Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e ..

    • domciakowaxd Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 26.12.11, 23:15
      owiń sobie ręce bandażami czy czymś albo zamiast żyletki bierz do ręki czerwony mazak, długopis i rysuj sobie nim kreski. To dobry sposób podobno, bo kiedyś w telewizji słyszałam o tym . Ewentualnie bierz linijkę i linijką się tak jakby " tnij " . Ale pierwszym krokiem jest wywalenie żyletek i postaraj się aby wszystko co ostre < noże itp> zniknęło Ci z oczu. Jeśli ci pęknie szkło, powiedz siostrze żeby posprzątała .Mam nadzieje że pomogłam chociaż trochę.
    • blue_girl Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 27.12.11, 14:28
      Moja przyjaciółka ma tak samo.Niestety nie wiem jak ją przekonać,aby tego nie robiła.Próbowałam na różne sposoby i nie pomogłosad
      Jedyne co mogę ci poradzić to to abyś więcej czasu spędzała z przyjaciółmi,a jak najmniej w samotności.
    • ecia22100 Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 29.12.11, 00:37
      hm... no jak już zaczęłaś to trudno będzie skończyć, to jest jak uzależnienie... ja sama czasami sie tne ale tak dla zabawy, jakieś lekkie serduszka albo coś. Moja rada jest taka że może jak tylko najdzie cie na to ochota zacznij robić coś innego, wyżyj sie na kartkach papieru (podrzyj je albo coś). Mam nadzieje że ci sie uda. Trzymam kciuki, powodzeniaserceserce
      • miley0501 Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 07.01.12, 22:19
        Chcę ci jeszcze powiedzieć żebyś schowała przed samą sobą na jakiś czas te rzeczy którymi się tniesz !!


        Gdy jednak nie, i znów będziesz chciała coś zrobić to po prostu zacznij grać na jakimś instrumencie !!
        Albo zacznij pstrykać na palcach !! POWODZENIA !! ;***
    • vaniney Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 29.12.11, 01:12
      tnij się w niewidocznym miejscu?
    • just...me Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 29.12.11, 01:40
      1. Wywal żyletki.
      2. Kup sobie depilator i go używaj jak będziesz chciała się pociąć. Spróbój sobie wydepilować skórę tuż nad kostką u nogi. Boli jak cholera, bardziej niż cięcie. To może być jakieś zastępstwo.
      3. Stwierdź że za przeproszeniem jebią cię problemy twoich rodziców, dostawaj same 2 i 3 w szkole, odpoczywaj, ucz jak ci się zachce, byle zdać, zerwij z chłopakiem jak cię wkurza, a jak nie to częściej się z nim spotykaj, rozmawiaj codziennie, całuj i myśl o nim, a depresja po śmierci bliskiej osoby przechodzi zazwyczaj po kilku tygodniach sama.

      Stosowane w praktyce przez ponad pół roku. Skuteczność 100%. Grozi totalną znieczulicą na każde problemy, prawdopodobnie będzie cię wszystko krótko mówiąc jebać, ale lepiej olewać niż być mega nieszczęśliwym. Przynajmniej mi pomogło.


