jagoda4426
06.01.11, 22:11
U mnie w szkole jest chłopak, którego znam od ośmiu lat. Wyróżnia się z tłumu swoim wyglądem i zachowaniem itp., czyli tak zwanym pośmiewiskiem szkolnym, ale w małym stopniu. Ja po prostu lubię odmiennych przyjaciół. ale nie w tym żeczy. On ma dziewczynę od tygodnia (pierwszą, równie szurniętą). od kilku dni pisze ze mną na gadu, że nie może wytrzymać, jaki on jest głupi, ale nie pisze dlaczego. I właśnie dziś napisał mi po raz pierwszy dlaczego. "jestem bo gdybym nie miał dziewczyny zapytałbym cię o chodzenie".
Aż mnie zatkało, rozumiem rozmawiać itp., ale nie chodzić. to szkolna ofiara, a po za tym nie o to chodzi, że jest taki, ale nie mamy nic ze sobą wspólnego.
Nie wiem co mam zrobić, żeby go ni urazić. Poprosił mnie o rozmowę, boje się. Pomóżcie.