MIŁOŚĆ do ksiedza..

    • werka197 uwazaj bo Ci uwieze 09.06.10, 15:36
      Zrobilas nudny watke z nudy i tyle cool Lubi Cie proboszcz tak ? To wypir*alaj i do niego
      sie pytac ! hahah <lol2> ide z kotka bo tu ludzi wyobraznia ponosi sciana
      • kasix_14 omg ale wy to miłe jesteście ;/ 09.06.10, 15:40
        Dziewczyna ma problem a wy śmiejecie się.

        Ja uważam, że powinnaś te 'zauroczenie' przemienić w przyjaźń.
        Patrz na tego księdza jak na przyjaciela.
        Na kumpla takiego xD
        W między czasie poszukaj jakiegoś chłopaka z którym naprawdę możesz być, a z
        księdzem nie musisz zrywać kontaktu ani jego unikać, tylko po prostu się z nim
        przyjaźnij. big_grin
        To taka moja rada.
    • karcio zauroczenie . 09.06.10, 15:36
    • dajaaa_ Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 15:41
      ; O . no nie wierze - , -
      no włacha ! odkochaj się w nim jak najszybciej i znajdź sobie kogoś innego np.
      jakiegoś kolege ze szkoły .
      dla mnie bujanie się w księdzu jest chore . ; D
    • gwiazdka_14 Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 15:46
      Dziewczyno! Przecież to ksiądz! On dla Cb nie zrezygnuje z kapłaństwa czy czego tam..
      Dobrze ci radzę.. : odpuść Sb!
    • ladyhot Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 16:06
      Polecam ci książkę ''Ptaki ciernistych krzewów" Jest tam podobny przypadek do twojego. Oczywiście nie sugeruję, że masz zrobić jak w tej książce. . Ale polecam . . smile
    • czaqdra_ Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 16:21
      eee , nie mam odpowiedzi .
    • madziulka515 Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 16:35
      to ksiądz jest!
      posrało cię?!
      to zwykłe zauroczenie!
    • papson_ave o ja jebie.. o.O 09.06.10, 16:38
      mnie sam fakt że jest księdzem by odstraszał.
    • princess132 Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 16:40
      na Twoim miejscu zrobiłabym inaczej, powiedz tylko, ile masz lat ?
    • princess132 Re: MIŁOŚĆ do ksiedza.. 09.06.10, 16:45
      sprawdziłam na profilu. miłości się nie wybiera, nie da się z niej wyleczyć, zapomniec. nie z
      prawdziwej. albo go jakoś poznasz (ale nie podrywając, zarywając) i okaże się , że jest inny
      niż myślałaś. i wtedy się odkochasz. a jeśli nie, wtedy bedziesz się martwić.
Pełna wersja