seven.seas
16.06.12, 22:49
Ja niestety małym i jestem .
Kiedyś nie byłam,ale kiedy pojechałam na klasową wycieczkę do Paryża i na każdym kroku atakowali mnie murzyni ze sprzedawaniem pamiątek i nie chcieli się odczepić . Mówiłaś im "nie" , albo "dziękuję,już mam", "nie ,dziękuję" i dalej chodzili i żebrali obok ciebie namolni i spanikowali,mówiąc ,że mogą mi obniżyć cenę , sprzedać więcej za niższą i tak 5 minut potrafili chodzić,aż się w końcu chciało im w twarz przywalić . Dopiero jak się wydarłam ,żeby się odpierdzielili(dosłownie po francusku) to wkurzeni sobie poszli ... i po minucie kolejni zaatakowali. jeden nawet wszedł do autobusu szkolnego i go pani musiała wyciągać siłą chcąc dzwonić na policję... Poza tym,strasznie nerwowi,chamscy i niewychowani ... Oczywiście ,nie oznacza to iż od razu przekreślam czarnoskórych,gdzie,broń Boże,ale nie patrzę z radością gdy takiego widzę na ulicy ...
Oceniam ludzi po charakterze,ale wiadomo,że pierwsze spotkanie pozostaje najdłużej w pamięci .
To samo z facetami-azjatami. Spotkałam 3 (tata i kuzyn mojej koleżanki wietnamki z wymiany belgijskiej,tata mojej koleżanki ze szkoły ) .
Wszyscy z nich nie szanowali kobiet , również wulgarni w zachowaniu (jakieś ciągle EEE??! z takim "fajnym" tonem głosu ,że tylko lać i patrzeć jak puchnie i tego typu,znużeni , mający wszystko w dupie i lubiący wypić)
Kobiety azjatki są miłe i naprawdę sympatyczne,ale faceci to totalna pomyłka ...
Również nie oznacza to iż każdego chińczyka/japończyka/wietnamczyka przekreślam,ale "w ogóle" jakby mnie ktoś o to spontanicznie zapytał nie wyraziłabym dobrej opinii .
A jak z Wami ?