dyskryminacja puszystrzych

    • fungirl627 Te "patyki" też nie mają dobrze... 17.06.10, 10:38
      Ja jestem bardzo chuda... sad
      zawszę gdy wchodzę do sklepu słyszę : "ona jest za chuda... nie mamy takich
      rozmiarów"
      Nie mogę nigdy nic dla siebie znaleźć bo wiecznie słyszę, że jestem za chuda...
      To okropne...

      A z resztą puszyści mają trochę lepiej bo dla nich jest tyle rzecz i tabletek na
      odchudzanie... a dla tych chudych.???
      Nic nie ma...
    • megaveja1 Re: dyskryminacja puszystrzych 17.06.10, 10:46
      38 to przecież rozmiar dla grubszych trochę.. ja też nie lubię grubych i to
      normalne uncertain
    • doggy Re: dyskryminacja puszystrzych 18.06.10, 15:29
      Ja właśnie nie mogę znaleźć żadnych spodni, bo wszystkie są za szerokie.. Nie
      jestem chuda..
    • zuuzaa12 Mnie też to irytuje, ale co zrobić? 18.06.10, 15:35
    • momo. Re: dyskryminacja puszystrzych 23.06.10, 15:16
      Nie chodzi o to, że takich rozmiarów nie ma, ale po prostu wszystko się wykupuje! Ja mam
      rozmiar 38/40-najbardziej chodliwy. I mam problemy ze znalezieniem czegoś dobrego.
      Ostatnio chciałam bluzę kupić. Była sama 36 i 34. Sprzedawczyni powiedziała, że tylko takie
      rozmiary zostały, bo reszta wykupiona.
      Ubrania większe się robi, ale puszystych jest więcej to i szybciej takie ciuchy schodzą.
    • elusha_21 Re: dyskryminacja puszystrzych 23.06.10, 15:33
      ja nie jestem puszysta więc mi to odpowiada, ale za to jestem mało i nie ma na mnie w
      niektórych sklepach ubrań i to mnie wkurza... np w Diverse. Ale masz racje i to dużą suspicious
    • gaga_ Re: dyskryminacja puszystrzych 23.06.10, 17:01
      bardziej puszystych, gdyż ponieważ wyraz 'puszystrzych' w naszym ojczymym języku
      raczej nie występuje jako poprawne. to po pierwsze.
      po drugie ; całkowicie się z tobą zgadzam. wink
    • panna_efron_x33 Re: dyskryminacja puszystrzych 23.06.10, 20:23
      racja
    • kociooka Re: dyskryminacja puszystrzych 23.06.10, 20:44
      Dlatego ja nie ubieram się w housie. Po pierwsze: bo sama jestem 'puszysta', a po drugie,
      mają brzydkie ciuchy. Znaczy mi się nie podobają, ale to raczej rzecz gustu.
      No, ja dlatego ubieram sie w New York'erze ;dd
    • staceyann Re: dyskryminacja puszystrzych 23.06.10, 20:49
      Ja powiem oględnie, że i ci za chudzi i ci za grubi mają problem.Ubrania są od 34 do 42 i nie
      ma zmiłuj, o ile na górze noszę 36-38, to dol mam zazwyczaj trochę większy, chociaż
      kupując spodnie 38 są przy ciasne, a 40 za luźne i muszę nosić paseksciana nienawidzę
      kupować spodni, najchętniej chodziłabym w samych spódnicach... Ostatni o kupilam w
      croppie tunikę- 34 i jest na mnie za luźna, więc jak ktoś ma nadwagę to czasami są takie
      rzeczy szresze i większe. Z doświadczenia wiem, ze w Reservedzie mają zawsze zaniżoną
      rozmiarówkę, tam 38 to jak 42, tylko, że tam nie sweet ciuszków, tylko rzeczy
      poważniejsze, jak ktoś jest zdesperowany to coś znajdzie. Z chudymi jest podobnie, też
      coś tam znajdą zawsze. Najgorzej mają ci od 42- 44,46 co z nimi? To jest dopiero
      dyskryminacja i tutaj na prawdę jedyne wyjście to schudnąć, albo szyć ciuchy, jak ktoś nie
      uważa sh.
Pełna wersja