beemazzy
22.04.12, 22:00
kiedyś był taki wątek, przed chwilą go wygrzebałam, ale został zarchiwizowany. może znów dałoby się podyskutować o ambitnych, może trochę starszych filmach? czy ktoś z młodego pokolenia pamięta w ogóle o takich aktorach jak morgan freeman, tom hanks, jack nicholson, robert de niro? czy ogląda się teraz klasyki - skazani na shawshank, zielona mila, forest gump, lot nad kukułczym gniazdem, albo nawet nowsze, ale i tak dobre filmy, typu piękny umysł, infiltracja, incepcja, siedem? chciałabym po prostu dowiedzieć się, czy w moim wieku i wyżej są jeszcze osoby, które nie fascynują się jedynie filmami z seleną gomez i miley cyrus. piszcie!