Własna książka - ciężka praca czy przyjemność ?

28.05.10, 19:47
Jeśli był taki wątek to sory, ale chce wiedzieć co sądzicie .

No więc, ostatnio zaczęłam pisać "własną książkę" .
Na początku była to dla mnie świetna zabawa i przyjemność, ale teraz coraz
bardziej staje się to ciężką pracą .
Cały czas na do głowy wpadają mi inne pomysły na jakąś przygode, ale przecież
nie mogę wszystkich przygód zamieścić w jednej książce .
Inspiruję się książką " Tylko dla wybranych " - Kate Brian.
Moja książka jest właśnie o pewnej dziewczynie, która jest dość odcięta od
nowoczesnego świata i wszystkich ludzi . Ma tylko jedną przyjaciółkę i tylko
ona ją rozumie .
Pewnego dnia postanowiła, że zmieni się, ale wiedziała że nie będzie to
możliwe w mieście w którym mieszka, więc znalazła w internecie pewną ciekawą
oferte. Była to szkoła z internatem na Florydzie . Jej rodzina naley do dość
bidnych, a w tej szkole jeden semestr kosztuje majątek. Jednak rodzice
wysyłają ją do tej szkoły pod warunkiem, że przez wakacje będzie pracować, a
te pieniądze które zarobi przeznaczy na naukę .
Dalej tam jest że ona dotarła do tej szkoły i poznaje nowych znajomych i na
razie przestałam pisac tą książkę .





a wy co myślicie o pisaniu własnej książki ?
    • jane_ Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:04
      a czy wszystko w waszych książkach musi rozgrywać się na florydzie, w elej, albo w nju jork? a bohaterka musi miec na imię kate, albo jessica, albo alex, a jej chłopak alex? :x




      pani z polskiego powiedziała, że na emeryturze chciałaby przeczytac moją książkę, która stanie się bestsellerem czy cośtam. no i to ciekawa propozycja. jednak na chwilę obecną tego nie tykam, nastolatkowe wypociny są niestety śmieszne i nieprawdziwe.
      • snowboard_girl Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:11
        jane_ napisał(a):

        > a czy wszystko w waszych książkach musi rozgrywać się na florydzie, w elej, alb
        > o w nju jork? a bohaterka musi miec na imię kate, albo jessica, albo alex, a je
        > j chłopak alex? :x
        >
        >
        >
        >
        > pani z polskiego powiedziała, że na emeryturze chciałaby przeczytac moją książk
        > ę, która stanie się bestsellerem czy cośtam. no i to ciekawa propozycja. jednak
        > na chwilę obecną tego nie tykam, nastolatkowe wypociny są niestety śmieszne i
        > nieprawdziwe.
        to ile ty masz lat ?!
        jakoś moja 23-letnia siostra czytała moją książkę i mówiła, że jest ciekawa .
        i moja akcja nie rozgrywa się w "elej", ani w "nju jork", bo NEW YORK to jest
        stan, a nie chyba raczej miasto na Florydzie . A Floryde wybrałam dlatego, bo
        chodzi mi i surfing .
        • jane_ Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:38
          napisz własne zdanie, a ktoś się przyczepi - wolność słowa na kocie pozdrwia.


          wiesz jest miasto nowy jork, i o nie mi chodziło. w ogóle, nie ogarniasz, o co mi chodziło z tymi miastami. to było ogólne. nie tylko o Twej książce.
          i nie bulwersuj się tak, może czytała, może i się podoba, ale mi ma się prawo nie podobać, tyle.
          i zacznij liczyć się z jakąkolwiek krytyką, choć to w sumie nie była krytyka Twej twórczości, tylko odpowiedź na pytanie zawarte w temacie, jeżeli chcesz kiedyś cokolwiek wydać.
      • corrie Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 30.05.10, 11:20
        jane_ napisał(a):
        nastolatkowe wypociny są niestety śmieszne i nieprawdziwe.

        A czytałaś Eragona? To też są "wypociny"?
      • green_day_love Również piszę. 24.06.10, 14:33
        Również piszę książkę, choć ja to nazywam takim opowiadaniem ze względu na
        to, że moim zdaniem książką można nazwać powieść skończoną, w dodatku musiałaby
        być też dobra. Gdy piszę, mogę odciąć się od rzeczywistości i zatracam się w
        takim swoim własnym świecie marzeń i wyobraźni. Nie ukrywam-trochę roboty z tym
        jest. Z początku jest to niesamowite zajęcie pełne przyjemności, ale z czasem,
        gdy naszą twórczość publikujemy w internecie to spotykamy się z różnymi opiniami
        na temat naszego opowiadania. Jest to w sumie nieco uciążliwe, gdyż każdy ma
        inny gust, nie wszystkim musi podobać się to samo, dlatego trzeba przygotować
        się na krytykę. Tak samo czytelnicy mają swoje wymagania, których się trzymają.
        Podsumowując, pisanie jest dla mnie wspaniałym zajęciem twórczym, a przede
        wszystkim pasją. Nie jest to łatwe, ale ważne jest, by człowiek nabierał wprawy,
        uczył się na własnych błędach.
        Pozdrawiam, życzę szczęścia i weny w pisaniu kiss
    • snowboard_girl Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:04
      ?
      • monroe_ nawet nawet:) 28.05.10, 20:11
        jak masz tyle pomysłów to pisz więcej opowiadań.
        ja miałam (i dalej mam w zeszytach pochowanych po szafkach) mnóstwo historii.
        do większości napisałam tylko prolog, ale chodzi przecież o samą przyjemność,
        że się coś piszesmile

        mogłabyś mi powiedzieć co sądzisz o tym:
        to jest właśnie jeden z moich pomysłów na opowiadanie.

        Akcja dzieje się w malutkim miasteczku przy granicy Kanady z USA. Bohaterkami
        są dwie dziewczyny, sąsiadki, które chodzą razem do szkoły, ale tak właściwie w
        ogóle się nie znają.

        W pobliżu domów Angelene i Faith kręci się ostatnio ruda kotka z wielkim
        brzuchem. Faith postanawia ją dokarmiać z uwagi na błogosławiony stań Grejsi
        Bomby (tak nazywa grubaskę Angelene) i w końcu ją przygarnia. Niedługo potem
        Faith z rodzicami wyjeżdża na weekend do rodziny, a Angelene zajmuje się kotem.
        odkrywa, że na brzuchu kotki są niedokładnie zaszyte szwy, a w jej brzuchu jest
        ukryte coś w rodzaju folii.
        po kota, jeszcze tego samego dnia zgłasza się mężczyzna. Ange mówi mu o swoim
        odkryciu. facet dziękuje za tą informacje i wraca do swojego domu idąc przez
        las. Angelene z troski o chłopaka idzie za nim. zagłębia się trochę w las żeby
        go dogonić i ostrzec go, że chodzenie wieczorem przez ten las jest niebezpieczne
        z uwagi na różne osoby, które się tam kręcą. wtedy niespodziewanie, kiedy Ange
        ma już wracać do domu chłopak uderza ją kamieniem i zamordowuje.

        w poniedziałek Faith jest spóźniona do szkoły i musi sobie skrócić drogę idąc
        przez las. robi to niechętnie, bo nawet w dzień nie jest tam zbyt bezpiecznie.
        wtedy natyka się na ciało Angelene. zaczynają się przesłuchania na policji.

        po pogrzebie Ange, Faith zaczyna objawiać się duch zamordowanej. na początku
        Faith jest tym rzecz jasna przerażona i odwiedza kilka razy psychologa. jednak
        spotkania ze specjalistą nic nie dają i kiedy Angelene po raz kolejny błaga
        Faith żeby zeznała na policji, że od kilku dni kręcił się tu dziwny facet (ten
        który zabił Ange) dziewczyna się zgadza. nic więcej jednak nie może zrobić, nie
        zezna, że widziała jak chłopak rozmawia i idzie do lasu z Ange, bo są
        świadkowie, którzy mogą potwierdzić, że tego dnia była u swojej rodziny,w innym
        mieście. w okolicy, w której mieszkają nie ma też monitoringu.

        wkrótce okazuje się, że policja ma już podejrzanego. są pewni jego winy. jest on
        jednak niewinny, to przyjaciel Angelene, który miał co prawda motyw, ale nic
        złego jej nie zrobił. wtedy Faith postanawia, że zbierze dowody obciążające
        prawdziwego mordercę.

