Dodaj do ulubionych

Związek z narkomanem , nie wiem co robić. Pomocy.

30.03.11, 20:42
Witajcie kiss
Związalibyście się z człowiekiem który ćpa od 4 lat , ciągle obiecuje , że już nie będzie ćpać , a robi to dalej. Potrafi nie odzywać się 2 tygodnie , a potem wraca jak gdyby nigdy nic. Nie jest czysty , ma dużo na sumieniu , bardzo dużo. Chcę go z tego wyciągnąć , ale czym bardziej ja się staram tym bardziej on odpuszcza i ja się wycofuję.
Mój najlepszy na świecie przyjaciel chce żebym z nim zerwała , ,,bo i tak nic z tego nie będzie , nie będę z nim budując ten związek na kłamstwie , zawsze będzie nas troje ja, on i dragi. '' Ale gdyby wytrzymał chociaż był już wiele razy na odwyku i nic. Ale gdyby...
Nie powinnam z nim być chyba... ale kocham go i kiedy za każdym razem przeprasza , to nie jestem w stanie mu nie wybaczyć. Jak mu pomóc ? Być z nim , czy zostawić go na pastwę losu ?
Posłuchać przyjaciela , na którego zawsze mogę liczyć. Dzwonię do niego o 2 w nocy ok on jest za 5 minut , mam długi przez chłopaka - on pożycza mi na spłatę , pociesza mnie i jest w tedy kiedy go potrzebuję , a chłopak hmmm... w tedy kiedy nie jest naćpany.
Nie chce nawet słyszeć o odwyku , chyba , że zagrożę , że go rzucę w tedy zgłasza się na odwyk. Ale potem i tak do tego wraca.
Myślicie , że on się jeszcze zmieni ? Ratować go ? Pomóc mu czy posłuchać przyjaciela i zostawić go samego ?
Zmotywuje mnie jakoś , bo już nie mam siły. Dzisiaj znowu się naćpał , nie brał 2 miesiące , a dzisiaj wszystko legło. Rodzice tu nie pomogą. Dajcie mi jakiegoś kopa.
Nie wiem co robić. sad
Byliście kiedyś w podobnej sytuacji , chętnie popisałbym z takimi osobami i nie tylko.
Proszę , pomóżcie mi...i jemu.
Obserwuj wątek
    • yourbadream Hm. 30.03.11, 21:08
      Ciężka sytuacja.
      Niestety jesteś na przegranej pozycji, jak widać twoje namowy niewiele pomagają, starasz się i tak dalej. Posłuchaj przyjaciela. Niepotrzebnie się męczysz.
      Może on po tym się zbierze w sobie i coś zrobi dobrego w tym kierunku choć wątpię. Niektórym nie można już pomóc.
      Szkoda by było, gdybyś i ty poszła na dno razem z nim.
      • princii Re: Hm. 30.03.11, 21:19
        Byłam w podobnej sytuacji. Poznałam mojego ,już byłego, chłopaka na wakacjach.
        . Niestety cpał . Ciągle wygadywał, że jakieś słonie go gonią, zabierał mi okulary przyciwsłoneczne, bo podobno widział bez nich nietoperze. Zachowywał się jak psychopata, było mi ciężko i niestety zerwałam. Choc ciągle coś do niego czuje sad
    • caterina97 Re: Związek z narkomanem , nie wiem co robić. Pom 30.03.11, 21:19
      ciężka sprawa. ale żeby wyciągnąć narkomana z nałogu, on sam musi tego chcieć. a jeśli Twój chłopak nadal chce ćpać i niszczyć siebie samego, to jest jego decyzja. To wspaniale, że masz kogoś, komu ufasz, kto Ci pomaga, jest przy Tobie kiedy Go potrzebujesz. Uważam, że powinnaś postawić Twojemu chłopakowi ultimatum - albo Ty, albo dragi. Jeśli jeszcze raz Cię okłamie - koniec. Nie możesz tkwić w tym wieczność, próbujesz mu pomóc, ja Cię rozumiem, ale jeśli on po prostu tej pomocy nie chce? pzdr . serce
    • squash -.- 30.03.11, 21:29
      mi to brzmi jak przedawkowanie książek i filmów w stylu 'my, dzieci z dworca zoo'.

      ćpa od 4 lat? A szkoła? Zapewne do niej chodzi, lub chodził. Nikt nic nie zauważył, wszystkim to wisiało? Wcale nie przychodził, lub przychodził naćpany?
      Był kilka razy na odwyku? Narkotyki są nielegalne, odwyk to nie wesołe miasteczko, nie możesz wchodzić i wychodzić kiedy chcesz. Trwa długo, na oddziale zamkniętym siedzi się od pół roku do prawie trzech lat, zależnie od przypadku.
      Poza tym branie ma się w kartotece do końca życia. A po wyjściu z odwyku dostajesz nadzór kogoś w rodzaju kuratora, który ma cię sprawdzać.
      Wiem, mam MONAR w pobliżu.

      więc trochę nieprawdopodobnie brzmi twoja historyjka.
      • michaelka Re: squash 30.03.11, 22:09
        Przykro mi , że mi nie wierzysz , ale ok masz prawo.
        Uwierz , nie pisałbym tutaj o tym gdyby nie było tak jak jest. Nie jestem tanią pozerką.
    • pulii_ . 01.04.11, 21:04
      kurcze, jesteś w ciężkiej sytuacji.
      niestety, chcieć nie znaczy móc. jeżeli Twój chłopak nie chce tego rzucić, nic mu już nie pomoże.
      a może faktycznie rzuć go, to przejrzy na oczy?
      szczerze? nie wiem jak mam Ci pomóc, ale wierzę w Ciebie i wierzę, że Ci się uda.
      trzymaj się.
      <3

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka