Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.Pomocy

20.05.13, 20:36
Wiec , moja ''przyjaciolka'' non stop mnie krytkuje . Mowi mi ciagle ze jestem zla , ze moj gust muzyczny jest do dupy , ze ciagle robie cos zle , ze nie lubi mojego stylu , ze najednym zdjeciu wygladam jak dziwka , wyzwala mojego przyjaciela od pedala , ze aparat mojej mamy ( ktora jest fotografem ) jest do dupy bo nie zoom'uje daleko , etc .
Ja jej nigdy jeszcze nie skrytykowalam , bo nie nawidze miec z kims wojne ani sie z kims klucic , i nie lubie mowic komus to samo co mi jest nie mile do uslyszenia . A teraz jej krytyka mnie az po prostu przerasta , juz nie moge . Jak jej kiedys powiedzialam ze mnie to denerwuje ze mnie krytykuje i nigdy mnie nie slucha jak jej cos mowie powiedziala zebym przstala bo nic mi zlego nie robi . Ja staram sie sluchac jej problemow i jej cos doradzac zeby poczula sie lepiej , a jak ja jej cos opowiadam to mowi mi jedyne : nom , nom , nom .
Czy to jest napewno przyjaciolka ? Co mam zrobic zeby przestala mnie krytykowac ?Bardzo Prosze was o rady , za ktore z gory serdecznie dziekuje serce

    • elisss92 Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 21.05.13, 10:49
      Po pierwsze odpowiedz sama sobie na pytanie czy tak zachowuje się przyjaciel? Bo ja znam z życia chyba inną definicję tego słowa. Czasem przyjaciel musi sprowadzić na ziemię czy dać kopa w d. żeby się ogarnąć, jednak w Twoim przypadku nie widzę takiej potrzeby, bo nic złego nie robisz. To typ przyjaciółki-modliszki. Nie warto przyjaźnić się z kimś, kto Twoim kosztem podnosi swoją samoocenę (widzę koleżanka zawodowy fotograf, że tak zna się na aparatach i doskonale zna preferencje każdego człowieka dookoła, skoro nazywa Twojego przyjaciela "pedałem"). Znosisz to bo, jak mówisz, nie chcesz się kłócić, ale czasem TRZEBA tupnąć nogą, postawić się i pokazać swoją wartość. Moja rada to odetnij się od niej, nie potrzebujesz takiej znajomości, która wykańcza Cię psychicznie, pokaż, że masz swoją dumę. Powodzenia.
      • different_ Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 22.05.13, 19:52
        Moim zdaniem powinnaś zerwać z nią tą pseudo-przyjaźń. Stać Cię na lepszych przyjaciół, a nie na kogoś, kto nie potrafi docenić tego, kogo ma. Ona Cię nie szanuje, to jest główny powód, by zakończyć tą znajomość. I to jest najlepsze wyjście wink Napisz jak Ci poszło wink
    • kindzia9777 Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 24.05.13, 15:07
      To co z niej za przyjaciółka ? powinna Cię akceptować taką jaka jesteś a nie...
    • nailinspirelove Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 24.05.13, 19:35
      Może znajdź wokół siebie takie osoby, które będą warte przyjaźni. Moim zdaniem nie warto z taką osobą trzymać. Albo postaw ją w takiej sytuacji w której cię może pochwalić a nie tylko krytykować.
    • jacek58 Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 25.05.13, 11:08
      Nowa strona infogwiazdy.pl/
      Wiele ciekawych zdjęć i informacji Zapraszam!
    • stuki Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 26.05.13, 00:00
      Ja to ci radzę, żebyś jej powiedziała, że masz dosyć jej krytykowania. Po pierwsze - nie jest twoja przyjaciółką, a po drugie skoro ma takie zdanie o tobie toi niech je dla siebie zachowa. Jak się nie może porządzić w domu to się wyżywa na tobie. Olej ją - albo ona coś z tym zrobi, albo podziękuj jej za "współpracę"
      • ilovemusic_ Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 26.05.13, 09:27
        To nawet przyjaciolka nie jest... Poradziłabym Ci, zebys sie z nia nie zadawała, ale sama mam taki problem ze swoja wiec naprawde nie wiem, co poradzic. Czekaj na to, cos się stanie. Ale na pewno powinnaś jej coś powiedzieć, zeby tak się do Ciebie nie zwracała, bo Ty sobie tego nie zyczysz.
    • miley0501 TU -> 16.06.13, 18:55
      Według mnie to nie jest przyjaciółka.
      Przyjaciele to dwie osoby które coś łączy, które sobie pomagają, doradzają, nie krytykują Siebie chyba, że coś denerwuje je w Waszym zachowaniu to wtedy tak. Ale, żeby ciągle krytykować bez przesady. To nie jest raczej prawdziwa przyjaciółka.!
    • lovesimsy Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 14.11.13, 22:19
      Czy to na pewno przyjaźń?!? Moja przyjaciółka, pomimo, że potwornie dużo gadam prawie zawsze mnie słucha, a poza tym jak ona tak ciągle Ciebie krytykuje to weź jej coś powiedz np. no nie wiem, coś nie miłego... zobaczymy jak się poczuje..
    • roswell Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 20.11.13, 18:48
      "Przyjaciółka" raczej nie traktuje Cię poważnie. Radzę zastanowić się nad sensem tej znajomości, bo być może tego sensu po prostu nie ma. Czasem lepiej jest się odciąć od znajomych, a szczególnie tych destrukcyjnych.
    • sarkastyczna Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 21.11.13, 16:15
      To nie jest prawdziwa przyjaciółka. Myślę, że jak powinnaś z nią porozmawiać i powiedzieć, że boli Cię jej zachowanie i jeśli nie ma zamiaru się poprawić to powinnaś jak najszybciej zerwać tą znajomość, bo przyjaźnią nie można tego nazwać.
    • gerda Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 21.11.13, 16:30
      Pff to nie ejst przyjaciółka na pewno. Ja przez pół życia męczyłam się z idnetycznym problemem. Od pół roku już się nie zadaje z tą osobą i moje życie jest lepsze o prawie 180 stopni. Nie obróciło się o całe 180 xd, bo niestety za długo byłam w tej toksycznej relacji i zostały mi urazy, np tj. nieśmiałość, niska samoocena i nawet depresja, brak wiary w siebie. ale nikt inny mnie nie krytykuje jak ona. inni są normalni. Też musisz się jej pozbyć, bo to na pewno ejst twój wróg nie przyjaciel. I owszem, robi ci coś złego. Znęca się psychicznie i pewnie też emocjonalnie. To nie ejst dla ciebie dobre ani zdrowe. Zostaw ją. Im szybciej to zrobisz tym lepiej i o wiele lepiej się poczujesz. to będzie wielka ulga. bezpieczniej się poczujesz i pewniej. nie musisz od razu znaleźć sobie kogoś innego ale ważne też byś nie była cały czas sama. na penwo kogoś znajdziesz i to napewno kogoś lepszego. jak ktoś cię nie szanuje to mówisz od razu papa i ch.j ci w dupe na drogę, nawet jak ten ktoś nie widzi swoich błędów. zauwasz że ona nawet jednego słowa krytyki nie przyjmie. mówisz tlyko ze ją ranisz, a ona wielce sie burzy. to są ludzie zwani wampirami energetycznymi. pewnie się czujesz przez nią wykończona i zrezygnowana. nie ma innej opcji. zostaw ją!!! nie am że nie tongue_out . na pewno będzie ci lepiej. trzymam kciuki wink. mówię ci z własnego doświadczenia. smile
      • gerda Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 21.11.13, 16:32
        gerda napisał(a):

        > Pff to nie ejst przyjaciółka na pewno. Ja przez pół życia męczyłam się z idnety
        > cznym problemem. Od pół roku już się nie zadaje z tą osobą i moje życie jest le
        > psze o prawie 180 stopni. Nie obróciło się o całe 180 xd, bo niestety za długo
        > byłam w tej toksycznej relacji i zostały mi urazy, np tj. nieśmiałość, niska sa
        > moocena i nawet depresja, brak wiary w siebie. ale nikt inny mnie nie krytykuje
        > jak ona. inni są normalni. Też musisz się jej pozbyć, bo to na pewno ejst twój
        > wróg nie przyjaciel. I owszem, robi ci coś złego. Znęca się psychicznie i pewn
        > ie też emocjonalnie. To nie ejst dla ciebie dobre ani zdrowe. Zostaw ją. Im szy
        > bciej to zrobisz tym lepiej i o wiele lepiej się poczujesz. to będzie wielka ul
        > ga. bezpieczniej się poczujesz i pewniej. nie musisz od razu znaleźć sobie kogo
        > ś innego ale ważne też byś nie była cały czas sama. na penwo kogoś znajdziesz i
        > to napewno kogoś lepszego. jak ktoś cię nie szanuje to mówisz od razu papa i c
        > h.j ci w dupe na drogę, nawet jak ten ktoś nie widzi swoich błędów. zauwasz że
        > ona nawet jednego słowa krytyki nie przyjmie. mówisz tlyko ze ją ranisz, a ona
        > wielce sie burzy. to są ludzie zwani wampirami energetycznymi. pewnie się czuje
        > sz przez nią wykończona i zrezygnowana. nie ma innej opcji. zostaw ją!!! nie am
        > że nie tongue_out . na pewno będzie ci lepiej. trzymam kciuki wink. mówię ci z wł
        > asnego doświadczenia. smile



        * mówisz tylko że CIEBIE rani wink
    • karolinka20 Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 23.11.13, 14:32
      Wredna. Miałam podobną sytuację. Przestań się z nią przyjaźnić, i to szybko!
    • kitka24 Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 02.01.14, 19:53
      moja przyjaciółka, a tak właśnie przyjaciółka mojej przyjaciółki ciągle mi dokucza. jesteśmy cztery dziewczyny, które wszyscy odrzucają więc jesteśmy zdane na siebie i ta co mi dokucza teraz jest w takiej "parze przyjaźni" z moją starą przyjaciółką, a ja jestem z tą przyjaciółką tej co mi dokucza. para przyjaźni czyli kilka osób , które są przyjaźnie nastawione do siebie. i tak. mam jej dość!! jest moim drugim w kolejności wrogiem. pierwszy to taka Kaśka. normalnie potwór!! ta moja zła przyjaciółka jest też drugim wrogiem tej mojej pary przyjaźni. i im bardziej ja odrzucamy tym bardziej na nas napada!! czasami też łączymy się by postawić się przeciw Kaśce lecz ona ma przewagę nerwową i Kaśkową. strach gdy się na nią patrzy. nie znalazłyśmy jeszcze sposobu na uniknięcie tego. ona też doprowadza nas do płaczu lecz nie płaczemy. piwo
    • zjemciebie Re: Moja przyjaciolka mnie doprowadza do placzu.P 03.01.14, 11:30
      Hmm... Ty się jeszcze pytasz, czy to Twoja przyjaciółka? Konstruktywna krytyka jest jak najbardziej w porządku, ale to, co ona robi, to najzwyklejsze w świecie gnębienie - wiem, co mówię, bo... Sama miałam kiedyś podobną sytuację i odkąd zerwałam z nią kontakt, krótko mówiąc, rozwinęłam skrzydła smile
Pełna wersja