love_first1
29.10.11, 21:55
Witajcie.
Mam problem. Poznałam chłopaka. Bardzo mi się podoba. Myślę, że ja mu też się podobam. A przynajmniej mnie lubi. Problem tkwi w tym, że mieszka bardzo daleko ode mnie (dokładnie 4h jazdy samochodem). Poznaliśmy się w wakacje (tylko parę dni) ale już świetnie nam się ze sobą gadało, no i widziałam jak mi się przygląda.
Spytał kiedy wyjadę (bo przyjechałam do kuzynki), i zasmucił się gdy powiedziałam, że niedługo. Potem z nadzieją spytał czy daleko mieszkam, a gdy powiedziałam, że daleko, jeszcze bardziej się zasmucił.
Przez kilka pierwszych tygodni mieliśmy kontakt (facebook) ale potem kontakt się urwał.
Jestem pewna, że w te wakacje również przyjadę do kuzynki (na dłużej) i go spotkam.
Nie liczę na dłuższy związek, ale chociaż na przyjaźń. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawia.
Tylko czy coś z tego może być? albo czy przynajmniej mnie zapamięta?