Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania?

13.06.10, 15:01
Chodzi mi głównie o chodzenie ze sobą. Czemu jak chłopak zerwie z dziewczyną, ta od
razu się załamuje? Kompletnie tego nie rozumiem. Rozumiem gdyby ktoś jej umarł z
rodziny, ale przecież to jest jakby kompletnie obcy człowiek, który może tylko udawać, że
ją kocha, albo to, że naprawdę jest wredny i chce ją tylko wykorzystać. Oczywiście nie
mówię, że tylko dziewczyny tak to przeżywają.

Wiecie czemu tak jest? Przeciesz to nie koniec świata. Wy kiedyś płakałyście z powodu
rozstania?
    • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:02
      * tak. nigdy nie miałam chłopaka. ; >
    • emily. Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:08
      Ja też nigdy nie miałam chłopaka, ale wiesz...
      po prostu jeśli jakaś dziewczyna naprawdę kochała jakiegoś chłopaka, a ten ją ot tak rzuca, na pewno nie byłoby jej miło.
      • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:20
        ale nie można kochać obcej osoby : o
        • vaniney Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:51
          ciapolka napisał(a):

          > ale nie można kochać obcej osoby : o

          WTF oO?!
    • katsuumi_17 Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:18
      Jak się z kimś zwiążesz, to trudno jest odzwyczaić się od tej osoby. Zwłaszcza, jeśli ci na niej
      zależy i dużo cię nią łączy.
      • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:27
        dużo mnie łączy z przyjaciółką ale płakać to już za dużo
    • leandy Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:48
      Nie maiłaś jeszcze chłopaka i dlatego tego nie rozumiesz .
      miałam już kilku 'chłopaków' , ale za żadnym nie płakałam ani nic (może dlatego , że to ja
      przeważnie zrywałam).

      też tego nie rozumiem tongue_out ale trzeba żyć dalej i się nie załamywać .. big_grin
      • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:01
        dla mnie chłopak jest niepotrzebny. rzygam jak widze jak ktoś sie liże a co dopiero coś
        wiecej ... wole miec wiecej kolegów
    • anja_ Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 15:59
      popieram. Nie rozumiem dlaczego kiedy chłopak zerwie z dziewczyną ta sądzi, że 'Nie ma po co już żyć!' . lol. Może nie rozumiemy tego, bo jesteśmy normalne?
      • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:08
        wiesz takie laski i niektorych chłopaków tylko do wariatkowa oddać albo do rodzin co są
        naprawde ubogi i co nawet nie maja zjeść przez cały dzien i wgl . to wtedy zobaczy co jest
        ważniejsze
        jakiś denny chłopaczek co to nic nie wnosi do życia czy jedzenie - . -
    • keshablabla Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:12
      Ja nie płaczę ale jest mi smutno ponieważ kiedyś kochałam tą osobę i jest mi
      przykro że to już koniec..crying
      Jednak zawsze
      po rozstaniu czuję coś do tej osoby np. nadal ją kocham itd.
      Pozdrawiamkiss
      • anja_ Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:17
        Ja rozumiem, że panna się przywiązała do chłopaka, ale przecież to tylko chłopak. Na pewno nie ostatni.
        • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:19
          wiesz wg mnie to głównie plastiki płacza
      • bum66 Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:18
        o losie , skoro nigdy nie byłaś zakochana to tego NIE zrozumiesz . jak poczujesz coś do
        jakiegoś chłopaka w przyszłości to sama się przekonasz . więc na razie nie mów hop . ; pp
        • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:20
          jestem samolubem i samotnikiem . ale wystarcza mi przyjaciolki
    • little Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:14
      Ha! Od razu przypomniała mi się sytuacja, jak już między mną a moim chłopakiem
      robiło się nieciekawie. Wszystkie dziewczyny mnie pocieszały, a ja na nie
      gapiłam się jak na idiotki. Kiedy potem w końcu do nich dotarło, że ja nie
      jestem załamana z jego powodu, były w szoku, że tak się zachowuję. Cóż, nie
      zależało mi na nim.
      Jeżeli jednak komuś na kimś zależy, zaczyna po prostu płakać z bezradności.
      Czasem niezwykle trudno jest przyzwyczaić się do codziennego życia bez ukochanej
      osoby...
    • nearlaify Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:16
      Bo to cholernie bolesne? Widać, że sama nie przeżyłaś prawdziwego żalu po
      jakimkolwiek rozstaniu.
    • maadziaaa ? 13.06.10, 16:19
      Najwidoczniej nigdy nie kochalas .... to nie wiesz co czlowiek czuje gdy mu sie
      cos takiego przytrafi...
      • anja_ Re: ? 13.06.10, 16:22
        tu się nie zgodzę. Kochałam, kiedyś. On mnie olał. Miał mnie gdzieś. Ja się z tym pogodziłam. bez łez. bo wiedziałam, że będzie następny, lepszy.

