nutkaaa
19.06.10, 11:11
Chodzi o to z eoni ciągle coś ode mnie chcą. ;/
Zwracają sie do mnie :przynieś" "podaj" "zrób" i najczęstrze z tych "posprzataj"
Cały czas chcą zebym sprzątała. No ne ipowiem wychodzę do koleżanek czy n ajakies
imprezy ale mam dosyc ciągłego sprzątania ! Mówią ze zamykam sie w pokoju, ale orbię
tak dlateogo z ejak tylko zejde to zaraz Ej weź zrób posprzataj to tamto;////////////////
A jak im sie sprzeciwie to zaraz " cieżko ci pomóc?" albo mówia tak jakby im nie zależało na
mnie i sie obrazają i i tak musze to zrobić. Np. zeby iść do miasta karza mi wywyesic pranie
zebrać suche pozamiatać schody i góre i posprzatać całą kuchnie. czy to ne iprzesada? a
najlepsze jest to ze ja wszystko po sobie posprzatałam.. i muszę sprzątać po nihc a jak
powiem ni eja to nabrudizłam po śniadaniu (bo wstaje póxniej) to mój tata od razu :
trzeba było wstać o 8 to bys jadla śniadanie........... ale ja nie miałam prestensji ze nie
jadłam tylko mam sprzątac nei po sobie;/ ! Jeszcze niedługo moja mama bd w ciązy to
sobie tego już cąłkiem nie wyobrażam. a jak urodzi sie dizecko to juz cąłkiem będę w tym
domu sprzataczką;/ i kelnerka kucharką itp. itd. caaaaaaaaaaaały czas cos akrza mi robic
mm tego dość czy wasi rodizce etz was tak traktują? co wyedt robicie ppomózcie !