      Tak btw. jak to "nie możesz się powstrzymać"? Kto ci każe? Chcesz się pociąć, ale pomyśl sobie że nie możesz wziąć nic ostrego do ręki. Zastygnij i skup się na oddychaniu, na patrzeniu w ścianę, cokolwiek. Jeśli fizycznie nie będziesz miała w zasięgu nic ostrego to się nie potniesz i tyle. To tak jakby ktoś otyły mówił, że nie mógł się powstrzymać przed batonikiem. Nie brać do ręki i tyle, nie ma, nie zje. Proste. To samo z alkoholikami, wg mnie terapie na zasadzie 'przychodzi do klubu abstynenta raz w tygodniu i mówi jak mu poszło' nie mają prawa działać 100% skutecznie. Uzależnienie to choroba psychiczna, wiec alkoholik jest chory psychicznie i powinien przebywać na oddziale zamkniętym bez dostępu do używki. To samo z narkomanami. Potem stopniowo 'wchodzić wśród ludzi'. Już bez takiego pociągu do używek.
    • redeemer xxx 29.12.11, 02:23
      myślę, że pomóc Ci mogą osoby które przechodziły przez to samo.
      tak, ja również miałem w życiu okres kiedy się okaleczałem. i to był ciężki okres, naprawdę. i samo przeszło, może przez moją walkę z samym sobą. może przez otoczenie, może przez zmianę postrzegania świata. ale przeszło. nie okaleczałem się od lipca i nie zanosi się na to. myślę, że potrzebujesz rozmowy z osobą która przechodziła bądź przechodzi przez to samo. jeśli chcesz, możesz napisać do mnie smile
    • ashley148 Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 29.12.11, 12:52
      Też się kiedyś cięłam, lecz bardzo krótko. Polecam pozbyć się żyletek, nożyczek i wszystkich rzeczy, które mogą Ci "pomóc" przezwyciężać problemy. Niech ktoś z rodziny zamknie je lub schowa w miejscu gdzie nie masz dostępu. Dzięki temu będziesz mogła jakoś spróbować wytrzymać bez tego. Nie myśl o cięciu się, nie myśl o problemach. Uprawiaj sport, wykrzycz się, wybiegaj, rozmawiaj o swoich problemach. Nie bój się skorzystać z porady psychologa. To żaden wstyd! Znajdź jakieś inne, przede wszystkim mądrzejsze sposoby na radzenie sobie z problemami. Broń Cie Boże od używek! Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam. Trzymam za Ciebie kciuki, pozdrawiam.kiss kwiat
    • stand_out Jak nie chcesz iść do psych. to jak sobie poradzis 29.12.11, 19:54
      poradzisz..? A no i jak ktoś się okalecza to nie czuje bólu widocznie ty to robisz na siłę.. Pisze ci teraz z szacunkiem do ciebie.. tak to pogadasz z psychologiem i ci pomoże... nikt nie musi o tym wiedzieć.
      • miley0501 Oooł :( 07.01.12, 22:16
        Dziewczyno współczuje Ci sad
        Pomoże Ci w tym najlepszy przyjaciel lub ktoś Ci naprawdę bliski komu możesz powiedzieć dlaczego to robisz i że nie możesz przestać ! Taki który pomoże Ci o tym zapomnieć !!!...


