Nowe rodzeństwo...

    • 5 Nowe rodzeństwo... 07.06.10, 19:49
      Twoi rodzice postąpili wobec Ciebie niesprawiedliwie. Powinni byli przygotować
      Cię do zaistniałej sytuacji. Przecież to wielka zmiana. Te dzieci są dla Ciebie
      jak zwykli koledzy i z dnia na dzień trafią do Twojej rodziny. Współczuję
      zachowania rodziców. Nie dziwię się, że masz im to za złe.
      • myoshi Re: Nowe rodzeństwo... 07.06.10, 21:33
        Powinni usiąść i przygotować Cię do tej sytuacji.
        Z czasem się przyzwyczaisz, naprawdę, ale powinnaś poważnie porozmawiać z rodzicami o
        Twoich odczuciach. powodzenia.
    • kolorowo_mi to nie fair ... 07.06.10, 21:33
      wobec ciebie. Ty też potrzebujesz czasu do zmian i masz święte prawo sie naburmuszać.
      i odrazu 3? To wileka zmiana i jeszcze twoi rodzioce powinni brać pod uwagę chociaż w malym stopniu twoje uwagi. Będziesz musiała się dzielić a byłaś jedynaczką to też będzie trudne ,ale powodzenia ;*
      ale oczywiscie rodzice robią dobry uczynek smile
    • softy_girl Też jestem jedynaczką i uważam że... 08.06.10, 19:49
      Powinni dać ci trochę czasu na oswojenie się z tą myślą i nie powinni stawiać
      przed faktem dokonanym gdy tylko wpadła im do głowy taka myśl powinni cię
      zapytać: Co byś zrobiła gdybyśmy zaadoptowali dzieci z sierocińca? Nie jestem
      jakąś szlachetną Matką Teresą ale teraz zaczynam uczyć się powoli rozmawiać z
      ludźmi i zalecam to również innym, a nowe rodzeństwo na pewno będzie fajne i
      szybko je pokochasz. :d
    • gorzata.14 Re: TUTAJ 08.06.10, 20:19
      Choć nie miałam i nie mam takie sytuacji to powiem ci tak:
      Jesteś jedynaczką więc się nie dziwię że ci się to nie podoba. To ty byłaś oczkiem w głowie rodziców i nagle ma się to zmienić. Może na poczatku będziesz bardzo zła, bo rodzice będą poświęcać więcej czasu dzieciom niż to tobie. Ale to ci z czasem przejdzie. Przywykniesz. wink

      • cherrydoll .. 08.06.10, 20:40
        Musisz się przystosować do tego że teraz nie będzie łatwo. A poza tym są od ciebie
        młodsze i jak to każde młodsze rodzeństwo dokuczają starszym.Sęk w tym że to nic
        złego. Ja mam młodszą siostrę co dokucza mi codziennie o każdej porze dnia i nocy.
        Postaraj się zaakceptować ich tacy jacy są i pogódź się z nową sytuacją. smile
    • szaksel Re: Nowe rodzeństwo... 08.06.10, 20:49
      Na rodziców możesz byc zła , no ale na te dzieci nie .
      Sam mam taką koleżankę , której w ogóle nie znam (ma zeza sad na jednym oku )
      I w ogóle nikt nie chciał z nią gadać , samaiedziała ciągle na przerwie i zacząłem się z
      nią ,,kolegować" , teraz znalazła przyjaciół ,podpowiem jej na poprawie , a ona w dodatku
      chodzi do innej klasy . Zrozum ,że te dzieci spotkał zły los . Trzeba dać im szanse . A jakby
      Twoi rodzice zrezygnowali to byś miała potem wyrzuty sumienia .
      ,,Lepiej dać szansę , niż nie dać i żałować do końca życia "

      Pozdrawiam

      PS: ,,Ave" - pozdrawiam
    • elen Re: Nowe rodzeństwo... 08.06.10, 21:04
      sytuacja bynajmniej nieciekawa. jednego z tego wszystkiego nie mogę pojąć.
      dlaczego rodzice nie zapytali cię o zdanie?
      boją się? nie chcą? wisi im to?
      jak to wygląda według ciebie?
      • playtime Re: elen 08.06.10, 21:24
        Od dawna mieli taki zamiar, poinformowali mnie o swoich planach i inicjatywie z jaką wyszli...
        Stwierdzili, iż sądzili, że wychowali mnie tak a nie inaczej, w duchu określonych wartości,
        wpajając mi pewne zasady i zachowania...a ja - 15letnia harcerka dałam plamę, bo nie
        potrafię zaakceptować nowej sytuacji, mało tego- nie potrafię im pomóc i cieszyć się
        razem z nimi.
        Nie biorą mojej opinii pod uwagę twierdząc,że "samo przejdzie", że to bunt jedynaczki i że
        w końcu się opamiętam.
        Szczerze, potrzebuję oddechu od całej tej koszmarnej sytuacji...
        Wiem,że nie zachowuję się wzorowo...ale inaczej nie potrafię.
        Zwisa mi to, czy ta trójka będzie u nas, czy nie...więź jaka niegdyś łączyła mnie z szaloną
        mamą i milczącym tatą rozpłynęla się, zniknęła jak opary kamfory...
        Mam do nich ogromny żal i żadne tłumaczenia, jakie to kochane, biedne i opuszczone-
        pozbawione miłosci dzieciaki nie pomogą...
        • dulce12_rbd Re: mch. 08.06.10, 21:36
          Twoi rodzice są bardzo szlachetnymi ludźmi.
          Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to doceniasz.
          Raczej. Ale smutne jest to, że od razu skreślasz te
          dzieciaki. Mogą się okazać wspaniałym rodzeństwem.
          No nie wiem. Zobaczysz jak to jest.
          Wiem, że trudno się przyzwyczaić, chodź
          nigdy nie miałam i nie będę mieć rodzeństwa
          z domu dziecka.
    • theklaudia Re: Nowe rodzeństwo... 09.06.10, 20:59
      ooo to świetnie ja zawsze marzyłam o młodszym rodzeństwie a ty bedziesz miała
      trójke dziewczyno czego ty się boisz ja ci zazdroszczę ;***
      nie martw sie na pewno się przyzwyczaisz wink
    • syll1401 xd 09.06.10, 21:01
      sory ,że to powiem , ale uważam , że jedynacy / jedynaczki to ludzie niezbyt mili ...
      rozpieszczone dzieci , które wszystko mają tylko dla siebie,
      no i oczywiście maminsynki ; ]
      pzdr . ;p
    • bad_alex uuu ... 09.06.10, 21:01
      już myślałam , że ten temat dotyczy ciąży , nowego rodzeństwa a tu takie coś ..
      no , nie umiem ci pomóc , bo moi rodzice nie postanowili adoptować dzieci , aczkolwiek rok temu dowiedziałam się , że mama jest w ciąży . 15 lat sama a tu taka wiadomość .
