potrzebuję szczerej opini.

23.01.11, 13:33
witam. ostatnio zabrałam się za pisanie opowiadania związanego z HP. mój blog to : zycie--hogwartu.
Zamieszczam tutaj prolog, chcąc dowiedzieć się, czy jest on naprawdę interesujący, a przede wszystkim, czy jest poprawny. Dwa rozdziały możecie znaleźć na blogu, którego adres podałam wyżej.


Nieobecny wzrok Hermiony Granger - Gryfonki, która znana była z dużej inteligencji i ciągłego wymądrzania się - błądził po Pokoju Wspólnym Gryffindoru. Złociste promienie słońca wpadały przez wielkie okna, znajdujące się na południowej stronie i oświetlały przyjemnie czerwone, gdzieniegdzie odrapane ściany pomieszczenia. Stare i zniszczone fotele, na które narzucona była brązowa kapa stały pod jedną ze ścian. Na niej powieszone były portrety znanych czarodziejów. Postacie w nieoczekiwanych momentach znikały z obrazów i zaraz znów się pojawiały z promiennymi uśmiechami na twarzach. Drewniana podłoga uginała się i skrzypiała pod każdym kolejnym krokiem dziewczyny. Wzrok Hermiony skierował się ku małemu stolikowi o pięknie rzeźbionych nogach. Leżały na nim trzy takie same książki, które prawdopodobnie były podręcznikami do Obrony Przed Czarną Magią, a na środku blatu stała wysoka i święcąca się świeczka. Po drugiej stronie pomieszczenia płomienie wesoło tańczyły w kamiennym kominku, wbudowanym w ścianę.
Hermiona bez zastanowienia udała się na jeden z foteli i z głośnym westchnięciem zatopiła się w jego wnętrzu. Wzięła do ręki książkę, której okładka była strasznie starta. Chciała ją otworzyć, kiedy nagły przypływ świeżego powietrza, który wdarł się do Pokoju Wspólnego przez otwarte okno, zrobił to za nią, a po przewróceniu kilku stron, pozostawił na tej, która była prawie pusta.
- Co się dzieje? - Dziewczyna skierowała to pytanie do samej siebie. Na kartce, którą wskazał jej wiatr, widniała tylko data 20th April 1996. Po kilku minutach namysłu, Hermiona zdała sobie sprawę, że właśnie dziś wypada ten dzień, ten miesiąc i ten rok.
Przyglądnęła się książce, miała nadzieję, że da radę coś odczytać. Na próżno, ponieważ na stronach książki nic się nie pojawiało. Może z wyjątkiem małego numerku, w dolnym, prawym rogu.
Granger na różne sposoby próbowała sprawić, żeby na kartce zaczęła pojawiać się treść. Jednak nie działały na nią żadne zaklęcia. Zniecierpliwiona wstała z fotela i machnęła ręką nad stolikiem, na którym stała lemoniada zostawiona przez jakiegoś ucznia lub uczennicę.
Napój wylał się na lekturę, na stoliczek, a także na fotel. Miejsce, na którym siedziała wcześniej Gryfonka, było całe mokre.
- Na brodę Merlina! - ryknęła i zaczęła nerwowo szukać swojej różdżki, by móc posprzątać bałagan, który zrobiła.
- Pięknie - powiedziała sama do siebie i podniosła z ziemi przedmiot, którego szukała. Za jednym zamachem sprzątnęła wylaną lemoniadę. Spojrzawszy na suchy podręcznik odetchnęła z ulgą. Nagle na kartce zaczęły pojawiać się literki. Przez koślawe pismo nie dało się niczego odczytać. Wkrótce, na wcześniej pustej kartce, pojawiło się kilka linijek tekstu. Hermiona wybałuszyła oczy i natychmiast schyliła się, by móc odczytać treść.

,,Już niedługo świat zacznie wirować, a magia zacznie tworzyć niesłychane rzeczy. Najbezpieczniejsze miejsca i ukrycia, będą w wielkim niebezpieczeństwie, a czarodzieje, którzy się w nich ukrywają, doznają głębokiego szoku urozmaiconego strachem. Uważajcie, bo już niedługo możecie stracić samych siebie"

Rzeczywiście, po przeczytaniu tej informacji, Hermiona była w wielkim szoku.
Co miała oznaczać ta przepowiednia? Z czym mogła być związana? Najmądrzejsza uczennica w Hogwarcie tego nie wiedziała, nikt nie wiedział...
    • potterowa odświeżam. 23.01.11, 13:39
      • norrmalna Re: odświeżam. 23.01.11, 13:48
        Ma miec powiazanie z ksiazka czy chcesz stworzyc inna historie?
        • potterowa Re: odświeżam. 23.01.11, 13:50
          raczej inna. to po prostu fan fick.
          • optymistka. Re: odświeżam. 23.01.11, 13:50
            nawet fajnie . ; p

            pisz : D
    • cherry.creme ;) 23.01.11, 13:57
      Stare i zniszczone fotele, na które narzucona była brązowa kapa stał
      > y pod jedną ze ścian

      To brzmi tak, jakby wszystkie były pokryte jedną kapą.
      stała wysoka i święcąca się świeczka
      wink

      No to takie małe błędy, które wyłapałam.
      Ale ogólnie bardzo mi się podoba.
      Powodzenia ;*
    • ginnyhp Re: potrzebuję szczerej opini. 23.01.11, 14:00
      mysle, z epowinnas zaczac pisac ksiazki, bo massz wyobraznie. Tylko to "Na brode merlina" troche, ale reszta bardzo fajna, chociaz nie do konca zrozumialam. Cofnela sie w czasie?
      • potterowa Re: potrzebuję szczerej opini. 23.01.11, 14:02
        "Na brode Merlina" jest zapożyczone z książki. ;d
        Nie, nie cofnęła się. Jeśli chcesz wiedzieć, co się stało, zajrzyj na bloga. wink
    • potterowa odświeżam 23.01.11, 14:45
Pełna wersja