może trochę ambitniej?

22.04.12, 22:00
kiedyś był taki wątek, przed chwilą go wygrzebałam, ale został zarchiwizowany. może znów dałoby się podyskutować o ambitnych, może trochę starszych filmach? czy ktoś z młodego pokolenia pamięta w ogóle o takich aktorach jak morgan freeman, tom hanks, jack nicholson, robert de niro? czy ogląda się teraz klasyki - skazani na shawshank, zielona mila, forest gump, lot nad kukułczym gniazdem, albo nawet nowsze, ale i tak dobre filmy, typu piękny umysł, infiltracja, incepcja, siedem? chciałabym po prostu dowiedzieć się, czy w moim wieku i wyżej są jeszcze osoby, które nie fascynują się jedynie filmami z seleną gomez i miley cyrus. piszcie!
    • rememberina Re: może trochę ambitniej? 22.04.12, 22:29
      Oglądałam wszystkie z wymienionych. Świetne filmy.
    • vampiress Re: może trochę ambitniej? 22.04.12, 22:56
      z tych co wymieniłaś to nie widziałam Lotu nad kukułczym gniazdem. Już długo szykuje się, by obejrzeć "Przeminęło z wiatrem" z '39 roku, ale niestety mam zbyt mało czasu. Wakacje planuje spędzić "ambitniej" tzn. głupie programy oglądane z nudów, zastąpić filmami i książkami (mam sporą listę do przeczytania). Tak samo jak ty uwielbiam oglądać mądrzejsze filmy z przesłaniem, zagłębiać się w jego znaczeniu i po skończeniu seansu myśleć na jego temat. www.kotek.pl/i/emoticons/wink.gif
      • vampiress Re: może trochę ambitniej? 22.04.12, 22:58
        co prawda jestem starsza prawie 17 lat
    • kokosh_ Re: może trochę ambitniej? 22.04.12, 22:58
      och, skazany na shawshank uwielbiam. ze starszych filmów polecam jeszcze zabić drozda ze wspaniałym Gregorym Peck'iem, wszystkie części Ojca Chrzestnego, choć trudno go ogarnąć, Wywiad z wampirem, Co mi zrobisz jak mnie złapiesz, Przylądek Strachu z Robertem De Niro, oraz wspaniałą komedię z Meryll Streep (którą wręcz ubóstwiam): Ze śmiercią jej do twarzy. z nowszych filmów godne polecenia to hmm... na pewno Sweeney Todd, Incepcja, Lektor, Wyspa Tajemnic, Ostatni Samuraj, Leon Zawodowiec, The Runaways, Lista Schindlera, Black Swan i w sumie wszystkie ekranizacje książek Nicholasa Sparksa, może najmniej tą z Miley Cyrus (nie była tragiczna, ale inne wyszły lepiej, szczególnie Pamiętnik).
      • kokosh_ Re: może trochę ambitniej? 22.04.12, 23:25
        *SKAZANI na Shawshank oczywiście, pff literówka. aa i będąc pod prysznicem przypomniałam sobie jeszcze jeden istotny tytuł: Uwierz w ducha. naprawdę, warto obejrzeć.
      • beemazzy Re: może trochę ambitniej? 23.04.12, 19:03
        przebrnęłam przez ojca chrzestnego głównie dzięki mojemu tacie, bo sama pewnie nie zorientowałabym się w fabule, ale podobał mi się. wywiad z wampirem mnie nie wciągnął, sweeney todd wydał mi się trochę naciągany (choć warto obejrzeć - dobra rola johnny'ego deppa). przylądek strachu, wyspa tajemnic (uwieeelbiam dicaprio! <3), lista schindlera, czarny łabędź - świetne filmy. ze śmiercią jej do twarzy lubię, ze względu na moją nieskończoną miłość do meryl streep, do lektora przekonałam się dopiero niedawno, ale obejrzałam do końca i bardzo mnie poruszył, a na pamiętniku to po prostu nie mogę się opanować, cudny. co mi zrobisz jak mnie złapiesz to dobra polska komedia, podobnie jak miś lub poszukiwany, poszukiwana. muszę przyznać, że nie oglądałam ostatniego samuraja, ani leona zawodowca, bo jakoś nigdy nie mogłam się przekonać do fabuły, ale włączę. w the runaways odstrasza mnie kristen stewart, której nie znoszę. a zabić drozda czytałam i nie obejrzałam filmu, bo boję się, że nie jest nawet w połowie tak dobry jak książka. ale chyba trzeba się będzie przekonać : )
        • agaa_ Re: może trochę ambitniej? 25.04.12, 12:40
          Oj tak. Uwielbiam Zieloną milę czy Skazanych.
          Ostatnio siedziałam na filmwebie i w jednym wątku przy Titanicu jedna dziewczyna napisała, że film fajny, ale byłby lepszy jakby zagrali w nim Liam i Miley...prowokacja, no ale jak tu się nie wkurzać...
    • pusiooooo Re: może trochę ambitniej? 25.04.12, 14:10
      Ja bardzo lubię takie filmy smile
      Uwielbiam Toma Hanksa, Morgana Freemana, Roberta DeNiro, Jacka Nicholsona oraz Leonarda DiCaprio (mój ulubiony aktor serce big_grin )
    • roswell tylko ambitnie 27.04.12, 16:13
      Świetny pomysł na wątek, wymieniłaś same dzieła sztuki filmowej. Warto wspomnieć też o ikonach kina XX wieku np. Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, które są również uważane za ikony stylu. Sporo osób patrzy na nie przez pryzmat mody, może trzeba w końcu spojrzeć na nie jako aktorki?
      • corellka Re: tylko ambitnie 06.05.12, 04:04
        Oczywiście ze są, ale niestety media kreują to co nowe i w internecie, na forach upublicznia sie większosć dziewczyn o innych aspiracjach i gustach. Ja uwielbiam starocie, muzykę lat siedemdziesiatych, gunsi, metallica, led zeppelin, ac/dc. Ochhh <3333333 Szkoda ze to nie leci w zwykłych radiach.
      • gaal Re: tylko ambitnie 06.08.13, 09:22
        Nie uważam Audrey za genialną aktorkę, była ładna i stroiła przyjemne minki ale to za mało. Di takiej Vivien Leigh trochę jej daleko Chyba, ze polecasz jakieś filmy, w których twoim zdaniem pokazała więcej.
    • anulka Re: może trochę ambitniej? 19.05.12, 13:35
      wszystkie z wymienione oglądałam. Bardzo mi się podobały
    • anulka Re: może trochę ambitniej? 19.05.12, 13:39
      polecam też Labirynt Fauna.
    • riri48 Re: może trochę ambitniej? 19.05.12, 14:52
      Z wymienionych przez Ciebie najbardziej podoba mi się Forest Gump wink A co do Selenki i Miley to one zawsze będą mnie się kojarzyły z Disneyem. Toma Hanksa i Roberta De Niro lubię wink
    • seven.seas puk puk ... 19.05.12, 15:19
      Mwahahahahahahahahaha xD
      Filmy z M.Cyrus , powiadasz ? ;P .
      Z Seleną Gomez , żadnego filmu prócz serialu cz.z.w.p i p.o.k nie widziałam .
      A Cyrus znam tylko z HM wink .
      Cóż ,aktorów , których wymieniłaś - prócz Nicholsona , za którym bardzo przepadam - być może znam , choć nazwiska są mi odległe .

