Nauczyciele i ich prawa

30.11.11, 17:53
1.Ostatnio na wp był artykuł, którego nie przeczytałam, ale wiem, że mówił o tym, że nauczyciele nie mają prawa zabierać uczniom ich komórek, czy innych przedmiotów. Bo u nas np. kiedyś koledze zadzwonił telefon, nauczycielka go zabrała, oddała dyrektorowi, i po komórkę musiała przyjść mama kolegi. Albo nauczyciele ,,grożą'', że zabiorą coś i oddadzą w czerwcu. Czy u was w szkole też tak jest?

2. W poniedziałek pisaliśmy sprawdzian z biologii [nienawidzę biologii], a ja na niej siedze z takim kolegą który no lubi się śmiać/ wszystko jakoś śmiesznie komentuje. Na sprawdzianie też tak oczywiście było. Dlatego pani napisała na naszych kartkach ,,-1 stopień''. Bo cały czas gadaliśmy [nie tylko my]. Zastanawiam się, czy może tak robić. No bo jak jej się coś nie podobało, to mogła przecież od razu dać 1, a nie robić takie ceregiele.

Czy u was nauczyciele robią podobnie i czy was to nie wkurza?
    • colorova Re: Nauczyciele i ich prawa 30.11.11, 18:11
      taa u nas jest podobnie ale nie wszedzie. Jesli zadzwoni komuś telefon to wystarczy że powie przepraszam i jest okay zazwyczaj nauczyciel mówi tylko kazanie na temat telefonów komórkowych w szkole ale nie zabiera ich. A jeśli chodzi o sprawdziany to zabierają je nam jeśli przyłapią na ściąganiu albo jak rozmawiamy i wtedy mamy 1 bez możliwości poprawy o.O uncertain

      zapraszam na: modnieiurodnie.blogspot.com/
    • monia12xd Re: Nauczyciele i ich prawa 30.11.11, 18:21
      co do 1 to się zgadam. jak można zabierać nie swoją rzecz? przecież nauczyciele też mają telefony i od czasu do czasu im zadzwoni i my im afery nie robimy że przez to np tracimy lekcję i isę rozpraszamy. a do nas zadzwonią raz na rok na lekcji i już zabierają i robią awantury. a jak to było coś ważnego?

      co do 2 to zgadzam się z nauczycielem. mogliście nie gadać i zająć się pisaniem.
Pełna wersja