gufi27
15.04.14, 16:18
Witam. Mój kot w niedziele wieczorem przykustykal do domu. Nie wiem co zrobił. Strasznie boli go tylnia lewa lapka

nie staje na niej ma ja w gorze jak skacze po domu. Strasznie go chyba boli bo mialczy okropnie

jak staje to delikatnie ja opuszcza ale nie dotyka ziemi bo go boli jak nia ruszy albo sie ja dotknie

Wczoraj moja mama dzwonila do wet i mówił ze jesli zlamanie to musze jechac 60km bo on nie moze nic zrobil i jest to dosc kosztowne

ale chyba nie jest zlamana skoro ja puszcza gdy stoi

wlekl by ja chyba po ziemi tak ? Nie znam sie na tym. Truje im od wczoraj zeby jechac do wet niech oceni co jest i jakos mu pomoc ale to pierwszy kociak ktorego mamy w domu i tata jest zdania ze kot ze wszystkiego wyjdzie a mama tez sadzi ze mu minie. Podawalam mu troszke apapu na bol. gdy sie kladzie i wstaje strasznie mialczy i syczy ;/ je normalnie podaje mu miske wstaje tylko do kuwety gdy go glaszcze mruczy i wgl nastroj mu sie nie zmienil tylko martwi mnie ze go tak boli