Po co nam psy w dzisiejszym świecie.

04.06.10, 14:49
Tak jak w temacie. Pies to przyjaciel człowieka, obroni go itp, ale po tym co
widzę np. na ulicach to po prostu mnie mdli. Ludzie niosą małe pieski ubrane w
ciasne ciuszki na rączkach lub w torebeczkach. Nie, nie chcę w tej chwili
nikogo obrażać ale to chore. Zwierzę z natury chce się wybiegać i czuć
komfortowo we własnym ciele. Tyle, że właściciel, który robi z psa modelkę,
nie zasługuje na przyjaźń takiegio szczeniaczka (czy też starszego psa).
Dlatego zakładałam ten temat, aby zrozumieć po co to ludziom. Mogą sami się
ubierać jak tam chcą bo to już nikogo nie powinno ochodzić ale takie biedne
psy. A może one to lubią, ? Co sądzicie ?

PS: NIE chcę nikogo obrazić, ani NIE chodzi mi tutaj o to, że małe psy nie są
nikomu potrzebne. Ja po prostu chcę wiedzieć, dlaczego ludzie robią z psów
modelów, chociaż one na to nie "zasługują" .
    • lovedisneystars Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 04.06.10, 14:50
      .;p
      • lovedisneystars Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 04.06.10, 14:55
        ......
    • katsuumi_17 Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 04.06.10, 15:21
      Dokładnie!
      Rzadko widzę, żeby ktoś niósł psa w torebce czy też ubierał go w fantazyje ciuszki, ale
      zauważyłam za to coś innego- parę lat temu społeczeństwo nie było tak przerważliwione
      na punkcie zwierząt, jak teraz. Dziś nie można wyjść z psem bez worka na jego kupy, bo
      zaraz ludzie krzywo patrzą i zwracają uwagę, gdy ktoś po psie nie sprząta. Na trawnikach
      pojawiają się tabliczki "zakaz wprowadzania psów na tereny zielone" (o zgrozo! To mają
      sr... na ulicach?). Starsze babcie drą się z 11 piętra, żebym posprzątała po psie, a jestem
      pewna, że same tego nie robią bądź nie robiły. Ludziom bardziej przeszkadzają psie
      odchody, które po jakimś czasie zdrowo rozłożą się, bądź co bądź, na związki organiczne i
      nie będą zanieczyszczać środowiska, niż kupa śmieci, papierów, plastikowych pudełek,
      puszek i innych badziewi leżąca na trawie pod balkonem. To chore! Kiedyś ludzie nie byli
      tak przerważliwieni, jak dziś. Nikt nie zwracał uwagi na kupy, na to czy pies lata bez
      smyczy. Dziś pies nie ma szansy się wybiegać na osiedlu, bo zaraz chodzi straż miejska i
      wlepia mandaty. Trzeba chodzić daleeeeeko za osiedle, żeby mógł spokojnie pobiegać. To
      ograniczanie wolności psa. Często ludzie zwracają uwagę na to, że mały piesek, który
      nigdy nikogo nie ugryzł nie ma kagańca- zdarzyło mi się to również. Rozumiem, że duże,
      groźne psy powinny nosić kagańce, ale małe, niegroźne psy? To już przesada.

      Wychodzi na to, że teraz, żeby mieć psa, najlepiej mieć własny domek z ogródkiem i
      ograniczać się wyłącznie to wypuszczania go na owe podwórze.

      Dziękuję za uwagę i przepraszam z góry, jeśli ktoś się poczuł urażony, musiałam
      się "wyżalić". big_grin
      • kitek14 Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 04.06.10, 16:04
        macie rację!

        Teraz ludzie jak zobaczą psią kupkę to już wrzeszczą, ale jak już leży np. plastikowa
        torebka to przejdą koło niej jakby to było powietrze. A chyba kupka sie szybciej rozłoży
        niż taka torebka, która rozkłada się 100 lat?? A może taka kupka ma jakieś zwiazki
        organiczne, jak stwierdziła katsuumi_17, które potem będą działać pozytywnie dla
        przyrody, a taka torebka przecież nie ma, a jak ma to są szkodliwe. Ludzie
        wszystko "robią" dla przyrody, tylko że nawet taka ekologiczna (nie wiedziałam jak to ując
        w słowa) kupka może zdziałać więcej niż jakiś śmieć. Chociaż że ja mieszkam w małej
        miejscowości i mam własne podwórko, na którym moja psinka moze sobie pobiegać, psy
        w mieście mają gorzej niż ona. Ja nigdy jak byłam na zakupach w mieście to jak psy
        biegały, co ja piszę- biegały??scared Raczej chodziły na smyczy w kagańcu ze
        spuszczonym łebkiem grzecznie za panem. Jak jakieś psy biegały to raczej były to
        bezdomne zwierzęta, które jak przeszły koło człowieka to ten go odganiał.
        Ja pamiętam jak byłam mała, to na spacerze widziałam takiego małego kotka,
        bezdomnego na 100%. Przyniosłam mu z domu jakieś jedzenie i mleko, a on tak jadł, że
        aż mu się uszy trzęsły. Razem z tatą daliśmy tego kotka sasiadowi, który mieszkał może
        ze 20 kroków dalej, myśleliśmy że się nim zaopiekuje lub komuś innemu da. A on wziął
        tego kotka i podszedł do płota podwórka, na którym ujadały się 2 duże psy. I ON TEGO
        KOTKA TAM WYRZUCIŁ (wolę nie pisać co się z biednym kociakiem stało, bo chyba
        wiadomo sad( )
        Tacy ludzie sa- tylko niektórzy potrafią zauważyć trudny los
        zwierząt. Takie jest moje zdanie. Jeśli ktoś się poczuł urażony, z góry przepraszam.
      • sysiek4444 Nie tylko psy. x DD 04.06.10, 16:04
        nie tylko psy.
        Zapewniam. aż mi szkoda nie których zwierząt raz zaywazylam z koleżanką gdy jakaś
        głupia bez litosna gnójówa. x DD
        Wzieła psa na zjeżdżalnie i go puściłą mały mało co się nei zabił , potem jeszcze go dobiła
        na zjeżdżalni-nie , nie zmyslam . !

        Allbo zauważyłam też jak ktoś prowadził kota na smyczy. x DD
      • momo. Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 04.06.10, 23:27
        Zgadzam się w stu procentach z katsuumi_17 .
        Ja rozumiem, że nie powinno się wyprowadzać psów na place zabaw-bo wiadomo, dzieci.
        Tak samo w miejsca, które są bardzo użytkowane przez ludzi, tak jak na przykład nigdy
        nie wzięłabym ze sobą psa na tereny podwawelskie koło Wisły (mieszkam w Krakowie), bo
        jest tam za ładnie i za czysto by to psuć.
        Ale ZUPEŁNIE nie rozumiem oburzenia ludzi, gdy z psem wychodzi się na łąki czy inne
        tereny zielone, na które zbyt wiele ludzi nie chodzi. Tym bardziej, że najbardziej
        awanturują się ci, którzy sami po psie by nie sprzątnęli.
        Kiedyś znajoma mojej mamy wyszła z psem i kiedy się załatwił, sprzątnęła po nim.
        Sąsiedzi ją wyśmiali. Kobieta tak się zdenerwowała (nie dziwię się), że powiedziała, że w
        życiu po Kapslu żadnej kupy nie sprzątnie, choćby nie wie co.
        Ja też miałam nieprzyjemną sytuację, miałam wtedy z 8 lat chyba.
        Dwa bloki ode mnie mieszkała baba, której najlepszym zajęciem było podglądanie
        sąsiadów, kontrolowanie ich i to samo z ludźmi za oknem. Przechodziłam z psem pod jej
        oknem. Naprawdę tylko przechodziłam, bo za jej blokiem była łąka, na którą zawsze ze
        swoim Argiem chodziłam. Jakoś tam dojść przecież musiałam. Oczywiście, od razu
        wszczęła awanturę. Powiedziała, że przez takich jak ja ma ciągle gówna pod
        oknem(żadnych kup tam nie było ale dobra), że nawet nie może spokojnie pooddychać,
        bo od razu syf psich kup. Byłam wtedy mała, nie wiedziałam jak się obronić(dzisiaj bym ją
        olała). Zaczęłam się tłumaczyć, że mój pies przecież nic nie robi, że ja tylko tędy
        przechodzę przecież. Nie poskutkowało. Zaczęła mi grozić strażą miejską. Uciekłam
        stamtąd.
        Podobną sytuację miałam rok temu bodajże. Chodziłam sobie na łące, która znajduje się
        koło szpitala(mieszkałam blisko szpitala kiedyś) z psem. Akurat szła tamtędy jakaś starsza
        kobieta, nie wiem czemu, bo równolegle miała chodnik, a na łące żadnych ścieżek przecież
        nie było. Mój pies akurat się załatwiał. Oczywiście zaczęła coś gadać. Ale olałam ją.
        Naprawdę nie chciało mi się z nią gadać, a że miałam słuchawki na uszach, nawet za
        bardzo nie wiedziałam, o co jej chodzi. Usłyszałam tylko coś o "zaśmiecaniu terenów
        przyszpitalnych" (dobre sobie. łąka nie należała do szpitala, w dodatku znajdowała się od
        niego na oko pareset metrów dalej) i o "niewychowanej młodzieży, niemającej szacunku
        do starszych". Taaa, na szacunek trzeba sobie tylko zasłużyc.
    • klama_kcmil Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 04.06.10, 23:32
      Bo traktują je jako dodatki, myśląc, że wyglądają cool. Po to. TY widzisz takie osoby
      często, a ja widze bardzo rzadko, mój fart.
    • kotek.bieberka Re: Po co nam psy w dzisiejszym świecie. 05.06.10, 14:57
      Ja mojemu psowi nigdy nie zrobiłabym takiej krzywdysciana
    • roksanaroxana Tu:( 05.06.10, 16:05
      Masz racje ; /
      Przecież to jest masakra ; //
      A więc koło mnie mieszka "inspektorek".Pieprzony bogacz ;/
      Myśli,że ma kase to może wszystko.:://
      Ale do rzeczy.Ma psa-Korę.Owczarka niemieckiego.Koło mnie jest wielkie,ogrodzone pole,na którym tresuje się psy.I właśnie po tym tresowaniu inspektorek ogłupiał.Zaczął bić ją łańcuchami itp.crying
      Na policje było zgłoszone,ale on ma tam kontakty więc...;/
      Ja mam 4 psy i strasznie je kochamkiss

      Pzdr. winkkisssmile
    • messalina Potrzeba posiadania psa rodzi sie wtedy, gdy... 05.06.10, 18:44
      ludzie nie maja po kim sprzatac odchodow.

      Ave.
      • ann.xxx Re: Potrzeba posiadania psa rodzi sie wtedy, gdy. 05.06.10, 18:52
        no troche to jest chore ze ubieraja pieski , maluja im paznokcie itd. ;/
        ladnie to wyglada jak piesek ma jakas mala chuste na szyji czy cos tego typu ale
        bez przesady.
        • denever um... 05.06.10, 18:55
          chyba lepiej żeby robili to, niż wyrzucali na ulicę. choć oba te uczynki są
          chore... zwierze powinno sobie swobodnie hasać po polance, a nie kisić się w
          torebce... :- //
Pełna wersja