amazinga
28.05.10, 20:10
W kręgu rozstań i powrotów,
w rondzie bólu i tęsknoty, ona.
Samotnie wędrując po swych drogach,
nie widywała swojego anioła.
Lecz nie tęskniła i, nie płakała,
nie kochała, bo go nie znała.
Niespokojna, w otępieniu,
prawie martwa w swych marzeniach.
Zagubiona pośród ludzi,
bez powodu dla istnienia.
Na pustyni uczuć porzucona,
w otchłani przemyśleń pozostawiona.
Bez nadziei, bez radości,
bez przyjaźni, bez miłości
i bez żalu, niezależna.
Zawsze smutna, nieszczęśliwa,
niewidzialna, niepotrzebna.
Wszystkim zbędna.
…
Jeśli kiedyś ją odnajdziesz,
wyślij uśmiech z swego serca,
może trochę jej pomoże
w znalezieniu swego miejsca.
Co sądzisz o tym wierszu?