      No cóż , na początku nie ukrywam ale chciało mi się płakać , bo było to dla mnie nowe i dziwne zarazem , ale szybko przyzwyczaiłam się do tej sytuacji i dziś mam ślicznego 5-miesięcznego bobasa w domu : D
      zależy w jakim wieku są te dzieci ? .. jeżeli są to maluszki , to szybko się przyzwyczaisz i je pokochasz . Trudniej będzie ci z akceptacją starszych dzieci ... to oczywiste .
      Sądze jednak , że z czasem przywykniesz i ty je polubisz a może w końcu pokochasz : D
      trzymam kciuki ; D
    • nrulezzzzz Re: Nowe rodzeństwo... 09.06.10, 21:07
      nie martw się. to całkiem nowa sytuacja. Twoi rodzice są wspaniali, ale jeśli
      chodzi Ci o to, że teraz będą musieli mieć tak jakby podzielną uwagę (miłość) to
      Ty zawsze pozostaniesz ich córką, z krwi i kości. nie będą Cię kochać mniej. i
      choć to brzmi jak z jakiegoś fatalnego filmu Ty też musisz miłość (uwagę)
      podzielić. pokochaj ich. będą Twoim wsparciem. mimo, że będziecie się kłócić jak
      każde normalne rodzeństwo musisz ich akceptować, wprowadzić w Twój świat i
      pokochać. jeśli Ty tego nie zrobisz życie zrobi to bez Twojej wiedzy. Twoi
      rodzice są wspaniali. wiesz jak to jest być niekochanym? te dzieci takimi są.
      będziecie ich totkiem. oni także waszym. nawet nie zauważysz jak ich pokochasz.
      wiem, że to bezsensownie wytłumaczyłam, ale brakuje mi słów, jeśli chodzi o
      sprawy ważne. nigdy nie chciałaś mieć rodzeństwa??
      • playtime Re:nrulezzzz 10.06.10, 15:08
        Tak, chciałam mieć starszego (ewentualnie mlodszego) brata...ale nie cała trójkę nie
        wiadomo skąd. Zdaję sobie sprawę z tego,że mówię a raczej piszę jak egoistyczna świnia,
        ale to czuję, nie potrafię inaczej widocznie jestem tym chrumkającym, różowym
        zwierzęciem, które w dodatku potrafi dbać tylko o swój tyłek.
    • fantabuu Re: Nowe rodzeństwo... 10.06.10, 10:45
      a nie moga zaadoptowac jednego ? po co im odrazu trójka bachorów . szczerza ? ja
      bym nawiała z domu , jakies obce bachory w moim domu , tym bardziej ze jesteś
      jedynaczką smile
    • werka197 Re: Nowe rodzeństwo... 10.06.10, 23:13
      musisz byc cierpliwa i sie nie zniechecac . ! ;D Musisz sie przyzwyczaic .
    • ledom Re: tutaj ;* 11.06.10, 20:26
      pogódź się z tym losem i wiedz że nie masz niec do gadania...ja mam 2 rodzeństwa no i mam do tego pokój z siostrą....jak masz własny pokój to się ciesz i nie marudź bo jesteś już dużą dziewczynką
      • pauliska1212 Re: tutaj ;* 11.06.10, 21:23
        jestem w szoku ; oo
        po pierwsze twoi rodzice zachowali się totalnie nieodpowiedzialnie nie
        uzgadniając tego z tobą. Pogadaj z nimi, jak sobie to wszystko wyobrażają, co
        teraz będzie itp.
        a jak już zamieszkają te dzieciaki u was to staraj się z nimi zakumplować itp.

