Psycha mi siada...

    • zmierzchowiec13 Re: Psycha mi siada... 04.06.10, 09:47
      jestem w mega , mega wielkim szkou - , -
      aż brak mi słów , sama jeszcze nie wiem co o tym wszystkim myśleć . . .
      ale dokładnie , nie poddawaj się ! pokarz temu idiocie , że potrafisz żyć bez
      niego : ) .
      a jak jest Ci tak strasznie źle to może pogadaj o tym wszystkim z rodzicami ,
      oni na pewno to wszystko zrozumieją i Ci pomogą . : )
      trzymaj się ! : ) wszystko jeszcze się ułoży zobaczysz : )
    • panna_efron_x33 masło maślane. 04.06.10, 11:40
    • akira Re: Psycha mi siada... 04.06.10, 13:41
      Ten chłopak... Nie wydaje mi się, żeby był odpowiednim materiałem. Wybacz, ale wydaje mi się, że lubi bawić się dziewczynami. Albo, co mniej prawdopodobne, dla twojego własnego dobra traktuje cię jak trędowatą i zarywa do twojej przyjaciółki. Może się boi, że jego rodzice mogliby coś ci zrobić? Zresztą sama powiedziałaś, że są innego wyznania i dość mało tolerancyjny.
      Również mógł zauroczyć się w twojej przyjaciółce, zdarza się.
      Na twoim miejscu zrobiłabym sobie tzw, sesje.
      Napisz na kartce wszystko co w nim lubisz i to, co czego nie cierpisz. Czasami to pomaga poukładać sobie w głowie.
      Albo na jakiś czas odseparuj się od niego, przestań pisać. Jeśli mu zależy, wróci. Jeśli nie, będziesz musiała się z tym pogodzić. Wiem, że to boi ale nie warto trwać w takiej toksycznej sytuacji.

      A jeśli naprawdę boisz się, ze ma jakiś problem powiedz mu, że może się wygadać i zawsze na ciebie liczyć, ale sama nie będziesz już go męczyła.

      Zobaczysz, podziała.
    • ligia Re: Psycha mi siada... 04.06.10, 14:01
      Przegięłaś z tym litaniem xD
    • bad_alex nie przejmuj się . 04.06.10, 14:15
      na pewno nie nim .
      powtarzaj sobie codziennie : nienawidzę go/jego imię
      jak się coś mówi tak często , człowiek zaczyna w to wreszcie wierzyć .
      wymieniaj jego wady sobie[ nie mów , że nie miał , bo każdy ma tylko może ty nie chciałaś ich dostrzec ]
      tylko nie załamuj się i nie obwiniaj się , bo to najgorsza rzecz jaką możesz zrobić . !
    • sheena Re: Psycha mi siada... 04.06.10, 14:23
      juz dluzszej litanii nie moglad napisac..
      • bllack Re: Psycha mi siada... 05.06.10, 12:27
        Co do rodziców , Ojciec nie ma dla mnie nigdy czasu , a Matce mówiłam to nawet się słowem nie odezwała...
        Do tych co uważają , że litanię napisałam - dajcie spokoj , jak sami byście mieli taki problem to byście zobaczyli jak na prawdę ciężko jest żyć i próbować samemu układać sobie życie .
        Co do reszty rad , jeszcze raz dziękuję kiss szczerze powiem , że mówię , że go nie nawidzę , może zaczęłam się trochę śmieć ale to w środku nadal nie minęło. Wczoraj wieczorem byłam z przyjaciółką na mieście , i ona akurat pisała z nim , pokazała mi jednego smsa , to prawie zemdlałam a do końca wypadu już się nie odzywałam.
        Przestałam z nim pisać i wcale nie czekam , że on napisze , ale wydaje mi się , że w mojej przyjaciółce znalazł sobie pocieszenie i strasznie mnie to zbulwersowało. Aczkolwiek nadal za przeproszeniem jestem w czarnej dupie i nie moge sie z tego wygrzebac.
        Do tych wszystkich co powiedzieli kilka ciepłych słów , serio , dziekuje wam kiss
    • klama_kcmil Re: Psycha mi siada... 05.06.10, 13:11
      Wybacz, ale nie bardzo wime, co Ci poradzić sad Mimo wszytsko życzę, abyś wytrzymała
      z tym i wszytsko w końcu się ułżyło kiss Trzymaj się, bądź silna smile
    • pauluu Zacznijcie wszystko od początku... 05.06.10, 13:58
      ty i twoje przyjaciółki. Zapomnijcie o nim (niestety wiem jak trudno : ( ) i najlepiej jakby
      kontakt tego kolesia się całkowicie urwał między wami (np zmieńcie numery) i zacznijcie
      naprawiać swoje relacje z innymi - z rodzicami przede wszystkim smile
      pzdr ;**
      • bllack Re: Zacznijcie wszystko od początku... 05.06.10, 14:06
        pauluu , niestety nie możemy tak , ale myślę , że z biegiem czasu to wszystko minie.
        Dzięki wam 2óm też wink ;*
        • holiday Re: Zacznijcie wszystko od początku... 05.06.10, 14:49
          Chyba jesteś fajną dziewczyną, w miarę zrozumiałam o czym pisałaś. ; )