        Życzę szczęścia w rozwiązywaniu tego problemu !!!!
        Pozdrawiam Cię serdecznie !!.. Miley0501
    • plotkaragirl Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 30.12.11, 14:00
      Piwinnaś iść do psychiatry. Kto normalny się tnie? Ja miałam taką koleżankę, która też się tnęła. I wiesz co? Poszła do psychiatry. I dobrze, że nie mam z nią już kontaktu. Zgłoś się do psychiatry, dziecko tongue_out[
    • madziula13 Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 30.12.11, 14:22
      Kochana nie mam zbyt wielu pomysłów. Zgodzę się z innych radami. Osiadło to juz na twojej psychice, a ty jestes juz od tego uzalezniona. No nie wiem.. z psycholgiom ci inni mówią ale czy ja wiem czy ten psycholog ci pomoże. No chyba ze na dobrego trafisz ale ty nie chcesz. Moja przyjaciółka sie cięła u niej nikt o tym nie wiedział chyba tylko matka. No ale w koncu przestała. Nie wiem..po prostu nie wiem.
    • renatka12 Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 30.12.11, 14:58
      uuu trudny problem...uncertain też kiedyś chciałam to robic tylko mnie powstrzymało to że brzydzę się krwii nienawidzę krwii jak patrze na krew to mi słaboo...więc tego nie robię i nie mam takiego zamiaru.indifferent
      a co do ciebie to najlepszym rozwiązaniem jest iscie do psychologa i na pewno ci pomoże.. w twoich problemach!smile trzymaj się !
    • lovedemilovato Powodzenia ;* 30.12.11, 16:35
      Wszyscy , którzy Cię nie zrozumieją powiedzą "Psychiczna jesteś"! "Idz do psychologa" itp. Mam taki sam problem, ale znajomi chcą mi pomóc a nie grożą że mnie do psychiatry wyślą , czy powiedzą znajomym. niee.. oni po prostu chcą mnie zrozumieć... porozmawiaj z nimi , że jakby naprawdę chcieli Ci pomóc to by z Tobą szczerze porozmawiali! I z tego 'nałogu' chyba nie da się wyjśc... przynajmniej ja nie moge... przez jakiś miesiąc już tego nie robiłam i potem znowu... kłótnia z przyjaciółką...
      Powodzenia ;**
    • golden_star Myślę, że mogę ci pomóc. 30.12.11, 20:03
      Jak chcesz pogadać na gg to dam ci mój nr na priv smile.
      • gola. Re: Myślę, że mogę ci pomóc. 30.12.11, 20:42
        cięcie się nie jest rozwiązaniem sprawy, w niczym Ci nie pomaga. znajdź jakiś inny sposób, po przez który poczujesz ulgę nie okaleczając przy tym siebie. może wyżyj się na czymś, wykrzycz...
    • amylee99 Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 30.12.11, 21:07
      Naprawdę psycholog to nic złego... niektórzy myślą ze psycholog to tylko od takich co chorzy psychicznie a właśnie że nie! Z tego co wywnioskowałam to nie masz komu się wygadać (przyjaciółka czy coś takiego) a jeśli wygadasz się do psychologa to on tego nikomu nie powie i myślę że da lepsze rozwiązanie niż kotkowiczki (bez urazy)
      nie znam się na tym ale nie możesz tego przestać robić dla innych ale przestań dla siebie..
      może w mojej wypowiedzi nie ma sensu ale wiele nie pomogę bo nigdy czegoś takiego nie przeżyłam
      zawsze jak nachodziły mnie czarne myśli to miałam z kim pogadać miałam jak zapomnieć o problemach
      życzę powodzeniakiss
    • weronikaxo Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 30.12.11, 21:29
      Robisz sobie tylko krzywdę. Blizny pozostaną ci na całe życie. Spróbuj porozmawiac z jakąś zaufaną osobą, Jeśli takiej nie masz, może byc psycholog szkolny.
      Trzymaj sie ;*
      • acdc :) 30.12.11, 23:14
        miałam identyczny problem,byłam u psychologa wszystko niby jest już ok,ale blizny zostaną do końca życia i ślad na psychice też.
        załuje.
    • jaredka Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 31.12.11, 00:06
      Nie rozumiem jak można to robić... Czytam niektóre z waszych postów i widzę, że wiele osób to robi/robiła. Większość nastolatków nawet nie ma pojęcia o prawdziwych problemach, a robi tak straszne rzeczy. Musicie mieć strasznie słabą psychikę skoro tak postępujecie.
      Niektórzy żyją w skrajnym ubóstwie, są niepełnosprawni, tracą bliskie im osoby i takich rzeczy nie robią, a większość z was zapewne ma tylko małe problemy takie jak kłótnia z chłopakiem, niezrozumienie ze strony rodziców...itp. i od razu sięga po nóż(czy czego tam używacie) i zaczyna się ciąć. Więc proszę Was zastanówcie się nad tym co robicie! Nie znam waszego życia, więc może i macie naprawdę poważne problemy skoro tak postępujecie, ale podejrzewam, że większość jednak robi to z byle powodu...indifferent
    • rock_freak Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 31.12.11, 11:48
      miałam taki sam problem. zmarła moja ukochana przyjaciółka, chłopak zostawił a rodzina była cholernie pomocna, wiesz o czym mówię... biedactwo. szczerze ci współczuję. wiele osób mówi, że nie wiedzą jak tak można. dokładnie wiem, co czujesz. też broniłam się przed psychologiem przez półtora roku! ale w końcu moja przyjaciółka powiedziała, że jeśli sobie nie pomogę to powie moim rodzicom. co prawda obraziłam się na nią wtedy i zaczęłam tonąć w smutku, tragedii itd. ale wiedz, że w końcu delikatny ból ci nie wystarczy i w końcu źle się to ułoży...
      spróbuj z psychologiem, porozmawiaj o tym szczerze z przyjaciółką. po prostu "uwolnij" swoje złe emocje. spróbuj o nich mówić, nie zamieniaj w ból.
      żałuję, że się ciełam. mam teraz obrzydliwe znamiona na rękach, brzuchu i udach.
      otwórz się, rozmawiaj o swoim cierpieniu. nie zamieniaj bólu psychicznego w fizyczny.
      wierzę, że ci się uda!
      chciałabym wiedzieć, więc napisz do mnie jak ci poszło.
    • danielka2002 Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 31.12.11, 14:55
      1.Skarbie to jest trudne ale musisz iść do psychologa , mogą ci w tym pomóc bliscy inaczej jak nie pójdziesz możesz być taka na zawsze i popełnić samobójstwo . Pozdrawiam danielka2002.serce
    • martunia1 mój komentarz ;) 01.01.12, 14:56
      Też przez to przeszłam. Po pierwsze wyrzuć wszystkie żyletki. Po drugie nałóż sobie gumkę recepturkę na nadgarstek. Jeżeli pomyślisz o tym, żeby pójść i kupić żyletkę,naciągnij sobię gumkę i strzel. Trochę poboli,ale chęć minie wink Z czasem już Ci się naprawdę odechce żyletek. A jeżeli wolisz jednak z kimś pogadać to wybierz się do pedagoga lub psychologa. Oczywiście wiem, że trzeba takiej osobie najpierw zaufać. Nie wiem jak z Tobą,ale ja mam ograniczone zaufanie. Dlatego też może łatwiej będzie Ci pogadać z przyjaciółką/przyjacielem, która/y wiesz, że Cię nie wyśmieje.

