początki w liceum

14.09.13, 18:25
Hej smile Moje pytanie skierowane jest do pierwszoklasistek z liceum oraz do starszych którym liceum jest już nieobce wink. Mianowicie czy dajecie sobie rade z nauką? Nie wiem czy u was też tak jest, ale u mnie mimo, że niedawno zaczął się rok szkolny to nauki jest już sporo. Pewnie to dlatego, ze wybrałam najlepsze liceum w mieście. W gimnazjum nie miałam problemów z nauką. Byłam nawet dwukrotną finalistką konkursów przedmiotowych ( z historii i biologii). W liceum wybrałam profil bio-chem i czuję, że sobie nie radzę sad Na chemii czuje się jak jakaś kretynka. Mam spore braki po gimnazjum, co jest dziwne bo chemię zawsze umiałam uncertain Może przez wakacje wyleciała mi z głowy.. Przez to zastanawiam się nad zmianą profilu na mat-fiz. Tylko czy z fizyką nie byłoby tak samo? Do tego na ang jestem w średniozaawansowanej grupie ( podział na podstawie egzaminu gimnazjalnego), ale czuję, że tam nie pasuję. Połowy słówek nie rozumiem. Jak myslicie przyzwyczaję się do tego? Czy może mysleć o zmianie szkoły np. na technikum? Czego bym nie chciała, bo marzy mi się medycyna, ale pewnie są to tylko marzeniasad
    • loczek151 Re: początki w liceum 15.09.13, 12:40
      Jestem w podobnej sytuacji, tyle, że jeszcze nie mam tak dużo nauki. Też czuję moje braki z chemii (również jestem na biol-chemie), ale myślę, że dam radę. Po prostu musisz się przestawić na naukę na większych obrotach. W gimnazjum było trochę nauki, ale do liceum szłam z nastawieniem, że tej nauki było znacznie więcej. Myślę, że jeśli naprawdę chcesz iść na medycynę, musisz sama nadrobić zaległości z gimnazjum, uczyć się na bieżąco i skorzystać z korepetycji. Moim zdaniem nie ma sensu przepisywać się do mat-fiz bo tam nauki jest najwięcej. A technikum? zastanów się, czy chciałabyś uczyć się rok więcej tylko dlatego, że masz chwilę załamania na początku. Co do angielskiego to nie masz się czym przejmować. To że nie znasz wszystkich potrzebnych słówek, nie znaczy, że nie umiesz. Nikt nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego. Moim zdaniem powinnaś zostać w swojej klasie i pokazać, że dasz radę.
      • paulina3678 Re: początki w liceum 15.09.13, 15:23
        no na korki mnie niestety nie stać sad Jednak mam nadzieję, że sama nadrobię zaległości. Z tą chemią chyba nie jest jednak tak źle jak myslałam, bo wczoraj z ciekawości zrobiłam sobie test diagnostyczny z chemii po gimnazjum i miałam 91% więc chyba cos tam jednak pamiętam smile zycze ci powodzenia w nadrobieniu tych brakow chemii. Damy radę obydwie smile
    • lucette Re: początki w liceum 26.09.13, 21:29
      poradzisz sobie smile jak każdy będący w pierwszej klasie i chcący coś osiągnąć. na biol-chemie nauki jest najwięcej i najciężej. skupiaj się na przedmiotach, które zdajesz na maturze, nie zaprzątaj głowy historią, geografią itd. liczy się wiedza do matury. zawsze możesz skorzystać z korepetycji jeśli coś będzie nie jasne. nie poddawaj się, tysiące ludzi mają takie myśli jak Ty wink

      ja jestem na mat-fizie, 5 matematyk, jedna fizyka. jak narazie nie jest ciężko. systematyczna nauka i pozytywne nastawienie.
    • ellen100p Re: początki w liceum 27.09.13, 13:39
      Jeśli naprawdę marzysz o medycynie, to zrób wszystko żeby te marzenia spełnić!
      Ja jestem w 2 klasie na bio-chemie i nie żeby coś, ale to jest dopiero orka. Teraz moje narzekanie na 1 klasę wydaje mi się po prostu śmieszne. Haha ale przywykniesz big_grin
      Co do angielskiego to te słówka, których nie znasz, zapisuj sobie i się ich ucz w wolnym czasie - na pewno się przyda smile
    • dream_girl Re: początki w liceum 27.09.13, 17:37
      Ja chodzę drugi rok do liceum 4letnigo. Wybrałam sekcje dwujezyczna z hiszpańskim, dlatego trwa cztery lata. W klasie zerowej, miałam 18h hiszpanskiego w tygodniu.
      Na początku miałam problemy z zaaklimatyzowaniem sie.
      Mimo, ze miałam tylko piec przedmiotów, miałam 3 zagrożenia. Z matematyki, ktora nigdy nie sprawiała mi problemów. Z polskiego, z którego zawsze miałam 3/4. No i z angielskiego, co było moja osobista porażka, gdyż pisalam matury rozszerzone na 98% każda. Moj tata jest tłumaczem przysięgłym, więc to wgl juz było straszne. Wyszłam z każdego. Z matmy na 2, polski i angielski 3( pierwszy smestr) w drugim z polskiego dobilam do 4rki!
      Tez chodzę do najlepszego liceum w moim mieście. Co wiecej, do tak zwanej wylegarni hipsterow. Wiem, jakie to trudne. Pójście do tej szkoły utrudniał mi moja ex najlepsza przyjaciółka. Jak chcesz, to opowiem Ci o tym, ale juz na priv.
      Morał jest taki. Nie rezygnuj. Chcesz isc na medycynę, to pójdziesz. Każdy ma z czymś problemy. Jezeli nie mozesz sobie z czymś poradzić to weź korki. Jezeli Twoich rodziców na to nie stać to trudno, popros kogos o pomoc albo sama usiądz i zakuj. A z angielskim jest tylko jedna rada. Musisz sie uczyć do przodu w takim raze, zeby wiedziec o co chodzi. Wiesz jak kasie nauczyłam angielskiego? Nie dzięki szkole, w żadnym wypadku. Ona mnie cofala. Dzięki temu, ze usiadlam i ryłam. Ojciec mnie pytał. Teraz? Teraz mowie biegle w 2 językach angielskim i hiszpańskim, z czego w tym pierwszym praktycznie perfekcyjnie. Uczę sie tez niemieckiego. Nie poddawaj sie.
      Powiem ci cos, nienawidzę sie uczyć. Dla mnie to tragedia. Ale bez tego nic nie zrobisz.
      Dasz radę smile
    • 7391 Re: początki w liceum 27.09.13, 17:53
      Jestem w techniku i ty myślisz że jak się przepiszesz do technikum to będzie ci łatwiej ? hahah . Moja koleżanka zrezygnowała z lo ale technikum i żałuj je b ma raz więc materiału , zwykłe przedmioty , rozszerzone i jeszcze zawodowe . Jestem obecnie w drugiej klasie technikum i szkole siedzę d 8 .00 do 16 .00 zazwyczaj . Materiału jest trochę wiec .
    • tanya155 Re: początki w liceum 27.09.13, 18:30
      Ja teraz jestem w 3 klasie LO (może jest inna podstawa programowa, ale niektóre rzeczy są niezmienne). Nauczyciele w 1 klasie zawsze bardziej gonią, żeby uczniowie nie weszli im na głowę i wzięli się do porządnej roboty. Poza tym, wierz mi, matura tuż, tuż. Pamiętam jak jeszcze niedawno sama byłam w pierwszej klasie, a teraz już klasa maturalna. Co do braków po GP... Chyba nie ma w PL ucznia, który by ich nie miał. Też miałam problemy na angielskim, bo miałam spore braki, a trafiłam na bardzo wymagającą nauczycielkę, ale teraz jest już ok i szczerze mówiąc, to jestem zadowolona, że tak się to rozwinęło, bo zmotywowało mnie to do roboty. Jeśli faktycznie czujesz, że sobie nie radzisz, to technikum niewiele ci da, bo tam jest jeszcze więcej nauki (przedmioty maturalne + zawodowe, to tak jakbyś miała później 2x maturę!). Niestety nie mam zbyt dobrych wiadomości, co do ilości nauki... Będzie gorzej... Ja na dzień dobry w 2 tyg września miałam 2 sprawdziany, a teraz mam ich za sobą dużo więcej. Dodatkowo w 3 klasie są zdawki przedmaturalne, więc radzę się uczyć, bo prędzej czy później to, czego się nie nauczyło, człowieka dopadnie smile Aczkolwiek nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Kiedy się już wdrożysz i poznasz nauczycieli, będzie znacznie łatwiej. Będziesz wiedziała czego mniej więcej się spodziewać, czego unikać i na jakie rzeczy kładą nacisk. Na pewno sobie poradzisz! Życzę powodzenia i trzymam za cb kciukismile
      • tanya155 Re: początki w liceum 27.09.13, 18:35
        PS Jeśli nie rozumiesz materiału, to idź do nauczyciela od danego przedmiotu. Chyba we wszystkich szkołach jest coś takiego jak "godziny karciane" nauczycieli. Myślę, że jeśli nauczyciel zobaczy, że się starasz i chcesz zrozumieć, będzie lepiej na cb parzył, niż jeśli od samego początku posypią ci się pały i 2. Szczególnie, że rzeczona chemia jest jednym z przedmiotów wiodących na twoim profilu wink
    • bogdanek_14 ;) 27.09.13, 21:10
      Nic się nie bój !
      Jestem w II klasie LO, więc wiem czym jest nowa podstawa programowa... Masakra, ale chyba Ty jeszcze nie masz tak jak ja, czyli po 6 godzin przedmiotów rozszerzonych .. ? Ja w I klasie starałam się być dobra ze wszystkiego i nawet mi się to udało (4.83), ale w tym roku muszę o tym zapomnieć. Niestety Minister Edukacji postanowił wprowadzić zmiany teraz i nic na to nie poradzimy, musimy się z tym pogodzić. 6 godzin biologii i 6 chemii potrafi dać w kość, tydzień po tygodniu sprawdziany, a nauki codziennie kilka stron zapisanych notatek ... Ja czasami się zastanawiam, co ja tam robię .. Oceny nie są jakieś kolorowe, ale powiem Ci coś ważnego, co mówi zawsze moja nauczycielka od łaciny : Nie można się skupiać na wszystkim ! Trzeba ustalić sobie priorytety i wg nich ustawiać plan i realizować go. Nie można być najlepszym ze wszystkiego. Lepiej być mistrzem w jednej dziedzinie. To, że koleżanka radzi sobie ze wszystkim, nie oznacza, że Ty się nie nadajesz do tego i że źle wybrałaś ! Nigdy tak nie myśl ! Ja tak robiłam, ale ktoś mi uświadomił, że to do niczego nie prowadzi. Dasz radę, tylko się skup i znajdź jakiś sposób, który ułatwi Ci naukę, np.zakreślacze albo mapy pamięciowe. Poszperaj w weekend w internecie i znajdź coś dla siebie, a na pewno na tym zyskasz ! Powodzenia ! wink
    • maaryjane Re: początki w liceum 27.09.13, 22:28
      też jestem teraz w 1 klasie liceum, czasami na lekcjach nie ogarniam co sie dzieje jak mówimy o czymś z gimnazjum, chociaż skończyłam je z dobrymi wynikami. teraz są takie powtórzenia i tak dalej, ale przecież potem będą testy i kartkówki z bieżących tematów, będą określony materiał do nauczenia się, wiec spokojnie. moja pani od historii w gimnazjum zawsze powtarzała, że lepiej jest być najgorszym uczniem w dobrej szkole, niż najlepszym w słabszej. nie oczekuj, że będziesz miała same 5 jak w gimbie. smile
    • zmierzchowka Dobre rady 28.09.13, 11:31
      Jagna nie pierdziel -_-
    • mella0808 Re: początki w liceum 28.09.13, 12:50
      zawsze ciężko jest się przestawić z gimnazjum na lo, zresztą na technikum też. W większości gimnazjów poziom jest strasznie niski, ponieważ są różni uczniowie i trzeba dopasować poziom do tych, za przeproszeniem, największych idiotów. Ja jestem w 2. klasie LO z rozszerzonymi matematyką, informatyką, angielskim i geografią i z jednej strony jestem zachwycona, że skończyła mi się już biologia, fizyka i chemia, ale z drugiej ilość materiału z pozostałych przedmiotów jest i tak wielka. Jeżeli już serio chciałabyś się przepisać na mat-fiz, to właśnie fizyka jest ciężka, ale przedmioty, których nie zamierzasz zdawać na maturze, lepiej jest traktować na zasadzie "Byle do końca lo jakoś dotrwać" (ja mam tak z geografią). Większym problemem (dla większości, bo ja zapamiętuję prawie wszystko z lekcji) jest matematyka. Bo rozszerzenie to już nie jest takie prościutkie, w każdym razie w porównaniu do materiałów z gimnazjum, to jest wielka różnica.
    • inaaaa Re: początki w liceum 28.09.13, 23:47
      Skoro w gimnazjum tak dobrze dawałaś sobie rade to w LO też sobie poradzisz. Pierwsza klasa jest najtrudniejsza, bo trzeba sie przyzwyczaić, że nauczyciele więcej wymagają, nie są tak pobłażliwi. Dasz radę, głowa do góry big_grin
Pełna wersja