smerfetka_10 Re: Nowe rodzeństwo... 02.06.10, 20:57 Jacie sramm , brak mi słów zatkało mnie . Odpowiedz Link Zgłoś
messalina playtime droga... 02.06.10, 21:01 W przyplywie ogromnego optymizmu, balansujac na granicy naiwnosci, powiem, ze WSZYSTKO SIE ULOZY! Ave. Odpowiedz Link Zgłoś
playtime Re: messalino droga... 02.06.10, 21:16 rzymska cesarzowo, obie wiemy, ze ten naiwny optymizm do Ciebie nie pasuje, zatem żadna to dla mnie pociecha. Odpowiedz Link Zgłoś
messalina zgorzkniala playtime... 02.06.10, 21:23 Nie pasuje. Ale kiedys trzeba przelamac lody z hipokryzja. Ave. Odpowiedz Link Zgłoś
playtime Re: Co mnie nie zabije to... 02.06.10, 21:18 mnie wzmocni, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem...pozostanę snobistyczną egoistką z pewną dozą optymizmu ...Tylko na Boga, nie każcie mi ich KOCHAĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
princess132 Nowe rodzeństwo. 02.06.10, 21:24 a jesteś pewna, że gdyby Ci o tym powiedzieli zareagowałabyś inaczej ? Gdybyś była naburmuszona przy tych dzieciach, jok one by się czuły? Pomyśl jak one się czują. Nie ma ich kto przytulić, nie mają mamy która ich pocieszy, nie mają taty, który pomoże im w lekcjach. nie mają rodziny, są same ze sobą. pomyśl o tym w ten sposób, że uszczęśliwisz tym te dzieciaki i rodziców. może wówczas warto się poświęcić? może je pokochasz? wiesz, widzę po Tobie że jesteś dobryym człowiekiem, jesteś złą sama na siebie. to dobry znak. myślę ze za jakiś rok dwa przyzwyczaisz się. ja też jestem jedynaczką i zawsze marzyłam by w domu był ruch, śmiech. pomyśl o wspólnych świętach, no i o tym że jak już Twoich rodziców nie będzie to nie zostaniesz sama. Trzymaj się. postaraj się być miła, pomyśl o nich jak o przyjaciołach, jak wyzwanie. Trzymam kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_malfoy ..... 02.06.10, 21:29 Nie mam takich doświadczeń, ale wyobrażam sobie co możesz czuć... Zacznijmy od tego że rodzice powinni liczyć się z Twoim zdaniem w tej sprawie, więc to z ich strony strasznie nie fair, że nic z Tobą nie uzgadniali. Ale nie nastawiaj się od razu pesymistycznie, zakładaj że "przyszywane" rodzeństwo będzie OK, to też zależy od ich wieku ale nie powinno być źle, trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
mweezy . 02.06.10, 21:51 @melissana, @aivelen zrobiła ten błąd celowo, zapewniam cię. bo tak się składa, że znam ją bardziej niż po jednym poście na kotku -,- wydaje mi się, że obce jest ci pojęcie sarkazm. powinnaś to zaakceptować. trochę empatii. jak ty byś się czuła na miejscu tych dzieci? z pewnością nie za fajnie. one cię na prawdę nie zjedzą i nie zajmą twojego miejsca w sercach twoich rodziców, jeśli o to chodzi >,< Odpowiedz Link Zgłoś
messalina Re: . 02.06.10, 22:51 Jesli sarkazm polega na robieniu celowych bledow jezykowych, to okazuje sie, ze moja wiedza w oczach socjopatow jest znikoma. Ave. Odpowiedz Link Zgłoś
mweezy . 04.06.10, 21:49 nie mam z kim rozmawiać. ty na prawdę nie wiesz, co to sarkazm. komizm w jej wypowiedzi był bardzo widoczny, najwyraźniej jeszcze nie przyjęłaś tego do wiadomości, cóż, niektórzy wolniej kojarzą... najwyraźniej bardzo ci się nudzi skoro czepiasz się najmniejszych głupot. aweaweaweaweaweaweaweaweaweaweaweaweawe. mam nadzieję, że wiesz co to ironia? Odpowiedz Link Zgłoś
