ladies_frutti
21.01.11, 16:15
Mam problem z chłopakiem. Polega on na tym, że od dwóch lat podoba mi się chłopak z mojej klasy, półtora miesiąca temu, on zaczął do mnie zagadywać. Wtedy, też skłamałam jednej dziewczynie, że podoba mi się inny, a on to słyszał. Na początku było "lubisz mnie", po tygodniu gadał z moimi przyjaciółkami, że podobno "nie dorosłam do związku itp.". I nadeszły ferie świąteczne. Później rozmawiałam z jedną dziewczyną, że chodzenie w tym wieku jest głupie, ponieważ to nie będzie nic poważnego, też to słyszał, i jak gadaliśmy sami, to zaczął gadać coś o chodzeniu, spytał czy to prawda to co mówiłam tamtej dziewczynie i szybko zmienił temat. Tydzień temu babka od polaka, zaczęła mi mówić, iż pisze pięknie opowiadania, ale z karkówkami jest gorzej, części mowy itp, on później mi powiedział, że nie zgadza się z jej opinią. Wszystko, pięknie ładnie. Problem w tym, że za każdym razem kiedy on idzie w moją stronę, ja uciekam w drugą. Każdy jego ruch, odbieram jako atak, i próbuję się obronić. A przed chwilą się dowiedziałam, że chodzi z jedną z najładniejszych dziewczyn w szkole. Nie wiem co o tym myśleć.