Anoreksja i bulimia

22.12.13, 20:53
Witam,
Czy zetknęłyście się może z jakąś z tych chorób?
Co sądzicie na ten temat i jak to się u was zaczęło?
Jeśli ktoś chciałby prywatnie popisać o tym, w profilu jest mój nr GG zapraszam smile
    • inaaaa Re: Anoreksja i bulimia 22.12.13, 21:29
      Ja na szczęście nie mam ani jednej z tych chorób, ale to jedne z cięższych chorób, wbrew pozorom.
    • koralina94 Re: Anoreksja i bulimia 22.12.13, 23:34
      Nie zetknęłam się z żadną z tych chorób, ale myślę, że coraz więcej młodych osób ulega presji społeczeństwa i kończy się to tak, a nie inaczej.
      To bardzo wyniszczające choroby, nikt nie zasługuje, żeby dać się złapać w takie sidła.
    • greeneyed Re: Anoreksja i bulimia 27.12.13, 16:40
      Nie choruję ani nie znam nikogo osobiście, kto zmagałby się z takowymi problemami, aczkolwiek uważam, że w dzisiejszych czasach jest przerysowany model idealnego wyglądu, przez co młode dziewczyny wpadają w anoreksję, bulimię etc. Naprawdę smutne jest to, że dla coraz większej ilości ludzi najbardziej liczy się wygląd, modne ciuchy, a nie to, co człowiek ma w środku.
    • ryszardama Re: Anoreksja i bulimia 21.08.14, 11:56
      Nie...bezpośrednio aż tak styczności z tymi chorobami nie miałam. Za to po fakcie dowiedziałam się, że moja przyjaciółka wpadła prawie w anoreksję. Czasem ciężko jest takie rzeczy zauważyć w natłoku codziennych spraw.
      Czytałam także całkiem sporo książek na ten temat, więc nie jest mi on obcy.
    • milejdi Re: Anoreksja i bulimia 10.09.14, 14:22
      Ciezki temat.
      Nie wierzcie nikomu, kto z piana na ustach krzyczy, ze za wszystko winny jest swiat mody i anorektyczki na wybiegach. ED to ciezki i zlozony problem, wiele powodow, wiele przykrych sytuacji, dotykow, mysli, ktore do tego prowadza..i sa to o wiele powazniejsze mysli niz zwykle kompleksy nt chudego tylka u modelek.
      Do tego czesto dochodzi depresja, border, chad, leki, fobie, ciezko jest zyc wtedy takiej osobie w spoleczenstwie, ktore jest pierwsze do obwiniania i szukania winnych i bagatelizowania mysli i problemow innych osob.
      Jesli ktos ma taki problem- mowie o powAAznej sytuacji, nie o wannabe anorexic, dziewczynce piszacej slitasne listy do przyjacioleczki Any- niech idzie do psychiatry i sie tego nie wstydzi. Nie ma czego. Lekarz jak kazdy inny i jest od tego, by pomoc i leczyc, jak kazda inna chorobe.
Pełna wersja