playtime na tym właśnie polega 04.06.10, 22:24 wolność słowa! Ludzie nieznoszący krytyki, nie zauważają swoich błędów, uchybień i potyczek. Bardzo cenię messalinę właśnie za ów sarkazm, niebanalność i zagadkowość jej wypowiedzi...jest mi bliska, choć często do bólu szczera w osądach i wyrażaniu opinii. Nie róbcie nagonki na kogoś, kto zapleczem intelektualnym z łatwizną przebija 80% polskich nasolatków... Ach...koza, to bardzo sympatyczne zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mweezy -,- 05.06.10, 17:43 cóż, skoro przez jeden CELOWY błąd @melissana zrobiła wielką aferę i obraziła moją przyjaciółkę, to chyba oczywiste, że będę popierać właśnie nią. to nie żadna nagonka, jak sama powiedziałaś, jest wolność słowa, więc mam prawo napisać twojej świętej i idealnej @melissanie, żeby nie oceniała i nie obrażała bezpodstawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mweezy . 05.06.10, 17:46 nie rozumiem dlaczego niektórzy tak bardzo dążą do konfliktu. eh. Odpowiedz Link Zgłoś
messalina Re: . 05.06.10, 18:01 I tak zakonczmy opowiesc o tym, jak kociol przyganial garnkowi. Ave. Odpowiedz Link Zgłoś
playtime Re:mweezy 06.06.10, 20:41 Zdaje się, że Ty również lubisz to robić...(oceniać i krytykować). Przypomina mi się sytuacja, kiedy to stwierdziłaś, iż wątek, który stworzyłam (Fromm i jego filozofia) jest zryty z jakiegoś podręcznika do wiedzy o społeczeństwie...Nie wspomnę, że nie odpisałaś, kiedy spytałam o wydawnictwo, tytuł i stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
bllack Re: Okiej 02.06.10, 21:47 Nikt nie każe Ci ich kochać xD Ale podsumowując , poczekaj do tego czasu aż te dzieciaki przyjdą na te kilka dni do waszego domu , i bądź normalna , rób to co zawsze , zobaczysz czy sie z nimi zakumplujesz czy bedzie szło ci cięzko , wiesz , wszystko zalezy tez jakie one sa , ale nie odrzucaj ich od razu , wiem jak to jest , bo tez jestem jedynaczka i nie nawidzilabym nowych osob w domu ale na pewno znajda sie tez dobre strony. Wiesz , na poczatku zawsze musi byc zle zeby potem bylo dobrze , nic nie dzieje sie bez powodu no i ten teges , zycze powodzenia , trzymaj sie , a co do rodzicow to traktuj ich neutralnie ;D Odpowiedz Link Zgłoś
lovelena Re: Nowe rodzeństwo... 02.06.10, 22:00 omg... no to niezle. sprobuj zaakceptowac to spostrzezec pozytywne strony. pomysl, ze wreszcie bedziesz miala z kim spedzac czas, bedziesz mogla pocieszyc takie malutkie cialko jak cos bedzie mu sie zlego snilo, bedziesz mogla z nimi bawic sie jak rodzenstwo w rozne glupie zabawy. zobaczysz, ze rodzenstwo to extra sprawa! a w przyslosci bedzie jeszcze fajniej. bedzies miala do kogo zwrocic sie o pomoc,wyrzalic, poradzic. powodzenia! Bedzie extra! trzymam za ciebie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
katsuumi_17 Re: Nowe rodzeństwo... 04.06.10, 22:29 Rodzeństwo to błogosławieństwo! Szybko się przyzwyczaisz. To zrozumiałe, że to dla ciebie nowe, bo zawsze uwaga rodziców skupiała się tylko na tobie, a teraz będzie rozdzielona pomiędzy wa czworo. Ja bym się bardzo cieszyła na twoim miejscu, bo będzie o wiele weselej w domu Odpowiedz Link Zgłoś
amethysa Re: Nowe rodzeństwo... 05.06.10, 17:33 Współczuje ci . Jak moi rodzice by mi coś takiego zrobili to bym się z domu wyprowadziła . (A nie jestem jedynaczką) Wbij im do głowy że tego nie chcesz , nie wiem nie gadaj z nimi przez jakiś czas . ; o Odpowiedz Link Zgłoś
anahi011 Re: Nowe rodzeństwo... 05.06.10, 17:51 zachowali się troche egoistycznie w stosunku do cb ale to dobrze że pomagają nie byłam nigdy w takiej sytuacji ale ja też jestem jedynaczką i rozumiem cie Odpowiedz Link Zgłoś
dulcee17 Re: Nowe rodzeństwo... 05.06.10, 17:52 ja bardzo długo byłam jedynaczką mam 15 lat i 3 miesięcznego brata. Jak się dowiedziałam o ciąży mojej mamy to się ucieszyłam. Co do adopcji nie wiem czy bym zaakceptowała takie rodzeństwo.. co innego rodzone, a co innego adoptowane, ale takie jest moje zdanie. myślę, że da się przyzwyczaić Odpowiedz Link Zgłoś
karolciaaa_x3 ... 05.06.10, 17:55 ja bym chyba nie miała im tego za złe , owszem byłabym wkurzona że ze mną tego nie uzgodnili , ale z drugiej strony chcą zrobić coś dobrego , pomóc tym dzieciakom , jak byś się czuła na miejscu tych dzieci ? one i tak będą czuć się niepewnie , będą miały wrażenie że przeszkadzają ,a ty jak nadal ich nie zaakceptujesz tylko pogłębisz ich przekonania . Nikt nie każe ci ich kochać , wystarczy że ich zaakceptujesz . Odpowiedz Link Zgłoś
pattrysia Re: Nowe rodzeństwo... 05.06.10, 18:08 na ten temat nic ci nie powiem ale ja bede miała brata w lipcu i też mnie to troche przeraża no ale cóż sie pożyje się zobaczy... szczęścia życze.! Odpowiedz Link Zgłoś
silllver Re: Nowe rodzeństwo... 05.06.10, 19:07 Przyzwyczaisz się do nich. Przyjdzie taki czas kiedy będziesz się cieszyć, że twoi rodzice ich przygarnęli Odpowiedz Link Zgłoś
vanella Re: Nowe rodzeństwo... 05.06.10, 19:15 Teraz już nic nie zrobisz, dlatego spróbuj zaakceptować tę sytuację. Postaw się na miejscu tych dzieciaków, to dla nich wielka szansa na normalne życie, pokładają nadzieje, że teraz ich życie się poprawi. Nie utrudniaj im tego. Zaakceptuj ich, dogadaj się z nimi. Posiadanie rodziny będzie dla nich czymś nowym, mogą czuć się zagubieni, a gdy nie będziesz ich tolerowała, tym dla nich gorzej. Możesz czuć się odrzucona, w końcu, tak jak twierdzisz, podjęto tę decyzję bez ciebie. Porozmawiaj o tym z rodzicami! Niech wiedzą, że jest ci z tego powodu przykro, ale nie masz im za złe, że zdecydowali się na ten krok. Zapewnij ich, że mogą na tobie polegać, ponieważ tworzycie rodzinę. Jestem pewna, że po takiej rozmowie rodzice zaczną cię traktować z większym szacunkiem i będą się cieszyli, że mają wspomagającą, dojrzałą córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
dark_heart Re 05.06.10, 19:27 Rozumiem Cię . Jesteś wystraszona i nie wiesz jak się odnaleźć w tej sytuacji . Ale te dzieciaki będą o wiele bardziej skrępowane w tej nowej sytuacji niz ty . no wiesz nowa rodzina a tak naprawdę dopiero będziecie się dobrze poznawać . Napewno będziesz nimi sie dużo opiekowała i bawiła . Po jakimś czasie polubisz je i napewno nie załowała decyzji twoich rodziców ; ). Trzymam kciuki . Pozdrawiam ; ** Odpowiedz Link Zgłoś
