green_day_love
28.10.11, 19:21
Dawno tutaj nie zakładałam żadnego wątku na forum, ale mam taki mętlik w głowie... Postaram się dobrze wyjaśnić moją sytuację.
W tym roku szkolnym przeniosłam się do innej szkoły. Dość szybko nawiązałam kontakt z ludźmi z klasy, zwłaszcza z jednym chłopakiem. Po około tygodniu od mojego 'przyjścia' napisał do mnie na nk, spotkaliśmy się poza szkołą i od tamtego czasu często mnie odprowadzał do domu, rozmawialiśmy razem... Przerodziło się w to coś więcej (moim zdaniem) niż przyjaźń. Gdy mnie odprowadzał, często staliśmy pod domem, rozmawialiśmy i się przytulaliśmy w sposób nieco inny już, niż "po przyjacielsku". Wszyscy w klasie zauważyli, że mamy ze sobą taki bliski kontakt i ja sama zaczęłam też wierzyć, że nasze relacje będą sie rozwijać... We wtorek jeszcze po szkole byliśmy razem, obejmowaliśmy się, padły miłe słowa.
Natomiast w środę w szkole nagle przestał się odzywać, na moje słowa odpowiadał krótko, jakby zupełnie mnie ignorował. Już nie wróciliśmy razem, poszedł wcześniej, nie czekając na mnie. Tak samo było w piątek.
Nie mam pojęcia, czemu tak się teraz wszystko zmieniło. Czy to możliwe, by z dnia na dzień stracił zainteresowanie?
Nie jestem zbyt doświadczona w tych sprawach, dlatego bardzo proszę Was o jakiekolwiek rady.