Spozniacie sie do szkoly ?

    • leyraa Re: Spozniacie sie do szkoly ? 11.02.11, 18:53
      Nie znam rozkład mojego autobusu i wychodzę max. 3min przed. Najpierw jedzie na zadupie a potem staje blisko mojego domusmile A jak jakaś lekcja z niezbyt sztywnym nauczycielem to spóźniam się kilka minut. Na religię to zawsze po 15min wchodzę krajem bokiem i niezauważa albo robię stołówkę i wychodzę z lekcji pod pretekstem aparatubig_grin
    • xxxnikusxxx +. 11.02.11, 19:00
      Nie spóźniam się, jeśli mój autobus jest na czas. Jeden jedyny raz w tym roku szkolnym, po tym jak przyszła zima i zaśnieżyło całą Polskę mój autobus nie jechał, więc doszłam jakieś 15 minut po dzwonku.
    • mikaela Re: Spozniacie sie do szkoly ? 11.02.11, 19:01
      Jak jeszcze chodziłam do szkoły, to spóźniałam się nagminnie i to na wszystkie lekcje, bo na przerwach chodziłam do sklepu albo do domu, zrobić sobie herbatę. wink
      • mikessa Re: Spozniacie sie do szkoly ? 11.02.11, 19:53
        Czasem się spóźniam, ale nie zawsze tongue_out
    • inka13 Re: Spozniacie sie do szkoly ? 11.02.11, 19:54
      rzadko, jak się spóźniam to ok. 10-15 minut .
    • paranoid16 Re: Spozniacie sie do szkoly ? 12.02.11, 20:52
      Czasami. Ale nie aż tak często jak w podstawówce ;D
    • sexy_girl Re: Spozniacie sie do szkoly ? 12.02.11, 22:29
      czasem :d
      mam niecałe 5 min do szkoły :d
      w 3 min w sumie dochodzę jak się spieszę :d
      ale jak mi się chce dłużej spać to wychodzę o 8 z domu :d i jakoś zanim pójdę do szafki zanieść kurtkę czy coś to przychodzę na lekcje z 5 min po max ;d
    • umiko Re: Spozniacie sie do szkoly ? 13.02.11, 07:48
      Nie spóźniam się.
    • nikki712 Re: Spozniacie sie do szkoly ? 13.02.11, 18:19
      Rzadko, w pierwszym semestrze ok. 3 razy smile
      W podstawówce chyab w 5 czy 4 kalsie 0 co to dało ;p
    • e.m.m.a Re: Spozniacie sie do szkoly ? 13.02.11, 19:57
      czy się spóźniam? no ba. mama zaczęła przez to szlabany wymyślać. ale ja po prostu lubię wchodzić już do pustej szkoły xD max. 5 min, później enki lecą
Pełna wersja