Pomocy????

03.12.11, 21:34
Moja sytuacja wygląda następująco 2 lata temu pokłóciłam się z koleżankami ( teraz to nawet nie są moje koleżanki ) ogólnie się nie pokłóciłąm, to im coś odbiło , zaczęły się zmieniać itd, ale nie do tego dążę. I one zaczęły nawracać całą szkołę przeciwko mnie itd. oGÓLNIE RZECZ BIORĄC MOGĘ POWIEDZIEĆ, ŻE byłam ofiarą przemocy psychicznej, zaczęło być coraz gorzej... zaczęto o mnie pisać na przystankach, wyzywały mnie osoby nawet z którymi nie zamieniłam jednego słowa, oni wszyscy byli okropni... w szkole byli moi rodzice i niby dyro miał coś załatwić, ale szczerze mówić nie wiem co z tego wyszło. Zmieniłam szkołę, ale nie dlatego powodu , że mnie przezywali, ( moje przeniesienie było zaplanowane 3 lata przed tym koszmarem ) , znalazłam prawdziwych przyjaciół, szkoła jest świetna , i klasa tak samo. Ale jest jeden problem do którego powoli zmierzam. Tamtych co mnie przezywali nie widziałam 2 lata, ale oni nadal w to brną.. jakby zatrzymali się w rozwoju..., a ja nie mogę przestać o tym myśleć, no po prostu nie mogę.. wieczory są najgorsze... bo wtedy wszystko się zaczyna ... po prostu panikuje , wyobrażam sobie co może się stać, przypominam sobie co było itd. a ja tego nie chcę... chyba moim największym problemem jest to , że się ich boję. Jednym z moich problemów jest to, że nie potrafię odpyskować, odpowiedzieć tak żeby się zamknęły, albo po prostu dać im w pysk! Ja tak nie potrafię, zawsze staram się być miła... Chciałąbym o tym nie myśleć i nie przejmować się tym co o mnie mówią...Cholernym faktem też jest to , że one zawsze są w grupie... JAK PRZESTAĆ O TYM MYŚLEĆ I SIĘ ICH NIE BAĆ.. POMÓŻCIE...
    • ania448 Re: Pomocy???? 03.12.11, 21:41
      kurcze nie obrax co ja teraz powiem ale ić te psychologa ale tylko dlatego alby się zwierzyć a jesli niechce to straj puść swą ulubiona muzyke i rób to co kochasz w nocy jesli to możliwe. Bardzo ci spłuczuje
    • truskawaa13 Re: Pomocy???? 03.12.11, 21:45
      Niestety nie wiem co ci doradzić.Bardzo mi jest przykro.Ja mam podobnie.Boję się iść do szkoły.Nie to że jest ofiarą przemocy psychicznej ale nie jestem tez jakąś gwiazdką że wszyscy mnie ubóstwiają lubią i wgl.Czasami się ze mnie nabijają <teraz już na szczęście rzadziej> i na następny dzień mam przerażenie w oczach w drodze do szkoły.Tak naprawdę boję się krytycyzmu i tg że stanę się obiektem żartów.Zawsze staram się o tym nie myśleć:::słucham odpręzającej dla mnie muzyki czy coś.Nie myśl o tym po prostu.Powodzenia życzę smile
      • ania448 Re: Pomocy???? 03.12.11, 21:50
        dziołchy zastanówcie się dlaczego tak jet że was tak traktują. Może no nie wiem jestescie niezdarne i wogule a jeśli tak zmniejcie to ale oczewiście być cie sob i wogule wykaszcie się w szkole byccie aktywne dajcie się zauważyć w pozytywny sposób. może nowy ciuch fajny mejka i kto wie ktos się zauroczy w was powodzenia
    • diabolusxxx Re: Pomocy???? 03.12.11, 21:55
      ciężka sprawa, faktycznie. chociaż dziwi mnie to, że mimo, że zmieniłaś szkołę, to nadal mają do Ciebie jakieś halo. wczorajszym wieczorem mój kolega powiedział coś mądrego i to Ci teraz przekażę: ''Nie wiem dlaczego ludzie przejmują się opiniami innych. Mogą sobie inni gadac na mnie , co chcą. Ja i tak znam wartosc swoją i swoich prawdziwych kumpli. I nic mnie nie obchodziło to, co ludzie o mnie pomyśleli o tym, że dziś po szkole chodziłem z jedną podwiniętą nogawką nad kolanem, bo mnie to kolano bolało. I co z tego, że się śmiali. Olac to''- w każdym razie coś takiego powiedział. Masz nowych przyjaciół- pogadaj z nimi o tym, co Cię trapi. Tamtym ja powiedziałabym, że to, co robią mnie nie rusza i nie boli. Pozdrawiam.
    • arasha cos o tym wiem 03.12.11, 22:13
      nie mam takkiej sytuacji jak ty ale podobnie:
      od jakis 2 miesiecy wiekszosc mowi, ze sie zmienilam jestem plastikiem (nie wygladam jak pokemon nie zachowuje sie jestem nawwet chlopczyca) a jeszce niedoawno wszyscy mnie lubili koledzy wg bylo zaje, ale od czasu kiedy moja bf sie ze tak powiem zmienila na lepsze- ogarnela wszyscy sa przeciwko mnie! jak wychodze to 'oo plastik wes wyjdz' juz nawet z kolega z ktorymi pisalam do 1 w nocy sie nie odzywamy ;/
      narazie nie wychodze na dwór (bo jestem w inne sql niz oni) i moze im przejdzie


      a co do Cb:
      Mozesz zrobic tak- zgarnij przyjaciol tych z ktorymi teraz sie kolegujesz , podejdz do tych co cie mecza i im wygarnij a nawet jezeli bd taka koniecznosc uderz, ale niech db z toba inne osoby (bedziesz wtedy sie lepiej i bezpieczniej czuc) nie daj sb pomiatac POSTAW sie nie boj sie bo jezeli nawet zrobi ci cos <chociaz nie sadze bo robia to tylko zeby ci dokuczyc> postrasz je badz wtedy taka jak one bez skrupulów <oczywiscie nie badz taka w stosunku do innych> pokaz ze tez masz cos do powiedzenia a one sa po prostu pustymi debilakami
      mam nadziej ze bd lepiej ; )
Pełna wersja