Dodaj do ulubionych

Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : )

03.08.10, 20:07
Jak wiemy czasy się zmieniają. Teraz dzieci żyją w pop-kulturze , wzorują się na Hannie Montanie i jedzą w McDonaldzie. A czy któreś z Was pamięta, jak to było gdzieś w 1995? Ja sama byłam wtedy mała, ale pamięć mam dość dobrą : )
Wszystko było wtedy inne. Oczywiście to nie to samo co życie w latach 80, w peerelu (kiedy to banany były rarytasem, a mięso było na kartki), ale myślę, że i urodzeni w latach 90 mają swoje kultowe elementy dzieciństwa.
Szkoła. Wszyscy chcieliśmy dostać popularną odznakę "Wzorowego ucznia", na przerwach skakaliśmy w gumę w linkę i graliśmy w klasy, na muzykę przynosiliśmy cymbałki, a kapcie i trampki nosiliśmy w workach (mój miał naszytego buraczka, żeby się odznaczał).
W domu. Wtedy wychodziliśmy na trzepak albo oglądaliśmy "Xenę", "Alfa" i "Herkulesa". Rano oglądaliśmy "Teleranek" albo "5-10-15", wieczorami leciały "Gumisie", "Smurfy", "Żwirek i muchomorek", "Myszka Miki" i "Kaczor Donald", a także niezapomniany pies Pluto. Wtedy zaczęli nadawać "Wojownicze Żółwie Ninja" i "Kevina samego w domu". Wtedy też zaczęła się fala amerykanizacji - McDonald i Coca-cola zyskały większą popularność, a przed kazdymi świętami leciała reklama z samochodani Coca-coli i piosenką "Coraz bliżej święta". Słuchaliśmy Madonny, Jacksona, Queen, Jeżowskiej i pana Japy, Ich Troje, Iglesiasa i Martina, Spice Girls, "Makareny" albo "Lambady"; a nasze starsze rodzeństwo buntowało się, słuchając grunge'a i nosząc flanelowe koszule w kratę. Oglądaliśmy "Niekończąca się opowieść" i marzyliśmy o wielkim białym psie.
Na podwórku. Na podwórku był trzepak i były zabawy: wspomniane gumy i linki, a także "skiśniesz" i krzyżowanie palców, rowery z "tuningowanymi" szprychami (koraliki!). Graliśmy z kolegami w wojnę, piliśmy oranżadę ze szklanych butelek do zwrotu albo z magicznych plastikowych torebek. I zbieraliśmy naklejki z twardych gum Donald.
Każdy to miał! Kolekcję komiksów ("Tytus, Romek i A'Tomek") i naklejek z Donaldów, Pegazusa i kolekcję dyskietek do nich (to były najlepsze prezenty), skarbonkę-świnkę, którą niestety trzeba było rozbić, zegarek na pierwszą komunię, getry w Myszkę Miki i wciągane tenisówki. Do tego uwielbialiśmy spędzać czas na dworze bawiąc się w chowanego i kolekcjonując zadrapania. Kto nie próbował zrobić zupy z błota i puszczać samodzielnie zrobionych latawców?
A jak to było z Wami? Jakie są Wasze wspomnienia z dzieciństwa? Pamiętacie pierwsze wypady do tak mało popularnych wtedy kin? "Pocahontas", "101 dalmatyńczyków" i "Piękna i Bestię"? Pierwsze komórki i komputery? Wasze ulubione zabawy, potrawy? Chleb ze smalcem, masłem albo z cukrem i śmietaną? Stare przeboje zapomnianych już artystów?
Ja zainspirowałam się serią artykułów na JoeMonsterze o życiu w latach 80. Był też wątek na kotku o "Powrocie do przeszłości", ale został zarchiwizowany, więc postanowiłam stworzyć nowy : )
Obserwuj wątek
    • ne.gra Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 20:25
      Należałoby jeszcze dodać jarzębinę i robienie z niej korali, korale z makaronu, kolorowanki i kolorowe papiery, z których można było wycinać wszystko, co tylko chcieliśmy. Jakże wielką atrakcją były dmuchane zjeżdżalnie i festyny miejskie, gdzie można było polansić się z frytkami.
      A w przerwach pomiędzy zabawą i nauką jedliśmy prażony ryż i watę cukrową.
      • anielica54 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 20:41
        Dokładnie smile
        Moje dzieciństwo.

        Trzeba jeszcze dodać Zabawę w policjantów i złodziei, a jak padało śpiewanie
        `Było ciepłe lato, choć czasem padało...` i nieśmiertelnych hitów ich Troje no.
        Chyba właśnie w tedy ( ale to już raczej pod koniec) powstało Fox Kids na
        którym leciało liceum na morzu.
        Z filmów to: Księżniczka łabędzi, król lew i tym podobne cuda.
        No i oczywiście nieśmiertelne dyskietki.smile
        Dzieciństwo to też zabawa w chowanego i spinanie się po drzewach.
      • luskaa To były czasy.... 03.08.10, 21:42
        Ja pamiętam jak był taki szał na takie ,,plujki" z balona naciągniętego na czubek szyjki od butelki (nie wiem jak to nazwac xD). Wkładało się tam jarzębine i szczelało w sąsiadów. big_grin^^ Albo w lejka puszczało z balkonu torepki napełnione wodąsmilekiss
      • cukierkow_a Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 13:14
        lata 90 to moje wczesne dziecinstwo ponieważ urodziłam się w 97 ale doskonale
        pamietam z tamtych czasów pegazusa jeszcze w 2000-2001 roku jak miałam trzy czy
        cztery gdy nie wszyscy mieli komputer to ja wlaśnie grałam w takie coś wink jak
        poszlam do przedszkola to buty nosiłąm właśnie w takich workach ;] uwielbiałam
        oglądac bajki typu:Gumisie, Smerfy ,myszka miki ,teraz juz niema taki dobrych
        bajek dla małych dzieci a szkoda bo świnka peppa nie zastąpi smerfów badź
        gumisiów...sad
      • mariposa_21 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 15:17
        taak po części też moje dzieciństwo !
        Pamiętam jak całę dnie spędzałam na podwórku z dziećmi z całego osiedla.
        Bawiliśmy się w chowanego i patrola. Patrol to taka zabawa w której dzieliliśmy
        się na dwie drużyny i jedna uciekała a druga druzyna szukała jej po jakimś danym
        terenie. Ale w patrola to zawsze zaczynaliśmy się bawić gdy już się zrobiło
        wystarczająco ciemno. ;D

        I pamietam tez moją kolekcje pokemonów ;]
        Gralismy zawsze na klatce, ja taka mała może miałam z 5 lat i grałam już z
        "dużymi dziećmi " .

        Puszczaliśmy też samoloty z papierów z mojego balkonu aż sąsiedzi zaczynali po
        nas krzyczeć że już trawy nie widać przez te samoloty ;pp i wtedy szliśmy to
        sprzątać.

