ciapolka
13.06.10, 15:01
Chodzi mi głównie o chodzenie ze sobą. Czemu jak chłopak zerwie z dziewczyną, ta od
razu się załamuje? Kompletnie tego nie rozumiem. Rozumiem gdyby ktoś jej umarł z
rodziny, ale przecież to jest jakby kompletnie obcy człowiek, który może tylko udawać, że
ją kocha, albo to, że naprawdę jest wredny i chce ją tylko wykorzystać. Oczywiście nie
mówię, że tylko dziewczyny tak to przeżywają.
Wiecie czemu tak jest? Przeciesz to nie koniec świata. Wy kiedyś płakałyście z powodu
rozstania?