Egzamin i badania...z czym to się je?

08.12.11, 16:13
Hej!
Mam do Was pytanie. Dzisiaj po egzaminach musieliśmy całą klasą zostać,by wziąć udział w badaniach. Jakiś zupełnie niekompetentny chłopaczyna z zabawnymi wąsiskami przepytywał nas w sprawach testu. Już może nie będę wspominała o jego lekkiej przygłupowatości ( a może jednak? Zadał pytanie "Kiedy zaczęliście się uczyć do egzaminu gimnazjalnego?". Zdobyłam się na odwagę odpowiedziałam,że tak w zasadzie to w ogóle nie zaczęliśmy,bo mamy tyle bieżącej nauki,że nie wystarcza nam czasu na powtarzanie pierwszej i drugiej klasy. Zdezorientowany, nie wiedział,co na to odpowiedzieć i zwyczajnie ponowił pytanie. Wszyscy dyskretnie uśmiechnęli się pod nosem)
W każdym razie napiszę Wam,co mnie oburzyło. Otóż badał nasze opinie dotyczące jedynie zadań testowych z matematyki,które ja nie uważam za straszne,podobnie zresztą jak reszta trzecioklasistów w mojej szkole. Dlaczego nie możemy wyrazić naszego zdania na temat źle sformułowanego i niejasnego tematu rozprawki oraz jak dla mnie ekstremalnie trudnych zadań otwartych z matematyki? O tym należałoby porozmawiać. Powinni zapytać nas,co sprawiło nam najwięcej trudu. Jeżeli zafundują mi coś takiego na prawdziwym egzaminie,chyba na miejscu się zastrzelę. Ma ktoś pistolet?
I wreszcie doszłam do puenty. Czy te testy pisała cała Polska? Bo z odpowiedzi tego zabawnego urzędnika wywnioskowałam,że tylko 82 szkoły. Coś mi tu jednak nie pasuje- dlaczego Kotek miałby publikować odpowiedzi dla takiej ograniczonej liczby szkół? Chyba 82 placówki wzięły udział w badaniu, nie? A wy? Też w nim uczestniczyłyście?
    • charlotte__ Re: Egzamin i badania...z czym to się je? 08.12.11, 16:32
      Test pisałam, ale nie miałam tego badania co ty. Że co? Że mieliśmy sobie cokolwiek na to powtarzać ? No, ciekawe kiedy ... Czasu mi brakuje nawet na bieżącą naukę, a co dopiero na próbny test. Najciekawsze jest to, że dowiedziałam się o tej całej szopce tydzień temu, więc tym bardziej czasu nie miałam .. Te 82 szkoły to chyba te, które brały udział w badaniu.. Jeśli te testy w kwietniu będą wyglądać tak jak te, to chyba się załamię. Mam nadzieję, że coś z tym wszystkim zrobią i obniżą poprzeczkę. Jak nie to moje marzenia o liceum ulegną w gruzach ;/ Cholera, jak ja się boję, że nie dostanę się do tego pieprzonego liceum crying
      • spontaniczna masakra 08.12.11, 16:49
        nie, nie mielismy takiego badania, ale mielismy niezle zamieszanie co z godziną rozpoczecia testu, bo podobno wszędzie miały rozpocząć się o 9 . . no ale.
        dzisiejsze części były straszne jednym słowem. zadania były o wiele za trudne, naprawdę.
        mam nadzieję, że wyniki próbnych wpłynął jakoś na kwietniowy test.. chodzi mi o to, żeby po prostu zrozumieli, że jesteśmy tylko dziećmi i przeciętne dziecko nie da rady wszystkiego wiedzieć.
        dodałabym tutaj jeszcze wiele o naszym ministerstwie edukacji, ale naprawdę, szkoda słów..
    • xxjustynaxx Re: Egzamin i badania...z czym to się je? 08.12.11, 16:45
      w egzaminie brało min. 2000 szkół, a 82 może w badaniu
      • hilary_fanka Re: Egzamin i badania...z czym to się je? 08.12.11, 16:59
        O! Spontaniczna wspomniała o czymś ważnym. Nie można wszystkiego wiedzieć. Taki egzamin PODOBNO- zwróćcie uwagę na to słowo- ma napisać przeciętny uczeń. Wcale tak jednak nie jest. Dlaczego nawet najlepsi polegają? Nie biorą pod uwagę wielu ważnych czynników.
        Ja byłam dziś załamana. Bardzo dużo się uczę,ale nie da się ukryć - jestem zdeklasowaną humanistką. Biologia i fizyka to moje utrapienia. Te testy powinny być takie,żeby mógł zdać je każdy. Nie ważne,czy przystępuje do nich ktoś,kto preferuje polski i historię, czy osoba z umysłem ścisłym.
        • jane_ Re: Egzamin i badania...z czym to się je? 08.12.11, 20:05
          bo to ma być tak: przeciętniak zda z dobrym jak na siebie wynikiem, inteligentny, zdolny i mądry zacznie kombinować i szukać "drugiego dna", zamota, żeby było lepiej, a lepiej nie będzie, bo w kluczu są rozwiązania ucznia przeciętnego. i właśnie na tym polega zasada "każdy zda dobrze" według ministerstwa. a że co rocznik, to gorzej - cóż, to przecież nie ich wina, a skąd...

