Do przyszłych weterynarzy :)

01.04.13, 23:27
Więc tak, mam taki pomysł do wszystkich tych, którzy chcieliby w przyszłości zostać weterynarzem. Pomyślałam, że moglibyśmy założyć tutaj takie nasze małe forum na którym rozmawialibyśmy o różnych ciekawych tematach na temat weterynarii, o tych studiach i tak ogólnie o tym zawodzie, co wy na to?? Zgłaszajcie się chętni, myśle że może być ciekawie smile
    • patiiiii5 Re: Do przyszłych weterynarzy :) 02.04.13, 12:59
      Ja się zgłaszam, ja! smile W końcu coś dla mnie big_grin
      • kicia06 Do przyszłych weterynarzy :) 02.04.13, 19:33
        Zgłaszam się smile
        • the_climb Re: Do przyszłych weterynarzy :) 02.04.13, 20:08
          Ok, no więc dziewczyny (?) piszcie dlaczego byście chciały studiować akurat ten zawód i jak myślicie czy dacie sobie radę bo to podobno są jedne z najtrudniejszych studiów, trudniejsze od medycyny. Piszcie o swoich obawach związanych z tym kierunkiem. Ja chciałabym tam studiować ponieważ to było takie moje marzenie od dziecka, zawsze sie chciałam tym zajmować, bo uważam że to człowiek jest bardziej brutalny od zwierząt, bo tak naprawde to przecież gdyby nie człowiek to nie byłoby potrzeby ratować teraz zwierząt. Choć jak mam być szczera to teraz im bliżej matury to mam coraz większe wątpliwości, bo u mnie jest troche kiepsko z chemią i ja jestem takim troszke leniuszkiem i nie wiem czy mi się będzie chciało uczyć tyle. Ale te studia od zawsze były moim marzeniem i mam nadzieje że się spełni za rok. Tak ogólnie to ja się wybieram do Lublina na te studia. Czytałam na internecie że właśnie dużo osób wysiada psychicznie na tych studiach bo większość wykładowców nie zna innych ocen niż 2 i 3 przez co dużo studentów z tych studiów ląduje właśnie w psychiatryku. Nawet moja mama sie ze mnie śmieje że jak by mi przyszło uśpić jakieś zwierze to bym tego nie zrobiła bo jestem na to za miękka. A przecież chyba podobno zdrowych zwierząt nie można usypiać tylko stare lub schorowane. Dobra teraz Wy piszcie smile
          • patiiiii5 Re: Do przyszłych weterynarzy :) 04.04.13, 13:04
            Ja mam tak samo, jak Ty - od zawsze chciałam zostać lekarzem weterynarii. No, może pomijając wiek dziecięcy (10 - 12 lat), kiedy to wymyśliłam, że będę aktorką. Niestety, pomysł umarł śmiercią naturalną wink. Odkąd pamiętam, trułam rodzicom, że w przyszłości będę leczyć zwierzęta. Na początku puszczali moje słowa mimo uszu, ale kiedy zobaczyli, że z biegiem lat nie zmieniam zdania, w końcu mi uwierzyli. Chociaż moja mama, zresztą tak samo jak Twoja, stwierdziła, że nie dam rady uśpić żadnego zwierzęcia. Przecież ja nawet pająki wolę wynosić na dwór, niż je zabijać. Ja jednak obstaję przy swoim, bo usypia się tylko zwierzęta chore, dla których nie ma ratunku.
            Moja miłość do zwierząt zaczęła się we wczesnych latach, kiedy to jedyne programy, które oglądałam były o zwierzętach, jak i domowych, tak i dzikich. Wiadomości o zwierzętach pochłaniałam jak gąbka, więc wiedziałam już, czym będę się zajmować. Kilka lat później zostałam czynną uczestniczką Vivy, organizacją zajmującą się pomocą zwierzętom. Dzięki niej klapki spadły mi z oczu i zrozumiałam, że w dzisiejszych czasach zwierzęta traktowane są jak rzeczy, na których można zarobić. Nie będę na ten temat się rozpisywać, bo umrzesz z nudów smile. Powiem tylko, że już od roku jestem wegetarianką. I dobrze mi z tym big_grin.
            Hmm, ja z biologii i z chemii nie jestem zła. Z chemii miałam nawet piątkę na koniec roku, że się pochwalę smile. Ale moje oceny zależą od tego, o czym się uczymy, bo np. o zwierzętach mogłabym słuchać godzinami, a anatomia człowieka mnie nudzi. Za chemią nie przepadam, ale, cóż, uczę się, bo muszę, przecież także z tym przedmiotem wiążę swoją przyszłość. Jakoś będzie smile. Najbardziej martwię się łaciną, którą mamy znać. No i zapamiętywaniem tych wszystkich leków i chorób - będzie trudno.
            A wracając do przedmiotów szkolnych, to najbardziej lubię polski. Uwielbiam pisać i dobrze mi to wychodzi, więc może zacznę też pisać książki (jeden zawód drugiego nie wyklucza ;D). Teraz jednak chcę się skupić na przedmiotach ścisłych i na teście gimnazjalnym, który mam za kilka tygodni. Muszę go dobrze napisać, bo inaczej nie przyjmą mnie do wymarzonego liceum o klasie biologiczno-chemicznej. Trochę się stresuję, ale wiem, że wszystko będzie dobrze. Tak, wiem, wieczna optymistka smile.
            Kurczę, ale się rozpisałam. Jeszcze trochę, a można będzie wydać to jako powieść wink
            • the_climb Re: 04.04.13, 17:25
              No coś Ty, ja mam tak samo, też uwielbiam pisać różne opowiadania itp, a najbardziej lubie ortografie smile Heheh jak bliźniaczki smile Najbardziej lubie w swoich opowiadaniach sie że tak powiem roztkliwiać, lubie pisać o podejściach różnych ludzi np. do religii, o miłości itp. ale wiem że z pisania takich książek z pewnością nie wyżyje. Wiesz, ja w gimnazjum też miałam 5 z chemii i z biologii, ale odkąd poszłam do liceum (też na biol-chem) to zrozumiałam co to znaczy sie naprawde uczyc. Siedze nieraz cały dzień nad np. chemią a i tak dostaje banie uncertain to nieraz jest naprawdę wkurzające. Możliwe że gdyby było do nauki tylko biologia i chemia i oczywiście tam polski, matma to bym miała lepsze oceny, a tak to mam 14 przedmiotów i ucz sie kurde z każdego, nie wyrabiam już. Bo mi nauka biologii i chemi sprawia przyjemność tylko po prostu nie mam na nią czasu. Mi podobnie jak Tobie, najłatwiej do głowy wchodzą właśnie zwierzęta, jak byłam mała to sie bawiłam w szkołe, brałam sobie miśki, robiłam dziennik i pożyczałam w bibliotece książki o kotach, koniach, psach i uczyłam te miśki. Świetnie było. smile I to właśnie wtedy sie tak dużo nauczyłam o tych zwierzętach, znam wszystkie rasy psów, kotów, wiem jak niektóre choroby leczyć itp. A obecnie bierzemy na biologii człowieka (układ krwionośny) i tak krucho mi to idzie. Myślałam kiedyś o medycynie ale stwierdziłam że to jest jednak za duża odpowiedzialność za życie ludzkie. I ja też podobnie próbowałam być wegetarianką bo dla mnie to również jest okrutne co oni robią tym zwierzętą i w jakich warunkach one są trzymane ale narazie poprzestałam na niejedzeniu kurczaków, wątróbek, a zwłaszcza nie nawidze jedzenia ryb. Im więcej filmów o mordowaniu zwierząt oglądam tym mniej jem tego mięsa. Ja również staram się walczyć o prawa zwięrząt, biore udział w różnych protestach, chciałabym być członkiem OTOZ (ogólnopolskie towarzystwo ochrony zwierząt) ale niestety musze mieć skończone 18 lat uncertain Ale staram się pomagać zwierzętom. Ja poprostu czuje powołanie że tak powiem na weterynarie. Ale obawiam sie mojej matury z chemi uncertain No ale zobaczymy co czas pokaże smile
              • patiiiii5 Re: 05.04.13, 20:07
                Jesteś teraz w pierwszej liceum? smile Ja także znam wiele ras psów i kotów. Jest taki program na Animal Planet: "Wszystko o psach i innych zwierzętach" wink. Hah, za mną już wszystkie odcinki smile. Wiem już teraz, że będzie niezwykle trudno, ale jestem uparta jak osioł, jak powtarza moja mama smile. Dam radę big_grin. i oczywiście trzymam kciuki za Ciebie. Właśnie, co do okrucieństwa wobec zwierząt - to okropne. Ten cały chów przemysłowy, cyrki (oczywiście tylko numery ze zwierzętami), polowania na delfiny, które, tak nawiasem mówiąc, mając najbardziej rozwinięty mózg po człowieku, czy polowania na zwierzęta, np. aligatory dla skóry czy słonie dla ciosów. Moim zdaniem, jeśli ludzie nie przejmują się losem zwierząt, to, za jakiś czas, pozostaną także obojętni na krzywdy ludzi. Z dumą mówimy, że technika idzie w górę, a tak naprawdę się cofamy umysłowo. No ale, nie o tym miałyśmy rozmawiać smile.
                Może mamy podobne zainteresowania, hobby? Widzę, że na forum wypowiadamy się tylko my dwie, więc może zaczniemy ze sobą pisać? Tak prywatnie, na Kotku? W końcu znalazłam kogoś, kto myśli, tak jak ja big_grin.
          • playtime Re: the_climb 04.04.13, 17:29
            brak mi słów...
    • lady.tynisa Re: Do przyszłych weterynarzy :) 11.04.13, 20:28
      Ja także myślałam nad studiowaniem weterynarii, lecz niestety nie mam możliwość by przenieść się do innego miasta by takie studia rozpocząć. Kocham zwierzęta czasem myślę, że nawet bardziej niż ludzi, z chemią mam pewne problemy głównie z powodu nauczycielki która ma nas głęboko w d.... i często celowo robi spr zupełnie z czegoś innego niż mieliśmy na lekcji ale większość jednak rozumiem., biologie wprost kocham zwłaszcza tematy o zwierzętach. I tak samo uwielbiam programy o zwierzętach czy artykuły dotyczące zwierząt. Też bym mogła mieć problemy z uśpieniem zwierzaka, ale na pewno bym poradziła sobie z sekcją zwłok.
      Smuci mnie zachowanie ludzi którzy uważają się za cywilizowanych a znęcają się nad zwierzętami mając za wymówkę że ,,Bóg je stworzył by nam służyły" to nie usprawiedliwia okrucieństwa. Najgorsze że takie podejście ma moja najbliższa rodzina i mimo wielu lat starań nie udało mi się go zmienić. Moja matka mi powiedziała że nawet jakbym miała możliwość studiowania weterynarii to by mi w tym próbowała przeszkodzić bo ona ,,nie chcę mieć pośmiewiska w rodzinie, nie chcę się za mnie wstydzić przed innymi." Mimo to zawsze jak wiedzę że jakiemuś zwierzęciu dzieję się krzywda zawsze starem się jakoś pomóc.
      • patiiiii5 Re: Do przyszłych weterynarzy :) 12.04.13, 19:55
        Dlaczego zostanie weterynarzem według Twojej rodziny to pośmiewisko? Nie żebym obrażała Twoich rodziców, ale mnie osobiście tacy ludzie irytują. Przecież zwierzę to nie przedmiot, który wyprodukowano, tylko żywe stworzenie, które czuje. A w większości przypadków nawet jest od człowieka lepsze. Mi zawsze lekarz weterynarii kojarzył się z lekarzem, a nawet chirurgiem. Na koniec dam Ci radę: Nie róbb tego, co dyktują Ci inni. Rób to, do czego czujesz powołanie. Moi rodzice zaakceptowali mój wybór, ale kiedy obwieściłam, że zostałam wegetarianką, sporom i kłótniom nie było końca. Jednak stanęłam na swoim i już od pół roku nie jem mięsa. I tobie tez życzę, żebyś osiągnęła swój cel. Pozdrawiam smile
    • mileyfriend weterynaria 12.04.13, 20:28
      równiez chciałabym sie dołączyć smile tak samo kocham zwierzęta i interesuje mnie ich świat, czytam duzo gazet o psach i kotach, uwielbiam tez dział biologi o zwierzętach i równiez chciałbym iść na weterynarie smile jestem na biol-chemie smile
      • the_climb Re: weterynaria 12.04.13, 20:38
        To nam bardzo miło smile A mileyfriend do której klasy chodzisz? Ostatnio rozmawiałam z patii na temat uboju rytualnego, co wy o tym sądzicie? Jak dla mnie to to jest poprostu okrutne i nieludzkie. I przeraża mnie fakt że szerzy się to na taką skalę w Polsce. Samo zabijanie zwierząt jest okrutne a co dopiero zabijanie ich z tak ogromnym cierpieniem dla nich. To tak jakby zabić człowieka na żywca, moim zdaniem to sie niczym nie różni.
    • anulka Re: Do przyszłych weterynarzy :) 14.06.13, 09:38
      W takim razie zainteresuje Was ten artykuł: www.kotek.pl/kotek/1,126040,14093766,Zawody_marzen__Weterynarz.html
Pełna wersja