angel1117 Re: Re 06.06.10, 21:16 no wiesz nigdy nie byłam w takiej sytuacji ale może nie będzie tak źle może na początku będzie trudno ale z czasem wszystko się unormuje nie traktuj ich tak obcych z czasem będziesz mieć w nich przyjaciół których za nic byś nie zmieniła...wyobraź sobie co te dzieci będą czuły na pewno będzie im o wiele trudniej niż tobie...a z resztą jeśli już tam kiedyś w jakiejś przyszłości twoi bliscy odejdą to nie chciałabyś być sama i będziesz miała kogoś na tym świecie..a rodzice postąpili troche nie fair w stosunku do cb ale jakby powiedzieli ci wcześniej myślisz ze zareagowałabyś inaczej? pewnie nie bd tak źle ja sobie nie wyobrażam życia bez mojej siostry czasem się na nią denerwuje ale mogę powiedzieć że jest moją najlepszą przyjaciółką..3maj się ;*;* Odpowiedz Link Zgłoś
avrile Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 20:58 Ahh było minęło.... niewiele pamiętam. Mam 14-letniego brata i 12-letnią siostrę. Ale będzie, podobno we wrześniu ma mi się urodzić 2 brat Odpowiedz Link Zgłoś
collins Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 21:11 na pewno nie będzie tak źle. dla każdego byłby to szok, ale wydaje mi się, że jak poznasz tą trójkę szkrabów będzie fantastycznie. ja również nie byłabym zadowolona z tego, że będę miała rodzeństwo. do tego trójkę. ale spróbuj podejść do sprawy na luzie. na pewno wszystko się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
blanaa_ Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 21:12 Hm , trudne too . Ale no , cel jest wielki . Twoi rodzice bardzo pomogą no a Ty sie musisz przyzwyczaić . Bd dobrzee Odpowiedz Link Zgłoś
elliot playtime 06.06.10, 21:24 twoi rodzice są naprawdę szlachetnymi ludźmi z dobrym sercem... trójka dzieci to sporo odpowiedzialność, ale myśl pozytywnie. z rodzeństwem bywają kłótnie, racja, ale zawsze pomogą czy coś... będzie raźniej. ciesz się, że będzie zabawnie i, że masz takich dobrych rodziców... trzym się xd Odpowiedz Link Zgłoś
kinia163 Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 21:25 Cóż... Ta sytuacja jest naprawdę trudna... chodź racja twoi rodzice robią coś dobrego co nie oznacza że dobrego dla Ciebie... Pogadaj z nimi i powiedz im dlaczego ten pomysł Ci się nie podoba...Może powinni Cię z tymi dzieciakami dobrze zapoznać... Oni nie muszą Ci zastępować rodzeństwa którego nie masz... Po prostu spróbuj się z nimi dogadywać i wszystko będzie OK. Osobiście tego nie przeżyłam ale moja koleżanka tak... I naprawdę trudno jest się z tym pogodzić, ale chociaż spróbuj, a napewno nie pożałujesz... Bedę trzymać za Ciebie kciuki i mam nadzieję że poradzisz sobie Odpowiedz Link Zgłoś
natalla Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 21:26 o kurcze szczerze wspolczuje ja mam rodzenstwo i jestem przeszczesliwa ale sa sporo starsi tzn brat z siostra i to moje prawdziwe rodzenstwo i juz nie mieszkaja ze mna wiec jestem tak jak jedynaczka i chyba bym sie zachlastala jakby mi jakies obce dziciaki ingerowaly w zycie chciaz nie mam nic przeciwko dzieciom lubie je ale jak to nie sa moje i je ktos za max godzine ode mnie zabierze. z jednej strony dobrze ze troszeczke starsze sa bo nie bedziesz mosiala im ''zmieniac pieluch'' ale z drugiej str to tez nie fajnie dla malego dziecka jak ci cos nie pasi to mozesz czegos zabronic czy cos a tu tak glupio. tez nie wiem ile ty lat masz bo moze wiesz sie zakumplujesz ale trudno chyba bedzie.no i lipa ze rodzice ciebie nie zapytali o zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
