zuuzaa12
22.05.10, 12:26
Pomocy, bo ja nie mam siły.
Mam 13 lat. Codziennie i co chwilę mam nerwy. To z powodu nieumytych naczyń
przez mojego brata, na humor moich rodziców, na przekleństwa i lenistwo mojego
brata, na wszystkie lekcje w tygodniu.... dostaję chyba nerwicy! Często
płacze, bo nerwy mi pękają, tak się dzieje od 11 roku życia. JESZCZE do tego
martwię się i ryczę co chwile, bo powódź jest na świecie, boję się, że
przyjdzie do Torunia (w którym mieszkam) ...

O mój Boże. Boję się końca
świata i mam wrażenie, że skończy się to powodzią na całym świecie... wszystko
odbiera mi chęć do życia. Mama ciągle mi powtarza że nie mam się martwić...
ale ja jak zwykle muszę. Mam to wrodzone! Padnę na zawał w wieku 15 lat, jak
nie później.
Proszę pomóżcie mi ... psycholog chyba odpada, bo nie mam kasy, a rodzice
raczej będą mi sami chcieli pomóc, ale ... znowu powiedzą - nie martw się.
Przyjaciółek nie mam.
Może to co napisałam wygląda za mało, ale wiedzcie, że jest tego więcej.