kontrastowa
10.01.11, 15:03
Moja koleżanka od ponad 1,5 roku jest wyzywana. I nawet nie wiadomo o co!
Oczywiście ona też coś im powiedziała w obronie .. Dzisiaj byłyśmy u pedagoga.. Sprawa doszła do tego stopnia, że chce zmienić szkole ! / Te dziewczyny uważają sie za nie wiadomo kogo .. jak przechodzimy obok nich to ' ooo idziee ... , ' ' oo łeee , to ... ' . To przechodzi też na Internet ! Wyzywają nas na Nk i photoblogu . Tak mnie też ! A one nawet nigdy ze mną słowa nie zamieniły .. / N. płacze przez to, widze że sb z tym nie radzi .. Wszyscy mają ją za twardzielke i wgl . Ale głeboko jest wrażliwa .. / No i pani pedagog poradziła, że najlepszym rozwiązaniem była by rozmowa z nimi, przy pani .. Oczywiście pani powiedziała że nie było by tak, że zacznie im wygarniać . Po prostu rozmowa na spokojnie, by dowiedzieć sie w końcu co one do nas mają ?! Ona boi sie tego, że po takim spotkaniu bd jeszcze gorzej .. Ja to rozumiem .. Ale no przecież to jest najzwyklejsza przemoc . !
Tłumacze jej że pani pedagog ma racje, że powinnyśmy sie u niej w gabinecie pogadać z tymi dziewczynami i wgl i że przeciez każdy ma swoje słabe strony i ma prawo o tym pogadać z kimś ..
prosze pomóżcie . ! Nie chce , by zmieniała szkoły tylko przez te dziewczyny !