Psycha mi siada...

03.06.10, 20:43
Uwierzcie , że gdyby nie było tak źle to bym tutaj nie pisała , zawsze umiem poradzić sobie sama albo z pomocą przyjaciół czy rodziny ale...nie tym razem. Dlatego na początku proszę was o wyrozumiałość , nie dawanie złośliwych komentarzy itd. ; (
Więc , tak oto wyjechałam sobie jakieś 9 miesięcy temu do innego kraju , poszłam do szkoły , nowi znajomi , dopiero jakieś 5 miesięcy temu zaczęło się miedzy nami układać , po pewnym czasie dołączyła do nas druga szkoła , i teraz są klasy od 0 do 9...
Więc , w 8 klasie , jest pewien chłopak , na początku przez kilka dni w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi itd. ale potem sam zaczął pisać , facebook potem nagle nie wiem skąd wziął sobie mój numer kom. i tak się to rozpoczęło. Wszyscy chcieli dla nas dobrze i tak też po pewnym czasie było , zaczęliśmy sobie wyznawać miłość , chodzić na spacery w szkole w czasie przerw i troche lekcji , całowaliśmy się , ogólnie było wszystko w porządku , czasem się tylko o małe głupoty klóciliśmy. Po 2 - 3 tygodniach tego wspaniałego związku musieliśmy przejść oficjalnie na "przyjaciół" ponieważ on jest nieco innej religi i nie może mieć dziewczyny bo inaczej jego rodzina go...zabije. Wiem dziwne ale przechodząc do rzeczy , jak to ja , odwaliłam akcję w szkole i uciekłam , dobra to było dziwne ale wybaczyliśmy sobie , przeprosiłam choć i tak mi jest głupio nadal. Potem było wszystko tak jakbyśmy byli znów razem. Aż do mojego wyjazdu do Polski , pojechałam na tydzień i to chyba mu starczyło , zaczął pisać z moją najlepszą przyjaciółką , ale on dokucza wszystkim i ogólnie taki jest , tylko ,że do mnie był inny. Mówił przed moim wyjazdem , że ja jestem tą jedyną , myśli o mnie na prawde , tylko ja jestem ważna i kocha mnie całym sercem. Po czym przyjechałam z Polski po tygodniu i napisałam sms'a , nie mógl w teń dzień pisać , okiej , zrozumiałam to , wiec pogadalismy wieczorem, byl jakis dziwny , w ogole jak nie on itd. potem gdzies tak w srode , powiedzial , po tym wszystkim co obiecywal i mowil , ze nie obchodzi go cos wiecej niz przyjaciele i krotko mowiac od tamtego czasu ma na mnie wywalone. Czuje sie strasznie , bo pisze z moja najlepsza przyjaciolka i wali do niej takie teksty , ze jak tylko slysze [bo ona mi wszystko mowi] to mnie az serce sciska. Po tym wszystkim , wszyscy sie dziwia , ze nadal go starsznie kocham. No ale przejdzmy do dzisiaj , powiedzialam jego przyjaciolce , co mi za smsa napisal ze go to nie obchodzi , prosilam ja zebym o tym nie rozmawiala z nim , ale ona stwierdzila ze jak to o nim to powienien wiedziec i ona tez chce wiedziec , wkurzylam sie , bo ona napisal cos do mnie , nawet nie wiem co , bo nie umiem za dobrze tego walnietego jezyka , ale zorientowalam sie , ze jest strasznie zly. Klelam na te jego przyjaciolke potem ja przeprosilam , bo wiedzialam , ze nie powinnam az tak bardzo. No i na koniec lekcji pisalam do niego , ze wiem ze jest zly na mnie , przepraszam go za wszystko , ze wiem , ze jestem dzieckiem itd. potem pisalam zeby odpowiedzial i nie robil czegos takiego ze nie bedzie sie odzywal , znow nie odpisal. Podobno ma jakies problemy ale ja nic nie wiem , starsznie sie martwie bo to wszystko wyszlo jakbym byla jakas stuknieta laska a tak nie jest sad dodam , ze teraz prawie nikt procz mojej przyjaciolki , jednej i drugiej sie do mnie nie odzywa . Starsznie mi glupio za to co zrobilam bo wszylo jakbym kablowala. Dodam jeszcze , ze mam totalne zalamanie od kilku dni , bo z mojego towarzystwa jestem najmlodsza i robie wszystko zeby nie zostac sama , moi rodzice sie kloca a najbardziej dobija mnie on i to co pisze do mojej przyjaciolki , po prostu mam takie zalamanie , ze nie spie po nocach , wygladam jakbym cos brala bo jestem tak zmeczona. Nie wiem juz co mam robic , moja przyjaciolka nie jest mi w stanie pomoc bo ja tez to wszystko przerasta , czuje sie winna za to , ze on takie cos do niej pisze ale ja wiem , ze to nie jej wina , a druga przyjaciolka ma wlasne problemy.
