montanacyrus
19.06.10, 19:35
Koleżanka napisała mi esa czy wyjdę z nią na dwór. Zgodziłam się, bo czemu nie. Napisała
abym przyszła w wyznaczone miejsce i tam się spotkamy. Przyszłam. Patrze. Nie ma jej
. Piszę gdzie jest ona, że jest w tym umówionym miejscu. Pomyślałam, że może się
spóźnia, więc poszłam usiadłam na ławkę.
Potem było jeszcze gorzej. Pisała mi co chwila (razem z drugą kol) gdzie jest. Ja tam
chodziałam, a tam nic. Przeszłam cały duży obszar (taki niby lasek) z 5 razy. Potem
widziałam obie koleżanki jak uciekały przede mną. (dzwoniły w tym czasie i mówiły, że są
inaczej ubrane i że są w innym miejscu.)
Wróciłam więc do domu, a one się obraziły. I twierdzą, że ja je niby wystawiłam.
Nie wiem, czy napisać do jednej z nich i zapytać się czemu to zrobiły, ale się boję, że
wkurzą się i będą mi dokuczać.
Proszę pomóżcie mi, co mam zrobić?
Sorrki za błędy ale pisałam dośc szybko.