green_day_love
20.05.10, 15:32
Cóż, to jest mój pierwszy temat jaki zakładam na tej stronie, więc nie bijcie

Chciałam się Was poradzić co zrobić z pewną sprawą. Na początku roku
zapłaciłam za zieloną szkołę (około 350zł), ale teraz, od podajże miesiąca w
ogóle nie chcę jechać. Zaczęłam odizolowywać się od znajomych z mojej szkoły,
a za to znajomości przez internet stały się coraz częstsze u mnie, o czym może
już lepiej nie wspominam. Było założenie, że miałam być w pokoju z taką pewną
dziewczyną, która uważa się za najlepszą w szkole. Zawsze chce być w centrum
uwagi, śmieje się na całą sale i nie ma z tego wyrzutów. Nawet jak była ta
katastrofa pod Smoleńskiem, to powiedziała, że jej to nie rusza i ma to w
dupie. Ale mimo to jest też miła, a poczucie humoru ma naprawdę duże... Moja
mama bardzo zdenerwowała się, gdy powiedziałam jej o tym, że nie chcę jechać.
Pieniądze by przepadły i tak.. Ale dziś w szkole o dziwo było nawet fajnie.
Może nie przez cały czas, ale i tak było OK. Śmiałam się (dziwne, bo przy
ludziach z klasy zawsze jestem ponura), żartowałam i wygłupiałam się, a
chłopcy nawet zaczęli mnie podrywać.. Nie wiedziałam jak to inaczej ująć, bo
jakim słowem mam opisać to, gdy chłopcy ciągle przychodzili, gadali i bawili
się włosami itp ? I zaczęli mnie namawiać, bym jechała jednak na zieloną
szkołę. A to było dla mnie paraliżująco dziwne, bo zwykle żyłam w samotności.
Z drugiej strony, wtedy, gdy będzie zielona szkołą, to ci, co nie jechali
zostają i mają po cztery lekcje dziennie, w tym dużo w-fów. I tak się składa,
że wtedy pewnie będę wiele razy spotykać takiego chłopaka, w którym jestem
zakochana od dwóch lat. Nasza szkoła połączona jest z gimnazjum, a właśnie on
chodzi do pierwszej klasy gimnazjum... I dwa dni temu z nim zamieniłam parę
słów, a bardzo zależy mi na tym, by jakoś zbliżyć i polepszyć nasze kontakty,
a zwykle nie mam takiej możliwości...
Dlatego nie wiem, czy jechać i nie spotkać już tego chłopaka, czy zostać,
ale być może też troszkę żałować, lecz jednak spotkać tego chłopaka ?? Proszę
o pomoc, gdyż sama już nie wiem co o tym myśleć.
Decyzję muszę podjąć do jutra....