Wiem , strasznie dlugie i rozpisalam sie , ale na prawde , nie daje rady juz sama , czuje taka pustke i teraz po tym co zrobilam czuje sie tak glupio ze nie mowie juz nic , nie chce do niego pisac wiecej bo nie chce byc nachalna jak jakas porabana.
Wiec prosze was , powiedzcie cos , poradzcie , bo po prostu wykituje , mam ochote kazdego dnia umrzec crying
I nie mowcie zebym zajela sie nauka , bo wszyscy uczymy sie bardzo dobrze i ogolnie , kazdy uklada sobie zycie , bo to nie jest podstawowka czy 1 gim. wiec uczucia tu odgrywaja wieksza role.
Z gory dziekuje kazdemu kto napisze chociaz kilka slow i to przeczyta.
    • montanacyrus OMG! Sorry czytać mi się nie chce :/ 03.06.10, 20:48
      • mazurkowa66 A ja przeczytałam .. 03.06.10, 20:53
        ..ale prawie nic nie zrozumiałam. surprised
        Może napisz to krótko i zwięźle bez szczegółów ? => sciana
        • iamyourdrug Re: A ja przeczytałam .. 03.06.10, 21:12
          ja też przeczytałam ale tego nie zrozumiałam nie zaczaiłam dlaczego on sie do cb
          nie odzywa
          • florek Re: A ja przeczytałam .. 03.06.10, 21:28
            przeczytałam wszystko ale nie mam pojęcia jak ci pomóc.
      • cekolada Daj gg 03.06.10, 20:54
        Napisz mi na priv swoje gg zawsze dobrze jest zwierzyc sie komuś obcemu,
        bynajmniej mi się to pomaga.smile
      • katsuumi_17 Re: OMG! Sorry czytać mi się nie chce :/ 03.06.10, 20:54
        Przeczytałam, ale nie jestem w stanie się w tym wszystkim połapać.
        • cherry.creme A ja zrozumiałam.[TU.!] 07.06.10, 17:26
          Ale cham. ;/
          Aż mi się chce przeklinać.
          Ej no bez jaj. To nie ty jestes dzieckiem, jak do niego napisałaś, tylko on.
          Brakuje mu odwagi, by porozmawiać z tobą w cztery oczy. Po prostu szkoda mi go.
          I mówię ci, nie trać na niego czasu. Każda miłość przechodzi.
          Wiem, niewiele pomogłam.
          Jeśli chcesz pogadać, to pisz na gg; 815753 wink
      • honest_ Re: OMG! Sorry czytać mi się nie chce :/ 03.06.10, 20:55
        wzięłam się i przeczytałam, każde słowo. współczuję i wierzę, ze sobie
        poradzisz. nie myśl o tym nawet, że chcesz umrzeć, bo to ON zachował się jak
        palant. już po tygodniu znalazł sobie inną, no proszę. nie przejmuj się nim i
        tym, że nikt teraz się do ciebie nie odzywa. teraz musisz być wesoła i uśmiechać
        się do wszystkich. powodzenia.