        Jedliśmy lody pałeczki za 35 groszy.
        I uwielbiałam ogladąć Xenę i śpiewać hity Ich Troje.
      • twilight_6 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 08.08.10, 14:56
        coś tam pamiętam xd
        robienie zupy w piaskownicy, przeganianie żab łyżkami.
        jeżdżenie na małych rowerkach na 4 kółkach, skakanie przez gumę i na skakance,
        wymiana karteczkami, oglądanie bajek (tabaluga, gumisie, smurfy), bawienie się
        na rurce xd, domki dla lalek barbie, bazy i inne tego typu rzeczy.
        to były piękne czasy...;p
      • rebel14 o tak ;P 09.08.10, 12:40
        Pamiętam wieczory spędzane przy pegasusie. Nazywaliśmy go "pegazłom"
        kłóciłyśmy się zawsze z koleżankami która ma pierwsza grać,a gumę uwielbiałam.
        Pamiętam, że kąpaliśmy się w stawie, obrzucaliśmy błotem, robiliśmy domki na
        drzewie i łapaliśmy żaby, a urodziłam się w 1995 r. To było prawdziwe
        dzieciństwo, a teraz? Współczuje tym dzieciom które wychowają się na
        McDonaldzie itp...
    • light Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 20:29
      Jak tak tutaj piszesz, to po prostu całe moje dzieciństwo stanęło mi przed
      oczami! U nas na podwórku najmodniejsza była guma, gra w 'bazy' i nieśmiertelne
      'dwa ognie'.
      Jak byłam mała to pamiętam, że chodziłam z dziadkiem do sklepu, a on kupował mi
      oranżadę w takiej butelce z grubego, pomarańczowego szkła.
      U nas w szkole odznaki "uśmiechnięta buzia" i chyba gwiazdka były dla wzorowych.
      "Xena" - Ulubiony serial. Potem ganiałyśmy z kuzynką po podwórku i się w to
      bawiłyśmy (białe, śmietankowe draże były pastylkami 'życia' xD).
      No i słuchałam "Ich troję", przyznaję się bez bicia... ale mała byłam, to mam na
      swoje usprawiedliwienie. Jak tak sobie przypomnę, że śpiewałam jeden tekst w
      ogóle nie znając jego znaczenia, to chce mi się śmiać.
      Ogólnie - było cudownie. Nie wiele pamiętam, ale mam przebłyski.
      • maddie2909 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 20:38
        oh tak pamiętam smile
        u mnie na podwórku to zawsze graliśmy w gume, bawiliśmy sie w podchody i w dwa
        ognie, urządzalyśmy też pokazy missbig_grin
        jeśli chodzi o muzyke to uwielbiałam Backstreet boys, N'sync i Britney Spears
        a z bajek to po prostu kochałam Dragon Ball i Smerfybig_grin
        u nas na podwórku modne też było zbieranie kapsli najczęściej z pokemonami i
        karteczek najczęściej z księżniczkamibig_grin
        tęsknie za tymi czasamicry
      • blueveinx Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 21:43
        Pamiętam praktycznie wszystko co napisałaś. Kiedy nie było komórek to zawsze
        mama z okna wolała na obiad. Nie wiem jak wszyscy to robili ale nie umawialiśmy
        się nigdy a i tak każdy był w tym samym czasie na boisku. Graliśmy w 'króla',
        piłkę nożną, raz nawet w rugby po czym byliśmy wszyscy cali w ziemi. Bawiliśmy
        się w dom na drzewach i murkach w parku, wtedy za pieniądze służyły liście.
        Kupowaliśmy ciągle gumy (nie pamiętam już nazwy), w których były naklejki, które
        przyklejaliśmy do ogrodzenia w parku aż w końcu całe było zaklejone. Często
        graliśmy w podchody, chowanego, ganianego, skakaliśmy w gumę... Byliśmy wielką
        paczką, było nas tam chyba z 20 osób. Trudno teraz uwierzyć w to, że z wieloma z
        tych osób teraz nawet nie rozmawiam...
      • miqusia Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 20:42
        Dobra, jestem młodsza od Was. 97 się kłania. Ale w sumie strasznie miło czytało
        się cały tekst i wieeeeleeee z niego pamiętam też ze swojego dzieciństwa. Nie
        będę już sama opowiadać tego samego. c(-:
        Ogólnie u mnie było bez gum "Donald" i pana Japy. :p
        W sumie z dzieciństwa pamiętam jeszcze dobrze Pokemony (miałam koszulkę, aaa!)
        i Power Rangers. Tak, dzieciństwo miałam fajne tak czy inaczej. Uwielbiałam
        Kaczora Donalda. Za sprawą brata. c(-: Miałam Giganty i wszystkie numery, szał.
        Całe dnie zabawy. Błogo.

        Ale teraz może też nie jest tragicznie, cały czas widzę dzieciaki na dworze. To
        tylko psychika nam wyrosła. ;p
    • frutella_xd Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 20:38
      Kiedyś kochałam oglądać bajki, klasyki Disneya. Miałam tony kaset z nimi. Byłam strasznie rozpieszczonym bachorem. Uwielbiałam bawić się lalkami, do teraz mam pełne ich pudło.
      Wychowałam się raczej na anime. Pokemony, Dragon ball, mój brat był wielkim fanem smile.
      Kiedy miałam około 6 lat zaczęłam wychodzić na dwór, poznałam wiele wspaniałych osób z którymi spędzam czas nawet dziś. Takie są właśnie moje wspomnienia z dzieciństwa smile
    • rosalie15 :) 03.08.10, 20:42
      Aż mi się dziwnie zrobiło gdy to wszystko przeczytałam smile Tak... przyjemnie. Czasy się
      zmieniają... niestety na gorsze. Szkoda, że dzieci, które rodzą się teraz nigdy nie będą
      miały tak cudownych wspomnień z dzieciństwa ^^ Bo co miałyby wspominać? Godziny
      spędzone przed komputerem? "Cudną" muzykę Seleny Gomez, Justina Biebiera itd.?
      Kiedyś na komunie dostawało się zegarek na ręke, rower, a dzisiaj... laptopy itp. co jak dla
      mnie jest żałosne, o! Rodzice sami niszczą swoim dzieciom dzieciństwo nawet nie zdając
      sobie z tego sprawy, a to przykre...
    • broken_heart Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 03.08.10, 21:42
      Dokładnie dzień bez zabaw na dworze dniem straconym był ! smile Mówiłam 'Mamo idę na
      chodnik!' hehe xD. Nie no fajono było... Kiedyś się słuchało 'Ich Troje' jeee tp było to ja
      wpatrzona w okładkę ich płyty a rodzeństwo tak jak mówiłaś zbuntowane słuchalo rocka
      itp... wink Cieszę się, że nie urodziłam się w bliższych czasach ale nie nażekałabym też jakbym
      żyła w okresie tego buntu to też muisało być fajne wink
    • dianolinka świetny wątek ; * 03.08.10, 21:52
      rocznik 97 - ale pamiętam wiele rzeczy z tych starych czasów c:

      ach .. te oranżadki z proszku, teraz żeby taką dostać trzeba błagać sklepową,
      żeby je zamówiła. zawsze bd o nich pamiętała smile

      do tego te zabawy .. skakanie przez gumę , klasy , gotowanie z błota , zabawa w
      sklep ..
      w szkole cały czas " kto się bawi w samoloty ! " xd
      loool big_grin . do tego te wielkie przeboje ' ich troje ' . lovvciałam ich big_grin

      w tv .. uwielbiałam oglądać ' atomówki ' , mój ulubiony serial z dzieciństwa c:
      zamiast komputerów comodore i świetna gra w statki .

      skoda, że dzieci mają teraz tak nudne dzieciństwo. tylko komputery & disney.
      • tinn wielkie lata 90! 03.08.10, 22:09
        w końcu ktoś to docenia. Marzę, żeby być nastolatką w latach 90. Wtedy u szczytu
        sławy była moja cudowna Nirvana! Green Day, G'n'R, U2! Cudowne lata dla muzyki.
        Wszyscy chodzili ubrani jak wiesniaki, a nikomu to nie przeszkadzało. Nieważne
        były wzory, kolory, fasony. Grunge, ten styl.. wtedy wszystko miało smak,
        niepowtarzalny klimat.

        Do końca życia to będzie moje niespełnione marzenie.. ; **
    • psycho_ aż mi się łezka w oku zakręciła c; 04.08.10, 18:43
      jejq, wtedy wszystko było takie proste. największym problemem było to że guma
      się porwała albo nie znaleziono w pobliżu szkoły kredy do narysowania klasów.
      pamiętam jak z bratem kłuciliśmy się o pegazusa, aż w końcu staruszek się
      zepsuł. ja za to jadłam tylko suchy chleb i piłam zwykłą wodę, a latem zajadałam
      się zielonymi truskawkami. jedynie Smerfy i Gumisie przekonywały mnie że czas
      wrócić do domu.
      wycieczki rowerowe, wpinanie się na drzewa, zapierające dech ewolucje na
      trzepaku, spodnie podarte na kolanach i pełno siniaków na nogach, graj "jak mnie
      kochasz to mnie póść", bójki z chłopakami, zbieranie żab i koników polnych do
      słoika, piaskowe wypieki ozdobione chwastami... moglabym tak wymieniać w
      nieskończoność xD
      • psycho_ Re: aż mi się łezka w oku zakręciła c; 04.08.10, 18:58
        zapomniałam o mojej największej fazie - POKEMONY. miałam z nimi wszystko:bluzki,
        leginsy, zimową czapkę, plecak, worek na buty, potem piórnik i naklejni na
        zeszyty. oczywiście nie zabrakło też figurek, pluszaków, pikachu który raził
        prądem i pokeball'a. próbowałam łapać motyle i pasikoniki a następnie wsadzać je
        do tej zabawki xd
        pamiętam też orenżadę tak mocno gazowaną, że nie mogłam wypić połowy małej butelki
        po moich wyprawch na różowym rowerku do dziś mam żużel w kolanach ;p
      • daria19930709 Re: aż mi się łezka w oku zakręciła c; 10.08.10, 14:32
        Ja urodziłam się w 1993 roku i pamiętam bardzo dużo z lat 90. Czytam wasze
        wypowiedzi i nie mogę zrozumieć dlaczego wszyscy zapomnieli o cudownej muzyce i
        jakże charakterystycznej dla tej dekady!! Owszem, zachwycaliśmy się piosenkami
        Ich Troje, Britney Spears,Just 5,Mafia itp. ale przede wszystkim to muzyka Disco
        polo robiła największą furorę w tamtych czasach!!!
        Oprócz wspaniałych hitów muzycznych pamiętam jak w każdy letni dzień piliśmy