          Doskonale Cię rozumiem. Rozpiszę się,ale Ty też się rozpisałaś. Ta wiadomość jest tylko dla
          ciebie, inni nie muszą jej w końcu czytać.

          Przyjaźń najważniejsza, pamiętaj.
          Może to trudne, ale teraz powinnaś pomyśleć tak:
          Jeżeli Twoje przyjaciółki są naprawdę oddane to będziesz miała je na całe życie.
          A chłopaka , choćbyś nie wiem jak bardzo go kochała, to i tak nie masz na
          niego "gwarancji".
          W sumie to dobrze, że chociaż przyjaciele wiedzą o twoim problemie.
          Serio, jest tyle dziewczyn,które same muszą się męczyć z problemami.
          Ani mama, ani tata, ani przyjaciele ich nie rozumieją.
          Przyjaciele doskonale Cię rozumieją,ale sami nie wiedzą jak Ci pomóc.
          Bo Sami Ci nie pomogą.
          Muszą poczekać aż przez to przejdziesz.
          W każdym razie, kiedy będą przy Tobie to Tobie bardzo pomoże.
          Jesteś w innym kraju.
          Tak,ale w Polsce dziewczyny też widzą chłopaka cały dzień i przez to cierpią. Nie jesteś
          sama.

          Musisz ustalić sobie dzień, kiedy przestaniesz się mazać.
          To baaaardzo trudne,ale spróbuj.
          Niech ten chłopak widzi, że się nie przejmujesz.
          Czuje tylko satysfakcje, kiedy widzi, że Ty cierpisz!
          Sama postaraj się siebie uszczęśliwiać.


          Od miłości się nie umiera. Tak sobie pomyśl! Wyjdziesz z tego!
          Zajmij się czymś. Zjedz ulubione lody, jedzij na rowerze, rozmawaij z kumpelami, słuchaj
          muzyki...rób coś co odciągnie Cię od smutnych myśli.

          PAMIĘTAJ, ŻE MASZ CAŁE ŻYCIE PRZED SOBĄ.
    • fantabuu Re: Psycha mi siada... 05.06.10, 14:24
      mi tez sie nie chce czytac xd.
    • dom_998 Tutaj 05.06.10, 14:33
      Rozumiem ,że nadal kochasz tego chłopaka ,powiec swojej ''przyjaciułce'' ,że jeżeli ma
      zamiar utrzymywać z nim kontakt to może zapomnieć o waszej przyjażni ,a co do tego
      chłopaka to zniszcz wszystkie rzeczy z nim związane i staraj się go unikać.