    • izuunia55 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:53
      niestety, ale nie wiem w jaki sposób Ci pomócuncertain.................może spróbuj o
      tym w jakiś sposób zapomnieć robiąc jakieś fajne rzeczy z
      przyjaciółkami............ życzę Ci żeby wszystko się jak najszybciej ułożyłosmile
      • myoshi Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:56
        nie wiem, nie wiem. jak to mówią: zamiast pieprzyć komuś życie porozmawiaj z psycholgiem. powodzenia c:
      • misia_147 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:59
        Sorry, ale jakoś tego wszystkiego nie ogarniam sciana
        Z tego co zrozumiałam, to jedynie jedna rada mi do głowy przychodzi:
        Pogadaj na poważnie z Twoim chłopakiem.. O co chodzi z tą przyjaciółką i wgl.
        Dlaczego się do ciebie nie odzywa itp.?

        Naprawdę nie wiem.. ; |
      • bllack Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:00
        Może skrócę...on chciał ze mna byc bo bylam wyjatkowa i tylko ja umialam go uszczesliwic , traktowal mnie jak ksiezniczke , po czym po moim wyjezdzie do polski wszystko sie zmienilo jak wrocilam nawet nie wiem dla czego , ale po tylu cieplych slowach , ktore wczesniej wypisalam , strasznie mi trudno to zniesc.
        Nawet jak jestem z przyjaciolmi to mi trudno zapomniec , ta mysl o nim jest wszedzie , w oczach przyjaciolek , na srodku ulicy , z boku , po prostu wszedzie. On byl jedynym ktory tylko mnie tak uszczesliwial , ze z dnia straconego robil cos wyjatkowego. I pomimo , ze teraz ciagle mnie rani , bo wszyscy to widza ja nadal go kocham , reszte napisalam wczesniej co odwalilam uncertain

        • olacja12 klik ... 05.06.10, 14:20
          Wiem że to może głupie i trudne ale nie przejmuj się ... może nie jest on odpowiedni dla
          Ciebie ... może to takie banalne ale wyrzuć albo spal wszystkie rzecy które Ci jego
          przypominają ... i po prostu powiedz sobie ze jesteś silna , i nikt Ciebie nie doprowadzi
          do "depresji" a to że 2 kolezanki się do Ciebie odzywają to nawet dobrze bo im więcej
          przyjaciół tm więcej kłopotów przynajmniej wiesz ze one na prawde Ciebie lubią a nie tak
          jak wszyscy ...
          Mam nadzieje że pomogłam ... ;* jak cos to pisz na moje gg 21292434 big_grin
        • fanka97 Re: Psycha mi siada... 06.06.10, 10:18
          bardzo Ci współczuje za bardzo nie wiem jak ci pomóc ale może ... porozmawiaj z
          nim uncertain i jeśli on naprawdę już nic do Ciebie nie czuje to pozbądź się rzeczy
          które Ci go przypominają ( oczywiście w miarę możliwości) i może spróbuj zająć
          się czymś innym nie wiem może znajdź sobie jakieś hobby czy coś bo jeżeli on nic
          do Ciebie nie czuje to może po prostu nie jest dla Ciebie odpowiedni wiem że to
          dla Ciebie bardzo trudne ale trzymaj się
        • aszken :( 07.06.10, 18:25
          przeczytałam wszystko, bardzo mi przykro ,że się tak ułożyło. mój były, też mnie traktował jak księżniczkę i wgl... był o rok starszy i powiedział,że chciałby ze mną być tak dłużej.. i to dłużej wyszło 3 tyg. sad a było tak pieknie. do dzisiaj mnie to boli, jak mogłam być tak naiwina...

          bardzo mi przykro, wiem co czujesz. nie potrafię Ci pomóc, kiedyś to minie
      • thespragniona A możesz napisać to mniej chaotycznie? 05.06.10, 15:04
        Nie łapię.
    • papson_ave Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:55
      życie. tak bywa.
    • princess132 :( 03.06.10, 20:56
      Nie martw się, będzie dobrze. Życie już takie jest... Rzadko kiedy coś jest po naszej myśli.
      Widzę że masz niezłego doła, ale nie rób sobie nic. Porycz, posłuchaj muzyki bo tylko tyle
      możesz zróbić. Prawdę mówiąc nie wiem czy dobrze zrozumiałam, bo trochę duzo tego wink
      Trzymaj się.
