michaelmontana
15.06.10, 17:16
Mam zdawać na 6 z matmy, moja najllepsza przyjaciółka na 5. No i ona dostała
2 zadania, ja jedno masakrycznie trudne zepani sama nie umie go rozwiązać. NO
i moja koleżanka nie zrobiłą żandego z tych zadan co jej pani dała.
Ja zrobiłem je na lekcji, na polecenie pani, a ona ode mnie podejrzałą. Teraz
ona dostała je drugi raz żeby je zroibć i jak je zroib to dostanie 5, a
ściafgnęła praktycznie wszytsko ode mnie. Ja nie dostane 6 bo nie zrobiłem
tego zadania...
Potem Technika.... Powiedziałem jej że ocena z techniki w 2 gym jest bardzo
ważna, to ta poleciała mimo ze ma 1,3,4 - oceny to ona zdaje na 5. A ja mam 5,
5 - i mi z litości dali tą 5...
Fizyka Mam 5,5,5,5,5,4,4,3 i musze zaliczać na 5 i to chyba nie zaliczą mi ,
ona ma 5,5,4,4,4,4 i dostała 5 bez niczego.
Chemia : moje oceny ; 5,5,5,5,5,5, 4 - ze sprawdzianu . U niej
5,5,5,4,4,3 - 3 ze sprawdzianu. No i ona ma 5 a mnie zostawili....
A z Polaka ja mam takie oceny jak ona, ale ja na ałą Polske mam 8 miejsce z
konkursu z polaka i nie mam 6 .. ... oboje mamy 5. A moja II koelżanka na całą
Polske byłą 2 i ma 4 z Polskiego ??
Czy to jest sprawiedliwe ? Ej czy ja powinienem coś powiedzieć tej koelżance
?Że czuje sie wykorzystany jak ona odda te zadania z matmy i dostanie 5 ?