Sens życia... co o nim myślicie?!

27.05.10, 21:05
Jeśli wątek już był ---> ładny,czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu następnie klikniecie myszką i gotowe wink
Dokładnie chodzi mi o to czy waszym zdaniem życie jest piękne kolorowe czy może jest na odwrót szare,smutne i do bani... Czy często miewacie tak zwane "depresje"? Jak sobie z nimi radzicie? Czy macie jakieś swoje marzenie " własną legendę?" Ja osobiście jestem człowiekiem o szybkim rezygnowaniu z marzeń dlatego też życie często stawia mnie ponad to
"Dusza Wszechświata żywi się szczęściem ludzi.Albo ich nieszczęściem,zawiścią,zazdrością.Spełnienie własnej legendy jest jedyną powinnością człowieka Wszystko jest bowiem jednością." Paulo Coelho
Czy wierzycie w to,że życie jest naprawdę "piękne" że to wszystko się prędzej czy później skończy,że kiedyś i tak zakończymy naszą misję na ziemi?! pfuu na pewno zakończymy ale czy tak jak byśmy chcieli?!big_grinbig_grinbig_grin
    • kararock Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 27.05.10, 21:07
      ja już nie wiem co tym wszystkim mysleć
      różnie bywa
      • laura_ Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 27.05.10, 21:13
        Owszem, życie jest piękne. A jak się zakończy to już jest 'zapisane w niebie' .
    • kingusia Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 27.05.10, 21:11
      .. moje życie nie ma najmniejszego sensu -,-

      marzenia są .
      oczy chcą...czasami marzymy o czymś, co jest poza naszym zasięgiem, czego nie
      możemy zdobyć ..


      kocham chłopaka 2 lata , problem w tym, że nie może być mój .
      przez te 2 lata dużo się działo .
      rok był moim wrogiem .
      4 miesiące przyjacielem ..
      i znów z nim nie gadam od lutego : (
      a ja ... nadal kocham


      depresje są , oczywiście .
      bez nich się nie obejdzie ;c
      • i_am_fierce Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 27.05.10, 21:19
        kingusia napisał(a):

        > .. moje życie nie ma najmniejszego sensu -,-
        >
        > marzenia są .
        > oczy chcą...czasami marzymy o czymś, co jest poza naszym zasięgiem, czego ni
        > e
        > możemy zdobyć ..

        >
        > kocham chłopaka 2 lata , problem w tym, że nie może być mój .
        > przez te 2 lata dużo się działo .
        > rok był moim wrogiem .
        > 4 miesiące przyjacielem ..
        > i znów z nim nie gadam od lutego : (
        > a ja ... nadal kocham
        >
        >
        > depresje są , oczywiście .
        > bez nich się nie obejdzie ;c
        Taaak chłopaki ;/ Z nimi żle ale bez nich
    • lizzunia Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 27.05.10, 21:13
      ja uważam że mam piękane życie,wspaniałą przyjaciółke, ustąpliwych rodziców,
      błysk w oczach chłopaków i kase niczego mi nie brakuje ...................ale
      wiem żę to może się skończy przez chorobe, wypadek itp.
      na razie staram się cieszyc tym co mam i nie wpakowac sie w kłopoty ;DD
    • iga18 Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:06
      Czasami wesołe i kolorowe, a czasami smutne i szare.

      Dla mnie jest smutne, szare i do bani... Od kilku dni jestem ciągle
      przygnębiona sad ale nie wiem dlaczego...

      Jestem pesymistką, bo ciągle sobie mówię, że nic mi się nie uda i w ogóle ;/
      sciana
      • lilii_95 Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:10
        od paru lat mam takie tygodniowe okresy przygnębienia.
        ale czasami cały świat się do mnie uśmiecha i jest ok.
      • likemaja Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:40
        ja pierdziele ale wy jesteście nudni
        moje zycie nie ma sensu to jest straszne
        kurde może jeszcze się tniecie
        żyje się tylko raz należy z tego korzystać nie bać sie gadać z kolegami z klasy
        bawić się fryzurą eksperymentować z makijażem
        przymieżać ciuchy na wszystkie sposoby chodzić do kina na lody/pizze

