lady_cat
27.05.10, 17:29
więc problem dotyczy mnie i mojej koleżanki z klasy, z którą siedze w jednej ławce .
chodzimy pierwszy rok do tej samej klasy, a ona ... dobija mnie już do szału :
- zaczęła palić papierosy,
- zalecać się prawie do każdego chłopaka [ taktyka: by tylko zagdać, a co powie to już nie
ważne ] ;
- kiedyś zaczęła mi mówić, że jestem nudna i wogóle.. niezbyt ciekawa, ale też mam
swoje ' zalety ', nie tylko wady. haa, jaka miła. pff. ; / ;
- zauroczyła się w pewnym chłopaku [ nie gadają ze sobą, on nie wie, że ona istnieje- okej
zdarza się, ale... ] , mówi, że to miłość na zawsze i ona go kocha, tak, tak bardzo go
kocha. a nawet nie zna znaczenia tego słowa ... bo miłość to za duze słowo w tym
przypadku ;
- mówi, że trzyma sie z pewną dziewczyną, by tylko dawała jej kasę na fajki ;
- chwali się, jak to była narąbana i chciała sobie coś zrobić. no tak... jakby picie alkoholu
byłoby powodem do dumy ;
- zaczęła klnąć. okej, każdemu moze się zdarzyć. ale jeśli jest to co drugie słowo to chyba
już przesada ;
- ciągle chce przepisywac ode mnie pr. domową - no tak, a ja nie wiem nawet jak
odmówić ...
proszę was, pomóżcie ! nienawidzę takich ludzi, takich - jakim ona teraz jest. może się
zmieniła, może udaje kogoś innego... nie wiem .
ale co mam jej powiedzieć ? pogadać szczerze ? ale co powiedziec dokładnie, by jej nie
urazić ? byłyście kiedyś w takiej sytuacji ? to... samo przejdzie ?
błagam .