playtime Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 21:27 Wielkie dzięki wszystkim, którzy starali się mnie wesprzeć we wszelki sposob. Nadal nie potrafię się z tym pogodzić, nadal chorobliwie myślę o tej trójce, nadal jest mi źle i chciałabym wymazać te ostatnie tygodnie z pamięci...pewnie nigdy się do nowej sytuacji nie przyzwyczaję ale staram się dostrzec np. to,że świeci słońce, że złapałam ogromnego szcupaka, że jutro ucieknę do szkoły, że mam kogoś komu mogę się wygadać, że niebawem koniec roku... Życie uczy, żeby cieszyć się z prozaicznych rzeczy i nie myśleć stale o troskach i problemach...To samo życie nieźle daje w kość ale trzeba stawić czoło przeciwnościom... Wzyscy piszecie o superlatywach tej sytuacji, nie potrafię ich docenić... Być może zmienilibyście zdanie będąc na moim miejscu... Nie jestem snobką i egoistką a jednak w takiej sytuacji nie potrafię myśleć inaczej niż przez pryzmat zranionych uczuć i pozbawienia mnie prywatności. Odpowiedz Link Zgłoś
love.rock.girl Re: Nowe rodzeństwo... 06.06.10, 21:37 Nie, nie byłam w takiej sytuacji, ale to straszne, że rodzice nic z tobą nie uzgodnili. To... fajny gest i wgl, ale nie wiem co bym zrobiła, gdyby moi rodzice postanowili zaadoptować dziecko albo gdyby moja mama była w ciąży. Wiesz, może to nie będzie takie złe. Chwilę to potrwa zanim się przyzwyczaisz, ale na pewno jakoś sobie poradzisz;] Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
audreey Re: Nowe rodzeństwo... 07.06.10, 18:51 droga playtime. spróbuję postawić się w sytuacji Twojej, Twoich rodziców i zarówno dzieci, dla których zamierzacie być rodziną zastępczą. na pewno jest Ci trudno w tej położeniu, biorąc pod uwagę fakt, że rodzice nie uzgodnili z Tobą tej decyzji. pomyśl jednak o tym, że zrobiliby to tak czy siak - oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest to dość egoistyczne z Ich strony, ale analizując sprawę można dojść do wniosku, że chcą po prostu nieść pomoc, pokazać - przede wszystkim - sobie, że zdolni są do rzeczy, których większość ludzi bałaby się zrobić. te dzieci na pewno potrzebują miłości, ciepła rodzinnego, czułości rodziców, a także wszystkich bliskim im osób. to właśnie Ty będziesz tym człowiekiem, który może ich wiele nauczyć, dużo pokazać. Ty będziesz osobą, z którą nawiążą kontakt po dotarciu do nieco innej rzeczywistości. cóż, jest to ogromna odpowiedzialność, ale wierzę, że sobie poradzisz. odmienne jest to, co o nich myślisz, mówisz i to, jacy się okażą po bliższym poznaniu, uwierz mi! to wszystko jest czysto - dla mnie i Ciebie - aprioryczne, ale być może zdziwisz się nawet, jak bardzo ich polubisz - i tego szczerze Ci życzę. trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
pozytywna.ja Re: Nowe rodzeństwo... 07.06.10, 18:58 nie umiem ci doradzić , bo ja w takiej sytuacji nigdy nie byłam , ale spróbuj dać tym dzieciakom szansę . Może okażą się dosyć fajni . (; Odpowiedz Link Zgłoś