      PS Jeżeli chcesz to możesz napisać do mnie. Nie jestem żadnym psychologiem ani nic,ale wiem co to cięcie się.
    • ladypop wejdź tu ! 01.01.12, 17:09
      Widzisz ja miałam taki sam problem jak Ty , ale jak u mnie kolega zauważył te rany od razu mi pomógł , zabrał mi wszystkie ostre żeczy sprawdzał mnie codzienie a jak miałam jakies rany to darł japę stosował różne kazania . Ale możesz spróbować tak : jak bd chciała się pociąc nałóż sb na rękę gumki recepturki i za każdym razem jak o tym pomyślisz 3 razy strzel z gumki w rękę ; ) powinno pomóc a jak nie to zapraszam na priva obgadamy sytuacje ; *
    • koniara8 ._. 02.01.12, 21:47

      Weź tabletki przeciw bezsensownemu zachowaniu . -.- Jak to nie chcesz iść do psychologa ? Nikt inny Ci w takiej sytuacji nie pomoże! Zostaw żyletki, bo to zło! Kilka z moich znajomych się o tym przekonało i nie życzę nikomu tego, co oni przeżyli. Innej rady nie ma. Wkopałaś się w gó.wno, że tak się brzydko wyrażę. Musisz być silna i coś z tym wreszcie zrobić.

      Powodzenia!
    • coca_cola Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 06.01.12, 19:18
      Potrzebujesz dobrego przyjaciela któremu się wygadasz i którey ci pomoże

      a jeśli nie to chyba tylko psycholog
    • moustaches ~.~ 07.01.12, 18:37
      nie bądź głupia, to nie rozwiąże Twoich problemów. idź lepiej do tego psychologa.
    • other_ & 07.01.12, 20:50
      Rozmowa z kimś bliskim i zaufanym może być naprawdę oczyszczająca. Kiedy leży mi coś na sercu po prostu muszę się komuś wygadać. Tobie radzę to samo. Ale musi być to osoba, która potraktuje cię poważnie, nie będzie krzyczeć, tylko uważnie wysłucha i pomoże.
    • michaelmontana Re: Mam taki problem .... P-o-m-o-z-c-i-e .. 07.01.12, 22:34
      polecam film Sala Samobójców
Pełna wersja