeszcze do tego moja przyjaciółka uważa, że nadal nie jestem mu
obojętna, a to mnie tylko dobija. Powiedziała mi to dopiero nie dawno. Momentami nawet
jestem w stanie przyznać jej racje (np. dzisiaj na w-f, szłam z chłopakami z klasy na
stadion, sama, gadaliśmy o jakiś bzdurach, oczywiście nie obyło się bez głupich żartów, i
nagle jakby nigdy nic przyłączył się do naszej rozmowy, a on nimi nigdy nie gada, może
to głupie, ale ja już nie wiem co myśleć), ale on nic nie robi, przecież gdyby coś do mnie
czuł -tak jak to uważa moja przyjaciółka- to okazałby to... Co o tym myślicie?

A może wy macie jakiąś nieodwzajemnioną miłość? A moze już wam przeszło? Jeśli tak, to
po jakim czasie? Opowiadajciesmile
    • katsuumi_17 Re: Nieodwzajemniona miłość... 13.05.10, 21:22
      Bywa, zdarza się to bardzo często.
      • sylwia123 Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:03
        Założyłam kiedyś taki wątek..
        Mam podobną sytuacje tylko oczywiście wszyscy mi mówią że to przjdzie.. albo znajdź sobie innego..
        Ale mi to nie przejdzie.. jestem w nim zakochana od 1.5 roku i nie przechodzi..
        Gdy go widze serce mi skacze jak szalone i niewiem co robić..
        To jest okropne..
      • milka55988 Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:34
        Mojej sytuacji miłością nie nazwę. Twojej taż nie. To raczej zauroczenie w obu
        przypadkach. Ten, który mnie się podoba też się pytał. Nic nie odp. nie miałam
        okazji ;/ Teraz jesteśmy kumplami chociaż w pewnym momencie nie było ciekawie.
        Zobaczymy co z tego wyjdzie ; )
        Życzę Ci powodzenia! ; )
      • alice.... Wy ciągle oczekujecie czegos od chłopaków.wejdź 06.06.10, 14:15
        ale same też nic nie zaczepiacie i wgl. Sądzicie, że to chłopak powinien jako pierwszy zagadać.
    • ashleyka15 Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 17:54
      Hymmm... Jest od roku. Nie przeszło. Nie zamierza przejść.
    • pluviale_ Nieodwzajemniona miłość. 14.05.10, 18:00
      Tak szczerze? Aktualnie jestem w kimś zauroczona. Trwa to od września i nie
      wiem, jak się potoczy. Chyba w ogóle się nie potoczy, muszę dać sobie spokój.
      • niunia5250 Re: Nieodwzajemniona miłość. 14.05.10, 18:15
        ja byłam zakochana tylko raz byłam w 1 gim a on w 3 niestety nic z tego nie wyszło teraz
        jestem w 2 gim i nadal go kocham nie moge o nim zapomieć crying <straszne uczucie kochać
        kogoś kogo nigdy nie bedziesz mieć> confusedcrying

        Życze ci szczescia i mam nadzieje że on wkońcu zaóważy ciebie i sie domyśli że cos do
        niego czujesz i on powie ci co czuje do ciebie powodzenakisskisskisskisskiss
    • karolcia741 W Waszym wieku to nie miłość!!! Zrozumcie! 14.05.10, 18:02
      • lilii_95 taak, znam to cholerne uczucie aż za dobrze. 14.05.10, 18:12
        nie ma co rozdrabniać - zakochał się w swojej przyjaciółce, która mnie lubi.

        ha. ale jakoś próbuję z tym żyć. boli cholernie ale cóż zrobić.

      • malinka.. karolcia741 14.05.10, 18:40
        Z kąd ty to wiesz.?!
        JAk mnie tacy ludzie denerwują to poezja.
        W każdym wieku można spodkać prawdziwą miłość.!
        zrozumcie.
        • xxxkikaxxx Re: karolcia741 16.05.10, 10:16
          Tak, zgadzam się.
          Ej, no sory, a ile ty masz lat? Że ty się nie zakochałaś to już nie moja wina!
          • lady_cat karolcia741 16.05.10, 10:29
            karolcia741, ma rację .
            i tu nie chodzi o to, ze ona się nie zakochała .

