avrile
03.06.10, 19:20
Wczoraj pożyczyłam bratu płytę z teledyskiem, żeby sobie przegrał. Dziś
poszłam po płytę, ale w pokoju było pusto, więc zamknęłam drzwi na klucz i
zaczęłam szukać. W szufladzie jednej znalazłam coś dziwnego, a mianowicie
jakąś pigułę w której był zielony proszek.
Na pigule nic nie było napisane. Trochę się martwię. Mama mi nie wierzy.
Jak coś, to kosz i komentarze typu: ,,To już jego problem", ,,Żal.pl" itp.
Zostawcie dla siebie.