myoshi
06.06.10, 18:19
no właśnie.
spotkałam się z takimi przypadkami.
np. dziewczyna w naszej szkole cały czas była na jakimś czacie obrazkowym.
okazało sie, że jest uzalezniona od niego, bo znalazła tam sobie "mega-słodziaka".
No to pomyślałam, że okej, ale ona okłamywała go. podała fałszywe dane, zły wiek, złe zdjęcie... ale i tak twierdziła, że to miłość jej życia.
dla mnie to chore.
co na ten temat sądzicie?
czy istnieje coś takiego jak (oszukiwana) internetowa "miłość"?