            po prostu dziewczyna patrzy jasno na świat, rozumie coś. a nie ...
      • lady_cat miłość ? ! znasz znaczenie tego słowa ? 16.05.10, 10:26
        czemu wy wszyscy nazywacie tą fascynację urodą drugiej osoby, miłością ?
        nie wiecie co to jest, a piszecie, że jesteście zakochani !
        to nie możliwe ! zrozumcie to wreszcie !
        to aż takie trudne ?

        prosze, nie nazywajcie tego zauroczenia, czy tam nie wiadomo czego - miłością .
        nie badźcie puscy i płytcy. a to jest miłośc ?
        najpierw zrozumcie znaczenie tego słowa, a potem mówcie, że kogoś kochacie .

        tsaa, jasne - jest jakiś tam ladny chłopak i wam już się podoba i to miłośc .
        ojej, naprawdę ?

        w naszym wieku nie ma miłości. są tylko głupie zauroczenia, które wszystko psują !
      • alice.... Jeżeli ma 16 lat to nic nie stoi na drodze.dorosła 06.06.10, 14:18
    • hienita Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:12
      Już rok jestem zakochana bez wzajemności i tak już chyba zostanie do końca crying(
      ON dał mi jasno do zrozumienia, że nic z tego nie bd....uncertainuncertainuncertainsad
      • kotek.bieberka Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:31
        Ja dziś na treningu miałam podobną sytuację, Był taki śliczny chłopak...
        ... niestety on jest w 3 gimnazjum a ja w 5 klasie podstawówki ;/
        I właśnie jak tańczyłam to się okropnie zawstydziłam, był już koniec treningu, a
        ja wybiegłam ze studia jak najszybciej...
        ...jak wybiegałam to ona powiedział mi "cześć" (chyba na pożegnanie), a ja
        głupia go nie usłyszałam;/
        Teraz jestem okropnie Załamana bo nigdy z nim nie będę, a on mi się okropnie
        podobacrying
        To OKROPNE uczucie kochać kogoś ale wiedzieć, że nigdy się z nim nie będziecrying
        To był najgorszy trening i dzień w całym moim życiucrying
    • dragonica Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:42
      Tak, mam taką nieodwzajemnioną miłość. To trwa ponad pół roku i jakoś nie
      zamierza mi przejść confused Widuję go rzadko, bo nie mieszka w moim mieście. Bardzo
      dobrze mi się z nim gada, do tego jest bardzo przystojny. Nie ma dziewczyny. I
      tak mu nie powiem o tej "miłości", bo on jest 2 lata starszy i za bardzo
      idealny. Godzinami wpatruję się w jego zdjęcia i ciągle mi się on śni. sciana
      Inni chłopacy nawet mnie nie ruszają.
    • wieczko6 Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:42
      xxxkikaxxx PRZECZYTAJ TO!!!
      Skąd wiesz, że jest nieodwzajemniona? Dowiedz się! Życie jest za krótkie!
      • xxxkikaxxx Re: Nieodwzajemniona miłość... 16.05.10, 10:22
        Niby jak mam się dowiedzieć? Przecież nie zapytam mu się wprost. Tak nie wypada...
        Gdyby była odwzajemniona to przecież on by coś zrobił, odezwał się, dał jakoś do
        zrozumienia...a to, ze czasami wydaje się mojej przejaciółce, że na mnie patrzy, to przecież
        może być zbieg okoliczności... Są małe szanse, ze jest odwzajemniona...Bardzo bym tego
        chciała, ale ostatnio przestaje mnieć jakąkolwiek nadzieje.....
    • aga96r Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 18:45
      u mnie trwa już ponad dwa lata, i to nie chodzi ze on nie chce być ze mną, tylko chodzi ze
      ja nie chce być z nim. a zakochana jestem już w nim ponad 2 lata.
      to chore indifferent
      • xxxkikaxxx Re: Nieodwzajemniona miłość... 16.05.10, 10:23
        a dlaczego nie chcesz z nim być? skoro jesteś w nim zakochana...
    • xprincess nie przeszło . 14.05.10, 20:41
      sciana
    • slodkiporanek Re: Nieodwzajemniona miłość... 14.05.10, 21:38
      Wiesz, mam wrażenie, że każda moja miłość będzie nieodwzajemniona.
      Z pierwszą też tak było.

    • princessm Re: Nieodwzajemniona miłość... 15.05.10, 14:55
      każdy ją musi przejść niestety, na to wygląda... najlepszym rozwiązaniem jest
      znalezienie sobie innego obiektu westchnień. trudne ale konieczne.
      • mika292 Re: Nieodwzajemniona miłość... 16.05.10, 10:28
        Ja jestem zauroczona w dwóch(!) chłopakach i nie wiem, którego wybrać, bo i jeden, i drugi mają u mnie ten sam poziom i najgorsze jest to, że jeden z nich powiedział mi, że się we mnie kocha (tylko w między zdaniu), a drugi zaczął ze mną częściej rozmawiać i w ogóle. A najbardziej boję się tego, że po pierwsze, jednego już mogę nigdy nie spotkać, bo po tym roku odchodzi z naszej szkoły i drugi też, a ja wiem, że jestem jeszcze za młoda na chodzenie. No i boję się powiedzieć chociaż jednemu, co czuję, bo oni są przyjaciółmi... W ogóle to nie jest rozwiązana sytujacja, bo ani bez jednego, ani bez drugiego mogę żyć, jednak jakoś tam odczuwam moje zauroczenie.
    • kinga1552 Re: Nieodwzajemniona miłość... 16.05.10, 10:25
      Ja jak miałam 5 lat to pszychodziła do mnie koleżanka z bratem.Bawiliśmy sie
      razem i było spoko.Potem on zaczął sie wstydzić że koleguje sie z dziecznynami i
      już nie przychodził.Już od długiego czasu jak go widze to mam motyle w
      brzuchu..czasemz z nim gadam ale jakoś nieklei sie..Jestem zazrosna jak go widze
      z innymi dzieczynami..a kiedyś było tam fajnie

      Mam podobnie on też chyba nie odwzajemnia mojego uczucia..zdaje mi sie że trzeba
      sie z tym pogodzić
      sorry ze sie tak rozpisałam..smirk
    • szachrajka_ Re: Nieodwzajemniona miłość... 16.05.10, 10:29
      Właśnie to przeżywam. Tylko, że nie jestem pewna czy to jest nieodwzajemniona miłość...
      To trwa już ponad 1,5 roku. Na początku tylko rozmawialiśmy. Teraz piszemy, spotykamy
      się... Niedawno dałam mu do zrozumienia, że czuję do niego coś więcej niż przyjaźń.
      Powiedział mi, że nie jest jeszcze gotowy na jakiekolwiek związki... Próbuję wybić go sobie z
      głowy, ale się nie da. Zwłaszcza, że chodzimy do tej samej klasy...
      Mam nadzieję, że Wam się uda. Trzymam kciuki.big_grin
      • durex_ dzieci śmieci!nie smieci nie...skarby moje! 16.05.10, 10:41
        miłość? A moze jednak tylko zauroczenie.
        kochane... wmawiacie sobie miłość a nawet nie znacie jeszcze pojęcia tego
        pięknego słowa.
        dla was ładna buźka wystarczy żeby się zakochać.
        patrzcie trzeźwo na świat i wiem że przyznacie mi racje.
        oszukujecie same siebie mówiąc że to miłość to tylko i wyłącznie ZAUROCZENIE
    • hide.me Re: Nieodwzajemniona miłość... 16.05.10, 12:11
      nieodwzajemniona miłość , to nie miłość . . !
      przykro mi .
      • mika292 Re: Odp. na "Dzieci śmieci (...)" 23.05.10, 10:21
        Yhm. Mówisz, że każdy patrzy tylko na ładną buźkę. Nie zgadzam się z Tobą w ogóle. Każdy chłopak, w którym się zauroczyłam, nie podobał mi się z wyglądu, tylko z charakteru. Chociaż był taki jeden, jednak on mi się tylko podobał, bo nie znałam go ani trochę. Ja nazywam to, co mnie spotyka, zauroczeniem, ponieważ moim zdaniem miłość jest dopiero w małżeństwie lub w związku poważnym, a nie takim, jak tu każdy pisze, że chce z nim chodzić w powiedzmy wieku 14 lat. A po co? I tak wiecie, że wasza miłość nie przetrwa do ślubu, więc po co? W pewnym stopniu się z Tobą zgadzam, ale co do ładnej buźki... widzisz powyżej.
    • butterfly_97 Re: Nieodwzajemniona miłość... 06.06.10, 14:08
      ja mam nieodwzajemnina milosc ale nie chce o tym pisac...sadsciana
      • ktosniewaznekto Re: Nieodwzajemniona miłość... 17.06.10, 22:09
        Nie przeszło, nie przechodzi i nie zamierza. sciana

        Zawsze tak jest, że jak ktoś mi się podoba to ten ktoś mnie nie chce, a jak ja
        komuś się podobam to kogoś tego nie chcę !!

        serce !
        • dulce12_rbd Re: To już mnie na maksa wkurza. 17.06.10, 22:22
          Kurde dziewczyny. Z reguły jestem
          opanowana , ale teraz to już nie wytrzymam.
          Co to za teksty ; 'W tym wieku to nie jest miłość, blaaa,
          tylko dziewczyny patrzące jasno na świat mogą się zakochać,
          blaaa, blaaa. Miłość jest od szesnastego do któregoś tam roku życia.
          i jeszcze blaa, blaa, blaa,
          którego moje skromne oko już nie miało
          ochoty czytać.
          Co to jest jakieś ograniczenie miłości ?
          Nigdy o tym nie słyszałam i tego raczej NIE MA.
          Jeżeli się zakochała, to się zakochała.
          Tak czuje, tak mówi.
          Nie mnie i wam to oceniać. Próbujecie się
          dowartościować mówiąc, że to nie miłość, bo
          same nigdy się nie zakochałyście i jest wam z tym źle czy jak ?
          No takie przynajmniej odnoszę wrażenie.
          Zakochać się można, wszędzie, kiedykolwiek, gdziekolwiek.
          To nas dopada, albo w podstawówce, albo w liceum.
          Niektórych około trzydziestki.
          Tak już jest i się z tym pogódźcie.

          Oczywiście pisałam do dziewczyn, które
          tak się wypowiedziały.
          Nie do ogółu.
          • mady_ pogadaj . 18.06.10, 12:41
            wiem trudno , sama nie potrafię gadać "ze swoim" -.- ale to najlepszy sposób
            żeby się dowiedzieć .
          • lady_cat @ dulce12_rbd 18.06.10, 14:12
            haahaa .
            taa, jasne, a wszystkim akurat w wieku nastolatki .

            przejrzyj na oczy .
            ' jest ladny - kocham go. '
            to brzmi t a n d e t n i e .

            to nie jest miłość, pomyśl dziewczynko. c ;
    • niesmaczna Re: Nieodwzajemniona miłość... 18.06.10, 12:46
      Mam chłopaka, który odwzajemnia moja miłość.
      • tayluver_ Re: Nieodwzajemniona miłość... 18.06.10, 15:05
        a powiem Ci, że mam taką nieodwzajemnioną miłość ...
        nie jest pięknie, ale też nie jest źle ...
        jak na razie sobie nie "odpuściłam" i chyba za szybko to nie nastąpi.
        ja mam taką świadomość, że i tak nic z tego nie będzie, ale jestem zbyt
        uparta, żeby poszukać może kogoś innego ...
    • nyc._.lon :) 18.06.10, 15:15
      ja też mam taką .
      co prawda mi się tak wydaje , ale wszyscy dookoła mówią , że ja mu się też
      bardzo podobam..
      xd

      pzdr. wink
    • klaudia10621 Re: Nieodwzajemniona miłość... 18.06.10, 15:21
      Doskonale cie rozumiemiem jestem zakochana takim jednym chłopkau juz jakieś pół roku on kompletnie nie zwraca na mnie uwaga i nie mam pojecia co z tym zrobic ... boje sie do niego podejsc i zagadac lecz niedawno dowiedział sie ze sie w nim zakochalam przez moja kumpele .... Ale i tak chyba z tego nic nie bedzie .... crying(( musze znaleść sobie innego ... crying(
    • aivelen Re: Nieodwzajemniona miłość... 18.06.10, 15:23
      miałam taką samą sytuację. tylko to nie ja byłam zakochana, ale moja przyjaciółka. rozeszło się po kościach.
Pełna wersja