biedronka983
28.07.13, 17:47
Cześć. Poznałam pewnego chłopaka na imvu, miałam wtedy strasznie problemy w rodzinie. Szukałam wsparcia. Mi zależało tylko, aby się wyżalić i tyle. Ale nagle nasz kontakt się tak "powiększył" ciagle gg, skype, czy smsy. Każda wolna minuta razem. Piękna przyjaźń. Nagle jego kuzyn mi kilka msc powiedział,że mnie kocha.. ale to dziwnie, przez kabelki? Zwłaszcza,że on mieszka w Angli ja na Mazurach. Jak pisałam wyżej chciałam się tylko wyzalić, ale po wczesniejszych znajomościach w internecie mam uraz do dawania swoich danych prawdziwych. Dodałam sobie rok życia, i dałam nie swoje zdjecie. Planowaliśmy wspólne spotkanie, ale ja i on myśleliśmy tak naprawdę,że to nie wypali. Przyjechał na Mazury, ma do mnie dwie godziny. Powiedział,że mogą jego do mnie przywieść. Strasznie chce się z nim spotkać, strasznie mi na nim zależy, ale jak powiem prawdę... stracę go już na zawsze.. jak mówiłam szukałam kogoś do wyżalenia, nie do znajomości, ale wyszło jak wyszło. teraz ciągle płacze jaka ja głupia jestem. Ale cóż, ja ani ładna, to czym się chwalić. Po tych urazach w necie, nie umiałam zaufać. A kiedy zaufałam było za późno, odkręcić z tym zdj i wiekiem. Powiedzieć prawdę i go stracić, czy iść w to dalej? Strasznie chce go zobaczyć, ale wiem,że i tak się nie spotkamy.. jak powiem prawdę.. i jak będę kłamać dalej..