        oranżadę z proszku albo z butelki z grubego,pomarańczowego szkła i żuliśmy
        twarde gumy, w których zawsze były naklejki. Razem z podwórkowymi przyjaciółmi
        oglądaliśmy tylko takie bajki jak: Muminki, Gumisie,Smerfy,Miś
        Uszatek,Muppetty,Sąsiedzi,Bolek i Lolek,Reksio itp. To są tylko niektóre bajki
        jakie pamiętam. Pamiętam jak bawiliśmy się w sklep,dom,jeździliśmy na rowerach i
        zawsze mieliśmy czas na zabawę na podwórku. W domu byliśmy tylko wtedy gdy była
        wieczorynka. Czasy były lepsze,spokojniejsze i bardziej bezpieczne. Zawsze będę
        je dobrze wspominać.smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile)smilesmile: Pozdrawiam!!
    • renooo17 Pamiętam, Pamiętam :) :) :) 04.08.10, 18:56
      Grę Pegazus męczyłam z mamą całymi dniami i nocami xD Dosłownie nigdy tego nie
      zapomnę. Moją ulubioną dobranocką były Gumisie i pamiętam też że dzieciaki
      słuchały smerfnych hitów xD Ja akurat tego nie lubiłam. Szał na ich troje tez
      mnie nie ominął i oczywiście znałam ich wszystkie piosenki... Ach.. Nic tylko
      tęsknić za tymi czasami smile Pamiętam też w sklepiku szkolnym były takie gumy
      (okrągłe kolorowe kulki lub takie małe kwadraciki w saszetce) xD Za czasów
      podstawówki często skakało się na skakance smile
    • zuziora_ Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 04.08.10, 19:10
      Boże, pamiętam jak kiedyś poszłam z rodzicami na koncert Ich Troje. Czekałam na taką jedną
      piosenkę [miałam bodajże 5-6 lat] i pod koniec zasnęłam. Rodzice później opowiadali, że
      puścili tą piosenkę. Teraz jak rzadko puszczam na YT to po prostu aż łezka mi się w oku kręci.
      Moja mama żyła w tych czasach to opowiadała mi jak było fajnie ^^ że za blokiem bawiły się
      w domki rozwieszając koce na gałęziach, że niby firanki xD ech... smile
    • emila22 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 04.08.10, 19:21
      opisałaś prawie całe moje dzieciństwo....
      Nigdy nie zapomnę zabawy w chowanego, budowania baz w krzakach, grania na
      Pegazusie, chodzenia po drzewach..
      Jeśli chodzi o bajki i filmy to: Gumisie, Smerfy, Tabaluga, Xena, Alf ,
      Herkules, Power Rangers , no i oczywiście Pokemony xD
      Też słuchałam "Ich Troje".

      Moje dzieciństwo było cudowne.. Całe dnie spędzałam na dworze..jeździłam na
      rolkach, na hulajnodze lub grałam w piłkę nożną z moim bratem i jego kolegami...

      Fajnie wtedy było... wink
    • sonia07 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 04.08.10, 19:25
      Co prawda w roku '95 miałam dopiero rok, ale później niewiele się zmieniło.
      Dobrze pamiętam jak uwielbiałam patrzeć na moich braci grających w żółwi ninja.
      Przed telewizorem zawsze były porozkładane dżojstiki i dyskietki. Ja nie
      słuchałam Madonny czy Jacksona, uwielbiałam za to Rammsteina i wulgarny rapsmile
      Pamiętam to pożyczanie kaset od koleżanek i przegrywanie. Ach, te dawne czasy.
      • lilii_95 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 04.08.10, 19:43
        patrzcie, ja akurat w tym roku, który podałaś ne.gro, się urodziłam c:

        ale wychowywałam się na starej Amidzie (Mortal Combat! ; D). pamiętam jeszcze,
        że jak oglądałam kreskówki, to huśtałam się do przodu i do tyłu. albo bajki
        opowiadane przez babcię. maltretowanie kotki Misty, którą w tym roku potrącił
        samochód (nie przeżyła...). oglądanie Pokemonów. pewien stary przyjaciel, który
        lubił mnie. tak myślę. wycieczki do ZOO. chodzenie z pewną Wioletą w kółko po
        korytarzu szkolnym. moje małe napady furii, które zostały do dziś...
        miło powspominać.
    • w_paski phy... 06.08.10, 14:08
      wątek mądry
      ale mówienie że chciałoby się żyć w perelu(czy jak to się pisze) to duża przesada
      to były straszne czasy

      a co głównego tematu urodzona w 1997 roku też skakałam przez gume oglądałam
      herkulesa i wymieniałam się karteczkami w szkole

      przypominacie mi dziadków
      kiedy to byłam/łem młoda/y ....

      musicie zrozumieć że wszystko z czasem przemijia ja osobiście codziennie pod moim
      blokiem widzę rozbrykane dzieciaki włażące na trzepaki i śmiejące ze wszystkiego.
      my tego nie zrozumiemy bo nasz czas już minął
      • winia Re: phy... 06.08.10, 22:55
        Ich troje, pokemony, oranżada w proszku, całe kolana poobdzierane, cały dzień na polu
        mogłam przesiedzieć to było wspaniałe. Pamiętam że codziennie wieczorem jeździłam z
        dziadkiem do prababci po mleko tam zawsze grałam w klasy jej sąsiadem mówiłam że go
        kocham. Teksty ich troje znałam na pamięć. Pamiętam zabawe w pokemony latałam po
        domu z poduszką i wszystkich nią biłam, później mówiłam że jestem najsilniejszym
        pokemonem. Tęsknie za tymi czasami chociaż ja to dopiero roczniki 1996wink
        • asiula39 Re: phy... 06.08.10, 23:56
          oj fajny wątek smile
          Pamiętam, że co niedzielę oglądałam Power Rangers, oprócz tego Xenę i kojarzy mi się też trochę Disco Relax ;D Do tego oczywiście niezapomniane Dragon Ball na RTL ;D Miałam wszystkie kasety ze smurfnymi hitami i do dziś pamiętam "to nasz Papa Smerf, to nasz Papa Smerf, on wie wszystko gdy jest blisko" albo "ten loczek blond". Z pegazusa pamiętam tylko grę, w której specjalnym pistoletem trza było strzelać do kaczek wink Na boisku zawsze się grało w dwa ognie, ruskie szukano, podchody no i skakanie przez gumę. Fajnie było smile
          • vivienne. Re: phy... 07.08.10, 00:05
            cóż, pomimo tego, że DOPIERO urodziłam się w 1995 doskonale pamiętam większość
            aspektów tych lat. programy telewizyjne, gry na podwórku i w szkole itp. ale
            najlepsze były ciuchy big_grin nigdy nie zapomnę swoich "pumpów" w kwiatki big_grin
        • koniara8 taaa 09.08.10, 20:29
          No może ja się urodziłam dość późno bo rok 1998 ale uwierzcie że też grałam w pegasusa
          kupowałam gumy za 35gr i miałam pełno siniaków na nogach. wink
    • ridiculous Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 00:12
      O tak. Większość z tego co napisałaś, to moje dzieciństwo. Klasy, guma, skakanki to było coś.
      Do dzisiaj zastanawiam się nad fenomenem zabawy 'podaj dalej bo skiśniesz' czy 'jak mnie
      kochasz to mnie puść'. Najlepiej z dzieciństwa pamiętam takie czekoladowe gwiazdki z Milky
      Way'a. Mój słodycz namber łan. Żałuję, że nie ma ich już u nas c: I te kolorowe koraliki na
      szprychach! Ale to był szał c: Obowiązkowo Smerfy i Gumisie c: Wyczyny na trzepaku, gra w
      zbijaka, oranżady. Bardzo pozytywny wątek c:
    • niczyja16 Re: Lata 90 czyli "wychowałem się na Pegazusie" : 07.08.10, 00:20
      ojejku jejku co za wspaniały temat big_grin
      i mnie także przypomniało się dzieciństwo.
      Bo czego się nie robiło dla zdobycia 'wzorowego ucznia' . Na przerwach granie w
      gumę czy 'w krowę', bądź w chowanego, gdy tylko było ciepło i można było wyjść
      na dwór. A po szkole na dwór, na trzepak . Zabawa w piaskownicy w sklep, albo w
      dom. Drabinki jako samochód. Granie w piłkę nożną z chłopakami , najlepiej po
      deszczu w błocie , bo wtedy jakich takich boisk na podwórkach nie było. Albo
      zbieranie ślimaków i 'opieka' nad nimi ( swoją drogą jak to skubane wcinały tą
      rozmoczoną karmę dla psów big_grin)
      Bajki Disneya, Ich Troje i moje ukochane Muminki, zawsze szkoda mi było buki sad
      i czasy , gdy leciało się przed telewizor, bo Dragon Ball leciał big_grin Albo
      Pokemony <3 i Power Rangers ( i te sprzeczki na podwórku: ja jestem czerwonym,
      nie ja jestem! To ja jestem żółtym xD ). Gra Pegazus - nieśmiertelny Mario, albo
      te czołgi takie , albo Amiga .
      Można tego wymieniać, a wymieniać. Na samo wspomnienie, aż się łezka w oku
      kręci. To były czasy (:
    • asiula39 Re: kurde 07.08.10, 12:46
      dokładnie! i ile razy wkładało się kasetę i: o kurde nie ta strona ;D
      co do mleczaków, to wróżka nie przynosiła mi kasy, ale raz dostałam taki wypasiony zestaw do baniek mydlanych smile kiedyś co roku z rodzicami i bratem do zoo, a na driogę robiło się zapas gwiazdek milkyway'a. Przez ten wątek posłuchałam dzisiaj trochę smerfnych hitów. Taki banan na twarzy jak się okazuje, że prawie wszystkie teksty pamiętam ;D
    • anahi_loveyou Re: kurde 07.08.10, 12:57
      Ja się urodziłam w 95 ale coś tam pamiętam. Zawsze oglądałam bajki z kasety
      wideo,były dodawane do gum do żucia naklejki z Barbie i te dobre gwiazdki
      MilkyWay. Zawsze pisałam listy do mikołaja,wierzyłam w niego. I jeszcze ten
      stary komputer Amiga,moi rodzice grali w te gry ja się przyglądałam,ale
      zapamiętałam Super Frog.

      To były czasy...
    • xxxaniskaxxx Te czasy... 07.08.10, 13:11
      Pamiętam jak to było. I choć mam dopiero 13 lat to było dokładnie tak jak
      napisałaś. U mnie przed szkołą podstawową było nawet fajnie. Siedziałam u babci
      na osiedlu i bawiłam się z innymi w "ścianki", klasy, "w dom" i znajdowanie w
      piaskownicy różnych kamyków. W szkole ciągle to samo; guma, ścianki i różne te
      zabawy w klaskanie. Za moich czasów modny był zespół T.A.T.U i Łzy toteż
      słuchałam najczęściej ich, a jeżeli chodzi o kina to przynajmniej raz na jakiś
      czas chodziłam z tatą czy siostrą na jakieś filmy, ale jaki to nie pamiętam.
      Jeszcze mam gdzieś karty z pokemonów, które były modne i herkulesa. Teraz jest
      inaczej. Wszystko jest inne...
    • princess132 o rany. 07.08.10, 13:17
      cholera, ja się w 96 urodziłam, więc niewiele z tych czasów pamiętam, ale z opowieści
      rodziców i w ogóle, śmiem twierdzić że wtedy było lepiej.
      • karolinar Re: o rany. 07.08.10, 13:34
        Pegazusa to jeszcze mam tyle że już jeden dżoistik się psuje ale to się da
        naprawić troszkę pod lutować kabelki i już.
        Ja jestem z 97 ale grało się w podchody policjantów i złodziei dobrze to
        pamiętam wink
        Dobre wspomnienia...wink
      • karolinar Re: 07.08.10, 13:37
        Pegazusa to ja jeszcze mam i gra się czasem jeszcze.
        Ja jestem z 97 ale dobrze pamiętam jak się grało w chowanego, podchody w
        policjantów i złodziei i chowanego ganianego.
        Skakało się na skakance....
        Hmm... Dobre czasy...wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka