kusy505
02.06.10, 13:58
Dzisiaj w szkole był organizowany Dzień Dziecka... Gdybym mogła to bym nie
przychodziła tylko, że miałam główną rolę w przedstawieniu i do tego jeszcze
ja i moje kumpele miałyśmy się kompletnie poniżyć- tańcząc.Taniec był spoko
(m.jackson_) wymyślała więc był super. Ja i kumpele miałyśmy się tylko kroków
nauczyć. Piosenka trwała ponad 3 minuty(Lady Gaga- Starstruck) a my nie
miałyśmy czasu żeby skrócić, ani zremiksować. Kroki do tańca miałyśmy tylko na
jakieś 2 minuty, przed przedstawieniem dodałyśmy jeszcze kilka kroków. Kiedy
wyszłyśmy na scenę wiedziałyśmy co robić, pod koniec nie pamiętałam kroków,
dziewczyny popatrzyły się na mnie a ja zaczęłam coś tańczyć (uwierzcie
wyglądało to jak bym chciała do toalety). W końcu jednak przerwałam to i
wyskoczyłam na środek sceny krzycząc "Koniec. To tyle, teraz bijcie brawa"
Wszyscy zaczęli się śmiać, ale jakby nie patrzeć mieliśmy owacje na stojąco,
wszyscy piszczeli i chcieli jeszcze raz! Teraz chłopaki z naszej klasy robią
sobie jaja typu "-Zatańczycie nam ten taniec do końca" TRAGEDIA