        ale rozumiem, że każda dziewczyna inaczej przeżywa rozstania.
        • ciapolka Re: ? 13.06.10, 16:27
          ja cie popieram anja_ (anja_ tak? nie ważne) to jest bezsensu płakać bo to i tak nic nie da
        • bllack Re:... 13.06.10, 16:32
          PO co płakać ? "
          Czemu tak przeżywać?"
          Tylko plasticzki płaczą?"
          Boże dziewczyno , wyobraź sobie , na przykład , normalna osoba , w normalnej codzienności , spotyka chłopaka , który odmienia jej życie , to jest jak narkotyki jak spróbujesz raz to chcesz więcej , po prostu potem za bardzo się przyzwyczajasz i mimo wszystkiego czuje się ciągle szczęście , bo zawsze wiesz , że masz tą druga osobę która cię kocha i ty ja kochasz i , że ona zawsze będzie tylko twoja i dla ciebie. Nie przejmujesz się niczym i wszystko jest prostrze z punktu widzenia , a po pewnym czasie koniec , jak sie z tego pozbierac normalnie ? jesli nie przezylas prawdziwego zakochania , jesli jeden czlowiek nie dal ci takiej milosci jakiej inni ci dac nie umieja , to nie wiesz co to jest i nie mysl sobie , ze jak laska placze po rozstaniu to jest plasticzkiem , bo tutaj porownujesz juz na dluga mete , wiekszosc dziewczyn a kazdy ma uczucia , ja zawsze bylam zbuntowana , zla , irytujaca itd. taki samotnik i nie wierzylam ze to sie moglo kiedys odmienic , poczulam sie lepiej o wiele , zycie nabralo barw przez jedna osobe , a potem znow szaro i czarno , wyobraz sobie jaki to jest bol ? Nie jest latwo , wiec nie zakladaj z gory pochopnych wnioskow.
          • ciapolka Re:... 13.06.10, 16:38
            ja jestem SAMOTNIKIEM i NIE POTRZEBUJE chłopaka
    • malcia Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:26
      powiem tak,przezyjesz MILOSC , powtarzam MILOSC a nie zauroczenie , to zrozumiesz co to znaczy dazyc kogos "obcego" wielkim uczuciem.gdy do kogos sie przywiazesz ta jednostka jest dla Cb powietrzem,kims bez ktorego nie potrafisz przestac myslec a kiedy cierpi lub cieszy sie Ty odczuwasz to samo.gdy Cie caluje lub dotyka masz gesia skorke w pozytywnym znaczeniu.cos zaje.bistego. gdy nagle znika taka osoba z twojego zycia trudno wrocic do normalnosci. to tak jakby ktos odebral Ci chec do zycia ktora rozpierala cie przez ten czas. po czasie oczywiscie zaczynasz normalnie funcjonowac.a jesli rozstanie przyszlo Ci latwo tzn ze tak naprawde nic nie czulas.proste..do milosci trzeba dojrzec.
    • jonas_lover ;/ 13.06.10, 16:29
      Jeśli było się zakochanym w tej osobie albo chodziło się z nią tak długo, ze było się pewnym,
      że to jest miłość (chodzi mi tu o trochę poważniejsze związki) i on np. cię zdradza, to trudno,
      żeby nie płakać. No chyba, że jest się mega twardą chociaż to i tak w takich sytuacjach nie
      ma znaczenia, bo to boli, kiedy ktoś do kogo coś czujesz, cię zostawia.

      I ja nie płakałam z powodu rozstania, tylko trochę innego. To było tak, że taki chłopak,
      zmieńmy imię, powiedzmy Michał mówił, że chce ze mną chodzić itp., a ja wtedy nie chciałam
      z nim być. Dopiero później on zaczął mi się podobać, cały czas o nim myślałam i wogóle
      kolana mi się uginały jak koło niego przechodziłam. A potem on powiedział, że teraz już nie
      chce ze mną chodzić, tylko żebyśmy zostali przyjaciółmi. Później żałowałam, że wtedy się nie
      zgodziłam i ryczałam nad swoją głupotą. Do dziś on mi się strasznie podoba i uważam, że jest
      najfajniejszym chłopakiem w szkole. Niby jest dla mnie miły i wgl, ale to nie to samo, co
      wtedy. uncertain
      • malcia Re: ;/ 13.06.10, 16:36
        chodzenie z kimś z powodu wyglądu to nie miłośc..tu liczy się wnętrze.niech zgadnę,podstawówka lub gimnazjum.?
        • jonas_lover ;/ 13.06.10, 16:44
          Tu nie chodziło tylko o wygląd. On po prostu jest fajny. Zawsze umiał poprawić mi humor,
          jak on się śmiał, to ja sama zaczynałam się śmiać, nie mogłam inaczej, i on tak fajnie tańczył i
          wgl, ale go wtedy nie doceniałam i to mnie dobija.
          • malcia Re: ;/ 13.06.10, 16:46
            ale skoro chciał byc z Tb a potem mu się odwidziało to hello..o co kaman.? koleś chyba nie wie na czym polega prawdziwy związek ; ) takimi szkoda sb główkę zawracac. : )
    • flo. Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:43
      a powiedz mi jedno: czy ja jestem Bogiem?
      • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:43
        nie o. O
        • flo. Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:57
          ano właśnie. więc jak mam Ci odpowiedzieć? c:
          • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:58
            nie wiem ... może normalnie?
    • nastolatkak93 .:( 13.06.10, 16:49
      nie będę się na ten temat wypowiadała...
      • ciapolka Re: .:( 13.06.10, 16:50
        czyli jednak ty cierpiałaś . wiem , wredna jestem
    • slodkiporanek Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 16:56
      Ja rozumiem rozpacz, kiedy ludzie naprawde sie kochają.
      Kiedy z jednej strony ta miłość wygasa, a z drugiej jeszcze nie... To boli. Musi
      boleć.

      Sama tego przez jeszcze długi czas nie doświadczę. Jeszcze minie kilka lat,
      zanim pokocham kogoś tak mocno, ze byłabym w stanie oddać za te osobę życie. I
      mam nadzieję, ze mi się to przydarzy.
    • pinkpink Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 17:28
      wiesz... jestem właśnie w takiej sytuacji...
      zerwałam z chłopakiem, bo jakieś debilki nagadały mi, że on mnie zdradza... uwierzyłam...
      a okazało się, że jedna się w nim buja i tylko dlatego to zrobiła... sad i to wszystko to było
      jedno wielkie kłamstwo...
      czuję się okropnie, strasznie tego żałuję. teraz robię wszystko, żeby mi wybaczył i wrócił
      do mnie...
      łączy mnie z nim tyle rzeczy... ta sama muzyka, te same filmy... pasowaliśmy do siebie
      idealnie... sad byłam z nim tylko 3 miesiące, ale strasznie się w nim zakochałam.. przez
      pierwsze dwa miesiące, no okey, to było zauroczenie... ale przez ostatni miesiąc go
      kochałam, prawdziwie...
      teraz jestem ZAŁAMANA. ;/ crying

      będę szczera, ale czasem nie wytrzymuję, płaczę, tnę się...

      wiem, według Was pewnie jestem strasznie głupia... sad
    • anne05 Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 18:35
      Myślę, że wiele dziewczyn po rozstaniach by się z tobą pokłóciło. Są dziewczyny, które nie
      handlują swoimi uczuciami - je takie rozstanie po prostu boli. Zraniła je osoba, której
      bezgranicznie ufały, może kochały, a nawet czasem - dały wszystko. Nie wiem czy miałaś
      chłopaka (ja nie w każdym razie), ale jeśli nie, to sądzę że obie to kiedyś zrozumiemy
      (niekoniecznie musi nas to spotkać;p). A jeśli miałaś chłopaka, to znaczy, że ci na nim za
      bardzo nie zależało, skoro nie płakałaś. Kiedy traci się coś ważnego, jak uczucie ukochanej
      osoby, to zawsze boli.
    • lady_cat Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 19:17
      * przecież się pisze .

      ja rozumie, czemu przezywają. to bardzo boli. chociaz on nie jest wart, chociaż nie
      załuguje na to... to i co z tego ? to boli. przez pewien czas ON stanowil całą częśc twojego
      życia, a ono przestaje już istnieć. to naturalne. zrozumiesz, kiedy doświadczysz .
      • ciapolka Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 23:13
        no i mi sie pisze przez ż q
    • natzal Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 13.06.10, 23:21
      Ponieważ poznałeś tą osobę, z nią się pierwszy raz całowałeś czy przytulałeś, rozmawiałeś z
      nią o swoich problemach i po prostu czujesz się z nią emocjonalnie w pewien sposób związany.
      A może naprawdę ją kochałeś i zależało ci na niej...
    • vanesska12 Re: Czemu wszyscy aż tak przeżywają rozstania? 14.06.10, 16:34
      ... hmm smile
      Czemu wszyscy az tak przezywaja rozstania ?
      jesli dziewczyna kocha chlopaka to jesli on podejdzie i powie ,,zrywam z tb"
      to...to nie jest mile uczucie sad dziewczyny moga plakac nawet miesiacami za
      chlopakiem ... wink
      ja tam nie mialam i nie chce miec chlopaka
      ...winksmirksmirksmirksmirksmirksmirksmirksmirksmirksmirkbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinwinkwinkwinkwink

      wink mam nadzieje ze pomoglam rozwiazac twoj problem wink xD
Pełna wersja