paulinka_us5
08.12.11, 19:25
Tak znowu chodzi o chłopaa, ale bardzo prosze o pomoc. Chociaż napiszcie co myślicie, bo na moje "przyjaciółki" nie mogę za bardzo liczyć

Na początku roku szkolnego do naszej klasy doszedł pewien chłopak. Na początku mi się podobał, potem nie i teraz znowu bam. Zauroczenie. Nienawidzę siebie za to że ciągle mi się ktoś podoba.
gdyby nie dawał mi nadzieji... to może byłoby inaczej. Wszystko przez to że :
-często gadamy
-piszemy na gg i fejsie (częściej on zaczyna)
-dokuczamy sobie xd
-mamy swoje numery telefonów
Ostatnio na jednej z lekcji chciał żeby pani mnie z nim przesadziła.
Chciał siedziec koło mnie... Dzisiaj byliśmy w planetarium i on siedział koło takiej jednej jak ja to mówię "zdziry" bo gdyby mogła to by wszystkich do łóżka. No i siedział koło niej i potem pan ją przesadził koło siebie a moja "przyjaciółeczka" powiedziała że ON jest wkurzony bo pan przesadził tą zdzirę.
Znowu dopadło mnie to że "on mnie nie kocha" bo przedtem było że mnie lubi i wgl...
Chodze do szkoły tylko po to, żeby go zobaczyć... Nie wiem. Co mam myśleć o jego zachowaniu?
Jesteście moim jedynym ratunkiem. Dziękuję z góry za pomoc.