jowi
09.06.10, 18:16
Chodzi mi o to ..., czy w waszej szkole jest taki jeden wyjątek .,,miły
nauczyciel ...AŻ tak miły że da się śmiać z nim .. i z niego podczas jego
obecności ...
Nasz nauczyciel to pan TYMA ...!! j.angielski
NP. Dzisiaj ... siedzimy na angliku ... i pan wpisywał tematy do dziennika ...
pan nagle spojrzał na klase .. a ja do pana
-Wpisał pan już te TYMAty !!
Albo Prącik ...pan chce dolecieć do zdj. 207 na DVD ... a Kamil
-Od tyłu bd szybciej
A pan jak w rech padł ....
Albo temat ... chyba z lutego
Lekcja
Temat : Jaka jest różnica między porożami a rogami ??
Albo przed sylwestrem ... dzwoni ktoś do pana ... i się pyta (nie słyszeliśmy
dokładnie) co robi
a pan Tyma
-Z klasą Ib pijemy szampon ...
Dzisiaj gadamy z panem ...i Majka z Klaudią
-Słyszałyśmy że ma pan dzisiaj dobry humor bo pan z klasą 5a śpiewał
A pan
-Tak?? To chyba byłem piany bo nie pamiętam ...
Ogółem jest fajny ... przed wakacjami mamy wolne lekcje i pan pokazyje nam
swoje zdj. z wycieczki do Australii ....
Ogółem cały czas się śmiejemy ...
Niestety na przyszły rok pan Tyma już nas nie bd uczył ....
Nie sądze aby nam sie kiedyś trafił taki fany nauczyciel ... który przez 1 rok
nauczył nas więcej niż p. Muszler przez 3 lata...
A jak u was kociaki ... macie takiego nauczyciela ... ??