    • light Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:56
      Ten facet nie zasługiwał na Ciebie, skoro najpierw wymigiwał się jakimiś
      sprawami z religią, a teraz zarywa do innej dziewczyny. Zostawił Cię na lodzie,
      a to świadczy jedynie o jego dziecinności. - Mam nadzieję, że dobrze tą sprawę
      zrozumiałam, bo próbowałam skupić się na tekście.
      To prawda, nie powinnaś być taka nachalna, jednak jesteś chyba osobą
      spontaniczną i mógł się spodziewać po Tobie takiego wybuchu.
      Radzę o nim zapomnieć, im szybciej zajmiesz się powiększaniem liczby kontaktów,
      tym lepiej - to pomoże.
    • blocked Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:57
      Nie zrozumiałam Cię, przepraszam.
    • ridiculous Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:58
      Ja również nie potrafię tego wszystkiego ogarnąć. Za dużo szczegółów.
    • marcelinkaa Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:58
      ja także przeczytałam.
      jesteś w bardzo trudnej sytuacji
      i niestety nie wiem jak ci pomóżuncertain
      może na jakiś czas powinnaś przestać myśleć o tym chłopaku
      możliwe że on pierwszy odezwie sie do ciebie.
    • kociara561 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 20:58
      Przeczytałam całe, ale nie wiem, jak Cię podniesc na duchu : (
      Przykro mi. D:
      • bllack Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:05
        Dzieki wszystkim za slowa , ale ja po rpostu nie ograniam tego , od 2 tygodni chodzic jak duch , wszyscy maja mnie juz dosc , bo tylko zamulam , a sami nie umieja mi pomoc , psycholog odpada , bo nie umiem tak dobrze jezyka.
        I nie wchodzi w gre ze zapomne o nim jak codziennie jezdzimy ze szkoly z tymi samymi znajomymi , tym samym metrem , te same godziny tylko klasa inna.
        Ja po prostu juz nie moge patrzec nawet na niego , jak slysze jego glos , przechodza mnie ciarki , bo ta osoba ktora mi wbija noz w serce niedawno czule przytulala i mowila "moja mala dziewczynka"
        Ktos z was mial racje , jestem osoba lekka spontaniczna i szalona pozytywnie ale nie zawsze , na wszystko mowie " jeba...c to" , ale nie na to , po prostu nie umiem sobie poradzic.
        I jeszcze raz dizekuje wszyscym co sie potrudzili z czytaniem rozumieniem i napisaniem
        • suoik Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:19
          niestety w życiu jest tak powalone, że miłość nami kieruje i jeśli już w nią
          'wpadniemy' to nie ma wyjścia. tego się tak łatwo nie zapomina. a szczególnie
          właśnie kiedy on, facet mówi nam czułe słówka, a potem rzuca albo udaje, że nic
          się nie stało... to jest najgorsze. ; /
          i jeśli ci to coś pomoże ... doskonale cię rozumiem. kiss
    • truuu Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:02
      Dobrze, że z siebie to wyrzuciłaś.
      Trudna sprawa. Może na początek zrób sobie taki jakby dzień SPA w domu, gorąca
      kąpiel itp. Musisz się odprężyć. Posłuchaj ulubionej muzyk,obejrzyj filmi, zrób
      coś żeby chociaż na chwilę nie myśleć o problemie. A tak ogólnie, to ten związek
      z tym chłopakiem wygląda mi na toksyczny, bo gdyby naprawdę Cię kochał, to nawet
      po miesiącu nic by tego nie zmieniło. Nie martw się tak, będzie lepiej..
    • bouche2 . 03.06.10, 21:05
      ja przeczytałam i można powiedzieć, że zrozumiałam.
      ale nie rozumiem jednego: nazywasz tę laskę swoją przyjaciółką? bo jakoś nie
      wierzę, że on do niej pisze jakieś milutkie smski, a ona mu nie odpisuje. gdyby
      nie odpisywała to by sobie odpuścił.
      wyjaśnij ze wszystkimi o co Ci chodziło, pogadaj z kolegami/ koleżankami, na
      których Ci zależy o tej całej sytuacji tak bardziej obiektywnie- zamiast "On
      jest ch*jem bo zrobił mi coś takiego" powiedz, że źle wyszło, bo nie
      "zrozumiałaś jego zamiarów, a potem zrobiłaś niepotrzebne zamieszanie" przeproś
      i powiedz, że nie chciałaś wyjść na taką, na jaką wyszłaś, i porpoś o zrozumienie.
      szczerość najważniejsza.

      a tego chłopaka sobie odpuść, no bo po co udawać? skoro nie może mieć
      dziewczyny, to zrozum to i nie zalecaj się do Niego, TEGO KWIATA JEST PÓŁ
      ŚWIATA! smile inni tez istnieją.
      pogadałabym jeszcze z przyjaciółką, bo w tej sprawie to Ona coś mi nie pasuje...

      jak coś to pisz na 1492343, często jestem na niewidocznym
    • kamila_1355 nie chce mi się tego czytać. xd 03.06.10, 21:06
      bo po co?
      • truuu kamila_1355 03.06.10, 21:10
        żeby doradzić w trudnej sprawie. aż tak trudno przeczytać kawałek tekstu? .
      • bllack Re:... 03.06.10, 21:12
        Jeśli chodzi o przyjaciolke , to on jest taki zlosliwy do niej , dokucza jej itd. ale wszystko na zarty , tak sie kloca itd. ale czasem przesadza a ona mu odpisuje tak zimnie , ona nie wierzy w milosc i generalnie to , ja wiem , ze ona mi by nie zrobila czegos takiego , nie mam ja o co podejrzewac , to ze z nim pisze , to wiem wszystko , wiem w jaki sposob , tak na prawde nie musi mi tego mowic , bo to jest nawet naruszanie prywatnosci ale na prawde , zalezy nam na naszej przyjazni , a nie wiem w co gra ten chlopak ale nie do wytrzymania.
      • pink_rose Re: nie chce mi się tego czytać. xd 03.06.10, 21:13
        o kurcze...uncertain nieciekawie...sad
        przeczytałam wszytsko i naprawdę bardzo współczuję...!
        problem w tym że nie mam pojęcia jak Ci pomóc! przepraszam sad
        ale wierzę w Ciebie! wierzę że jesteś slina i dasz sobie radę! kiss
        nie poddawaj się, bo to jest najgorsze! jeśli się poddasz potem nie dasz rady !

        trzymaj się cieplutko, trzymam za Ciebie kciuki! kisskiss

        PS. Jakbyś chciałapogadać, pisz na priv to podam gg, czasem dobrze się wygadać smile
        • pink_rose kurczę... :/ 03.06.10, 21:15
          pink_rose napisał(a):

          > o kurcze...uncertain nieciekawie...sad
          > przeczytałam wszytsko i naprawdę bardzo współczuję...!
          > problem w tym że nie mam pojęcia jak Ci pomóc! przepraszam sad
          > ale wierzę w Ciebie! wierzę że jesteś slina i dasz sobie radę! kiss
          > nie poddawaj się, bo to jest najgorsze! jeśli się poddasz potem nie dasz rady !
          >
          > trzymaj się cieplutko, trzymam za Ciebie kciuki! kisskiss
          >
          > PS. Jakbyś chciałapogadać, pisz na priv to podam gg, czasem dobrze się wygadać
          > smile


          wszystko
          sorki za błędy smile
    • esy_folresy Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:15
      wiesz co ... ja mialam podobnie, a raczej moja przyjaciolka. Przyjechała do
      Polski ze Szwecji na całe wakacje. A jak wróciła to mówiła, że się już wszyscy
      pozmieniali i mają ja w dupie. Jak sie ma takich przyjaciół to tak bywa ze
      chwila rozłąki a oni zapominaja o tobie sad. Co do tego chłopaka to tak jak ktoś
      mówił wczesniej pogadaj z nim szczerze w cztery oczy. Nawet jak nie chce to złap
      go gdzieś samego. Z tego co pisałas to sama bym sie pogubiła. I też bym była
      taka 'nachalna' jak ty, bo jeżeli komuś na kimś zależy to próbuje wszystkiego!