      Jak dla mnie rewelacyjnym aktorem jest Alan Rickman , był Louis de Funes ,
      a najlepszym jakiego do tej pory widziałam (i z pewnością lepszego nigdy nie zobaczę) był Jeremy Brett serce

      Kocham teatralną grę i filmy z II połowy XX wieku .
    • sammy Re: może trochę ambitniej? 19.05.12, 15:44
      Ambitniej. Uwielbiam filmy z Alanem Rickmanem. Jest jednym z moich ulubionych aktorów. Szklana pułapka , To właśnie miłość, Rozważna i romantyczna, Robin Hood Książę złodziei, Dogma, W rękach Boga, Sweeney Todd, Pachnidło i wiele wiele innych, których nie wymieniłam. Genialny aktor! Szkoda że tak niedoceniany.sad na kotku pewnie mało kto go zna, a szkoda, bo naprawdę jest fenomenalny.
    • mrucz Re: może trochę ambitniej? 16.08.12, 23:59
      szczerze to ja nie przepadam za starymi filmami wink
    • anulka Re: może trochę ambitniej? 15.06.13, 09:14
      odświeżam.
    • paula28 Re: może trochę ambitniej? 27.07.13, 23:00
      Requiem dla snu , Przerwana lekcja muzyki , Czarny łabędź . Polecamsmile
    • gaal Re: może trochę ambitniej? 06.08.13, 09:19
      Akurat te nowsze które wymieniłaś stawiam już na półce pomyłek tongue_out
      A Shawshank Redemption czy Gump to tez dosyć nowe produkcje.
      Pisząc "ambitniej" liczyłam na to że wspomnisz o pięknych produkcjach z de niro lat 70 i 80, albo pojedziesz jeszcze dalej do czasów Humphreya Bogarta i (wtedy jeszcze) pięknego Brando.
      No ale od czegoś trzeba zacząć, oglądaj, wymieniaj się opiniami, świat kina jest piękny i bogaty, wystarczy spojrzeć wstecz.

      PS. Czy ktoś poza mną uważa że Robert De Niro w młodości, był szalenie przystojny?
      big_grin
      ________
      tania drukarnia
    • wiki3113 Re: może trochę ambitniej? 19.08.13, 20:36
      Mi się wydaję, że jest dość dużo osób, które oglądają stare filmy. Niestety nie wszyscy robią to dla własnej przyjemności, osobiście mam wrażenie, że jeśli ktoś może w towarzystwie powiedzieć, że oglądał np. ,,Zieloną milę" oraz, że to ,,taki świetny film'' od razu poczuje się inteligentniejszy i dojrzalszy. Osobiście uwielbiam takie filmy c:
      • loczek151 Zgadza się, ale 19.08.13, 22:10
        "Zielona Mila" nie jest wcale specjalnie wybitnym filmem. To film komercyjny, robiony pod publikę, przy którym "mówią ci" kiedy masz płakać, kiedy się śmiać, kiedy przestraszyć. Według mnie mało to ambitne. Film oceniłabym na dobry i tylko tyle. Gustuję w filmach trudniejszych, o chorobach psychicznych, ale nie tylko. Ważne, żeby tylko film nie był banalny i samemu można było wyciągnąć wnioski.
Pełna wersja