          polski spoko, bo miodek, miłosz też nie taki zły, tylko te dziady.
          matmę mieliście okropną. w życiu nie zdobyłabym połowy punktów.
    • g_o_s_i_a Re: Egzamin i badania...z czym to się je? 08.12.11, 18:36
      Taak, nie dość, że mamy się uczyć całe dnie bieżącego materiału, dowalają nam pracy domowej jak nienormalni, to jeszcze mamy powtarzać do egzaminu? Wiecie co? To jest śmieszne. Dzisiaj nie poszło mi dobrze, choć może jakiś punkcik z otwartych wpadnie... Oho, jakby u mnie w szkole były takie badania, wywołałoby to burzę.
    • evanescence24 Re: Egzamin i badania...z czym to się je? 12.12.11, 14:56
      polski był banalny, tylko jedno zadanie trochę zbiło mnie z tropu (to z wyrażeniem własnymi słowami jakiejśtam refleksji). historia i wos - da się znieść. angielski prosty, tylko nie wiem po jaką 1@3$^$^%#^ piszemy najpierw podstawę, a potem jeszcze rozszerzenie. za to przyrodniczy mnie powalił. totalnie zawaliłam. matmę też napisałam poniżej swojego poziomu. jakoś nie podchodzą mi te zadania, nie wiem.

      jestem pewna tyle, że gdybyśmy pisali "stare" testy, to w ogóle bym się nie przejmowała. a tak... trochę się jednak boję.
    • marsjanka115 x__x 12.12.11, 15:11
      no ja w każdym razie pisałam . i wiele szkół z mojego województwa .
      fakt to dziwne bo niektórzy piszą te próbne za tydzień a niektóre w ogóle .
      może inne wydawnictwa a cholera wie.
      ja tam się cieszę z wyników polaka i angielskiego XD matma słabo mi poszła ale ponad 50% jest wink historia też słabo czekam tylko na przyrodę XD
      • onesecond Re: x__x 13.12.11, 19:20
        Te całe testy to jest jakaś tragedia.. -,- Okej, polski był jeszcze w porządku, angielski tak samo, ale ta matma i w ogóle cały test przyrodniczy to jakieś nieporozumienie.
        A ja na moje nieszczęście powtórkę z rozrywki będę miała od jutra do piątku, bo oczywiście trzeba tez napisać teścik z Operonu, świetnie. -,-
        Pisze któraś z was to też jutro, czy tylko moja szkoła jest taka nienormalna?
        • hilary_fanka Re: x__x 13.12.11, 20:32
          Słyszałam,że wiele szkół pisze. Moja nie. Szczerze mówiąc szkoda,bo wolę egzaminy,które są dla mnie jedynie sprawdzeniem, niczego przed nimi nie powtarzam niż sprawdzian z geografii. Brrr....uncertain
          • wyobraznia Re: x__x 16.12.11, 20:56
            82 placówki? może jednak 82 % szkół z całej Polski? tak to słyszałam ; ))
            egzaminy są do dupy, wymagają od nad więcej niż na maturze. prawda jest taka,że niektórych zniszczy stres- m.in. mnie , no ale coś.. trzeba sobie jakoś radzić.
            stare egzaminy były o wiele lepsze, nie wymagano takiej ilości wiedzy - po pierwsze, poza tym w tym roku przed próbnymi miałam taką głupawkę, że nie wiedzialam co mam powtarzać, za duuuużo tego! żebym jeszcze jakąś złą uczennicą była ; o
            masakra . ale nic na to nie poradzimy.. niestety.
Pełna wersja