      Trzymaj się i jeżeli nic nie wskórasz to idź do przodu. Olej ich wszystkich.
    • suoik ja przeczytałam... 03.06.10, 21:15
      wciągnęło mnie to, serio. w tym co napisałaś jest jakiś chaos i właściwie nie
      rozumiem co on do niej pisze. mogłabyś napisać?
      a dlaczego ona go nie spławi? myślę, że jakby chciała to by tak zrobiła.
      a może on do niej pisze żebyś była zazdrosna?
      no trudno mi powiedzieć, bo kurcze się doczytać nie mogę co on do niej piszę.
      nie załamuj się tak, pomyśl, że jeszcze całe życie przed tobą, nie on pierwszy i
      nie ostatni. musisz starać się pozytywnie myśleć ; ) wiem, że to trudne kiedy w
      głowie ci tylko jedna osoba, wiem coś na ten temat. to jest straszne uczucie,
      kiedy próbujemy myśleć o czymś innym, ale wszystko przypomina tylko jego.
      nienawidzę takiego czegoś.
    • niuniaa Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:17
      współczuje ci;[ szczerze to nie wiem co masz zrobić...nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
      • kingella24 Re: :) 03.06.10, 21:21
        znajdź sobie kogoś lepszego, przynajmniej na pozkaz zeby ten co wcześniej z nim
        chodziłas ci zazdrościł smirk mam nadzieje ze podziała
      • bllack Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:25
        Dziekuje wszystkim za rady kiss i za to ze cos powiedzieliscie i ogolnie
        Co on do niej pisze ? dzisiaj dal tekst ze ma problem bo jest zbyt goraca i slodka , po prostu jak przeczytalam to , bo dala mi telefon to mnie wmurowalo w siedzenie w metrze. Napisal potem ze to jest tylko zart , ale sam fakt , jeszcze ze mowi do niej tak jak do mnie czyli "lilla flicka" na polski to znaczy mala dziewczynka. Ona na to wszystko po nim tak jedzie mowi zeby nie mowi tak itd. Ona jak widzi jak to na mnie wplywa , bo od razu sie robie blada i mdleje , to ma teraz poczucie winy , ale ja nie wiem juz serio o co mu chodzi. Stwierdzilam , ze najwyrazniej sie mu znudzilam...
    • dragonica Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:19
      Sytuacja jest trudna sama nie wiem co ci poradzić. Może dobrze by było gdybyś na
      razie się nie odzywała do tego chłopaka i zobaczysz czy w końcu się do ciebie
      odezwie, czy mu na tobie zależy.
      Miałam niedawno sytuację, że również totalnie siadła mi psycha przez chłopaka.
      Prawie w ogóle nie spałam, zamknęłam się w swoim świecie, nie wychodziłam z
      domu. Brak słów. To trwało prawie 4 miesiące. Jakoś się z tego wygrzebałam. Sama
      nie wiem jak. Chyba po prostu czas leczy rany.
      Jeżeli będzie już z tobą bardzo źle. To idź do psychologa. Nigdy nie byłam, ale
      to podobno może bardzo pomóc. Trzymam za ciebie kciuki.
      • diamond_girl12 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:25
        Przeczytałam, ale nic z tego nie rozumiem.
    • anahi1 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:26
      nie bardzo rozumiem skróć to trochę
    • karolcia741 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:27
      Szczerze powiem, że przeczytałam całość ale chyba uciekł mi wątek bo nie
      zrozumiałam do końca, ale dobra napiszę do tego co zrozumiałam. Więc tak napisz
      mu co czujesz i że żałujesz zaistniałej sytuacji, a potem w ogóle się do niego
      nie odzywaj i nic nie odpisuj nie odbieraj telefonów jeśli w ogóle napisze lub
      zadzwoni. Przyjaciółce powiedz chociaż jednej aby wytłumaczyły za Ciebie to co
      zaszło innym, albo najlepiej sama im wytłumacz, powiedz jednej osobie (nie
      przyjaciółkom) Co się stało i jakie miałaś intencje, a może okazać się że to on
      wyjdzie na gorszego. Sorki że tak nie składnie ale jestem na uszczerbku sił
      psychicznych więc staram się jak mogę
    • delicious ........... 03.06.10, 21:27
      Przeczytałam i... nawet sobie nie wyobrażam jak się czujesz. Najlepszym
      rozwiązaniem bedzie zapomnieć, ale zdaję sobie sprawę, że najtrudniejszym.
      Przyjaciółka musi mu dać kosza, Ty musisz mu powiedzieć wszystko, co czujesz,
      pozwól mu się wygadać, jak będzie dobrze możecie udawać, że nic się nie stało.
      Jak nie, zróbcie sobie przerwę, taka hm... separacja? Nie kończcie tego, może
      musi zrozumieć... Nie wiem co jeszcze. Przede wszystkim się nie poddawaj i nie
      ukazuj strachukiss
      • bllack Re: ........... 03.06.10, 21:37
        Wiecie co , bo tu chodzi o to , że ja nie chce robić problemów , nie chce być jakas jebnieta laska ktora kreci awanture i odwala dziwne akcje bez powodu , nie chce zeby mysleli ze jestem chora na glowe jesli prawda jest inna.
        Jesli chodzi o zapomnienie , nie predko crying
        Doszłam do wniosku , po tych dwóch tygodniach , że tak bardzo go kocham jak bardzo go nienawidzę ale wiem , że nigdy bym mu nie powiedziała tego , nigdy bym mu nie chciała nic złego zrobić , ani żadnego bólu , tylko klnę się na wieki za to , że zawsze musi wpasc mi cos glupiego do glowy i nigdy nie daje rady naprawic tego co spieprz...ylam uncertain
        • karolcia741 bllack 04.06.10, 09:30
          Dziecko Tobie się wydaje że go kochasz a tak naprawdę to nie jest miłość, no
          proszę. Za młoda jesteś na takie doznania. Miłość to jest zupełne inne uczucie
          jak na razie nastolatką jeszcze dalekie. A nie wiem co ty masz zrobić skoro nie
          tak i tak to ja nie wiem jak.
    • heyyeah nie rozumiem z tego ani słowa. SZOK. 03.06.10, 21:35
    • beautiful_ Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:37
      Ojej widzę że to trudna sytuacja, nie bardzo wiem jak ci pomóc chociaż bym
      chciała, może spróbuj go ignorować jak by to wszystko nie zaszło, on też
      zachowuje się trochę jak dziecko powinien z tobą porozmawiać i wyjaśnić. Może
      zrozumie i sam się odezwie.
    • magda1997.12 Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:55
      zanim bym to przeczytała..
    • hera.xd Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:55
      smutne .. ja też mam doła .. mój starszy brat mnie dobija .. stara mnie nie doceniaa wszyscy
      mają mnie w dupie .. ale dzięki moej przyjaciółce .. radzę sobie .. on jest dla mnie naj. Ważna i
      wogl. jest blizsza niż własny brat czyy co .. ej daj mi swoje gg pogadamy .. plisia .. tongue_out
      • hera.xd Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 21:56
        i do tego kocham chłopaKA Z KTÓRYM NIGDY NIE BĘDE .. sadsad
    • denessa Re: Psycha mi siada... 03.06.10, 22:19
      sory ale nie zrozumiałam nic . xD
      • bllack Re: Psycha mi siada... 04.06.10, 01:22
        Z całego serca , dzieki wszystkim co odpisali , przeczytali , zainteresowali sie albo cos kiss
        Dziekuje za wszystkie rady smile
        GG nie podam ze wzgledu ze bardzo zadko bywam i na prawde , swietoscia jest zlapanie mnie na tym komunikatorze.
        Jeszcze raz dziekuje , pomogliscie mi smile
        Jeśli ktoś jeszcze sie zainteresuje chetnie przyjme dalsze rady o ile ktos zrozumie hehe tongue_out
        Wiem , ze pisze chaotycznie ale kiedy czlowiekiem kieruje jedno uczucie nie mysli juz nawet jak ma na imie albo ktory jest rok , ale i tak przepraszam z gory.
Pełna wersja