frydka
05.01.11, 23:27
A więc,zacznę do tego,że od niedawna chodzę z chłopakiem.Bardzo się lubimy,bardzo dużo czasu spędzamy razem.Mamy wspólnych znajomych.
Wszystko byłoby pięknie gdyby nie nauczycielki.Nie mówią mi:nie chodź z nim,czy coś w tym stylu.Tylko po prostu mój chłopak przychodzi do mnie co przerwe i siedzimy razem> bez całowania,macania się..jak to robiąą inni,my jeszcze czekamy,ja tylko czasem dostane buziaka w policzek,jak nikt nie widzi ;D < i nauczycielkii , jak wiadomo pełnią honory szkoły i pilnują holu.Jestem wzorową uczennicą , dla niektórych nauczycieli przesadnie rezolutną i rozgadaną...;] moje zaletyy . ; ]] On nie uczy się źle .
Ale już przejdę do sedna sprawy:gdy ja siedzę tak na holu > albo stoję< razem z nim to nauczycielki dziwnie się patrzą. Tak zastanawiająco i wgl jakby rozmyslały.To straszne.Bo niektóre nauczycielki są zdziwione tym ,że spędzam z nim przerwy i robią "wielkie oczy" , jego wychowawczyni ,aż do nas podeszła i się uśmiechała i nawet mi powiedziała ,żebym mu warunki postawiła..;D Troszke w szkole z tego powodu czuję się nie komfortowo.Bo siedzę, z chłopakiem , nie każdy wiedział że to mój chłopak>na początku< ,dopóki się nie spytał.Wiecie koledzy i koleżanki też były w szoku , nie wiem w jakim i po co .?!Bo może to robi to ,że jesteśmy równi wzrotem i niektórzy twierdzą że jest niższy >żałosne żeby być w szoku<.
a może ten ich szok to to ,że ja zawsze byłam w szkole w centrum uwagii i chodziłam z tzw. Show Menami,a teraz chodzęz chłopakiem,który jest spokojny,miły>ja zawsze wybierałam chamów< i on się różni od tych co byli zawsze... Mogłybyście mi powiedzieć jak jest u Was i jak mogłabym temu uczuciu tego że czuję się niekomfortowo zaradzić .?