        ja tak wszystko widzę big_grin
    • upsssx3 Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:14
      U mnie sensu brak...
      Szczególnie teraz...Poznałam nijakiego pana Jacoba...I debil mi z głowy nie che
      wyjść ;/ I jeszcze do tego się na mnie cały czas dziwnie gapi.Rozumiem jak by
      się normalnie spojrzał czy cuś.Ale NIE.Lol co ja mu takiego zrobiłam ? ; // crying
      cry
      • gazowa Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:27
        a ja uważam, że życie jest piękne. Korzystam z niego jak najwięcej potrafię.
        Generalnie jestem optymistką i nie potrafię się długo martwić/ smucić . Chociaż
        czasem dopada mnie dołek lub załamka (depresja nie, bo to juz jest choroba) ale
        szybko mi takie humory mijają. I to nie jest tak, że mam cudowne życie, bez
        problemów, szczęśliwą kochającą rodzinę i kupe forsy.. Wręcz przeciwnie. Być
        może moje nastawienie do życia jest takie, gdyż od małego uodporniłam się na ból
        . W każdym razie- jestem nastawiona pozytywnie i staram się taką energią zarażać
        innych smile
    • katsuumi_17 Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:26
      Uważam, że mam ciekawe życie. Oczywiście zdarzają się dni, w których kumulują się
      wszystkie negatywne emocje, ale trochę się wypłaczę, trochę podenerwuję, zamknę w
      pokoju u po jakimś czasie wraca mi dobry nastrój.
    • anana97 Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:37
      jeśli chodzi o sens życia to nie można jednoznacznie powiedzieć że, każdy człowiek go posiada
      najlepiej motywować się założeniem rodziny czy dobrym zawodem mój sens życia jest taki "
      żyć jak najlepiej by później nie żałować swoich decyzji lub postanowień które,ja- dorosła będę
      źle wspominać"cool jednym słowem określenie celu życiowego w moim wieku jet trudne smile
    • julka_18 jaki sens..? 28.05.10, 19:38
      moje życie nie
      ma sensu. to
      moje zdanie
      na ten temat.
    • laurilla a więc tak... 28.05.10, 19:40
      moim zdaniem,życie ma sens,choć to tylko nasz "sprawdzian".potem,po śmierci,już sam
      Bóg oceni,czy dobrze tą szansę wykorzystaliśmy,czy zdaliśmy ten sprawdziaa żyjemy po
      to,by dostać nagrodę (już wieczną) - wstęp do Królestwa Bożego.tam już nie będzie
      zła,same dobro...
      sory,że trochę zboczyłam z tematu wink a,i jeszcze to - czasem mam takie dni,że myślę,czy
      się nie zabić,ale raczej żadko zdarza mi się mieć...takie dni wink
    • about_ Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:43
      <scared>
    • fleeea Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 28.05.10, 19:51
      Łoooo, ale żeś pojechała z Coelho. Największy pseudofilozof i grafoman wszech
      czasów. Jaaa, ależ to głębookie. I miewa się jedną depresję, a nie kilka.
      big_grin
    • delicious .......x3 28.05.10, 19:57
      Ostatnio dopadła mnie depresją jak kończyłam czytać pewną książkę, gadałam, że
      życie jest bez sensu i wszyscy kiedyś umrzemy w nieodpowiednim momencie, życie
      jest przewidywalne i takie tam. Przeszło mi. Wypłakałam się w przyjaciółkę.
      Wszystko to jej powiedziałam. Posłuchałam: DonGuralEsko - Świat Jest Nasz,
      poszłam na imprezę i teraz żyję chwilą. Ogólnie zatapiam się w marzeniach i
      staram się je realizować.kiss
      Kolorowo jest z przyjaciółmi , w czasie czytania i słuchania muzyki. Szaro jest
      w szkole i samotności. Dlatego boję się zostawać sama, bo to do mnie wraca ten
      cały bezsens.
      kiss
      • sofciaa bóg. 30.05.10, 12:08
        ja jestem religijną osobą, i szczerze mówiąc nawiąże do tego. Narodziliśmy się
        po to aby umrzeć, a życie musimy przeżyć jak najlepiej, żeby potem spotkać się z
        naszym stwórcą. nawet jeśli on nie istnieje, tak naprawdę, to lepiej mi się
        żyję, z samą nadzieją, że mimo wszystko on gdzieś tam jest. Może to tylko moja
        imaginacja, wymyślony przyjaciel, ale on wypełnia mój sens życia. no wink

        a według mnie każdy ma czasem stany depresyjne i nie może się jakoś ogarnąć. a
        potem nagle świat wypełniają barwy ; >
    • ewafarna Re: Sens życia... co o nim myślicie? 30.05.10, 17:35
      Czasami ( jak każdy chyba ) myślę ,że moje życie jest bez sensu i w ogóle .
      Ale od niedawna mam na to sposób : zawsze ,kiedy uważam ,że moje życie jest okropne
      myślę sobie , że inni mają jeszcze gorzej : chorują na raka , nie mają
      pieniędzy ,nie mają domu itp . Wiem,że nie na wszystkich to działa ,ale mi to
      pomaga . Wtedy moje "problemy "
      są mikroskopijne w porównaniu z problemami innych ludzi. smirk
    • kwiczek Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 31.05.10, 16:51
      Ja często miewam takie dni, że życie dla mnie nie ma najgłębszego sensu i nie wiem po co
      właściwie żyję. Jednak mam przy sobie osobę, która nadaje mojemu życiu chociaż 30%
      piękna i to piękno trzyma mnie przy życiu ^^
      • vhyf_ Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 31.05.10, 22:43
        każde życie ma sens ! po co byśmy się rodzili , gdybyśmy nic nie wnosili dla świata?
        miłość , przyjaźń chociażby dla takich rzeczy warto żyć. żyjemy po to aby dla następnego
        pokolenia , żyło sie lepiej. no bo co by było gdyby nie ludzie ? siedzielibyśmy w jaskiniach
        gadając po niezrozumiałym języku. a co by było jakby w tej jaskini każdy człowek
        tracił sens życia? nic. po prostu nic by nie było. nie siedzielibyśmy teraz z pewnością
        na kotku i na forum . miewam gorsze dni , kiedy uważam że lepiej odejść z tąd
        i nikomu nie przeszkadzać. chyba każdy ma takie dni : )
        najgorsze jesrt to jak te wszyskie hot12-14 uważają że życie jest bezsensu bo
        rzucił je chłopak. tragedia.
        • isiska Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 31.05.10, 22:59
          1. życie na pewno ma jakiś sens po coś w końcu się urodziliśmy.
          2. życie samo nie zrobi się szczęśliwe.
          3. większość ludzi ma czasem tego wszystkiego dość ja wtedy myślę, że jestem
          straszną egoistką, bo są w końcu ludzie, którzy mają gorzej niż ja.
          4. na pewno warto żyć, bo oprócz tych momentów, kiedy mamy ochotę sobie
          przyłożyć są też te dla, których warto żyć!!!
          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • ladybebe Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 31.05.10, 22:56
      Bywa różnie ;] czasami jestem wesoła ,miła i szaleje razem z innymi. ale czasami
      ,a ostatnio czesto dopada mnie zły humor. Wtedy płacze ,a że nie potrafie sie
      śmiać kiedy jestem smutna znajomi to dostrzegają i zawsze pytają sie o co mi
      chodzi. ;l strasznie. sad Ogólnie moje życie jest raczej kolorowe ,mimo to
      oczywiście mam duże problemy. ;o moja klasa jak i szkoła są do d*py. ;o Klasa
      jest zupełnie nie zgrana ,chociaż w pierwszej nawet sie dogadywaliśmy. Teraz na
      szczeście jest końcówka drugiej i bd miała spokój. ;l To jeden z wiekszych
      problemów - obgadujące dziewczynki ,wredni chłopacy. -.-' a grrr... niekiedy bym
      ich zadusiła. ;] ale mam przyjaciółki ,kolegów i znajomych ,którzy mi pomagają
      przetrwać. smile Moim celem w życiu jest... długo nad tym nie musiałam myśleć.
      założenie kochającej sie rodziny . *__* marze o tym smile
    • klama_kcmil Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 31.05.10, 22:58
      Sens życia ma dla mniej kolor niebieski- wyobrażam go sobie za jako-taki symbol dążenia
      do celu, nie poddawania się i bycia silnym. A doła czasem mam, ale od czego ma sie forum
      i przyjaciół.? <3 kiss
    • akira Re: Sens życia... co o nim myślicie?! 01.06.10, 00:31
      "Dusza Wszechświata żywi się szczęściem ludzi.Albo ich nieszczęściem,zawiścią,zazdrością.Spełnienie własnej legendy jest jedyną powinnością człowieka Wszystko jest bowiem jednością."


      Lecz my, odradzając się na nowo musimy "dorosnąć" do jedności. Każde, kolejne życie uczy nas czegoś nowego - jest lekcją, mającą na celu samodoskonalenie się. Owszem, kiedyś wszystko się skończy, a wtedy staniemy się jednością z naturą i z Bogiem. I to jest właśnie sens życia - praca nad swoją duszą.
    • anne05 to zależy od mojego nastroju;p 09.06.10, 19:20
      Jak jest mi źle to moje zdanie o życiu jest takie, że w ogle jest bez sensu, a czasami po
      prostu: "Don't take life too seriously. You'll never get out alive". Czyli "Nie bierz życia za
      poważnie. Nigdy nie wyjdziesz z niego żywy".
Pełna wersja