        ehh , widocznie twoi starzy już podjęli decyzję i nie ma odwołania.


        jak już się do cb wprowadzą to załóż wątek i opowiedz jak było ; D
    • gucik13 Nowe rodzeństwo... 11.06.10, 21:32
      no przestań . pomyśl o tej trójce , będą miały nowy dom , kogoś , kto ich kocha
      . jeśli będziesz się buntować , tylko pogorszysz ich stres (no , bo nie
      oszukujmy się , nowa rodzina, nowy dom , nowe życie) .

      pozatym powiem Ci z doświadczenia , że fajnie jest mieć rodzeństwo . znaczy nie
      wiem jak jest mieć młodsze (i adoptowane(!)) bo mam jednego rodzonego ,
      starszego brata . ale zawsze jest z kim pogadać , pośmiać się ..
    • ichanelle . 11.06.10, 21:33
      A ja bym się cieszyła. Tak po prostu, bo bardzo aprobuje takie decyzje.
      I wybacz, ale zachowujesz się bardzo egoistycznie. Te dzieci nie mają domu,
      wcale. A Tobie żal podzielić się miłością rodziców, która nadal będzie wobec
      Ciebie duża.
      Powinnaś wesprzeć i te dzieci i rodziców - każdemu z nich naprawdę się to
      przyda! Po prostu wykaż się dojrzałością, to nie trudne smile
      Pomyśl, że dajesz trójce młodych ludzi nadzieję na lepsze życie, coś czego
      zapewne im brak. A przecież to ich dzieciństwo - naprawdę nie warto, aby się
      zmarnowało, bo to najlepszy okres w życiu. I jest to część życia, którą
      powinna być najszczęśliwsza. A m.in. właśnie Ty możesz zapewnić im to
      szczęście, z czego możesz być jedynie dumna, naprawdę smile
      Mam nadzieję, że nie obrazisz się za to co napisałam i wypowiesz się odnośnie
      mojego postu.
      Pozdrawiam i życzę zmiany nastawienia smile
      • ichanelle Re: no i proszę.... 11.06.10, 21:42
        No i proszę, ja, także jestem harcerką (jak się doczytałam- Ty też jesteś), więc
        tym bardziej jestem w szoku (z jakiego miasta jesteś + ew. z jakiego hufca?).
        Ale póki co czekam na Twoją odpowiedź : )
        • playtime Re:ichanelle 11.06.10, 21:52
          Jesteś w szoku, bo nigdy nie byłaś w mojej sytuacji. Nie łatwo mi z tym wszyskim, tym
          bardziej,ze jestem HARCERKĄ...
          Ja też się doczytałam, że jesteśmy z tego samego miasta...miło.
      • playtime Re: ichanelle 11.06.10, 21:46
        Mam uszczęśliwiać innych kosztem samej siebie? Być może jestem egoistką ale wolę ten
        stan niż totalny heroizm.
        Zrozum, że nie tak łatwo przychodzi mi przywykanie do świadomości, że nie będę już
        sama...
        Im częściej słyszę (czytam), że JESTEŚMY ICH ARKĄ NOEGO, tym bardziej wątpię w
        nawiązanie jakichkolwiek więzi z tymi dziećmi.
        Pozdrawiam.
    • zaczepista Re: Nowe rodzeństwo... 11.06.10, 21:38
      NIE ! lecz moja mama pracuje w domu dziecka na poczatku beda problemy ale potem
      wydaje mi sie ze sie jakos dogadacie....... smile
      • xo_ala_xo Poradzisz sobie :** 11.06.10, 21:54
        Nie przejmuj się tym tak. Wiem że to cię troche przeraża,że nie potrafisz się w tym
        odnależć .Ja nie byłam w takiej sytuacji ale mam młodszego brata(ma 4 lata).Może się z
        nimi dogadasz.wink Pomyśl że to jest dla nich życiowa szansa może w końcu będą mieć
        prawdziwy dom.A ty przekonasz się że czasem fajnie jest miec rodzeństwosmileserce
    • claudieea yyy... nie wiem... 11.06.10, 21:57
      • stay_away Re: yyy... nie wiem... 14.06.10, 19:42
        wcale nie jesteś - jak to napisałaś "egoistyczną świnią". to po prostu dla
        Ciebie szok. na pewno trudno Ci się w tej sytuacji odnaleźć...
        Moim zdaniem Twoi rodzice zachowali się nie w porządku do Ciebie, stawiając Cię
        już przed faktem dokonanym. Powinni chociaż z Tobą o tym wcześniej porozmawiać.
        No ale musisz sobie jakoś poradzić... Pierwsze tygodnie pewnie będą trudne, ale
        potem się przyzwyczaisz.
      • green_day_love . 14.06.10, 19:50
        Ja na Twoim miejscu bym się raczej cieszyła, że w domu będzie więcej osób, może
        nawet będzie weselej. Rozumiem, że może Ci być z tym ciężko, bo uwaga rodziców
        skupiała się na Tobie, ale poszukaj w tym plusów. Poza tym, pomyśl co te dzieci
        mogą czuć. Być może kiedyś zostały porzucone, miały bardzo złych rodziców, przez
        co trafiły do domu dziecka? Na pewno miały gorszą przeszłość niż Ty skoro
        mówisz, że jesteś jedynaczką i że rodzice zawsze skupiali uwagę na Tobie. A
        takie dzieci pewnie będą wiedzieć, że są obcymi osobami w tym domu, że być może
        mogą być niemile widziane. A tu chodzi również o ich dobro prawda ? To, czy się
        z tym pogodzisz czy nie to jest tylko Twoja indywidualna sprawa.
    • meryemm Re: Nowe rodzeństwo... 07.05.19, 10:51
      siema wam
Pełna wersja