ladygaga9
01.01.11, 14:16
Od jakiś 3 miesięcy bujam się w pewnym chłopaku. Niestety jego bardziej interesowała moja przyjaciółka. Postanowiłam zapytać się go czy ona mu się podoba. Powiedział mi że on chce się tylko z nią przyjaźnić. Potem przez parę dni omawiałam sprawę z przyjaciółkami. Jedna z nich poszła do niego i zaczęła się wypytywać czy mu się podobam i kazała mu do mnie przyjść. Gdy przyszedł spanikowałam i spławiłam go. Wszystkie koleżanki były na mnie wsciekłe a szczególnie moja najlepsza przyjacółka która namówiła go do przyjścia do mnie. Na polskim prawie się nie rozpłakałam. ,, Przyszedł specjalnie dla mnie" Myślałam. Na przerwie zebrałam się w sobie i poszłam mu powiedzieć co czuję. Gdy się dowiedział spytałam czy ja też mu sie podobam. Powiedział że odpowie mi za godzinę bo teraz musi się uczyć na sprawdzian. Godzine później poszłam się przejsć po szkole z koleżanką. Zobaczyłam jak mój obiekt westchnień stoi w grupce chło0paków. Gdy przechodziłam spojrzeli się na mnie jakbym była jakimś ufo. Chłopak odpowiedział mi 4 dni później. Rzucił mi tylko krótkie " nie" i pobiegł do kolegów. Nadl rozmawiamy ze sobą , ale tylko gdy nie ma mojej najlepszej przyjaciółki. Sprawa wygląda tak : Gdy moja przyjaciółka jest w pobliżu on traktuje mnie jak powietrze. Gdy jej nie ma rozmawia ze mną jakby nigdy nic. Czasem chciałabym mu powiedzieć że taki traktowanie boli mnie i że alebo znamy się i mówimy do siebie chociaż "czesć" albo udajemy że się nie znamy. Nie wiem co mam robić. Pomocy!!!