        mniejsza o to jak to zrobi. na końcu okazuje się, że morderca był handlarzem
        narkotyków, a w kotce była ukryta kokaina. okazuje się też, że na zbliżającej
        się 'wystawie psów i kotów', na której miano przekazać kotkę miało znajdować
        się jeszcze wiele innych takich samych 'towarów', które miano przekazać na
        przewiezienie do USA.

        to tyle, jak ktoś będzie krytykował, to błagam: delikatnie.
        • snowboard_girl Re: nawet nawet:) 28.05.10, 20:24
          monroe_ napisał(a):
          \
          >
          > Akcja dzieje się w malutkim miasteczku przy granicy Kanady z USA. Bohaterkami
          > są dwie dziewczyny, sąsiadki, które chodzą razem do szkoły, ale tak właściwie w
          > ogóle się nie znają....

          hmm... dobra historia, tylko słownictwo popraw, bo nie ma takiego czegoś jak "
          zamordowuje" . big_grin
          • monroe_ Re: nawet nawet:) 28.05.10, 20:46
            dziękismile
            faktycznie, nawet nie zwróciłam uwagi, że "zamordowuje" to literówkasmile
            ale cieszę się, że ci się podoba.
      • nick_jonas_jb Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:17
        Twoja książka zapowiada się dość ciekawie... big_grin

        Pisz dalej, nie przestawaj !!! wink
    • little_pleasure Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:43
      Też piszę książkę tzn. już 3 ;P
      Ale jeśli to Cie męczy to nie pisz. Odpocznij, przecież nikt od Cb nie wymaga ,
      że napiszesz to za tydzień wink
      To ma być przyjemność, nie praca big_grin Na prace przyjdzie czas wink

      Pozdr.

      P.S. umieść tu kawałek ;D
      • snowboard_girl Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:47
        little_pleasure napisał(a):

        > Też piszę książkę tzn. już 3 ;P
        > Ale jeśli to Cie męczy to nie pisz. Odpocznij, przecież nikt od Cb nie wymaga ,
        > że napiszesz to za tydzień wink
        > To ma być przyjemność, nie praca big_grin Na prace przyjdzie czas wink
        >
        > Pozdr.
        >
        > P.S. umieść tu kawałek ;D
        lepiej nie . XD
    • snowboard_girl Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:44
      jane_ a po o ty wgl. mówisz, że twoja nauczycielka powiedziała coś tam, że chce
      przeczytać twoją książkę czy coś tam ... o.O
      • jane_ Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:46
        BOZIU, DAJ MI SIŁY, przecież taki jest temat tego wątku! więc na niego odpowiadam, ale Ty widocznie założyłaś go jedynie po to, żeby się pochwalić swoją elo książką, a temat to taka zmyłka.

        bo jeśli tak jest, to to nadaje się do kasacji - jest już temat, gdzie zamieszczamy swe fragmenty twórczości.
        • snowboard_girl Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:50
          jane_ napisał(a):

          > BOZIU, DAJ MI SIŁY, przecież taki jest temat tego wątku! więc na niego odpowiad
          > am, ale Ty widocznie założyłaś go jedynie po to, żeby się pochwalić swoją elo k
          > siążką, a temat to taka zmyłka.
          >
          > bo jeśli tak jest, to to nadaje się do kasacji - jest już temat, gdzie zamieszc
          > zamy swe fragmenty twórczości.
          nie no .
          bo ty tak napisałaś trochę po chamsku " czy iminoa waszych bohaterek muszą... ''
          itd.
          • jane_ Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:55
            nie, widzisz, jak dostrzegasz prawdę i powiesz ją głośno, to odbiera się to jako chamstwo. słodko.

            nie chce mi się z Tobą dyskutować.
            a inną moderatorkę proszę o rozstrzygnięcie, czy ten wątek powinien istnieć.
    • about_ Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:52
      I'm writing. It's funny : ]
    • upsssx3 Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 20:57
      Sorry Jane ale mi trochę cię żal. Nie wiem czy wiesz ale o gustach się nie
      dyskutuję O.O Dziewczyna wybrała normalne, ładne imię a ty najeżdżasz bo 'każdy'
      wybiera takie imię. Wiadomość z ostatniej chwili ! Nie każdy! Przeczytałam w
      swoim żuciu z milion książek i jeszcze więcej opowiadań i jakoś nie za często
      się spotyka to imię -.- Więc odpuść sobie.

      A co do tematu to ja pisać uwielbiam xd I jakoś męczące to dla mnie nie
      jest.Tyle że jak nie mam siły to nie piszę xd Bo po co kaleczyć to co już
      zrobiłam wymuszonymi, w ogóle nię pasującymi do siebie słowami ? tongue_out
    • delicious Hmm 28.05.10, 20:59
      Sama piszę (mam na koncie 2 skończone i kilka w trakcie produkcji) i powiem, że
      to proste nie jest. Ostatnio podjęłam się napisania całości akcji w USA i to
      jest straszne. Muszę wiedzieć wszystko, jaka jest tam pogoda w danych
      miesiącach, co jest w danym mieście, zwyczaje, jedzenie, wszystko o szkolnictwie
      itp.
      Lubię to robić, ale wszystko ma swoje minusykiss
      • snowboard_girl Re: Hmm 28.05.10, 21:04
        właśnie ja kocham USA .
        znam ich wszystkie tradycje zwyczaje .
        na pamięć znam 51 stanów i ich "stolic" .
        wgl. znam bardzo wiele miast w USA . xdd
        • delicious Re: Hmm 29.05.10, 10:32
          Ja też. Byłam kilka razy i mniej więcej się orientuję. Mama mi pomaga, bo tam
          się urodziła. Wybrałam miasteczko w stanie Montana, spodobało mi się i Polska
          jakoś nie kojarzyła mi się z tą historią, w ogóle to nie podobają mi się polskie
          imionatongue_out
    • katsuumi_17 Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 28.05.10, 21:33
      Przyjemność, zdecydowanie!
    • natka11971 Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 29.05.10, 10:42
      ja próbowałam napisać własną książke.....dokładnie 2 razy....moim zdaniem fajnie jest
      napisać swoją własną książke ale na to trzeba mieć czas i trzeba dobrze pomyśleć nad
      tym co chce się napisać. Zgadzam się z tobą że na początku wydaje się to dość łatwe ale
      póżniej jak chcesz wszystko napisać zaczyna ci się mieszać i nie wiesz które pomysły są
      lepsze....
      Ja po 4 miesiącach pisania doszłam do wniosku że lepiej jak dam sobie spokój....smile))))
    • ewafarna Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 30.05.10, 10:56
      Początek naprawdę niezły ! big_grin
      A temat też niczego sobie ..
      Mogłaś napisać TU kilka pomysłów na dalsze losy książki .sciana to byłby
      łatwiej nam coś wybrać .
      Mam nadzieję ,że nie zaprzestaniesz pisaniu jej tongue_outP
    • light Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 30.05.10, 11:28
      Wymyślanie jakichś nowych wątków jest dla mnie przyjemnością, im dalej zapędzam
      się z pisaniem, tym bardziej jest to dla mnie zabawą, idealnym relaksem. Gorzej
      już z zakończeniem... W szufladzie mam dziesiątki zaczętych i nigdy nie
      skończonych powieści. Więc, jak dla mnie na początku przyjemność, ale potem
      ciężka praca.
      • olanax3 xD 30.05.10, 11:31
        Moja kuzynka napisała książkę : , Gwiezdne oczy, - Jagoda Wójcik
        Ale dla niej to pewnie była zabawa no ale tez cieżka praca . xDD
      • hilary_fanka Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 30.05.10, 11:31
        Często dopisuję jakiś fragment, kiedy mi się nudzi. Może coś z tego będzie big_grin
      • suzann. Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 30.05.10, 11:31
        Dla mnie pisanie opowiadań jest samą przyjemnością.
    • slodkiporanek Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 31.05.10, 17:56
      Kiedy wiem co napisać - to przyjemność.
      Ale moje wypociny nie tworzą spójnej całości - to urywki historii, które tworzą
      się w mojej głowie. Kawałki fabuły, kawałki myśli, kawałki postaci, które gdzieś
      głęboko coś łączy.
      Fajnie jest to przeczytać, pare miesięcy, czy lat po napisaniu.
      Kiedy już się nie pamięta, co się chciało przekazać i trzeba nad tym pomyśleć.
      Czy to ma jakiś sens, czy nie.
    • akira Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 01.06.10, 00:36
      Pisanie książki jest ciężką pracą zabarwioną dozą przyjemności i nawet rozkoszy.
      Gdy włączam Worda staje się moim bohaterem, albo to on staje się mną. Słysze jego myśli, czuje emocje. Pisanie to odkrywanie swojej duszy. Jest ono intymniejsze niż sam seks.
      • ktosniewaznekto Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 13.06.10, 21:20
        Ja z koleżanką piszę książkę - Opowiadanie o ślepej kurze. hahah. Albo rodzinę
        patologiczną lub rodzinę bulyto. jak dla nas to nie jest nudne bo ślepa kura ma
        już kilka kartek podaniowych. Albo piszemy gazetkę klasową / pismo plotkarskie
        Ge`pardon. My czasem mamy takie pomysły ;P...
    • cuukierkova Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 13.06.10, 21:27
      też bym chciała tak pisać .. niestety ja nie umiem ;/
      bozia mnie nei obdrrowała takim talentem ;x
      ze opowiadań w sq - 2 / 3 ; d





      • jonatte_ Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 13.06.10, 21:31
        Od czasu do czasu coś napiszę, jednak wolę czytać. ; ) A własna książka to
        powinna być przyjemność. Powinnaś się cały czas tym bawić.
    • katsuumi_17 Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 13.06.10, 21:55
      A mimo wszystko uważam, że pisanie własnej książki to przyjemność.
    • momo. Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 24.06.10, 14:04
      To powinna być przyjemność. Owszem, mogą się zdarzać ciężkie momenty, ale jeśli książka
      staje się dla Ciebie tylko ciężką pracą to znaczy, że nie nadajesz się do pisania.
    • coldprincess Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 24.06.10, 14:07
      Pisanie książki powinno sprawiać przyjemność. Chyba, że piszesz ją na siłę
      jak pani Meyer napisała Drugie życie Bree Taner.
      Pozdrawiam ; )
    • jonas_lover Na razie... 24.06.10, 14:12
      ... piszę opowiadania, coś na kształt onetowskich, tak dla siebie. W przyszłości chciałabym
      zostać pisarką, moja nauczycielka od polskiego mówi, że mam talent.
    • klama_kcmil Po części... 24.06.10, 14:14
      To zależy, czy lubisz pisać big_grin
      W sumie, coraz bardziej trzeba się poświecić książce, bo chce się ją szybko ukończyć, więc
      ciężka praca, ale jeśli słyszysz pochwały, angażujesz się w tą książke, to myślę, że Tobie
      samej zaczyna się podobać, czyli przyjemność tongue_out
    • avrile Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 24.06.10, 14:38
      przyjemność. Ja napisałam dwie części (bardzo grube) i to przyjemność, bo
      zaczynam kończyć trzecią. Jeżeli nie zmieszczę wszystkich przygód, to zapiszę w
      notesie, a potem napiszę w kolejnej części.
    • cukiereczek. Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 24.06.10, 14:44
      przyjemność , no chyba że chęć wybicia się jest tak wielka,że piszemy na siłę.
    • alice.... Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 24.06.10, 14:49
      przyjemność
    • joko Re: Własna książka - ciężka praca czy przyjemność 24.06.10, 14:50
      też piszę książkę.;D opowiedziałam siostrze jej treść. Też się inspirowałam
      jedną książką, ale siostra powiedziała, zebym zaczęła od nowa inną bo za coś
      takiego można nawet płacić karę, lub do więzienia za [b]plagiat, nawet jeżeli ta
      książka nie zostanie wydana. [b]smile
    • paaali Hahahahahaha .xd 24.06.10, 15:10
      Ja napisałam o Bieberkku . xDDDDDD
      Ale to nie ksiązka raczej .
      z kolezanką sie bawiulysmy i tam sa taakie ciekawostki . hah . to nie książka
      .haha . xD .; *
Pełna wersja