      Tylko się nie zabijaj crying
      • fantabuu ok , zlitowałam się , czytając to 05.06.10, 14:35
        ale niewiem jaki ci poradzić. .. niemiałam takiej sytuacji , ale mam nadzieje że jakos to
        bedzie . abardzo nie umiem sie połapac w tymm co napisałaś sad ale trzymam kciuki żeby
        było ok smile
        • bllack Re:... 05.06.10, 14:44
          co do przyjacióki znow , niech sobie z nim pisze , wali mnie to , nie zamierzam jej rozkazywac uncertain
          Ale i tak wam dziekuje ;**
          • holiday Tutaj tutaj! 05.06.10, 14:51
            Chyba jesteś fajną dziewczyną, w miarę zrozumiałam o czym pisałaś. ; )

            Doskonale Cię rozumiem. Rozpiszę się,ale Ty też się rozpisałaś. Ta wiadomość je
            st tylko dla
            ciebie, inni nie muszą jej w końcu czytać.

            Przyjaźń najważniejsza, pamiętaj.
            Może to trudne, ale teraz powinnaś pomyśleć tak:
            Jeżeli Twoje przyjaciółki są naprawdę oddane to będziesz miała je na całe życie.
            A chłopaka , choćbyś nie wiem jak bardzo go kochała, to i tak nie masz na
            niego "gwarancji".
            W sumie to dobrze, że chociaż przyjaciele wiedzą o twoim problemie.
            Serio, jest tyle dziewczyn,które same muszą się męczyć z problemami.
            Ani mama, ani tata, ani przyjaciele ich nie rozumieją.
            Przyjaciele doskonale Cię rozumieją,ale sami nie wiedzą jak Ci pomóc.
            Bo Sami Ci nie pomogą.
            Muszą poczekać aż przez to przejdziesz.
            W każdym razie, kiedy będą przy Tobie to Tobie bardzo pomoże.
            Jesteś w innym kraju.
            Tak,ale w Polsce dziewczyny też widzą chłopaka cały dzień i przez to cierpią. N
            ie jesteś
            sama.

            Musisz ustalić sobie dzień, kiedy przestaniesz się mazać.
            To baaaardzo trudne,ale spróbuj.
            Niech ten chłopak widzi, że się nie przejmujesz.
            Czuje tylko satysfakcje, kiedy widzi, że Ty cierpisz!
            Sama postaraj się siebie uszczęśliwiać.

            Od miłości się nie umiera. Tak sobie pomyśl!
            Wyjdziesz z tego!
            Zajmij się czymś.
            Zjedz ulubione lody, jedzij na rowerze, rozmawaij z kumpelami , słuchaj muzyki...rób coś
            co odciągnie Cię od smutnych myśli.

            PAMIĘTAJ, ŻE MASZ CAŁE ŻYCIE PRZED SOBĄ.
            • bllack Re: Tutaj tutaj! 06.06.10, 02:23
              Holiday dziękuję Ci za to co napisałaś , masz rację wink
              Reszcie też dziękuję smile
              Czas leczy rany , mam nadzieję , że to się sprawdzi indifferent
              • holiday Re: Tutaj tutaj! 06.06.10, 15:46
                nie ma sprawy , trzymaj się wink
    • antay >click< 05.06.10, 14:50
      przeczytałam trzy razy, bo za pierwszym nie do końca zrozumiałam. oczywiście
      rozumiem twoje zalamanie. mam trzynascie lat, ale w zyciu juz naprawde przez
      duzo przeszlam i mniej wiecej potrafie sie wczuc w twoja sytuacje. przykro mi,
      ale chyba jedyne co ci pozostało to czkekać aż czas wszystko wyleczy. zapomnij o
      tym chłopaku - zacznij żyć jak dawniej. przepraszam, ale tylko tak mogę ci
      pomoc. wiem ze to zadna pomoc, ale sprobowac nie zaszkodzi.
    • dulcee17 Re: Psycha mi siada... 05.06.10, 14:56
      łoo kur*a.!!
      ale się rozpisałaś...
      nie chce mi się czytać xD big_grin
    • ronette przeczytałam i .. 05.06.10, 14:58
      niestety nie wiem co mam Ci poradzić.
    • marti672 Re: Psycha mi siada... 05.06.10, 14:58
      współczuje ale nie wiem jak ci pomóc jak przeczyatłam tą historie serce mi sie
      scisneło z żalu crycrycry
    • mollyna Re: Psycha mi siada... 05.06.10, 15:27
      Nie zrozumiałam prawie nic. Radzę wszystko przeczytać, przemyśleć i zrobić tak, jak mówi ci
      serce. Łatwo mówić? No może, ale problemu trzeba rozwiązywać samemu. Ja się tu nie żalę,
      chociaż mogłabym ;/ A może zacznę?
    • natisia4 Re: Psycha mi siada... 06.06.10, 07:55
      Może przy całej klasie powiedz co Ci zrobił i że nierozumiesz jak ludzie mogą byc tacy
      wredni i zostawiać Cię z tym samą. On jest potworem i wszyscy muszą to zrozumieć.
    • silllver Re: Psycha mi siada... 06.06.10, 08:00
      Może zapomnij o nim. Nie jest ciebie wart skoro podczas twojej nieobecności
      startował do innej. ;/
    • nutkaaa Re: hmmm.....wejdź to sie dowiesz 06.06.10, 08:09
      w sumie całe zagmatwane to od połowy nie mogłam skminic o co biega..
      ale widać że facet to podrywacz, jak pisze do twojej best friend jak dla mnie jest skreślony.
      Nie załamuj sie wiem ze wolałabys tamta sielankę. ale czasami w i tak tez bywa. Moim
      zdaniem jeśli masz przyjaciólki to po porstu opieraj sie na nich nie będizesz sama nie izoluj
      sie od swiata bo wtedy bd sama daj sobie pomóc.!
      Dokłądnie nierozumiem jaki jest twój problem ale chyba to ze nie mozesz sie pozbierac.
      WIęc moim zdaniem ja bym zrobiła tak ze spróbuj sobie uświadomic ze to nie była miłość
      ze on cie zauroczył i są w zyciu ważniejsze sprawy jak rodzina i przyjaciele nie szukaj sobie
      nikogo w zamian, za to spróbuj sie czymś zainteresować moze aby się wyżalić i wyrzucić
      smutek biegaj ? Mozesz biegać czy uprawiać joging i będzie git a wieczorem bd zmęczona i
      pójdizesz spać. Zadbaj o siebie jeśli się dobrze uczyc zadbaj o siebie balsamy kremy czy
      makijaż idź na zakupy ułóż włosy pefrumy z myślą ze pokarzę mu ze po nim nie płaczę nie
      zalezało mi NIECH WIE CO STRACIł ! i kompletnie nie zwaracaj na niego uwagi kolezanki ci
      pomogą a reszta szkoły hm. szcerze ?mni eteż nie lubili ani w 1-3 ani w 4-6 ani w
      gimnazjum. Obecni ejuż mnie lubia i jestem wszędize zapraszana. Mój sekret ? byłam dla
      wszystkich miła i zyczliwa ni ekłóciłam sie stroniłam od zazcepak nigdy nie odszczekiwałam
      bo ni eważne co powiesz bd z ciebie polewać. Pokarz ze jesteś "normalna" jak kogoś
      gnebią to podejdź po zamieszaniu i pociesz zeby ten ktos sie ni epzrejmował nie wybieraj
      towarzystwa po prostu akceptuj tych, którzy ciebie akceptują. Doradzaj wszystkim i nie
      pzrejmuj się opinią publiczną nie rób glupich rzeczy rzeby się przypasować. Oglądnij
      sobie "Elitę" tamta bohaterk anamieszała i miała za swoje moze popros rodizców o psa ?
      bediesz miała na kim skupić uwage karmic go wyprowadzać bawić sie taki szceniak dje
      dużo radości. PISZ PAMIETNIK to pomaga serio. kiedyś jak sie juz pozbierasz będizesz się z
      tego smiała.. ciesz sie drobnostkami wkrótce i w szkole znajdą nowego "newsa" i odczepia
      sie od cb. mnie na srio nie lubieli, kazdego dnia wytykali palcami docinali śmiali sie ale po
      pewnym zcasi ezrozmiałam ze to co oni robia to po to zeby odwrócic uwagę od siebie .
      Małymi kroczkami oni zapomną zaczną cie akceptować przyjaciółki zostaną przy tobie a o
      chłopaku zapomnisz moze spotkasz innego ALE WSZYSTKO W SWOIM CZASIE !..
      • anne05 Re: hmmm.....wejdź to sie dowiesz 06.06.10, 08:58
        ehh.... nie bawiłabym się w jakieś gierki typu "niech wie co stracił". Dziewczyno, trafiłaś na
        zwykłego podrywacza.... Lepiej postaraj się wziąć w garść i znaleźć innego faceta, który
        pomoże ci zapomnieć o tamtym. Jeśli nie chcesz - ok, wiem, że to bolesne zapomnieć o
        fajnym chłopaku, z którym się było. Wygląda na to, że nie masz innego wyjścia.
        Popłaczesz, porozpaczasz, ale to w końcu przejdzie. Musi. Przecież nie będziesz do końca
        życia myślała tylko o nim... Powodzenia... kiss
    • outcast Re: Psycha mi siada... 06.06.10, 09:21
      przepraszam, ale tak to napisałaś że nic nie zrozumiałam...
    • angie2 Re: Psycha mi siada... 06.06.10, 09:25
      Spróbuj o nim zapomnieć.Nie jest ciebie wart. wink
      • kakaa13 Re: Psycha mi siada... 06.06.10, 09:35
        a za co ty go przepraszalas ? ...
        nie przejmuj sie, tak wiem latwo powiedziec, trudniej zrobic, ale serio wez sie w garsc, zapomnij o nim- no nie wiem, chodz na zakupy, kino.. po prostu proboj zapomniec ! : )

        pozdrawiam i mam nadzieje, ze bd dobrze. smile
      • ashley_miley ;( / ;) 06.06.10, 09:40
        przeczytalam, zrozumialam i pierwsze co sobie pomyslalam to "' co to za
        przyjaciólka/ki ( ,ale to moja opinia na ich temat ) " ... z tego co zrozumialam
        wyzalilas sie przyjaciolce i mowilas jak ci zalezy na tym chlopaku itp. a ona
        nic ?sciana pisze z nim dalej... potem jeszcze jej serducho złamie...
        dziewczyno zapomnij o tym durniu ! no bo tak go trzeba nazwac po tym jak ci
        mowil ,ze co ,ze cie kocha i bla bla a teraz podrywa inne to zwykly chlopak się
        chce zabawic nie wiem moze zbytnio go osądzam ,bo go nie znm naprawde itd...
        ,ale po tym co napisals tak myslę po przeczytaniu kliku odpowiedzi tu radze
        posluchac pani " holiday " ;D

        ps. najgorsze jest to jak ktos tu wchodzi nie czyta i pisze " nie chce mi sie
        tego czytac , nie zrozumialam " itd. to po cholerę zawraca innym łeb?! ... jesli
        nie czytal to nie wie o co chodzi jesli nie zrozumial no to tym bardziej ,ale
        niech potem nie komentuje no bo na co ci rada " nie rozumiem " -,^ litsci

        ( sorki za jakie kolwiek bledy w języku sad ) wink
        a ty sie trzymaj podrawiam a tak z ciekawosci gdzie bylas za granicą big_grinsuspicious ?
        • bllack Re: ;( 07.06.10, 17:15
          Dziekuje wam wszystkim tez kiss
          Ale nie umiem pomyslec ze bylo i minelo....i nie ma nic , to po co on klamal , po co ja cos takiego mowilam , po co to ? nie wiem , nie daje sobie dalej rady , straszne uczucie uncertain
          • fantabuu Re: ;( 07.06.10, 17:32
            wiem jak sie czujesz sad wczesniej napisałam co o tym mysle kiss
    • kondolencja_ Re: Psycha mi siada... 07.06.10, 17:45
      Racja.
    • yzz. Re: Psycha mi siada... 07.06.10, 21:34
      Napisałaś to bardzo chaotycznie i szczerze mówiąc: pogubiłam się. To jak
      wróciłaś do Polski, to wszystko się tak zaczęło psuć? Bo na to wychodzi. Nie
      wiem co ci powiedzieć, bo praktycznie mało rzeczy zrozumiałam z tego postu.
      Jeśli ten chłopak po twoim wyjeździe znalazł sobie kolejną dziewczynę, a ciebie
      olewa i źle traktuje to znaczy, że tylko grał na twoich uczuciach i nie jest
      warty miłości, którą go darzysz. Co do sytuacji z rodzicami - nic nie poradzę.
      Nie wiem zbytnio jak...
      • bllack Re: Psycha mi siada... 07.06.10, 22:39
        Yzz. no mniej więcej tak , jak wróciłam do Polski na tydzień to zaczęło się strasznie psuć ale to było jak rzut na głęboką lodowatą wodę , nie umiem sobie wpoić tego , że nie jest wart tego , na prawdę nawet zaczynam go nienawidzić ale wiem , że nadal go kocham uncertain
        Takk czy siak jakos dalej zyje....
        • bllack Re: Psycha mi siada... 14.06.10, 23:19
          Nie chce zakladac drugiego watku wiec napisze tu
          A wiec , wszystko jakos to bylo , przeszlo mi troche moze na jakis tydzien ? ale wszyscy skonczylismy rok szkolny i okazalo sie , ze prawie wszyscy znajomi zmieniaja szkole , drudzy koncza , w tym moj byly zmienil szkole ale ja musze zostac w tej na jakis czas. Mniejsza o to , ale on juz sie nie odzywa , nic , nie zalezalo mu w ogole. Dobra znioslam to. Ale widze jakie rzeczy wypisuje na facebooku , typowy facet , ciagle tylko mysli o nowych laskach itd. uncertain Jego przyjaciel ostatnio napisal do mnie , cos takiego , ze on moze z nim porozmawiac czy on mnie nadal lubi itd. milo mi sie zrobilo , ze chlopak ma jakies checi zeby bylo miedzy nami dobrze ale od tamtego czasu w ogole ten jego przyjaciel sie do mnie nie odzywa.
          Okej , poczekam , jak zawsze.
          dobra jakos sie zylo potem i druga rzecz ktora mnie dojebala juz totalnie , zrobilismy ze znajomymi impreze i totalnie sie najebalismy , nawet nie pamietam co robilam ale lizalam sie z moim przyjacielem i podobno cos uncertain jaka ja glupia , ze nawet nie bylam swiadoma , nie umiem sobie wybaczyc znow i nie umiem juz spojrzec na tego przyjaciela.
          Moje przyjaciolki maja znow jakies problemy , tez im jest ciezko , martwie sie strasznie.
          Moi rodzice sie nadal kloca i nie sa w stanie mnie zrozumiec , nic nie mowia.
          No i moj byly , to jest nadal najwiekszy problem , dowiedzialam sie ostatnio , ze wysyla serduszka do mojej przyjaciolki itd. zabolalo jak ch...
          Krzycza juz na mnie , czemu nie moge zrozumiec ze on jest gowniarzem i nic nie warta szmata ale ja jestem w stanie mu wybaczyc wszystko , ja go po prostu kocham , to uczucie silnijsze niz wszystko na swiecie , ja jestem tak mocno zaslepiona , ze ciagle widze jego oczy , ciagle blagam jak zasypiam zeby przyszedl , przytulil , powiedzial ze kocha , chce poczuc jego cieplo , to wyjatkowe cieplo i nic innego , poczuc jego zapach.
          Mam juz takie zalamanie , nic nie jest w stanie mi pomoc.
          Raz bralam...wzielam za duzo tabletek plus redbull , moglam trafic do szpitala ale udaje ze nic mi nie jest , bo chyba juz w porzadku , ale ciagnie mnie zeby sie zajebac tym dalej aczkolwiek kiedy chce juz to zrobic , trzyma mnie to poczucie winy , ze nie zyje juz dla siebie tylko dla niektorych osob.
          Drogie kociaki , ja juz nie wiem jak mam to wszystko zniesc , z kazdym dniem chce tylko zasnac i to wszystko , nie obudzic sie , zajebalo mnie cale zycie , nie mam sily , nie mam juz co zrobic. Nie piszcie ze jestem dzieckiem , bo wiem ze kazdy nim jest ale tu chodiz o psychike...ja nawet nie wiem , nie wiem kim jestem , nic juz nie zostalo ze mnie uncertain
          Powoli sie wykoncze , zaluje tylko ze w tak mlodym wieku , ale nie widze juz nic co moglo by byc ze mna dalej , wszystko stracilo sens. Wiem , ze pisze pewnie jak jakis pojeb i ze niektorzy powiedza "to masz problem" . Ale ja po prostu dluzej nie moge juz patrzec jak ja zostaje w tyle a wszystko sie oddala , jak kazdy ma wyjebane , jak maja mnie dosc , jak ja juz mam siebie dosc. Te wszystkie sytuacje , boli , strasznie boli i nie mam jak usmierzyc tego bolu , a nie chce sie zacpac , nie w tym wieku crying
          Nie musicie nic mowic , ja po prostu musialam sie komus gdzies wyzalic , bo nikt juz nie rozumie ,nikt juz nie chce sluchac.
          I teraz siedze w pokoju , patrzac sie na monitor i na to co pisze i chce pojsc znow spac , ale nie moge , ja juz nie moge myslec , nachetniej wyciagnelabym sobie mozg i zasnela na wiecznosc sad dziwnie brzmi ale ja juz nie moge , po prostu , nitk juz nie rozumie nic crying
    • fleeea Re: Psycha mi siada... 15.06.10, 00:21
      Eeej, będzie dobrze. Słuchaj- życie jest za krótkie, żeby się przejmować.
      Pomyśl, że tych chwil nie odzyskach i ciesz się z życia. A z tym chłopakiem?
      Udawaj, że już zajęłaś się innym to będzie zazdrosny i dobrze mu tak.
      • durex_ Re: Psycha mi siada...-mi też... 15.06.10, 08:01
        olej tego chama.
        wystarczył mu jeden tydzien by znalesc sobie inną.
        pfff. co za prostak.
    • yourbadream Matko... 15.06.10, 08:51
      Chciałabym mieć taki problem. Przynajmniej z łatwością bym sobie poradziła, a
      nie takie co mam obecnie.

      Strasznie chaotycznie to opisałaś. W pewnym momencie gubię wątek i myślę "ale o
      co jej chodzi". Mimo wszystko jakoś to uporządkowałam.

      Olej go. Widać, że to jakiś gó...arz z problemami natury psychicznej albo
      hormonalnej, bo zachowuje się jak jakiś frajer. Ty zresztą nie lepsza. Po co się
      tak zamartwiasz? Po co się tak nim przejmujesz? PO CO GO PRZEPRASZASZ?! I WALISZ
      FARMAZONY O TYM, ŻE CHCESZ UMRZEĆ?! Weź się w garść dziewczyno i nie marnuj
      sobie życia na jakiegoś dupka, który nie dorósł do związku!!!
    • 5 Psycha mi siada... 15.06.10, 09:25
      Krótka piłka. Zapomnij o nim. Nie dojrzał do związku, zresztą Ty też nie.
      Strasznie chaotycznie piszesz.
Pełna wersja