indianaa
15.11.11, 22:20
Ostatnio przyjaciółka zadała mi niecodzienne pytanie , otóż :
Jak chciałabyś,aby wyglądał Twój dzień po przebudzeniu się za 10 lat,kiedy będziesz miała męża ?
Moja odpowiedź brzmi krótko , zwięźle i treściwie

:
Mój ukochany będzie przynosił mi najczęściej jak się da śniadanie do łóżka , zaraz po moim wybudzeniu , będzie siedział grzecznie i mnie zabawiał dopóki nie zjem

.
Potem , gdy będę brać prysznic , szykować się ewentualnie do pracy (chciałabym być prawniczką i pisarką) możemy sibie pozwolić na "romantyczną",ale bez przesadyzmu scenę

.
A gdy będę wracała późno do domu , a mąż wróci przede mną z pracy , obiad ma się rozumieć na stole , a potem wspólnie spędzane chwile xD.
Wiem,jestem koszmarna,do tego mam duże wymagania nie tylko do nawyków sympatii,ale też do wyglądu,charakteru itp.:
Marzy mi się "książę na białym rumaku" xD
ale tacy byli tylko w średniowieczu i na przełomie 19 i 20 wieku...

Szlag...wychodzę za anglika

xD
A jak z Wami ? Wasz wymarzony dzień za 10 lat ?