hilary_fanka
14.06.10, 19:24
Dzisiaj do szpitala trafiła jedna dziewczyna z mojej klasy. Okazało się, ze dolega jej inna
choroba niż przypuszczali. Nie wiem jaka, pani nam nie powiedziała. Wychowawczyni
powiedziała nam na polskim , była bardzo smutna. Ta dziewczyna będzie mieć operację w
piątek, teraz leży na oddziale onkologii. Klasa ma zamiar ją odwiedzać przez trzy dni,
pozostałe do operacji. Liczy 32 osoby, więc mniej, więcej po 10 będzie przychodzić. Kiedyś
kolegowałam się z tą koleżanką i bardzo mi przykro z powodu jej choroby. Obraziła się 3
tygodnie temu, nie wiadomo o co, i od tamtej pory ze mną nie gada. Napisałam jej sms-a
czy moge ją odwiedzić. odpisała, ze nie bardzo. To aj odpowiedziałam : Ale źle się czujesz
czy nie chcesz mnie widzieć?". Nie odpowiedziała. Dziś była u niej pierwsza tura kalsy. Nie
znam relacjiz tej wizyty, bo nie mam najlepszych kontaków z klasą. Starałam się nie dać
tego po sobie poznać, ale ludzi są naprawd dziwni. Osoby, które na codzień z nia nie
gadają, teraz, kiedy coś się stało , nagle wielcy przyjaciele i w ogóle. jedna dziewczyna ma
kartę kredytową i odrazu rzucili się,żeby coś kupować. Ja już samam nie wiem, czy am tam
iść. Bardzo mi przykro z jej powodu, ale zupełnie nie wiem, o co jej chodzi i czy dalej jest
na mnie obrażona... Co sądzicie? Powinnam iść?